anetta Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Nadrobiłam zaległości z wycieczki :multi: Jeeee! :loveu: Z aparatem wsród (dzikich) zwierząt :evil_lol::evil_lol: http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/Ballada/tn_IMG_3927.jpg Quote
AlKil Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 [quote name='Alicja']Ale fajniste fotasy i ten najjgroźniejszy psiak też jest ;):evil_lol: Ewuś gdzie Ty kupowałaś ExSpot ....w necie czy u weta ?? Aluś u weta.:lol: [quote name='evaxon']czesc czołem przyszłąm na truskawy:multi::multi::multi::multi::multi: Jeszcze trochę musisz poczekać na owocki... [quote name='tigrunia']Dobry dzień :multi: Killuś jest niesamowity :evil_lol: Świetnie wygląda przy tych niedźwiedziach :loveu: Witaj. nie będę się wypowiadała co Killuś usiłował wtedy robić.... [quote name='Pysia']Ewa wróciła :multi: Nareszcie :multi: Będzie dobrze :) Zobaczysz :) A nie było mnie?:hmmmm: [quote name='madziasto4']Cześć Ewa, wszystkie fotki z pobytu u Pysi obejrzane. No i nareszcie Killuś :loveu: Na wszystkich to byś się zanudziła na śmierć... [quote name='Pysia']Nie wszystkie ;) Większość mamy w kompach :evil_lol: Właśnie. Babcia szalała... [quote name='anetta']Nadrobiłam zaległości z wycieczki :multi: Jeeee! :loveu: Z aparatem wsród (dzikich) zwierząt :evil_lol::evil_lol: http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/Ballada/tn_IMG_3927.jpg A coś Ty taka wesolutka??? Uff, mamy zaliczoną jedną komunię. Za tydzień następna....:evil_lol: Quote
sylwiaskalska Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Ojej jaki extra "golasek" :multi::multi::multi::multi: Ja wole takie Yoreczki niż z długim włosem http://images6.fotosik.pl/189/f6285b66cf4e06ab.jpg Quote
Magda Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Przyszłam nacieszyć oko i nawet Killerka zastałam!:loveu: Dobrze, że yorki mają jeszcze instynkty we krwi. Mój przerzucił się na latające po działce ptaki. Żal mi go...:diabloti: Ballada miała pielęgnacje jak prawdziwa dama. Quote
AlKil Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 [quote name='sylwiaskalska']Ojej jaki extra "golasek" :multi::multi::multi::multi: Ja wole takie Yoreczki niż z długim włosem http://images6.fotosik.pl/189/f6285b66cf4e06ab.jpg Killer też lubi być golaskiem, nie musi się ciągle czesać...:diabloti: [quote name='Magda_Miki']Przyszłam nacieszyć oko i nawet Killerka zastałam!:loveu: Dobrze, że yorki mają jeszcze instynkty we krwi. Mój przerzucił się na latające po działce ptaki. Żal mi go...:diabloti: Ballada miała pielęgnacje jak prawdziwa dama. Latanie za ptaszkami troszkę trudniejsze. My się zastanawiamy czy nasz nie nauczy się latać.... w okolicy, w której zamieszkamy mamy za sąsiadów parę myszołowów...:razz: Mamy lekkie urwanie głowy... do przyszłej soboty musimy się przeprowadzić, a dziś mieli przywieźć kantówki na nasz następny tymczas. no właśnie.... mieli....:cool1: nagle okazało się, że im wyszły... i przywiozą we wtorek...:angryy: Tz powiedział....jak zwykle wszystko na wariata...:roll: Strasznie mało czasu będzie na sklecenie nowej chatki. Moja mama to już nawet przestała komentować nasze poczynania.:evil_lol: jutro Ballada ma egzamin. Laurki takiej pięknej na pewno nie będzie... SZwankuje nam aportowanie, a przyznaję się bez bicia, że nie miałam czasu tego z nią trenować. Poza tym Ballada nieraz dostaje młodzieńczej głupawki i nagle głuchnie i ślepnie... Cóż, nie zawsze można być prymusem. Dzisiaj na tresurze próbowaliśmy sobie zrobić tor przeszkód i Balladzie poszło extra. Wlazła nawet na przeszkodę, na której Albert odpadł w przedbiegach (nie wiem jak się ona fachowo nazywa - taka drewniana ścianka wspinaczkowa ). Eliza powiedziała, że Balladę faktycznie można za nagródkę nauczyć tańczyć na dwóch łapach. :evil_lol: Zresztą Babcia Pysia poznała łakomstwo swojej wnusi i wie, że nie przesadzam... Zaraz muszę pędzić na wywiadówkę do Juniora. junior zresztą wczoraj dostał przedwczesny prezent na urodziny, które ma dopiero 29-go. Ale o tym za chwilę.... Quote
