shida Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 ayshe napisał(a):znalazlam u shado 4 kleszcze:onfire: .wbite,ruchawe i malutkie :placz: . rany teraz zejde na zawal:grab: .ma 2 obroze[preventic noszony 4 miechy przez innego psa,sabunol]i 3 tyg temu byl kropiony[obsunelam sie tydzien].na chicie zero. dziadek nie przezyje babeszjozy:placz: :placz: .boszsz ale sie o niego martwie:-? :cry: . ayshe trzymaj sie - pamietasz co mi mowilas jak weekendowo panikowalam bo u whoo byl taki koszmarnei opity ? ze babeszja jak jzu to tak niespodziewanie jest :eviltong: i ze to zawsze tak nagle - a nie od kleszcza ktorego sie znalazlo :angryy: :evil_lol: tak ze trzymaj sie i badz dobrej mysli ;) shado jest dzielny - juz sie kilka razy wywinal z trudnych sytuacji wiec i tym razem sie nie da :diabloti: ups znikam bo nie dojade po ciebie :cool3: Quote
shida Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Lara napisał(a):Pewnie juz wiecie ale ja wlasnie odkrylam, ze w hurtowni sa obroze przeciwpchlowe Preventic (jakies 27zl). Dzialaja 4 miesiace. Polecam w polaczeniu z czyms w spot-on. Moje psy - a zwlaszcza jeden bialas - potwornie zawsze przyciagaly kleszcze... a teraz nieeeeeee :p prawie nic. Do jakiegos czasu ten preventic mieli tylko weci, jak milo, ze mozna je kupic teraz taniej w hurtowni :cool1: no chyba w tym roku sie pojawily :) w kazdym razie od wiosny sa na pewno :p podpytam beate moze tez zmieni u shado ? ja testuje na whoo - koszmarny zapach na poczatku...:shake: ale na razie jest ok... :roll: Quote
Romas Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ja trzymam sie obrozy Kiltex ,wydaje mi sie najlepsza .Ale jakbys nam Shida kupila sabunol do zakraplania na kark dla jednego psa na 15 kg to byloby super.Forse oddam w sobote .Ide do dentysty ,modlcie sie za mnie :-) Quote
mch Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Shado to twardziel , byle kleszcz go nie załatwi . a cz wiecei moze jak to jest teraz z preventicami ? ja stosowalam u rudej na nużyce swego czasu , potem juz jako antykleszczówke ,ale te 1,5 roku temu tam bylo wyraźnie napisane ze nie sa one odporne na wode ! a teraz znajoma mówila ze wet ja namawial na nabycie w/w dla psa i podkreslal ze jest wodoodporna :crazyeye: . inna sprawa ze nasz wet mówi ze z tą wododpornościa wszelakich takich obrozy to ...... do konca on nie wierzy w te zapewnienia . Quote
lizka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 I my trzymamy kciuki za shado! (ale i tak bedzie dobrze:eviltong: ) Ja ostatnio wziełam na cały dzien psiura do Tyńca - po powrocie przeglądanko i ponad 30 kleszczuchow wyciagniełam :mad: a zakroplony i w obrozy :angryy: :roll: 2 opite znalazłam za to na podłodze :roll: Od kilku dni nie ma nic, zmienilismy obroze i moze przez to, choc szczerze mowiac watpie juz w duza skutecznosc tych wynalazkow Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 dzieki wszystkim:loveu: . nooo wiec nocke mialam z glowy:roll: .po prostu mam maksymalna schize. preventic u mnie sie nie sprawdza:shake: .do tej pory znajdowalam na dywanie zasuszone trupki ,w zeszlym roku znalazlam u shado jednego opitego,u chity-zero.a tu nagle taki hurt:angryy: ....:shake: .nie bardzo moge o czymkolwiek myslec tylko o tym jednym.:roll: . Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 a najlepsza na przeszkodach dzisiaj byla...........gosia z szira:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
agis Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Niefajnie z tymi kleszczami :shake: Ale wujcio Shado twardy jest, nie da sie :loveu: Mam glupie pytanie :cool3: Gdzie dzisiaj sa zajecia? Quote
