AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 evaxon napisał(a): o bosz.. biedny Albercio Biedny, bo głupi...:roll: Strachu mi napędził, że nie wspomnę o Magdzie, która za końmi nie przepada... Ona widziała jak potwór morduje Albiego... na czym to ja skończyłam??? zaizolowali mi i docieplili fundamenty Tz budował mi folię na pomidory Babcia uczciła świadectwa wnuków tortem Nasza nowa sąsiadka - odwiedza nas codziennie pod wieczór Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Wczoraj pracowicie rozsypywaliśmy to, co nam koparka nasypała. Co prawda miałam króciutką przerwę na pogaduszki z Pysią, ale po 44 min i 35 sekundach me własne dzieci zaczęły krzyczeć " skończ gadać!!!" - nie wiem kto je tak źle wychował... nawet przy pracach ziemnych należy dbać o image... fotka z dziś... kontuzjowany Albert koparka zasypała mi garaż... Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 malawaszka napisał(a):ale fajna sąsiadka fajna, tylko żeby Albert się z nią nie zapoznawał... domek mi też prawie zasypali rury od rekuperatora chcieliśmy posprzątać te deski, ale znaleźliśmy tam gniazdko skowronka z jajeczkami, więc deski zostały pracowałam dalej nad kącikiem grillowym Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Nasze kamienie przeprowadzają się razem z nami Pinda gapiąca się w obiektyw efekt pracy Tz-a Quote
tigrunia Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Ojj jak ładnie domek pnie się do góry :multi: Superrr .. U maj mader dziś zalali fundamenty, wlasnie podlewać była ;) Byłam przedwczoraj zobaczyc w końcu gdzie to i jak to tam wygląda. A po Alberciku nic nie widać, że taki wypadek przeżyl :p Quote
Alicja Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 [FONT=Arial]Biedny Albercik ....... o ranyśku ...ale masz fajnie :loveu: [/FONT] Quote
e.v.a Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106154.jpg mały biały domek z ogródkiem :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 tigrunia napisał(a):Ojj jak ładnie domek pnie się do góry Superrr .. U maj mader dziś zalali fundamenty, wlasnie podlewać była Byłam przedwczoraj zobaczyc w końcu gdzie to i jak to tam wygląda. A po Alberciku nic nie widać, że taki wypadek przeżyl :p Oj leżał dzisiaj spokojniutko...:cool1: Jakby go wcale nie było.. I jak wygladało??? Alicja napisał(a):[FONT=Arial]Biedny Albercik ....... o ranyśku ...ale masz fajnie :loveu: [/FONT] A z czym mam tak fajnie???:hmmmm: evaxon napisał(a):http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106154.jpg mały biały domek z ogródkiem :loveu: :mdleje::roflt::roflt::roflt: Quote
e.v.a Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 AlKil napisał(a): :mdleje::roflt::roflt::roflt: no naprawde Ewo nie wiem co cie tak smieszy :roll: achhh smiej sie smiej z moich marzeń:placz: Quote
Alicja Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 [FONT=Arial]:razz::razz:masz fajnie tak na luzie ;)[/FONT] Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 evaxon napisał(a):no naprawde Ewo nie wiem co cie tak smieszy :roll: achhh smiej sie smiej z moich marzeń:placz: nie śmieję się, skądże, to także moje marzenie, tylko nie zauważyłam, że się już zrealizowało!!!:evil_lol::evil_lol: Alicja napisał(a):[FONT=Arial]:razz::razz:masz fajnie tak na luzie ;)[/FONT] Jasne, pełen luzik... :roll: Alu, jesteś pierwszą osobą, która twierdzi, że budowa domu to luzik!!!:crazyeye::crazyeye: Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Aaaaaaaaaa, by mi umknęło... Ballada z dziecka stała się kobietą...:loveu: Quote