Alicja Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Ewuś , najlepiej było Wóz Drzymaly postawić chwilkowo ;) Quote
AlKil Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 [quote name='Alicja']Ewuś , najlepiej było Wóz Drzymaly postawić chwilkowo ;) Za mały dla nas...:placz: Dla 4 osób, trzech psów, dwóch myszoskoczków, pająka, i dwóch ...?:razz:...... oraz całej kupy gratów...:placz: dużo nas, dużo nas, duuuużo nas....:cool1: Za to Tz będzie mógł startować w zawodach w budowaniu tymczasów na czas....:evil_lol: Quote
AlKil Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 Zawsze mówiłam, że jesteśmy stuknięci...:cool3: Prezenty dla Juniora... Quote
AlKil Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 Na dzień dzisiejszy to Max i Rex....:evil_lol: Lecę na wywiadówkę...:roll: Quote
Alicja Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 :evil_lol::evil_lol: pisałaś o 2 a są 3 :evil_lol::evil_lol: kurde są cudne baranki;) :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:uwielbiam te ich klapniete uchi :loveu: Quote
madziasto4 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Buahah u Was to już łańcuch pokarmowy się utworzył :evil_lol: Ale piękne te kłapouszki :loveu: Quote
agbar Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 aaaaa:mdleje: kjojiki:loveu::loveu:klapouchi w dodatku:mdleje::loveu::loveu: Quote
malawaszka Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 oo jakie śliczne trzy qróliczki :loveu: Luna by zeżarła :shake::roll: Quote
Pysia Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Hura :multi: Kupiliście śniadanie dla Ballady :multi::loveu::multi::loveu: Quote
anetta Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 A coś Ty taka wesolutka??? Czasami się zdarza :evil_lol: :o baranki. Uwielbiam je. A Killerek nic a nic?!!! :crazyeye: :diabloti: Quote
AlKil Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 Alicja napisał(a)::evil_lol: pisałaś o 2 a są 3 :evil_lol: kurde są cudne baranki;) :loveu::loveu:uwielbiam te ich klapniete uchi :loveu: Bo ja z matematyką na bakier Alu...:oops: madziasto4 napisał(a):Buahah u Was to już łańcuch pokarmowy się utworzył :evil_lol: Ale piękne te kłapouszki :loveu: łańcuch powiadasz??? Tylko kto zeżre pająka?!!!:evil_lol: agbar napisał(a):aaaaa:mdleje: kjojiki:loveu::loveu:klapouchi w dodatku:mdleje::loveu: Śliczne prawda? Można się godzinami z nimi bawić. Nagle Junior przestał sie nudzić.:evil_lol: malawaszka napisał(a):oo jakie śliczne trzy qróliczki :loveu: Luna by zeżarła :shake::roll: Nasz poprzedni Max miał odważne serce, to on się rzucała na Killera i Alberta. Aż klatka wyjeżdżała na środek pokoju. A gdy był luzem, to zdarzyło się, że przetrzepał skórę Killerkowi, a Gdy wiedział, ze obserwuję Alberta (żeby nie zrobił naleśnika Z Maxa), to skakał tamtemu po nosie.... Albi dostawała trzęsiawki z oburzenia, ale wiedział, że patrzę...:evil_lol: Pysia napisał(a):Hura :multi: Kupiliście śniadanie dla Ballady :multi::loveu::loveu: Czarne futra się tak ucieszyły, ze musiałam je wyprosić z pokoju. Trzymaj kciuki za wnusię, żeby jakiejś lipy nie było! anetta napisał(a):Czasami się zdarza :evil_lol: :o baranki. Uwielbiam je. A Killerek nic a nic?!!! :crazyeye: :diabloti: jak to nic... Ma stracha... Wchodzi do pokoju