Kapsel Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Kochane dziewczyny, Elmirko i Jostelku. Trzymajcie się mocno! :loveu::loveu::loveu: Ja jako bezstronna osoba podczytująca Wasz wątek, czułam że tak dla Fifika się skończy, że Renata nie wytrzyma i psiak wróci do Was. Tak moja intuicja mi podpowiadała i tak się stało! Jestem z Wami całym sercem i wierzę, że dacie radę! Całuję Was Kochane dziewczyny!:loveu::loveu::loveu: Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='Syla'],.Nie zabieram deklaracji, nawet jak będzie gdzie indziej...to do wujaszka...Majku i jeszcze coś wujaszku: człowiek, nie brzmi dumnie !!! Nie dla mnie i nie w stosunku do zwierząt, co podkreślam przez małe "c"Trochę dystansu i małe przepraszam od elmiry pewnie by wystarczyło...to tylko takie moje gdybanie.pewnie ktoś się znowu doczepi, że głośno myślę, taka moja "uroda" a za to chyba nie banują;):evil_lol: Pozdrawiam Fifiaczka, życzę super kupki i wszystkiego co naj... [quote name='elmira']Nie dam spokoju. Padło tu wiele wrednych słów w moim kierunku, a główna winna jest wychwalana pod niebiosa. BTW. Syla wycofała deklarację. A komu na złość zrobiła? Mnie? Jak ja grosza za Fifka nie biorę? Totalne gówniarstwo i wybiórcza percepcja. Kolejna osoba wrażliwa na krzywdę psa.Zarzucasz mi, ze nie czytam watku dokładnie..a ja pisalam od początku,ze nie czytam..ale jesli zarzucasz komuś- rób to sama...bo własnie obraziłas kolejna osobe... Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Spokojnie,nie czuję się w żaden sposób urażona! :) Tamten post zedytowałam ,coś w jego miejsce napisałam i ...ciąg dalszy historii: 22 maja-Renata pisze:"Przy tej ilości psów nie dam rady z Fifkową kupą". 25 maja-do Renaty przyjeżdżają dwa nowe psiaki-te,które miały iść do uśpienia.Są też wyniki Fifka-wetka zaleca karmę RC i Amylazę. Elmira natychmiast zamawia karmę. Renata obniża cenę za hotelikowanie Fifka do 200 zł. Kinga robi przelew-dla Elmiry za karmę i 200 zł dla Renaty-za czerwiec (w jej poście jest chyba pomyłka,bo napisała na początku,że to za weta). Herak deklaruje 20 funtów miesięcznie na pieluchy dla Fifka.Prosi Renatę o nr konta.Elmira radzi ,by wysyłać te pieniądze Kindze,bo Renata musi zajmować się psiakami,a nie pilnować przelewów. 27 maja-przyjeżdża karma.Fifi przechodzi na własny wikt. Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 majku33krakow napisał(a):dzisiaj jedzie do elmira? Tak majku. Będę wracała z Krakowa, to go zabiorę. Przyszły tydzień badania i daj Boże, że coś się wyjaśni. Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Elmira wiezie do domku w Krakowie psiaka z naszego schronu,Stefanka.Za darmo!:) i c.d. 29 maja-Elmira pyta,jak Fifi czuje się po karmie.Baster i Lusi oferuje (za darmo!) kreon, 30 maja-Renata pisze "kupki fajne,Fifi nie jest głodny,nie jest źle", 31 maja-Fifi nie chce jeść,"robi kupę w nocy,jest twardawa,ale ją rozpłaszcza i wszystko w niej maże".Baster i Lucy chce wysłać kreon.Renata prosi o przesyłkę wprost do niej.Jedna z dogomaniaczek zaleca,by skonsultować przyjmowanie kreonu z wetem. 1 czerwca-Renata pisze:"Kupa może być,trochę zjadł,jest mądry,kochany i bardzo wdzięczny." Prosi o przelew za badania i leki.Kinga robi przelew. Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 No i dalej: 2 czerwca-Fifek "raz lepiej raz gorzej" ."Ciężko mi jest jak Fifek ma takie kupy". 