malawaszka Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 AlKil napisał(a):Aaaaaaaaaa, by mi umknęło... Ballada z dziecka stała się kobietą...:loveu: :klacz: to bedziecie mieli weselej jeszcze jak sie okoliczne burki dowiedzą :lol: Quote
tigrunia Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 AlKil napisał(a): I jak wygladało??? Heh .. nijak :roll: Dziury pokopane, w dziurach ławy, rusztowanie jakieś, kupy piachu i tyle :p Dam potem jakieś zdjecia u siebie bo wysłałam mame wczoraj przed zalaniem tego,żeby foty porobiła i po zalaniu też ;) AlKil napisał(a): Jasne, pełen luzik... :roll: Alu, jesteś pierwszą osobą, która twierdzi, że budowa domu to luzik!!!:crazyeye::crazyeye: O łał.. odważne słowa :cool3: Ja spędziłam na budowie jakąś godzinę, nasłuchałam się co kierownik budowy do mej madriny gada i byłam w szoku .. Myślę sobie "jak ona sobie z tym wszystkim poradzi?" Potem pojechaliśmy zamówić beton. Nie wiem jakimi miarkami się to liczy - na tony? To musiała sama sobie policzyć ile tego betonu potrzebuje bo "fachowcy" wyliczyli jej, że 36 czegoś a jej wyszło, że 14,5 czegoś. W końcu i tak starczyło 12. No i bądź tu człowieku mądry :cool1: AlKil napisał(a):Aaaaaaaaaa, by mi umknęło... Ballada z dziecka stała się kobietą...:loveu: :multi: Gratulacje :loveu: Quote
anetta Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Albert :mdleje: Ałć... Sąsiadeczka..no nie pogadasz :) Quote
Pysia Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 AlKil napisał(a): Jasne, budujemy różne pułapki, bo w końcu po co nam 3 psy????:diabloti: Okłamałaś mnie!! Mówiłaś, że masz dw ai jedną sukę :mad: U mnie jest śmiertelnie poważna galeria, jak mogłaś tego nie zauważyć???!!! Korzystając z chwili oddechu ( musiałam wypisać fakturę) mam trzy sekundy na galerię... Właśnie zasypuję ( Razem z koparką) fundamenty, Tz biegusiem układa rury do rekuperatora. Ręce mi krwawią od pozrywanych odcisków, ale co tam, będę mogła powiedzieć, że ten dom to moja krwawica!!! Wczoraj Albert miał bardzo przykrą przygodę. Oczywiście sam sobie zawinił. Magda poszła z koleżanką na spacer z psami. Obok przejechał rowerzysta z suczką, a to moje cielę oczywiście wyrwało się z rąk Patrycji. Ballada usiłowała uczynić to samo, ale Magda włączyła ABS-y i ma tylko popalone ręce od linki. Me dzielne dziecię rzuciło się w pogoń. Niestety obok brykała radośnie moja sąsiadka ( czytaj źrebak). Albert pobiegł sprawdzić jak ona się czuje. Mijał ją już wielokrotnie, więc postanowił się o zdrówko zapytać. Sąsiadka nie zrozumiała intencji i kopnęła Alberta w pysk...:placz:Albert padł jak rażony piorunem. Ballada wpadła w histerię i zaczęła głośno płakać, lamentować nad rannym Albertem. Ten brocząc krwią, powrócił z resztą spacerowiczów do domu, doprowadzając mnie niemal do zawału serca...:placz: Najpierw myślałam, że stracił pół pyska, potem zrewidowałam poglądy, że stracił zęby i ma połamaną szczękę, następnie w wyniku oględzin, zobaczyłam rany cięte od kopyta i wydawało mi się, że nie ma kła....:-( Telefon do mojego weta i kolejne nieszczęście, on jest w drodze do Niemiec... ( godzina w okolicach 20-tej). Konsultacja z opanowanym Filipem pozwoliła mi zetrzeć z wyobraźni stół operacyjny, stado okropnych narzędzi chirurgicznym i szczypców dentystycznych, zabandażowanego w 50% Aberta. Skończyło się na zastrzykach z antybiotyku, oraz leku przeciwzapalnego. Wszystkie zęby są na swoim miejscu, szczęka nie połamana. Mordka rozcięta prawie do nosa. :cool1: W sobotę kolejne zastrzyki. Będzie żył.... O zgrozo!! Nie mógł go konik w zadek kopnąć? Musiał od razu od przodu? :mad::shake: Niegrzeczny :razz: Boszzzzzzzzzzzz. Współczuwam ....Ja bym pewnie już zeszła na tamten świat.... Domek Ci rośnie fantastycznie!!!!!!!! Nerwów nie zazdroszę, ale wiem, że za jakis czas będziesz baaaaardzo w tym domku szczęśliwa :loveu: Ballada jest piękną kobietą :loveu: Quote
