Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko sorry ale byłam przy tej całej sytuacji i niestety nawet forma załatwienia bardzo mi sie nie podobała ,jesli tak od niechcenia przy wypełnianiu formularza ,pani pyta co pieskowi jest ,ona odpowiada ze padaczka to przeciez normalna osoba rozesmiała by sie jej w twarz...eutanazja z powodu padaczki? smiechu warte ...nie zmienie zdania na ten temat ,ta pancia pieska w krótkiej wymianie zdan stwierdziła ze on sie meczy bo siedzi 12 godzin sam i sąsiedzi narzekają i do cholery to był główny powód , a nie ze pies ma padaczke ,jestem zła na samą siebie ze nie zareagowałam mocniej ,zaden lekarz który ma jeszcze w sobie odrobine moralnosci nie zrobiłby eutanazji z tego powodu , piesek był naprawde zadbany i piękny.Zreszta ja moze w innym kregu ludzi sie obracam gdzie takie obrzydlistwo nie jest tłumaczone tylko nazywane po imieniu.Aga i nie tłumacz lekarzy tam pracujacych ,bo do mnie to i tak nie trafi...idealistka ze mnie

Posted

makulka napisał(a):
Sorki za ta małą .......w poscie wyzej:p

Dalej nie otrzmałam numeru konta od pana ,hmmm moze nie chce kasiory ??:p



makulka....oby nam tylko nie porwał naszej Kluski...niech sobie sam swoją znajdzie a nie na łatwiznę ;)

Posted

i ja tez...
poranny jogging z Klusia....w plecaku
a przy nodze .....po operacji

myslalam tak sobie dzis, kiedy dogo nie dzialalo, ze zdazylysy wczoraj wszystko ustalic i zapiac na ostatni guzik..i dzis bylam spokojna, wiedzialam, ze Kasia-Klusia bedzie odebrana...nawet przy strajku dogo...
....ale a propos kontaktowania sie...
moze Agnieszka Visenna jako autor watku poda komus z Funduszu komorkedo siebie, choc pewnie i osoba, ktora bedzie najczesciej odwiedzala Klusie, bo jak widac po ostatnich 'wpadkach' dogo, ze bylybysmy pozbawione kontaku a tym samy i decyzji...niektorzy maja gg ale gdy sa np w szkole a sprawa jest b. pilna to choc sms mozna wyslac...a tak

wiec moze Wroclaw niech poda telefony kom. dziewczynom z Funduszu...bardzo nam tego bylo brak w czasie akcji, a ja juz przez pol Polski szukalam telefonu do korenii itd itd itd...

Posted

makulka napisał(a):
Agnieszko sorry ale byłam przy tej całej sytuacji i niestety nawet forma załatwienia bardzo mi sie nie podobała ,jesli tak od niechcenia przy wypełnianiu formularza ,pani pyta co pieskowi jest ,ona odpowiada ze padaczka to przeciez normalna osoba rozesmiała by sie jej w twarz...eutanazja z powodu padaczki? ....


Niestety, w Polsce wielu ludzi tak postępuje. Szybciej by reperowali zepsuty samochód niż ratowali chorego psa. Już nawet nie mówię o ciężkich przypadkach... Ostatnio jak byłam w lecznicy dla zwierząt z moim niedawno adoptowanym psem, który miał złamaną łapkę a teraz ma zaniki mięśmi i ogólnie łapki nie stawia, jedna osoba opowiadała, jak uśpiła psa właśnie po takim złamaniu. Podobno "źle się zrosło i pies się męczył" :shake: Normalnie mnie wmurowało w siedzenie. Uśpić psa bo kuleje :crazyeye:

Ludzie ładnie to nazwali "uśpić" - brzmi tak milutko. Ale tak naprawdę to nawet w wielu przypadkach nie jest eutanazj. To często pozbycie się problemu, czegoś co stało się niewygodne. Nie potrafię i nawet nie chcę tego zrozumieć. Jedynie ubolewam, że ludzie mogą być tak nieczuli i to często po latach wspólnego z psem życia!
Cieszę się, że udało się uratować od tego Kasię - Klusię.