Juniora tylko z kimś.:evil_lol: Bo to jest taki bojowy pies, rzuca się na Balladę, Parysa, a boi się dwóch kłapouszków. Strasznie mi przykro, że nie mam czasu polatać po Waszych galeriach. Wczoraj latałam po zebraniach, dziś egzamin Ballady, powinnam zebrać papiery i pojechać do księgowej, kupić sobie jakiś ciuch na następną niedzielną komunię - bo oczywiście okazało się, że spakowane w październiku nasze letnie ciuchy zostały wywiezione i uległy dematerializacji... Tz nie potrafi ich odnaleźć... Były i się zmyły. Drobiażdżek - dwa wielkie wory wcięło. Efekt jest taki, że w poprzednim tygodniu zjechała do nas córcia, więc zdarłam jej z grzbietu bluzkę i miałam w czym wystąpić, ale teraz jej nie ma... mam nadzieję, że jak już wylądujemy na naszym polu, to wszystko się jakoś unormuje. :roll: Quote
Alicja Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Ewuś kocham ten twój stoicki spokój :loveu::loveu::loveu:w temacie było i sie zmyło :evil_lol: Za Balladę trzymam :kciuki: da rade ;) Ty też Mój Max , czarny króliś rzadził w duecie Max - Harley ....uwielbiam zabawy królciów :loveu: Quote
AlKil Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 Alicja napisał(a):Ewuś kocham ten twój stoicki spokój :loveu::loveu::loveu:w temacie było i sie zmyło :evil_lol: Za Balladę trzymam :kciuki: da rade ;) Ty też Mój Max , czarny króliś rzadził w duecie Max - Harley ....uwielbiam zabawy królciów :loveu: Aluś jakbym miała drzeć szaty z powodu znikania rzeczy, to dopiero nie miałabym co na grzbiet włożyć.:evil_lol: A tak to mam jedna parę wyjściowych butów i jedne adki, więc albo chodzę jak gwiazda albo w dresach... Przynajmniej odpada mi problem " a co ja mam na siebie włożyć" i tylko z komunią lipa, bo w czarnych butach, czarnych spodniach, czarnej bluzce, z czarną torebką, wyglądałabym jakbym pomyliła pogrzeb z radosną komunią.... jesteśmy z Balladą już po...! Wchodziłyśmy na plac któreś z kolei i włosy mi dęba stawały jak patrzyłam na pracę innych psów.:smhair2: jakby wszystkie dostały zaćmienia umysłu. Nic nie chciały dobrze robić. Akorkowi spartolił sprawę syn pana, który przybył jak Akor był już na placu. Pies ujrzał młodego i już cały egzamin miał gdzieś. Inne też nagle zaniemogły. :crazyeye:Może zdeprymowało je to, że wchodziły na plac dwójkami? Nie mam pojecia. W każdym razie padł na mnie blady strach, a Ballada olewała sprawę i grzebała nosem w trawie. W końcu nadeszła nasza kolej...:nerwy: Weszłyśmy na plac razem z Dodą (ON) i jej panem z zachowaniem wszelkich konwenansów przy furtce. Oddałyśmy kartę ocen i stanęłyśmy na starcie. Powiedziałam Balladzie, że jak dostanie głupawki, to przez 3 dni żarcia na oczy nie zobaczy.:diabloti: Jej oczy wyraziły zdumienie... Odpięłam smycz, wydałam komendę "równaj" i ruszyłyśmy między słupkami. Ballada dzielnie maszerowała przy zmianie kierunków. Potem "noga" i droga powrotna truchtem. Na jednym zakręcie Futro się lekko zagapiło i wzięło go łukiem, zamiast pod katem prostym. Następnie zostałam zapytana o wybór komendy w marszu - siad lub waruj. Poszłam po bandzie i wybrałam waruj. Ruszyłyśmy i padło to waruj. Idąc dalej kątem oka ujrzałam jak Niunia waruje...ufff... Potem pytanie o wybór komendy siad i waruj - słowne czy optyczne. No to poszłam na całość, widząc, że Niunia ma gały we mnie wpatrzone- "optyczne". me Słońce najpierw padło, a potem siadło od mego gestu... Następnie cholerna sztuczka, której się wcale nie uczyłyśmy z braku czasu. Na szczęście wcześniej Eliza mnie uświadomiła, że czołganie też jest sztuką. No to dawaj, czołgaj się! Za nagrodę Ballada czołgałaby się nawet na grzbiecie.:evil_lol: Chociaż raz jej łakomstwo na coś się