jostel5 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Przeczytałam bardzo szybko dzisiejsze posty,bom ciekawa,jak Mały,ale już muszę wracać do pracy! Elmirko,oczywiście TAK-zawieź go na wszystkie badania,które uważasz,że są konieczne.Pieniądze się znajdą,na rzęsach stanę i kozaczka zatańczę,żeby tak było! Jeśli widzisz,że coś trzeba ,po prostu to zrób,przecież najlepiej teraz wiesz,co jest Fifemu potrzebne ,bo codziennie go obserwujesz. Kreon i Amylazę trzeba oddać potrzebującym psiakom,deklaracje uzupełnię,kiedy skończę pracę.Niestety-późno! Kinga-przelejesz Elmirze za weta i leki? Quote
kinga_kinga7 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 jostel5 napisał(a):Przeczytałam bardzo szybko dzisiejsze posty,bom ciekawa,jak Mały,ale już muszę wracać do pracy! Elmirko,oczywiście TAK-zawieź go na wszystkie badania,które uważasz,że są konieczne.Pieniądze się znajdą,na rzęsach stanę i kozaczka zatańczę,żeby tak było! Jeśli widzisz,że coś trzeba ,po prostu to zrób,przecież najlepiej teraz wiesz,co jest Fifemu potrzebne ,bo codziennie go obserwujesz. Kreon i Amylazę trzeba oddać potrzebującym psiakom,deklaracje uzupełnię,kiedy skończę pracę.Niestety-późno! Kinga-przelejesz Elmirze za weta i leki? jasne,zaraz zrobię zrobię przelew Quote
kinga_kinga7 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 jostel5 napisał(a):Przeczytałam bardzo szybko dzisiejsze posty,bom ciekawa,jak Mały,ale już muszę wracać do pracy! Elmirko,oczywiście TAK-zawieź go na wszystkie badania,które uważasz,że są konieczne.Pieniądze się znajdą,na rzęsach stanę i kozaczka zatańczę,żeby tak było! Jeśli widzisz,że coś trzeba ,po prostu to zrób,przecież najlepiej teraz wiesz,co jest Fifemu potrzebne ,bo codziennie go obserwujesz. Kreon i Amylazę trzeba oddać potrzebującym psiakom,deklaracje uzupełnię,kiedy skończę pracę.Niestety-późno! Kinga-przelejesz Elmirze za weta i leki? jasne,zaraz zrobię zrobię przelew Quote
Lionees Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 kinga_kinga7 napisał(a):Słuchajcie,jest mi niezręcznie,ponieważ dużo wcześniej przesłałam pieniądze za hotelik za miesiąc czerwiec dla Renaty.Na dzień dzisiejszy zwrotu od niej nie mam.. 200 zł wpłynęło mi na konto od Renaty Uff,całe szczęście,bo byłoby,ze ukradłam:p Twoje pieniądze owszem juz dawno wpłynęły na moje konto,ale przypomnij sobie,że to Ty pisałaś,czy mogłabyś wcześniej przesłac,bo tak Ci pasuje,mimo że mówiłam,że następny miesiąc zaczyna się od 12 czerwca;) Pisałam tez,ze pieniądze wysłałam w sobote,także dla osób myślących logiczne jest,że w sobotę i niedzielę pieniądze nie wychodzą z banku,a banku tez różnie przesyłają,także nieraz trzeba poczekać do 3 dni. Twoje 100zł przyszło wczoraj wieczorem i zostały odesłane.także uzbrój sie w cierpliwośc,bo na pewno dojdą:) elmira napisał(a):Zamiast odpowiedzi, zadam Tobie pytanie. Czy Ty nie cierpiała byś z rozwolnieniem, które trwa prawie cały miesiąc? A zamiast pomocy lekarskiej otrzymujesz remedium w postaci pampersa? Pampersa miał na sikanie,a nie na rozwolnienie;).Halo,halo,nie pamietasz jak mówiłaś przez telefon,że mnie rozumiesz,bo u Ciebie pies tez szedł przez pół domu i sikał?I że jesteś urobiona,bo nie dośc ,że nie trzyma moczu,to tez ma mega rozwolnienie... jusstyna85 napisał(a):Ja to pisałam i wszyscy wiedzą,bo to żadna tajemnica...Jeśli masz dla niego coś lepszego,to możesz go wziąć, proszę bardzo, zrobisz mi wielką przysługę,skoro temu psu tak źle jest.Nie wiem czego Wy sie czepiacie, kto z nas nigdy nie dał do łazienki problemowego psa...Ja widze,że Wam sie po prostu nudzi.Dajcie już spokój ,zajmijcie sie tym psem,a jeśli nie chcecie pomóc temu z łazienki,to nie wtrącajcie sie,bo tylko Renata uratowała mu życie, już dawno byłoby po nim. Na wątku było milion płaczących osób i użalających się nad losem skazanych na igłe psów,ale nikt nie chciał ich wziąć.Głupia Renatka wzięła i jaka teraz podzięka?