Medorowa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 AlKil napisał(a): Wczoraj Albert miał bardzo przykrą przygodę. Oczywiście sam sobie zawinił. Magda poszła z koleżanką na spacer z psami. Obok przejechał rowerzysta z suczką, a to moje cielę oczywiście wyrwało się z rąk Patrycji. Ballada usiłowała uczynić to samo, ale Magda włączyła ABS-y i ma tylko popalone ręce od linki. Me dzielne dziecię rzuciło się w pogoń. Niestety obok brykała radośnie moja sąsiadka ( czytaj źrebak). Albert pobiegł sprawdzić jak ona się czuje. Mijał ją już wielokrotnie, więc postanowił się o zdrówko zapytać. Sąsiadka nie zrozumiała intencji i kopnęła Alberta w pysk...:placz:Albert padł jak rażony piorunem. Ballada wpadła w histerię i zaczęła głośno płakać, lamentować nad rannym Albertem. Ten brocząc krwią, powrócił z resztą spacerowiczów do domu, doprowadzając mnie niemal do zawału serca...:placz: Najpierw myślałam, że stracił pół pyska, potem zrewidowałam poglądy, że stracił zęby i ma połamaną szczękę, następnie w wyniku oględzin, zobaczyłam rany cięte od kopyta i wydawało mi się, że nie ma kła....:-( Telefon do mojego weta i kolejne nieszczęście, on jest w drodze do Niemiec... ( godzina w okolicach 20-tej). Konsultacja z opanowanym Filipem pozwoliła mi zetrzeć z wyobraźni stół operacyjny, stado okropnych narzędzi chirurgicznym i szczypców dentystycznych, zabandażowanego w 50% Aberta. Skończyło się na zastrzykach z antybiotyku, oraz leku przeciwzapalnego. Wszystkie zęby są na swoim miejscu, szczęka nie połamana. Mordka rozcięta prawie do nosa. :cool1: W sobotę kolejne zastrzyki. Będzie żył.... :mdleje::mdleje::mdleje: Bez tych kudłaczy życie byłoby nudne;) Quote
Kasia_zg Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Witaj Ewo :) Jejciu ależ Abercikowi przytafiła sie niemiła przygoda. Dobrze że nic gorszego sie nie stało, ale pewnie sąsiadeczke bedzie omijał teraz wielkim łukiem ;) Gratulujemy Balladzie zostania kobietą Postepy w budownie są niesamowite oby tak dalej :) Pozdrawiamy :loveu: Quote
AlKil Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 [quote name='malawaszka'] to bedziecie mieli weselej jeszcze jak sie okoliczne burki dowiedzą :lol: mam watrówkę Tz-a...:diabloti: [quote name='tigrunia']Heh .. nijak Dziury pokopane, w dziurach ławy, rusztowanie jakieś, kupy piachu i tyle Dam potem jakieś zdjecia u siebie bo wysłałam mame wczoraj przed zalaniem tego,żeby foty porobiła i po zalaniu też O łał.. odważne słowa :cool3: Ja spędziłam na budowie jakąś godzinę, nasłuchałam się co kierownik budowy do mej madriny gada i byłam w szoku .. Myślę sobie "jak ona sobie z tym wszystkim poradzi?" Potem pojechaliśmy zamówić beton. Nie wiem jakimi miarkami się to liczy - na tony? To musiała sama sobie policzyć ile tego betonu potrzebuje bo "fachowcy" wyliczyli jej, że 36 czegoś a jej wyszło, że 14,5 czegoś. W końcu i tak starczyło 12. No i bądź tu człowieku mądry :cool1: :multi: Gratulacje :loveu: Witaj! Przeważnie