3 czerwca-pytam Renatę,jak można jej pomóc,co jej trzeba.Odpowiada,że "tylko tego,by kupy były twarde".Są co najmniej raz dziennie i każdej nocy.Mówi,że bardzo się męczy,bo upaprane wszystko i zużyła cały zapas ręczników i ścierek.Przez cały okres pobytu Fifka u niej tylko raz była twardsza kupa. Danka pyta,jakie lekarstwa Fifi przyjmuje. Ja zgłaszam na wątku prośbę o deklaracje na pieluchy i podkłady,ponieważ zabranie Fifka od Renaty oznacza dla niego igłę lub schron. Elmira ma zamówić podkłady i pieluchy,ale zalewa jej dom -sprawa się odwleka z przyczyn niezależnych.Renata korzysta z pieluch innych psiaków-mają być jej oddane. Baster przeprasza za opóźnienie z przesłaniem kreonu.Pyta ,czy Renata może pożyczyć kreon w aptece.Renata odpowiada,że to niemożliwe,bo nikogo tam nie zna. 5 czerwca-Renata ostrzega ,że "nie da rady" ,jeśli sytuacja z Fifim się nie unormuje.Liczy na działanie kreonu. Majku radzi się swojej wetki,jak pomóc Fifiemu. 6 czerwca-Danka pyta,czy "trzustka jest pewna".Renata pisze,że "wykończy się i ona,i pies" ,a wetka powiedziała,że kiedy enzymy zadziałają,kupy Fifka się poprawią. Majku prosi Renatę o cierpliwość. Ja wysyłam na wątek link do innego specyfiku LYPEKSU i babki płesznik.W rozmowie tel.proszę,by Renata zapytała wetkę o ten lek,kupiła lub zamówiła-pieniądze zostaną przelane. Renata obiecuje,że jutro będzie u wetki i lek kupi lub zamówi.Na razie jednak spróbuje podawać psu kreon. 8 czerwca-jest kreon."Kupki-idzie ku lepszemu". Druga przesyłka z kreonem została wysłana do Elmiry.Elmira ma zawieźć Renacie kreon,a także -przy okazji-pieluchy. Fifi znowu "sruli na rzadko",ale "czekamy,bo po czterech dawkach kreonu nie oczekujmy cudu"-Renata. Majku pyta czy nie wrócić do opłaty 300 zł miesięcznie za hotelowanie . Quote
jostel5 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Jeszcze trochę cierpliwości... 9 czerwca-Baster i Lusi prosi,by zapytać wetkę o dawkowanie kreonu.Majku dodaje- "no właśnie,bo go wykończymy" ,a koleżanka Baster (nie chcę przekręcić nicku)- "Nie kombinujcie same! Tylko u weta!" 10 czerwca-Renata pisze,że Fifi dał w nocy "taki koncert,że ona ledwo żyje-Fifi ma ostrą biegunkę. Baster i Lusi dzwoni do swojej wetki w sprawie podawania psu kreonu. Renata pisze,że też zadzwoni do wetki,która robiła Fifiemu badania,a kreon podaje psu według zaleceń na ulotce. 11 czerwca -Renata skarży się na swój stan zdrowia,pisze,że od fifkowego smrodu kaszle i się dusi.Szkoda jej Fifka,ale pies może u niej zostać tylko do końca czerwca,bo nie może już się nim zajmować.Proponuje,by ktoś wziął Fifka na wakacje i gruntownie go w jakiejś klinice przebadał,a dobry wet powinien mu ustawić leki i rodzaj karmy. Danka stwierdza ,że dość już eksperymentów na psie,pyta Renatę o dobrego weterynarza,laboratorium,diagnostykę i czy ona sobie z tym poradzi.Renata pisze,że Fifka trzeba zawieźć do Warszawy-55 km w jedną stronę,trzeba załatwić transport,bo ona nie ma samochodu i jak najszybciej Fifka zdiagnozować. Na wizytę w poniedziałek (14 czerwca)w lecznicy SGGW umawia Fifka p.Małgorzata G.,o czym informuję na wątku.Na temat ew.wyjazdu Fifka do W-wy są różne opinie,Renata chce by pojechał.Majku pyta,czy będzie u Renaty dla Fifka miejsce PO pobycie w klinice. W tym samym czasie Luka pisze,że była niedawno u Renaty i uważa m.in. że Renata "opiekuje się tymi wszystkimi biedakami kosztem własnego zdrowia". 13 czerwca Renata każe nam zdecydować ,co zrobić z Fifim po 30 czerwca,wystawia rachunek za papier toaletowy,pieluchy itp. Krótki czas wcześniej w czasie rozmowy telefonicznej z Elmirą mówi jej ,że nie poniosła kosztów na Fifka,a podkłady są jej teraz niepotrzebne,bo Fifi śpi na płytkach. No i pojawiają się zdjęcia Moruska z wylizaną przez Fifka pupą-Fifek jest zatem uciążliwy również dla zwierzaków... Tyle mniej więcej... Podsumowując,uważam,że na wątku Fifiego nie było tylko hopania,bo wszyscy starali się Renacie pomóc jak mogli i szukali rozwiązań.Nie będę oceniać roli Renaty w leczeniu Fifka,nie będę teraz rozważać,na czym powinna polegać