AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 produkt gotowy dla odmiany - tędy przeszedł Albert... sąsiadka nam rośnie... Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 lekka z niej zaraza... Michał oczywiście ją uwielbia Zaraza końska przyszła skonsumować mi kolano... następnie próbowała zjeść mi aparat Quote
malawaszka Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 :klacz: dla młodzieży!!!!! :laola: łiiii ławy już są to można posiedzieć :loveu::evil_lol: Quote
Pysia Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Pękaj Ewo z dumy bo masz prawdziwe powody :multi::multi::multi: Pogratuluj Magdzie i Michałowi ode mnie z całego serca :loveu: To jest coś!! A Ty, czego się nie dotkniesz to obracasz w złoto :loveu: Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 z Michałem się bawiła, natomiast mnie dla żartów szczypnęła w nogę, potem pchała mnie w plecy i dała szczypa w łopatkę... Postanowilismy się pożegnać ten co niszczy drewniane płotki nie muszę pisać kto to... kontroler... Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 [quote name='malawaszka']:klacz: dla młodzieży!!!!! :laola: łiiii ławy już są to można posiedzieć :loveu::evil_lol:[/quote] dziekujemy bardzo! Zapraszam na ławeczki! [quote name='Pysia']Pękaj Ewo z dumy bo masz prawdziwe powody :multi::multi::multi: Pogratuluj Magdzie i Michałowi ode mnie z całego serca :loveu: To jest coś!! A Ty, czego się nie dotkniesz to obracasz w złoto :loveu:[/quote] mhm... złoto? Nie szalej Pysiu, nie szalej. Quote
malawaszka Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 cholerca muszę Ci kiedyś dać się dotknąć :evil_lol: Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 postanowiła posłuchać jak zboże rośnie... tania siła robocza A tu Michaś ratował Killera, który tak się szarpał w stawie z butelką, że o mało się nie utopił... Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 [quote name='malawaszka']cholerca muszę Ci kiedyś dać się dotknąć nie ma sprawy... Synuś rozebrał się w sekundę i nie żałował ubrań... Potem tłumaczył Killerkowi, że ten nie jest jednak niufem... dzień wczorajszy... synek urzęduje w fundamentach mojej sypialni... Quote
malawaszka Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 łohohohooo to juz nie tylko ławy ale i jest o co się oprzeć :multi: Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 z radości mu odbiło... od przodu są fundamenty pomieszczenia gospodarczego i moje pomidorki Quote
AlKil Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 [quote name='malawaszka']łohohohooo to juz nie tylko ławy ale i jest o co się oprzeć :multi:[/quote] taa, sprawdzałam czy się nie przewrócą...:evil_lol: Quote
Pegaza Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 No prosze a nie mowilam wroce... to juz bedzie dom stał:p super Wam to idzie...:p biedny Kilus dobrze ze w pore zjawil sie wybawca Michal:p Quote
AlKil Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 [quote name='Pegaza']No prosze a nie mowilam wroce... to juz bedzie dom stał super Wam to idzie... biedny Kilus dobrze ze w pore zjawil sie wybawca Michal[/quote] Ta, Tz o mało zawału nie dostał, jak usłyszał, że gdy stwierdziliśmy, że Killuś się podtapia, to ja zawołałam do córki " Madzia, daj aparat!!!":multi:, zamiast rzucić się w odmęty stawu... Potem sama stwierdziłam, że chyba nie taka powinna być moja reakcja...:shake: Quote
AlKil Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 Czwartek wspólnymi siłami - dziecię, ja i jej miłość Wojtek zainstalowaliśmy trochę płotu. Wczoraj Ballada biegła z pola... nie zauważyła płotu.... Siatka dzielnie ją na siebie przyjęła, zatrzymała i odrzuciła w pole. Ballada siedziała zdumiona. Płot niestety odniósł poważne obrażenia... słupek pochylił się ku upadkowi... a to moja fasolka, którą ta bestia nieustannie depcze... Quote
AlKil Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 Winowajczyni... znudzona wymówkami... pyskująca tłumacząca, że to nie ona... wskazała na sprawstwo sił wyższych... Quote
Alicja Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 [quote name='AlKil']Ta, Tz o mało zawału nie dostał, jak usłyszał, że gdy stwierdziliśmy, że Killuś się podtapia, to ja zawołałam do córki " Madzia, daj aparat!!!":multi:, zamiast rzucić się w odmęty stawu... Potem sama stwierdziłam, że chyba nie taka powinna być moja reakcja...:shake: [FONT=Arial] Ewuś o mało co nie dostałam czkawki ze śmiechu .....ale widok niesamowity http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/Ballada/tn_budowa237.jpg domek ci rośnie supcio :cool2: Ballada http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106013.jpg[/FONT] Quote
malawaszka Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 hahahaha biedna ballada :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to musiał być widok :lol: Quote