w metrach sześciennych... Faktycznie wyszła drobna różnica...:evil_lol: A język budowlany jest baaardzo prosty...:evil_lol: Takie najpopularniejsze słowa najlepiej działają!!!:evil_lol: [quote name='anetta']Albert :mdleje: Ałć... Sąsiadeczka..no nie pogadasz :) I tak miał szczęście, że nie dostał od mamusi sąsiadeczki... [quote name='Pysia']O zgrozo!! Nie mógł go konik w zadek kopnąć? Musiał od razu od przodu? :mad: Niegrzeczny Boszzzzzzzzzzzz. Współczuwam ....Ja bym pewnie już zeszła na tamten świat.... Domek Ci rośnie fantastycznie!!!!!!!! Nerwów nie zazdroszę, ale wiem, że za jakis czas będziesz baaaaardzo w tym domku szczęśliwa :loveu: Ballada jest piękną kobietą :loveu: JA tam się wcale nie denerwuję.. Budowa to dla mnie rozrywka... ( dobrze, że Tz tego nie przeczyta!) Teraz na przykład kopią mi studnię. To się siedzę przy okienku ( bo pada) i patrzę - nabój w górę i .... trach łubudu w dziurę w rurze. Mogę tak patrzeć godzinami....:lol: [quote name='Medorowa']:mdleje::mdleje: Bez tych kudłaczy życie byłoby nudne;) BAAArdzo nudne.....!!!:roll: [quote name='Kasia_zg']Witaj Ewo :) Jejciu ależ Abercikowi przytafiła sie niemiła przygoda. Dobrze że nic gorszego sie nie stało, ale pewnie sąsiadeczke bedzie omijał teraz wielkim łukiem ;) Gratulujemy Balladzie zostania kobietą Postepy w budownie są niesamowite oby tak dalej :) Pozdrawiamy :loveu: Witaj KAsiu! Farciarz po prostu z niego! [quote name='Medorowa']Chodźta do nas:lol::lol: Muszę znaleźć hasła do banku...:p Pogoda do de... Pewnie dlatego, że Tz zakupił mi leżaczek, żebym się poopalała...:placz: Albertowi na szczęście nic się nie paprze. Ballada śpiewa Albertowi pieśni, których tekst brzmi - bzyknij mnie... Killer został uczesany przez Magdę, więc chodzi obrażony. W weekend zrobiłam sobie uprawnienia na zagęszczarkę... Wibrowałam się dwa dni, w niedzielę to aż do ciemności. Spodobało mi się. Tz powiedział, że pogada z kimś, czy nie trzeba pracownika do robienia dróg.... Korci mnie wypróbowanie koparki, ale koparkowy zabiera kluczyki.:placz: Uważam, że poszłoby mi znacznie lepiej niż jemu. Quote
AlKil Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Zostałam fanem tego urządzenia... I tak sobie ładnie zagęściłam grunt w fundamentach... Podobno mieliśmy budować dom, ale wyszła nam łódź podwodna. Ku chwale mojego krewnego przodka !!! Przyjechali studniarze... Najbardziej podoba mi się ten sprzęt. Wypróbuję go na dzieciach... Quote
AlKil Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 W miejscu tego pręta, podobno gdzieś tam w głębiach jest WODA... reszta sprzętu a tak godzą się me dzieci po małej zadymie... pod presją tego, że następnym razem mać będzie walić na odlew po pyskach... psy dam potem, bo generalnie psy są nudne....:diabloti::evil_lol: Quote
tigrunia Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 AlKil napisał(a): Ballada śpiewa Albertowi pieśni, których tekst brzmi - bzyknij mnie... Uuuu :Cool!: hihi .. musi byc wesoło :roflt::roflt: Widzę, że raca wre. U mej madriny bloczki fundamentowe właśnie pną się w górę. Zamierzacie w tym roku już zamieszkać ? Czy w tymczasie? :cool3: Quote
malawaszka Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 jeny miałam stan przedzawałowy że my nie zagęszczaliśmy ziemi w fundamentachi zobaczyłam oczami wyobraźni jak osiada nam domek, ale na szczęście zanim umarłam przypomniałam sobie, że przecież my mamy piwnice :errrr: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.