że pies agresywny siedzi w łazience.Zreszta prosze poczytac wątek tego psa i dowiecie się,że łazienka nie jest jego więzieniem całodobowym gameta napisał(a):Renato, a masz świadomość, że nie byłoby tych kosztów, gdyby wcześniej pies był prawidłowo zdiagnozowany? I jeszcze jedno mnie nurtuje - miesiąc sarczki i brak pomysłu, że to od zmiany diety? Bez prób łagodzenia pokarmem? U kogoś, kto "profesjonalnie" zajmuje się opieką nad psami? Gameto,racz zauważyć,że pies był 2 tygodnie u Elmiry,nota bene tez nie laika w sprawach schroniskowców i staruszków.Był u weta 2 razy i dostawał zastrzyki na powstrzymanie biegunki i ani Elmira,ani jej wet nie wpadli na ten pomysł,ze trzeba odpowiednio wolno zmieniać diete.Byc może gdyby pies był prowadzony od pierwszego dnia pobytu u elmiry prawidłowo,to u mnie nie miałby juz biegunki.A miesiąc biegunek,to tez nie do końca moja wina,tylko ŹLE postawiona diagnoza przez wetów elmira napisał(a):jusstyna85 masz rację. tylko ja usłyszałam, że Fifi by poszedł do łazienki, ale łazienka zajęta. Jednym z argumentów, że Fifi nie został dostarczony mając uporczywą biegunkę do weterynarza. zaznaczam, że chodzi mi o powtórną wizytę, bo raz był na morfologii, był przytoczony przez Renatę fakt, ze nie zostawi ona innych psów. Stąd mój gniew na to, że ilość psów uniemożliwia wizytę. Nie wymyślam tych faktów, bo Renata nie podnosi przecież zarzutów, co do tych faktów. Poza tym tutaj tez wiele osób nie zaproponowała opieki nad Fifim po opuszczeniu przez niego hotelu, a się wtrąca. Elmiro doskonale wiesz,ze gdy potrzebuje wyjśc gdziekolwiek,to z psami ZAWSZE ktos jest.Mieszkam z teściami,na których moge zawsze liczyć i zostaną,do weta z reguły chodze po południu,a wtedy dzieci(13 i prawie 19 lat) i mąż są w domu.Także prosze cię nie mów,że nie chodze z psami do weta,bo innych psów nie mam z kim zostawić.I tak pomyśl uczciwie,co by przy następnej wizycie doradził mój wet,skoro postawił diagnoze,że to chora trzustka i trzeba czekać,aż leki zadziałają.Może dałby znowu zastrzyk na zatrzymanie biegunki...ale jak się przekonałaś takie zastrzyki pomagały na krótko i znowu wracaliśmy do punktu wyjścia.Dlatego prosiłam,żebyscie popytali swoich wetów co robić.Ponoc pytaliście,ale ŻADEN wet równiez nie powiedział,że to może byc za szybka zmiana diety. Napisałas tez,ze pies był w stanie agonalnym jak go odbierałas,Twój maz tez widział.No i Twoje słowo przeciwko mojemu,bo u mnie tez cała rodzina widziała,że pies nie był taki zły.Zreszta wstawiłam fotki,gdyby umierał,to by inaczej wyglądał,prawda?Mój bład,że nie zrobiłam filmiku,to było by widać,że chodzi i to całkiem sprawnie.Zresztą co ja będe pisała,sama widzisz jaki jest.Zrób dzisiaj filmik proszę,to wszyscy zobacza jak cudownie ozdrowiał,a może jednak zobaczą,że nie był taki umierajacy,jak go opisałaś,bo twój opis psa jak go przywiozłaś doprowadził mnie do czarnych wizji,co Ty z nim zrobiłas i ile jechałas,ze pies padł jak mucha. No i nastepne Twoje zdanie mnie rozbawiło,napisałaś,że psa wyniósł mój syn,albo mąz.Przeciez byłas u mnie,znasz moją rodzinę i jak mogłas nie odróznić syna od męża,tym bardziej,że