Szira/Gosia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 ayshe napisał(a):a najlepsza na przeszkodach dzisiaj byla...........gosia z szira:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Śmiej się Śmiej:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :angryy: Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 agis napisał(a):Niefajnie z tymi kleszczami :shake: Ale wujcio Shado twardy jest, nie da sie :loveu: Mam glupie pytanie :cool3: Gdzie dzisiaj sa zajecia? jak sie da to juz go nie bedize-nie ma szans-dlatego tak panikuje:placz: . na polach mloteczku:diabloti: . Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Szira/Gosia napisał(a):Śmiej się Śmiej:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :angryy: no co?kluseczka..."to ja moze pojde do samochodizku?mamcia ide do plecaczka...:oops: "...."przez kolo sie nie skacze...nie skace...aaaaaa.....przetaszczyl brutal mamcia"...i takie tam...w usmie zabawne-dobrze ze ja mam to za soba :evil_lol: .uffff.naprawde jestem szczesliwa. Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 aaaaa przyjechal moj malzowinek z jakims dziiiwnym dunczykiem.:cool1: .chicie od razu pan dunczyk sie nie spodobal-ominela go lypiac spode lba.wiec praca dzisiaj na treningu powinna pojsc fajnie:diabloti: skoro chitanga juz znielubila pozorancika:evil_lol: .rrrany jak sie ciesze ze wreszcie trening bo moze troche odreaguje shadowskiego:roll: Quote
shida Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Romas napisał(a):Ale jakbys nam Shida kupila sabunol do zakraplania na kark dla jednego psa na 15 kg to byloby super.Forse oddam w sobote heh .... za pozno napisalas :shake: ja dlatego tak na czerwono by bylo widac ze trzeba netowo dac znac w poniedzialek:mad: a dzis to tylko juz telefonem :diabloti: - numerek podalam... :cool3: bo ja o 7 to juz bylam poza domem :eviltong: wiec nie mialam dostepu do netu :lol: bo my sobie dzis rano zrobilysmy prawie aglity :roll: tulen...kladka... skoki przez male i duze przeszkody... wlazenie na palisade (czy jak to sie nazywa:razz: ) ..skakanie przez kolo... i.. aport przez metrowek i przez palisade :placz: :cool1: :placz: i no... zajefajnie bylo :loveu: :angryy: zalezy dla kogo oczywiscie - whoo szczesliwa a ja wkurzona bo powrot z aportem jest "awykonalny" :roll: .... ps mlej zabawy dla chitangi - odreaguje dzisiejsze skakanie :evil_lol: Quote
Romas Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Oooo ,spozniłam sie :-( No trudno to usmiechne sie nastepnym razem po ten Sabunol.Ja juz prawde mowiac nie wierze w te wszystkie odstraszacze ale na wszelki wypadek bym Zuzie zakropliła.Choc mam wrazenie ,ze ona poprostu raz do roku ma babeszje bez wzgledu na to co jaj klade na skore.W zeszlym roku byl Sabunol na zmiane z preventikiem i te z byla chora.W jeszcze zeszłym Frontlaine takie i taki ,tez nie pomoglo.W tym roku obroza ,tez kicha.Poprostu przesklenstwo na nas ciazy . A ja przezyłam wizyte u dentysty i mam euforie ale w poniedziałek czeka mnie wyrwanie zeba ,moze nie bede o tym myslec. W celu niemyslenia o zebie poszłabym na slady , wiec pytam grzecznie gdzie w sobote ???? Quote
Ivonna70 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Witam. Odpowiem,bo sie orientuje w temacie. Przyjechal pozorant z Danii.Razem z Uwe prowadza trening Ayshe.Pozorant ma zaplacone za prace rowniez w weekend.Sladow w ten weekend nie bedzie. Ayshe byla szczesliwa ze jej TZ wrocil.Szczescie trwalo krotko.Maja ostry trening. Shado nic nie bedzie.Wierze w to bardzo mocno.Tak mocno jak uwielbiam tego psa. Za to wszyscy maja dosc Ayshe,ktora chodzi i zrzedzi ze Shado umrze na babeszje. Pierwszy raz mam cieplejsze uczucia do Uwe.Wymeczona Ayshe jest nieco mniej zrzedliwa. Quote
Glonek Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ivonna70 napisał(a): Pierwszy raz mam cieplejsze uczucia do Uwe.Wymeczona Ayshe jest nieco mniej zrzedliwa. Niestety tylko NIECO. :razz::cool3::evil_lol: Quote