rola osoby ,która na co dzień obserwuje psa i najlepiej wie,jak mu pomóc...Nie będę! Zrobię jednak małe podsumowanie: Fifi był u Renaty od 12 maja do no,niech bedzie dzisiaj,czyli do 12 czerwca.Pieniądze,które poszły przez miesiąc na naszego staruszka to: 300 zł-od Ketuni 120 zł-za badania i enzym 100 zł za środki czystości - Razem: 520 zł+ te nieszczęsne 200 zł,czyli 720 zł + karma 219 zł,którą Fifi je od dwóch tygodni.Razem-939 zł. Mało to czy dużo jak na utrzymanie 7,2 kg psiaka? Nawet przez dwa miesiące? Owszem- schorowanego,ślepego,srulącego...Ale w końcu kto zna zdrowego 15-letniego psa ze schronu? W końcu ideą Renaty jest pomaganie takim nieszczęśnikom... Aha -teraz trzeba by jeszcze znaleźć gdzieś 200 zł na transport ,no i badania w klinice... 30 czerwca trzeba by było Fifka zabrać,bo pewnie,że nie wylądowałby na ulicy...Ani ja ani Elmira nie dopuściłybyśmy do tego. Od dwóch tygodni Renata pisze,że jej ciężko z Fifim,od dwóch tygodni żyjemy w stresie,co będzie z psem... Dziwicie się,że Elmira chce go zabrać? Złorzeczycie na nią? Przeanalizujcie wątek.Tak bez emocji. Elmira już umówiła Fifcia do świetnego weta -onkologa.Zawiezie go tam zaraz na początku tygodnia.Jak ją znam-nie weźmie grosza za transport,pieniądze za ew.tymczas u niej też przeznacza na leczenie psiaka.Rozumie sytuację -Fifi nie ma czasu! Głupia jest jakaś?Nie! Ona tak pomaga starym,schorowanym psom...Też pomaga. I jeszcze jedno.Elmira i jej mąż pracują poza domem,mają 3 psy ze schronu (dali im ds) ,małe jeszcze dziecko.Teraz zabierają Fifka.Bo co -igła? znowu schron? Renata ( z całym dla niej szacunkiem! ) nie jest sama w opiece nad tymi wszystkimi staruszkami-ma przecież Rodzinę,która na pewno pomaga. Tamte psiaki ( 9? 10?) nie są tak problematyczne jak Fifi,to fakt,ale po nich również chyba trzeba zmywać podłogi.Poza tym żaden z nich nie jest na bezpłatnym tymczasie... Quote
gonia66 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Bardzo pieknie podsumowałaś Jostel, naprawdę...Ja więc tez podsumuje, zeby nie bylo, ze wchodze tu robic tylko dym...bo nie to było ani nie jest moim celem...wiem, ze duzo pracy Cie kosztowalo podsumowanie, ale mysle, że warto było, bo czytając to wszystko, jak i caly wątek od poczatku- ja w dalszym ciągu nigdzie- powtarzam, nigdzie nie widze WINY RENATY...moze tylko tyle, że nie poradziła sobie...jeśli to uważamy za jej winę- to tak- jest winna, ze jest za słaba.... W kwestii bardzo ważnej- finansowej..widze tam , juz na koncu trochę błędnych informacji- bo z tego, co napisalas wynika, ze na Fifiego "poszlo" w ciągu miesiąca ponad 900 zł, a to chyba nie jest zgodne z parwda (jesli się myle- popraw mnie prosze- pisze tak, jak ja rozumiem) z 300 zł od Ketunii- Renata wzięła 200 za hotelik i 100 za rachunek -koszta zwiazane z dodatkowymi wydatkami na Fifiego, 120 zł zapłaciła za badania , kolejne 100 zł o ktorych piszesz- jeszcze do Niej nie doszło, a 200 "nieszczęsne" zostało wczesniej wyslane na hotelik za lipiec, ale Renata juz je odesłała..wiec z tych 900 zł u Renaty zostało 300 i 120 u weta-i 219 zł Fifi "zjadł" dobrze rozumuję..?? Piszesz tez, ze trzeba szukac 200 zł na transport...??z tego, co pamietam, Elmira pisala, ze mieszka 55 km od Renaty- to taki koszt? Czy tu znowu cos pomieszłam(pisze poważnie, bez ironii, bo moze czegoś nie zauważylam)..poza tym , chyba nie musisz szukać tych pieniazkow, bo renata odesłala 200 zł więc one są juz "gotowe" I jeszcze jedno pytanie mam- juz je zadalam, ale moze nie zauważyłaś..czy to z Tobą rozmawiala telefonicznie Renata i mowila, ze Fifi będzie mogl po badaniach i ustawieniu leczenia wrócić do Niej..??Prosze, zebys moje pytania potraktowala powaznie, bo ja absolutnie nie