przydało... No a potem ten nieszczęsny aport. Ballada została na siad-zostań, ja pomaszerowałam po aport. Wróciłam, 5 sekund rozbawienia Zołzy, potem siad - zostań. Rzucam aport drżącą ręką - Ballada siedzi jak skała. Przez ściśnięte gardło wyduszam - aport! Ballada zrywa się i pędzi po aport, ujmuje go w zęby i..... ja gotowa jestem zemdleć, bo wiem, że Ballada uwielbia popędzić z tym aportem w siną dal...:placz: jednak zawodniczka zawraca i biegnie w mym kierunku:multi:..... zbliża się, zbliża, zbliża i lekko skręca w lewo coby mnie ominąć.:eek: Jednak słysząc rozpacz w głosie mym, postanawia nawrócić do mnie. Już już ujmuję aport w me ręce, daję siad. Ballada oddaje aport i wykonuje komendę noga. Słyszę " no to teraz na zostawanie". Widzę uśmiech Elizy... miód na me serce...:loveu: następnie udajemy się na bok, Ballada dostaje 'waruj, zostań", a ja siadam na ławeczce kawałek dalej i obserwujemy zmagania Dody. Doda cudownie idzie, biegnie, po czym głuchnie na komendy słowne i ogląda krajobraz... pan udaje sie po aport do ławeczki i pewnie pod wpływem stresu udaje mu się wygrzmocić plecaczek, a z niego z wesołym brzękiem wypada blaszana miska Dody na wodę... Chcę umrzeć!!!:help1::grab:Dźwięk miski powoduje to, co nieuniknione....:placz: Ballada wstaje....:mad: Może dadzą coś jeść????:hmmmm: Ryczę jak ranny bawół, " Ballada waruj, zostań"!!!!!!!!!!!!!! Ballada sie kładzie, a jej wzrok mówi mi, że właśnie wyrządziłam jej największą krzywdę życia... Doda konczy i jest już po egzaminie. Wyniki poznamy dopiero we wtorek...:angryy: Nie wiem jak poszło Dudi, rotce cudownie wykonującej wszystkie polecenia. To tyle. teraz pędzę po bluzkę... Quote
Alicja Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .........relacja the best ......będzie dobrze :cool2: co do ciuchów odkąd zjechalam z wagi nie mam wyjściowych :grins: więc mam wszystkie psie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:a i kilka par tzw wyjściowych butów w których od wieków nikt nie chodził:evil_lol::evil_lol: Quote
AlKil Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 Alicja napisał(a)::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .........relacja the best ......będzie dobrze :cool2: co do ciuchów odkąd zjechalam z wagi nie mam wyjściowych :grins: więc mam wszystkie psie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:a i kilka par tzw wyjściowych butów w których od wieków nikt nie chodził:evil_lol::evil_lol: Bosze, daj mi problem nie mam ciuchów - bo zjechałam z wagi...:modla::modla::modla: Plizzzzz....:modla::modla::modla: Wiadomość z ostatniej chwili - przywieźli drewno i płyty na tymczas.:multi: Biorę pędzle i jadę zabezpieczać kantówki jakimś maziajstwem... Quote
Alicja Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 AlKil napisał(a):Bosze, daj mi problem nie mam ciuchów - bo zjechałam z wagi...:modla::modla::modla: Plizzzzz....:modla::modla::modla: taaaa...ale musiałam zakupić kilka mniejszych :roll:...i też mam niedosyt bo szkoda kupować jak mogę przybrać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wiadomość z ostatniej chwili - przywieźli drewno i płyty na tymczas.:multi: Biorę pędzle i jadę zabezpieczać kantówki jakimś maziajstwem... :multi::multi::multi: będzie DT Quote
agbar Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Alez ty masz madrego psa:mdleje:...... Ja tez mam wiekszosc ciuchow przeznaczonych na wielkie wyjscia...z psem:roll::diabloti: Quote
