Cantadorra Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Fiorstein, Saszka była wyjątkowa. Urocza sunia i robiłyście wszystko, co możliwe dla niej. Teraz jest już wolna od wszelkich chorób i starości. Tam jest szczęśliwa. Quote
bela51 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Bardzo chciałabym aby tak było. Niemniej, wolałabym, aby wydrowiała, tutaj...:-( Quote
Martika&Aischa Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='fiorsteinbock']Tak myślę Cioteczki/Wujaszkowie, że Saszka jest tam szczęsliwa. Pełna życia, energii i siły - taka jak była w najlepszych latach swego życia. Dziękuję, że zaglądacie na wątek, to bardzo dużo dla nas, psiolubnych znaczy. Ja jestem przekonana że tak właśnie jest !!!!! Saszeńka z całą resztą naszych psiaków będzie radosna i szczęśliwa na nas czekała bo przecież kiedyś wszyscy się tam spotkamy!!!!! Quote
Mysza2 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Cantadorra']Fiorstein, Saszka była wyjątkowa. Urocza sunia i robiłyście wszystko, co możliwe dla niej. Teraz jest już wolna od wszelkich chorób i starości. Tam jest szczęśliwa.[/QUOTE] też mam taką nadzieję. A Saszka była naprawdę wyjatkowa i zostanie w pamięci u wielu z nas, Quote
fiorsteinbock Posted December 27, 2012 Author Posted December 27, 2012 (edited) Kochani, zostało opakowanie amigdaliny, wit C, wit. K+D - jeśli będzie w potrzebie kolejny psiak, piszcie proszę, prześlemy. Pozostał rachunek do opłacenia 120zł: 30zł - antyniotyk 90zł - eutanazja Zrobię bazarek po NR i ureguluję całość. Edited January 2, 2013 by fiorsteinbock Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Cioteczka margaret wpłaciła 120zl na pokrycie długu, za co bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy!!! Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Przeglądam wątek Saszeńki i jak patrzę na te zdjęcie to serce mi się śmieje. Taką ją pamiętam...wielką, kudłatą, emanującą ciepłem! Quote
brzośka Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 miałas to szczęście Edytko, że poznałaś ją w realu :) Quote
kikou Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 "moja" Saszeńka piękna wewnętrznie i zewnętrznie, jedyna psina z wielu jakie dane mi było poznać, która witała każdego nowego pieska liżąc go po łebku... (inne piesie różnie, zachowują rezerwe, czasem poburkują zanim sie poznają...) Jedyna psinka, która witała lizaniem po łepku pieska, z którym np byłam u doktora, wielka jak mała komoda, idealnie łagodna i uważna, nigdy nawet nie nadepnęła żadnego biednego małego kulawego czy niewidomego biedaka... nigdy nie warknęła, nawet jak kotka wsadzała głowe do jej miski z jedzonkiem.. gramoliła sie auta niemal zawsze jak zobaczyła otwarte drzwi- ..nawet jak już była mocno chora, bardzo lubiła jeździć samochodem... bardzo brakuje nam Babuszki...ale tulimy w sercu te piekne wspomnienia jakie zostawiła po sobie, których jej śmierć nam nie odbierze.... Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Pięknie napisane Kasiu. Znałaś ją jak nikt inny... i kochałaś jak nikt wcześniej. Dziękuję za wszystko co zrobiłaś dla Niej. Quote
Cantadorra Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 TAk, Saszka dała nam wszystkim, a szczególnie Kasi, okazję do poznania swojej wyjątkowości, łagodności i ciepła. To jest szczęście poznawać takie istoty, które tyle wnoszą do naszego życia i potem żyją w naszych sercach i pamięci. Quote
brzośka Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 Tak, Kasia cudnie opisała naszą Saszkę. Wiedziałam, że była super suczką, ale po tym opisie widzę, jak BARDZO! Quote
fiorsteinbock Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 Cioteczki, zajrzyjcie do Kłopotka z Kartuz: Mamy miesiąc aby uratować przed schroniskiem. Quote
wojtuś Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 kikou napisał(a):"moja" Saszeńka piękna wewnętrznie i zewnętrznie, jedyna psina z wielu jakie dane mi było poznać, która witała każdego nowego pieska liżąc go po łebku... (inne piesie różnie, zachowują rezerwe, czasem poburkują zanim sie poznają...) Jedyna psinka, która witała lizaniem po łepku pieska, z którym np byłam u doktora, wielka jak mała komoda, idealnie łagodna i uważna, nigdy nawet nie nadepnęła żadnego biednego małego kulawego czy niewidomego biedaka... nigdy nie warknęła, nawet jak kotka wsadzała głowe do jej miski z jedzonkiem.. gramoliła sie auta niemal zawsze jak zobaczyła otwarte drzwi- ..nawet jak już była mocno chora, bardzo lubiła jeździć samochodem... bardzo brakuje nam Babuszki...ale tulimy w sercu te piekne wspomnienia jakie zostawiła po sobie, których jej śmierć nam nie odbierze.... Była wyjątkowa..... żegnaj Saszko.... Quote
Martika&Aischa Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Saszeńko kochana [*] pamiętamy ......... Quote
Kocurek Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 oczywiscie,ze pamietamy o krolewnie..........:( Quote
fiorsteinbock Posted March 4, 2013 Author Posted March 4, 2013 Przydreptałam do Naszej Staruszki, ogrzać się w cieple jej ogromnego futerka :( Quote
Cantadorra Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 Tak, Saszki nie można zapomnieć, była wyjątkowa...... Quote
lula2010 Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 witam ,weszlam przypadkiem na watek....piekna sunia ,szkoda ze za TM..... chorobska dotykaja niestety tez naszych czworonoznych Przyjaciol....SASZKA [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.