zupełnie inaczej wyglądają...no i jednak róznią sie wiekiem zdecydowanie:evil_lol: Obiecałam sobie nie pisać już postów,bo to bedzie tylko odbijanie piłeczki,moje słowa przeciwko twoim.Po nauczce na tym watku będę mądrzejsza i będe nagrywała wszystkie rozmowy,co by potem nikt nie miał amnezji i nie mógł sie wyprzeć:) A....no i piszesz,że nikt nie chciał pomóc,tylko Ty musiałaś wziąć tego psa.Bo wiesz,takich głupich jak my dwie,to nie ma za wiele na dogo.Każdy mądry i daje dobre rady,a jak prosi sie o pomoc,to nie ma nikogo.Moi "zwolennicy" Ci nie pomogą,ale może Twoi "zwolennicy" zlituja sie i wezmą od Ciebie Fifka,wiedząc jaką masz teraz ciężka sytuację.Czego Ci serdecznie zyczę,bo wiem,że teraz jest Ci ciężko,ale mi tez było cięzko i każdy mi bardzo współczuł,ale nikt nie chciał sie zamienić i wziąc Fifka za darmo,czy za pieniądze.I pamiętaj-prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.Obyś jak najwięcej miała tego przykładów. Quote
herak Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Czytam od początku wątek związany z Fifim ,zdeklarowałam się pomagać finansowo wysłałam pieniądze i miałam wysyłać co miesiąc. Zarzut który skierowany jest do RENATY jest niesłuszny ,mając 50 kilometrów powinnaś pojechać do psa. Odbierając jak sam tytuł wskazywał postu ,,umierającego FIFKA,, czekałaś do następnego dnia aby obejrzał go wet,i nagle po badaniu okazuje się że już nie umiera. oskarżając Renatę odwracasz uwagę od swojego błędu do którego nie możesz przecież się przyznać. i ironizując w postach ,taki stosunek masz do psów? przez twoją ironię mój mąż wykupił bilet do polski ,BO JAK SAMA WIESZ NIE TYLKO TWÓJ PIESEK JEST W TYM HOTELU ALE I NASZ.czy wytłumaczysz moim dzieciom że wakacje spędzą w domu , bo ich ojciec musi zmienić termin urlopu ,PRZEZ TAKI INCYDENT DO JAKIEGO SIĘ DOPUŚCIŁAŚ. ZASTANÓW SIĘ NAJPIERW DWA RAZY ,OSKARŻAJĄC INNYCH.ELMIRO Quote
kinga_kinga7 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Uff,całe szczęście,bo byłoby,ze ukradłam Twoje pieniądze owszem juz dawno wpłynęły na moje konto,ale przypomnij sobie,że to Ty pisałaś,czy mogłabyś wcześniej przesłac,bo tak Ci pasuje,mimo że mówiłam,że następny miesiąc zaczyna się od 12 czerwca Pisałam tez,ze pieniądze wysłałam w sobote,także dla osób myślących logiczne jest,że w sobotę i niedzielę pieniądze nie wychodzą z banku,a banku tez różnie przesyłają,także nieraz trzeba poczekać do 3 dni. Twoje 100zł przyszło wczoraj wieczorem i zostały odesłane.także uzbrój sie w cierpliwośc,bo na pewno dojdą Napisałam tylko,że jeszcze zwrotu nie dostałam,nie miałam nic złego na myśli..dziękuje za 200 zł,teraz uzbroję się w cierpliwość i będę czekała na 100:) Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 herak napisał(a):Czytam od początku wątek związany z Fifim ,zdeklarowałam się pomagać finansowo wysłałam pieniądze i miałam wysyłać co miesiąc. Zarzut który skierowany jest do RENATY jest niesłuszny ,mając 50 kilometrów powinnaś pojechać do psa. Odbierając jak sam tytuł wskazywał postu ,,umierającego FIFKA,, czekałaś do następnego dnia aby obejrzał go wet,i nagle po badaniu okazuje się że już nie umiera. oskarżając Renatę odwracasz uwagę od swojego błędu do którego nie możesz przecież się przyznać. i ironizując w postach ,taki stosunek masz do psów? przez twoją ironię mój mąż wykupił bilet do polski ,BO JAK SAMA WIESZ NIE TYLKO TWÓJ PIESEK JEST W TYM HOTELU ALE I NASZ.czy wytłumaczysz moim dzieciom że wakacje spędzą w domu , bo ich ojciec musi zmienić termin urlopu ,PRZEZ TAKI INCYDENT DO JAKIEGO SIĘ DOPUŚCIŁAŚ. ZASTANÓW SIĘ NAJPIERW DWA RAZY ,OSKARŻAJĄC INNYCH.ELMIRO To, co piszesz jest kuriozalne. I nie pisz z włączonym capsem, to oznacza krzyk. Jeżeli myślisz zaś, ze mam kłopoty ze wzrokiem, to nie nie mam. Twoje podejście jest chore. Czy napisałam, ze Renata maltretowała Fifiego? Napisałam, ze pies był czysty, wyczesany. Fakt pozostaje faktem, że pies wyszedł z krwiakiem i po wyjściu zasikał mi cały samochód, oraz przewrócił się przy robieniu kupy, oraz ma problemy z chodzeniem. Nie wiem, jak mam rozumieć to co piszesz, ale Tobie chodzi o to, że źle, że nie ma nowotworu? Czy to, że ma swobodę ruchu i nie siedzi w pampersie, co dla psa bez komplikacji z kręgosłupem jest uciążliwe, a co dopiero dla Fifiego, który je ma. I tak, masz rację przyznaję się do winy. Przede wszystkim za powódź w Polsce, fale tsunami, wybuch wulkanu na Islandii, oraz suszę w Afryce. Quote
majku33krakow Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 elmirko robisz wszystkie badania fifiemu? Quote
majku33krakow Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 renata przypomnij sobie ja mowiłem od poczatku ze to zaszybka zmiana diety,zanim pies trafił ze schronu do elmiry,pamietacie? Quote
herak Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 ELMIRA-Szukanie prawdy w swoim sercu jest bez wątpienia nie tylko sprawą uczciwości, lecz także współczucia i szacunku wobec tego, co widzimy. ŻYCZĘ FIFKOWI ABY ZNALAZŁ SWOJE MIEJSCE PRZY BOKU OSOBY KTÓRA GO POKOCHA Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 majku33krakow napisał(a):renata przypomnij sobie ja mowiłem od poczatku ze to zaszybka zmiana diety,zanim pies trafił ze schronu do elmiry,pamietacie? Pisałeś Majku, a skąd ja miałam wziąć taką karmę, jakie psy dostawały w schronisku? Dostał gotowane chude jedzenie, oraz suchą karmę. Przecież nie mogłam wieźć karmy ze schroniska. Tak majku, porobię mu badania. Quote
Lionees Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 obraczus87 napisał(a):Renata, akurat w danym momencie gdy post był napisany, o rozwolnieniu się nie doczytałam. Widocznie taka slepa jestem. Ale to chyba moja sprawa prawda?? ;) Marta nie oszukujmy sie,to,ze Elmira nie pisała o rozwolnieniu,to nie znaczy,ze nie miał.Znam tego psa od miesiaca i niestety Elmira nie jest wrózka,ze pies pod jej dotknieciem przestanie miec rozwolnienie.Ten psiak ma cholernie rozregulowny przewód pokarmowy i naprawde ciazko bedzie to teraz od reki naprawic.Gdyby nie złe diagnozy,byc moze byłoby juz ok.no ale nie jest i trzeba teraz wszystko robic,aby było juz tylko lepiej. Quote
łolkiee Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Monika czy mogę prosić na PW jakieś piękne zdjęcie Fifka, tylko dla mnie :) chcę sobie banerek uklecić!! jak tam Qpa " rzadka" "grudkowata" "czy taka jak w reklamie pedigree":evil_lol: Tak dla porównania :evil_lol::evil_lol: http://www.youtube.com/watch?v=LySng6K8L2k Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Olcia, ok :) Co u Fifiego? Zjadł ryż z indykiem. Wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Ale tak samo mają moje psy karmione na co dzień suchym. Za coś innego pójdą w ogień:) z uwagi na to, ze mały dostał gotowane, nie dałam mu Karsivanu. Dostał tylko zalecone lekarstwa i lakcid. Fifek się najadł, popił i padł. Kupa nie jest ładna. Nie są to już lejące się drzuzgi, ale normalną nazwać jej nie można. Plusem jest to, że Fifi nie załatwia się w sposób niekontrolowany. Dzisiaj mój TZ po przyjściu z pracy zameldował mi, że Fifi nie nasikał i nie nabrudził. Fifi ma stały dostęp do wody. Daję mu przegotowaną, bo może ona będzie delikatniejsza na żołądek. No i nie wiem, co jeszcze? Aha. Nawarczał na mnie, jak wynosiłam go na dwór:lol: i szczekał, bo był głodny. Do wieczora wyjdę z nim jeszcze ze dwa, trzy razy. Quote