Pysia Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 No tak...Ładne halo :mad: Killusia chcą utopić ( Michaś - kocham Cię :loveu:). Albertowi nie pozwalają taranować płotków ( no bo jakże to tak? Przecież to przyjemność :diabloti:), Balladzie nie pozwalają wchodzić przez siatkę....:mad::angryy: Pewnie próbują unieszkodliwić pieseńki przed wybudowaniem nowego, ślicznego domku :placz: Ballada :loveu: http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106013.jpg Jaka ona cudna :loveu: Quote
madziasto4 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Buahaha u Ciebie to się można zawsze pośmiać :evil_lol: Co za psy, normalnie no...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
tigrunia Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Witaj Ewo :multi: Wreszcie wróciłam z tych tropików :p Ale ten dom Ci sie szybko buduje :crazyeye: Moja mama zaczęła w zeszłym tyg no i te ławy też już ma i chyba jutro wylewają fundamenty. Muszę się tam przejechać i zobaczyć co i jak bo chyba tylko raz w życiu na tej dzialce byłam :cool1: A to jakieś 5 km od mojego domu :roll: Gratuluję wzorowych dzieci :multi: Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Alicja napisał(a):[FONT=Arial] Ewuś o mało co nie dostałam czkawki ze śmiechu .....ale widok niesamowity http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/Ballada/tn_budowa237.jpg domek ci rośnie supcio Ballada http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106013.jpg[/FONT] Witaj Alu! Na razie wyrosły fundamenty. malawaszka napisał(a):hahahaha biedna ballada to musiał być widok Niestety tylko Michał był świadkiem, ale przyszedł prawie upłakany ze śmiechu.... Pysia napisał(a):No tak...Ładne halo Killusia chcą utopić ( Michaś - kocham Cię ). Albertowi nie pozwalają taranować płotków ( no bo jakże to tak? Przecież to przyjemność ), Balladzie nie pozwalają wchodzić przez siatkę.... Pewnie próbują unieszkodliwić pieseńki przed wybudowaniem nowego, ślicznego domku Ballada http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/tn_2106013.jpg Jaka ona cudna Jasne, budujemy różne pułapki, bo w końcu po co nam 3 psy????:diabloti: madziasto4 napisał(a):Buahaha u Ciebie to się można zawsze pośmiać Co za psy, normalnie no... U mnie jest śmiertelnie poważna galeria, jak mogłaś tego nie zauważyć???!!! tigrunia napisał(a):Witaj Ewo Wreszcie wróciłam z tych tropików Ale ten dom Ci sie szybko buduje Moja mama zaczęła w zeszłym tyg no i te ławy też już ma i chyba jutro wylewają fundamenty. Muszę się tam przejechać i zobaczyć co i jak bo chyba tylko raz w życiu na tej dzialce byłam A to jakieś 5 km od mojego domu Gratuluję wzorowych dzieci No tak blisko i jeszcze nie byłaś???!!!:crazyeye: I jakie wreszcie??? Minęło jak z bicza trzasnął!!!! Emoty ciach!!! Korzystając z chwili oddechu ( musiałam wypisać fakturę) mam trzy sekundy na galerię... Właśnie zasypuję ( Razem z koparką) fundamenty, Tz biegusiem układa rury do rekuperatora. Ręce mi krwawią od pozrywanych odcisków, ale co tam, będę mogła powiedzieć, że ten dom to moja krwawica!!! Wczoraj Albert miał bardzo przykrą przygodę. Oczywiście sam sobie zawinił. Magda poszła z koleżanką na spacer z psami. Obok przejechał rowerzysta z suczką, a to moje cielę oczywiście wyrwało się z rąk Patrycji. Ballada usiłowała uczynić to samo, ale Magda włączyła ABS-y i ma tylko popalone ręce od linki. Me dzielne dziecię rzuciło się w pogoń. Niestety obok brykała radośnie moja sąsiadka ( czytaj źrebak). Albert pobiegł sprawdzić jak ona się czuje. Mijał ją już wielokrotnie, więc postanowił się o zdrówko zapytać. Sąsiadka nie zrozumiała intencji i kopnęła Alberta w pysk...:placz:Albert padł jak rażony piorunem. Ballada wpadła w histerię i zaczęła głośno płakać, lamentować nad rannym Albertem. Ten brocząc krwią, powrócił z resztą spacerowiczów do domu, doprowadzając mnie niemal do zawału serca...:placz: Najpierw myślałam, że stracił pół pyska, potem zrewidowałam poglądy, że stracił zęby i ma połamaną szczękę, następnie w wyniku oględzin, zobaczyłam rany cięte od kopyta i wydawało mi się, że nie ma kła....:-( Telefon do mojego weta i kolejne nieszczęście, on jest w drodze do Niemiec... ( godzina w okolicach 20-tej). Konsultacja z opanowanym Filipem pozwoliła mi zetrzeć z wyobraźni stół operacyjny, stado okropnych narzędzi chirurgicznym i szczypców dentystycznych, zabandażowanego w 50% Aberta. Skończyło się na zastrzykach z antybiotyku, oraz leku przeciwzapalnego. Wszystkie zęby są na swoim miejscu, szczęka nie połamana. Mordka rozcięta prawie do nosa. :cool1: W sobotę kolejne zastrzyki. Będzie żył.... Quote
malawaszka Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 :mdleje: noo na nudę to nie możecie narzekać :mdleje: Quote
AlKil Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 malawaszka napisał(a)::mdleje: noo na nudę to nie możecie narzekać :mdleje: Nie, na to nie...:roll::evil_lol: Quote
e.v.a Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 :mdleje: o bosz.. biedny Albercio:shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.