Pysia Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 AlKil napisał(a): jesteśmy z Balladą już po...! Wchodziłyśmy na plac któreś z kolei i włosy mi dęba stawały jak patrzyłam na pracę innych psów.:smhair2: jakby wszystkie dostały zaćmienia umysłu. Nic nie chciały dobrze robić. Akorkowi spartolił sprawę syn pana, który przybył jak Akor był już na placu. Pies ujrzał młodego i już cały egzamin miał gdzieś. Inne też nagle zaniemogły. :crazyeye:Może zdeprymowało je to, że wchodziły na plac dwójkami? Nie mam pojecia. W każdym razie padł na mnie blady strach, a Ballada olewała sprawę i grzebała nosem w trawie. W końcu nadeszła nasza kolej...:nerwy: Weszłyśmy na plac razem z Dodą (ON) i jej panem z zachowaniem wszelkich konwenansów przy furtce. Oddałyśmy kartę ocen i stanęłyśmy na starcie. Powiedziałam Balladzie, że jak dostanie głupawki, to przez 3 dni żarcia na oczy nie zobaczy.:diabloti: Jej oczy wyraziły zdumienie... Odpięłam smycz, wydałam komendę "równaj" i ruszyłyśmy między słupkami. Ballada dzielnie maszerowała przy zmianie kierunków. Potem "noga" i droga powrotna truchtem. Na jednym zakręcie Futro się lekko zagapiło i wzięło go łukiem, zamiast pod katem prostym. Następnie zostałam zapytana o wybór komendy w marszu - siad lub waruj. Poszłam po bandzie i wybrałam waruj. Ruszyłyśmy i padło to waruj. Idąc dalej kątem oka ujrzałam jak Niunia waruje...ufff... Potem pytanie o wybór komendy siad i waruj - słowne czy optyczne. No to poszłam na całość, widząc, że Niunia ma gały we mnie wpatrzone- "optyczne". me Słońce najpierw padło, a potem siadło od mego gestu... Następnie cholerna sztuczka, której się wcale nie uczyłyśmy z braku czasu. Na szczęście wcześniej Eliza mnie uświadomiła, że czołganie też jest sztuką. No to dawaj, czołgaj się! Za nagrodę Ballada czołgałaby się nawet na grzbiecie.:evil_lol: Chociaż raz jej łakomstwo na coś się przydało... No a potem ten nieszczęsny aport. Ballada została na siad-zostań, ja pomaszerowałam po aport. Wróciłam, 5 sekund rozbawienia Zołzy, potem siad - zostań. Rzucam aport drżącą ręką - Ballada siedzi jak skała. Przez ściśnięte gardło wyduszam - aport! Ballada zrywa się i pędzi po aport, ujmuje go w zęby i..... ja gotowa jestem zemdleć, bo wiem, że Ballada uwielbia popędzić z tym aportem w siną dal...:placz: jednak zawodniczka zawraca i biegnie w mym kierunku:multi:..... zbliża się, zbliża, zbliża i lekko skręca w lewo coby mnie ominąć.:eek: Jednak słysząc rozpacz w głosie mym, postanawia nawrócić do mnie. Już już ujmuję aport w me ręce, daję siad. Ballada oddaje aport i wykonuje komendę noga. Słyszę " no to teraz na zostawanie". Widzę uśmiech Elizy... miód na me serce...:loveu: następnie udajemy się na bok, Ballada dostaje 'waruj, zostań", a ja siadam na ławeczce kawałek dalej i obserwujemy zmagania Dody. Doda cudownie idzie, biegnie, po czym głuchnie na komendy słowne i ogląda krajobraz... pan udaje sie po aport do ławeczki i pewnie pod wpływem stresu udaje mu się wygrzmocić plecaczek, a z niego z wesołym brzękiem wypada blaszana miska Dody na wodę... Chcę umrzeć!!!:help1::grab:Dźwięk miski powoduje to, co nieuniknione....:placz: Ballada wstaje....:mad: Może dadzą coś jeść????:hmmmm: Ryczę jak ranny bawół, " Ballada waruj, zostań"!!!!!!!!!!!!!! Ballada sie kładzie, a jej wzrok mówi mi, że właśnie wyrządziłam jej największą krzywdę życia... Doda konczy i jest już po egzaminie. Wyniki poznamy dopiero we wtorek...:angryy: Nie wiem jak poszło Dudi, rotce cudownie wykonującej wszystkie polecenia. To tyle. teraz pędzę po bluzkę... Ewuś.... Od Twojej opowieści tak mi dech zaparło, że omal się nie udusiłam :mad: Czy Ty chcesz mnie zgładzić z tego świata? :cool1: :evil_lol: Nie wiem, czy przeżyję do wtorku...Błagam!! Jak tylko będziesz wiedzieć to SMSa wyślij, bo ja teraz nie mam kiedy na kompa wchodzic :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.