kinga_kinga7 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 elmira napisał(a):Olcia, ok :) Co u Fifiego? Zjadł ryż z indykiem. Wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Ale tak samo mają moje psy karmione na co dzień suchym. Za coś innego pójdą w ogień:) z uwagi na to, ze mały dostał gotowane, nie dałam mu Karsivanu. Dostał tylko zalecone lekarstwa i lakcid. Fifek się najadł, popił i padł. Kupa nie jest ładna. Nie są to już lejące się drzuzgi, ale normalną nazwać jej nie można. Plusem jest to, że Fifi nie załatwia się w sposób niekontrolowany. Dzisiaj mój TZ po przyjściu z pracy zameldował mi, że Fifi nie nasikał i nie nabrudził. Fifi ma stały dostęp do wody. Daję mu przegotowaną, bo może ona będzie delikatniejsza na żołądek. No i nie wiem, co jeszcze? Aha. Nawarczał na mnie, jak wynosiłam go na dwór:lol: i szczekał, bo był głodny. Do wieczora wyjdę z nim jeszcze ze dwa, trzy razy. no to fajnie:)a będą zdjęcia Fifka? Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 łolkiee napisał(a)::evil_lol:a zdjęcia kupy będą:evil_lol: Olcia, specjalnie dla Ciebie zrobię;) Quote
łolkiee Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 elmira napisał(a):Olcia, specjalnie dla Ciebie zrobię;) ach dziękuje!! ;) Quote
irenaka Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 elmira napisał(a):Olcia, ok :) Co u Fifiego? Zjadł ryż z indykiem. Wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Ale tak samo mają moje psy karmione na co dzień suchym. Za coś innego pójdą w ogień:) z uwagi na to, ze mały dostał gotowane, nie dałam mu Karsivanu. Dostał tylko zalecone lekarstwa i lakcid. Fifek się najadł, popił i padł. Kupa nie jest ładna. Nie są to już lejące się drzuzgi, ale normalną nazwać jej nie można. Plusem jest to, że Fifi nie załatwia się w sposób niekontrolowany. Dzisiaj mój TZ po przyjściu z pracy zameldował mi, że Fifi nie nasikał i nie nabrudził. Fifi ma stały dostęp do wody. Daję mu przegotowaną, bo może ona będzie delikatniejsza na żołądek. No i nie wiem, co jeszcze? Aha. Nawarczał na mnie, jak wynosiłam go na dwór:lol: i szczekał, bo był głodny. Do wieczora wyjdę z nim jeszcze ze dwa, trzy razy. A jaka jest zależność między tym jedzeniem a Karsivanem? Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Prosta. Dzisiaj wprowadziłam jedzenie gotowane. Zobaczę, jak po nim będzie czuł się pies. Jeżeli dobrze, wprowadzam Karsivan. Będę mogła korygować, co szkodzi psu na bieżąco. Jeżeli wprowadzę do jego żywienia mnóstwo czynników na raz nie będę w stanie stwierdzić co mu szkodzi. Quote
Soema Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ja po kolacji (tak, wiem jem po 23 :oops:) a Ty tu zdjęcia kupy masz wstawiać :mdleje: Dawaj Fifiaczka!:mad: Quote
elmira Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Soema napisał(a):Ja po kolacji (tak, wiem jem po 23 :oops:) a Ty tu zdjęcia kupy masz wstawiać :mdleje: Dawaj Fifiaczka!:mad: Soema, to i tak dobrze;) Gdybym wstawiła przed 23, to byś nie zjadła kolacji:) Kolejna spokojna noc za nami. Fifi nie zaliczył wpadki. Teraz jest na powietrzu. Chodzi i szczeka, bo chyba nie podoba mu się, że trawa mokra;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.