Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawiałam z Bajka...

Supełek miał ciężką noc . Znowu pojawił się ciężki oddech i chwilowe duszności. O piątej rano Bajka B już się ubierała ,żeby z nim do weta na nocny dyżur jechać, ale się uspokoiło. Po południu do przyjeżdża do Supełka pand doktor... zobaczymy co powie.
Dzisiaj jedziemy w odwiedziny do Supełkia to pewnie przywieziemy trochę dobrych zdjęć maluszka i mam nadziej ,że również dobre wieści.

Posted

Stan Supełka jest ciągle niepewny.Tak jak pisała Julia cała noc ciezko oddychał i charczał..Nie zmruyzłam oka,bo co chwilke sprawdzałam czy wszystko w porzadku.Tak sie denerwowałam,ze o 5 rano gotowa byłąm z nim gnac do jakiegos weta.Stwierdziłąm jednak,ze najlepiej poczekac na naszego,tym bardziej,ze rano Supełek juz nie charczał tak i oddychał lepiej.
Doktor powiedział,ze robale tak zjadały małego,ze sa w ukłądzie oddechowym i larwy,które sie przedostały do płuc utrudniaja mu oddychanie.W kazdym razie o to chodzi,bo doktor bardziej fachowo mówił.Mały ma tez stan zapalny układu oddechowego.Kiedy mały lezy larwy bardziej utrudniaja mu oddychanie,niz kiedy sie porusza,dlatego w ciagu dnia jest lepiej..
Julia miała okazje sie przekonac jak bardzo jest chudy..Kiedy brała go na ręce by doktor go zbadał zapytałą mnie czy jak go dotknie to mały sie nie złamie.

Pocieszajace jest to,ze Supełek ma ,,serce jak dzwon,,-tak powiedział doktor.

Rano jutro mały znowu dostanie kolejny ,silny lek na odrobaczenie:MILBEMAX-lek przeciwpasozytniczy o szerokim spektrum działania..

Supełek bierze tez nadal antybiotyk 2 razy dziennie.We wtorek jedziemy do kliniki na kolejne badanie.

Walczymy o zycie maluszka i ja i wet i mam nadzieje,ze sie uda..Choc na odchodne doktor powiedział coś co mnie troche zdołowało.Zapytałam o specjalistyczne badania,a wtedy wet powiedział,ze musimy poczekac ,az mały stanie na tyle na łapy,ze bedziemy mieli pewnosc,ze wogóle bedzie zył..

A ja czuje,ze przede mna kolejna bezsenna ,nerwowa noc.mały śpi i juz makabrycznie charczy i sapie..

Posted

Byłam w odwiedzinach...

Supełek na zdjęciach wygląda na dużo większego i lepiej odżywionego niż na żywo... Gdyby nie futerko to by wyglądał jak szkielet naciągnięty skóra... Aż strach go na ręce wziąć bo ma się wrażenie , że się rozsypie w rękach... To strasznie... Supełka po prostui pasożyty zjadają od środka ... Trzeba szczególnie uważać w jego przypadku bo każde odrobaczanie jest groźne przy tak wyniszczonym organizmie :shake::shake::shake: Jak można do takiego stanu doprowadzić szczeniaka... nigdy tego nie pojmę i nie chce pojąć....:-(

Mamy fotki wrzucę później bo dopiero niedawno do domu dotarłam.

Posted

:shake:.Te larwy są straszne. One mogą dotrzeć wszędzie. Malutki, trzymaj się, długa droga przed tobą.

Posted

Noc minęła ... ciężko . Dopiero nad ranem charczenie i sapanie troszkę się uspokoiło. Ani Bajka , ani Supełek prawienie nie spali ... Dzisiaj dostał kolejny preparat na odrobaczenie , może ten mu bardziej pomoże... z tymi larwami w płucach to nie żarty...

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...