Szira/Gosia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ivonna70 napisał(a): Za to wszyscy maja dosc Ayshe,ktora chodzi i zrzedzi ze Shado umrze na babeszje. Zgadzam się z Tobą w 100%:loveu: :loveu: :loveu: wczoraj na ten przykład 3 razy musiałam wysłuchać że Shado będzie miał babeszje i umrze:mad: i że już miejsce na pochówek trzeba szukać:mad: najpierw w samochodzie , później jak opowiadała Agnieszce od Heki no i oczywiście Marcie:eviltong: AAAAAAAAAi sobie przypomniałam że jeszcze słuchałam w samochodzie w drodze powrotnej:eviltong: (to 4 razy) i dzisiaj:eviltong: zrzęda z niej pierwszej klasy:loveu: :loveu: :loveu: Quote
ayshe Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 o zeszsz wy judasze zatracone...:mad: :eviltong: ja zrzedliwa?wrrrr.ja jestem MILA.zapamietac sobie:mad: :mad: :mad: :diabloti: . shado na razie zyje.:morning: ale schodze na zawal caly czas. pozorant taaaakie osbie.dobrze ze kumam ten ich popaprany jezyk ,zreszta po angielsku tez szwargoli.... uwe jak zwykle bosssska wredny:loveu: .przywiozl mi filmiki z psiurami moimi i wogole.zreszta nooo wieeeecie .....:roll: :oops: ....dobrze ze przyjechal:razz: Quote
agis Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 ayshe napisał(a):o zeszsz wy judasze zatracone...:mad: :eviltong: ja zrzedliwa?wrrrr.ja jestem MILA.zapamietac sobie:mad: :mad: :mad: :diabloti: . shado na razie zyje.:morning: ale schodze na zawal caly czas. pozorant taaaakie osbie.dobrze ze kumam ten ich popaprany jezyk ,zreszta po angielsku tez szwargoli.... uwe jak zwykle bosssska wredny:loveu: .przywiozl mi filmiki z psiurami moimi i wogole.zreszta nooo wieeeecie .....:roll: :oops: ....dobrze ze przyjechal:razz: Pewnie, ze dobrze :evil_lol: Przynajmniej Tresser zostal "wybiegany" :cool3: ;) co widac bylo na zajecich :diabloti: Quote
ayshe Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 :eviltong: no zostalam wybiegana.ja was nie chce martwic ale punktacja regulaminu napisanego przez uwe jest taka ze tez sie wybiegacie:roll: :evil_lol: . dziecko mi sie czyms przytrulo albo co i musze isc z nia do konowala..wiec grupa emerycka ma dizsiaj wolne:(. shado jeszcze bez babeszjozy.nocke mialam fajoska-sprawdzalam czy shado nie ma goraczki i do tego doszla jeczaca kaska i marudzaca ze ona zadnego lekarstwa nei wezmie.boszsz. Quote
GoskaS Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Witam . Nie wiem na ile to skuteczne, ale sprobowac mozna.Na kleszcze ponoc pomagaja - krople eukaliptusowe , trzeba zakroplic miedzy uszami i u nasady ogona.Nie sprawdzalam jeszcze bo dopiero dzis kupie .Ponoc jest to stary , sprawdzony sopsob.Pozdrawiam Goska & Poker Quote
ayshe Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 gosia-dzieki.nooo ja wszystkiego chetnie sprobuje-coz nie zaszkodzi.moge sie posunac rowniez do latania z patelnia lub bejsbolem i okladania kleszczy:roll: :mad: :lol: . na treningu bylo....meczaco:cool1: . kaska dostala lekarstewko ktorego nie chce brac wiec bejsbol sie wogole przyda:mad: .tak to sie wlasnei konczy niekontrolowane spozycie lodow w ilosciach hurtowych:roll: .bo oczywiscie mnie sie nie slucha-pooo coooo:angryy: . shadowski nadal zyje:razz: . Quote
ayshe Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 naszlo mnie na wspominki i wygrzebalam zdjecie chitangi w jej poprzednim "domu".moje biedne surykatki:shake: ...jej mina jak ja "pancia"dorwala do zdjecia mowi wszystko:angryy: .i ta ochydna smierdzaca siersc pod ktora byl maly i baaardzo chudy suniek Quote
ayshe Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 a tak wyglada obecnie przytrzymanie surykata do zdjecia:diabloti: :loveu: oraz typowy obraz surykata latajacego jak czub z pilka/patysiem/listkiem/czymkolwiek w gebie:roll: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.