Co do nazewnictwa, też wolę mówić "opiekun" niż "pan".;)

Posted

Ja tez miałam podobny problem , 2 lata temu , mój 14 letni pies miał wylew , niestety z całym wachlarzem następstw tzn oczopląs , paraliż , który jednak ustępowal z czasem . Wzbudzaliśmy z mężem niezdrowe sensacje wynosząc 30 kg psa na rękach i podtrzymując przy załatwianiu . Nikt nie mógł zrozumieć , ze to nasz najlepszy przyjaciel i wszyscy stukali się po głowie że nie zrobiliśmy jeszcze z nim porządku . A ON leżał i patrzył mi z tak miłością prosto w oczy . I PRZYSZŁO TO , CZEGO SIĘ NIE SPODZIEWALIŚMY , Misiu zaczynal juz chodzic i nagle okazało sie , że leki które brał uszkodziły jelita i zaczął krwawić z odbytu i wymiotować krwią i już nie było ratunku. Nawt nasz wspaniały wet poddał się a my musieliśmy podjąć najgorszą w życiu decyzje. Jak był za TM , to wsztscy mówili , że w końcu poszliśmy po rozum do głowy !!! A ja nawet teraz płacze nocami na myśl o tym , że może nie zrobiliśmy wszystkiego . ALE KTO NIE KOCHA ZWIERZĄT TEN NIE KOCHA LUDZI

Posted

No właśnie dzwoniłam do tego hoteliku.....bo już nie mogłam usiedziec nie wiedząc co tam u naszej Kluski....konto pan poda...mówi, że jest super psiakiem, ale to my wiemy od początku ;) mam wysłac maila do pana bo chciałby coś tam jeszcze ustalic...więc zaraz wysyłam :)

Posted

makulka koniecznie trzeba będzie się tym zająć ....albo sami kupimy pratel i poprosimy w hoteliku, żeby go podali albo może oni to robią...to wszystko najlepiej właśnie byłoby ustalić na miejscu jakbyś pojechała...tak samo co decyzji w sprawie tego guza...itd

Posted

jakbym wykrakała z tą sterylizacją ;)

oto email od Kluski

"...Witam! Z Kasią jest wszystko dobrze,jest ogólnie w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej,chętnie je,jest dość ufna wobec ludzi,ale nie przepada za zwierzętami.Jeżeli chodzi o jej guz,to sam guz nie wygląda strasznie,ale w jej wypadku usuwanie samego guza jest nieco pozbawione sensu.Guzy sutka to w znacznej mierze guzy hormonozależne i jeżeli jej się przy okazji nie wysterylizuje,to historie takie będą się powtarzać,a kolejne narkozy w jej wieku raczej nie są wskazane.Proszę się jeszcze skonsultować może z innym lekarem,choćby telefonicznie,bo rzeby to miało ręce i nogi to nalężałoby jej najpierw zrobić RTG płuc,czy nie ma tam jakichś przerzutów,badania krwi,czy jej nerki i wątroba są w ogóle w stanie udżwignąć narkozę,a potem sensownie operować,a nie usuwać sam guz w ślepo i za 2 miesiące mieć powtórkę.Pozdrawiam i odezwę się znów niebawem....."


i co robimy Kochani moi? :)

Posted

Byłoby cudownie Cioteczki gdybyście się wybrały dla maleńkiej...



a ja nieśmiało przypominam, że hotelik to spory wydatek a pieniążków mało....a jeszcze leczenie przed nami....koszty olbrzymie...pomózcie KLusce uwierzyć, że jej życie jest warte więcej niż pieniądze .....

dla osób, które z takich czy innych względów nie chcą wpłacać pieniążków przez Fundusz Alarmowy podaje numer konta Hoteliku - dopisujcie "Kasia-Kluska" ...aczkolwiek tych wpłat nie będziemy w stanie pilotować ....


konto 1611 4020 040000 3102 3456 9597 Marzena Jagielska Szymanów 7 55-080 Kąty Wrocł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...