pisze tu kpiąco, czy wyrzucająco..chcę poznać prawdę, która została wg mnie zafałszowana przez emocje i złość.. Ja ani nie zauważyłam any kto inny- w żadnym poście nie obraziłam Elmiry i nie negowalam jej zasług dla Fifiego, czy tez innych psow...nie złorzecze jej ani ja ani nikt inny- czego nie można powiedzieć o Elmirze niestety- bo złorzeczy i to strasznie...czy dziwie się, że zabiera Fifiego..??to akurat nie jest ważne...ważne jest, ze w tym wszystkim, zostala oczerniona i wdeptana w ziemię osoba, ktora nie mniej od Was starała sie bardzo pomóc Fifiemu i robiła to najlepeij, jak umiala...a, że Jej nie wyszło i napisała o tym grzecznie, otwarcie i duzo, duzo wczesniej...to uwazacie za taka straszną winę?? Chwaliłyście ją przez pól wątku- jaki to ANioł jest...i nagle taki zwrot akcji? pamiętajcie, ze Fifi nie jest jedynym psem na świecie..biednych , chorych i starych psow, ktorych nikt nie chce, jest tysiace...ja i przypuszczam , ze wiele innych osob, bym bardzo nie chciala, aby przez tą niefortunne zdarzenia, Renata zrezygnowala ze swojej pracy na rzecz tych istot..a wystawianie jej takiego swiadectwa, może sie tym skończyć...dlatego zabrałam głos, bo uważam, ze to nieuczciwe postawienie sparwy tym bardziej, że mam "swoje" psy u Renaty,a nie po to, zeby robic dym lub kogos obrazić... Twoje jostel podsumowanie tylko wg mnie potwierdziło to, co myślę i co chcialam pokazać...i dziękuję za nie raz jeszcze..a jesli kogokolwiek obraziłam lub w emocjach napisałam cos "nie tak", przepraszam... EDIT: BArdzo się cieszę, że Elmira umówiła i zawiezie Fifiego do onkologa..wierzę, że Fifim zajma się dobrzy lekarze..jest więc nadzieja, że zastosuja leczenie, ktore pomoże i przyniesie ulge, na ktorą zapewne wszyscy bardzo czekamy... Quote
jostel5 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Z finansami Fifka jest dokładnie tak jak napisałam.Pieniądze odesłane czy dosyłane też się w tym mieszczą,bo przecież zamęt z nimi zrobił się -wczoraj? Gdyby nie to-nic nie byłoby odsyłane przecież,a przelew Kingi poszedł wcześniej. Owszem rozmawiałam z Renatą,przede wszystkim o transporcie Fifka do W-wy i możliwościach zdobycia na niego kolejnych deklaracji(Renata sugerowała zmianę tytułu wątku).Pytanie o dalszy hotelik dla niego zadałam na wątku.Nie potrafię powiedzieć,czy Renata w tej rozmowie obiecywała pozostawienie Fifiego,nie sądzę.Byłam bardzo zdenerwowana całą sytuacją,tymi zdjęciami Moruska i sformułowaniem,że Renata może zatrzymać Fifka tylko do końca czerwca.Zastanawiałam się wtedy głównie nad tym,co z nim będzie dalej. Quote
Danusia - Lusia Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 słuchajcie drogie Panie, chociaż na wątku jestem niewidoczna, ale śledzę wątek i bardzo popieram Wasze działania.Jestem pełna podziwu dla RENATY, ELMIRY, JOSTEL i chcę dodać, że żadnej osoby nie znam i jestem obiektywna! Rzeczywiście nasuwa mi się jedno pytanie? - Czy opłata 200,- zł. jest tylko za pobyt psa w hoteliku? czy są jeszcze jakieś usługi wkalkulowane w cenę.... Bardzo proszę o odpowiedź Poza tym mam muszę sprostować Jostel dobrze wyszczególniła - 25.05. Kinga zrobiła przelew za hotelik za m- VI Dziewczyny poczytajcie też rozliczenia Kingi, ona podawała tam daty. [quote name='gonia66']Bardzo pieknie podsumowałaś Jostel, naprawdę...Ja więc tez podsumuje, zeby nie bylo, ze wchodze tu robic tylko dym...bo nie to było ani nie jest moim celem...wiem, ze duzo pracy Cie kosztowalo podsumowanie, ale mysle, że warto było, bo czytając to wszystko, jak i caly wątek od poczatku- ja w dalszym ciągu nigdzie- powtarzam, nigdzie nie widze WINY RENATY...moze tylko tyle, że nie poradziła sobie...jeśli to uważamy za jej winę- to tak- jest winna, ze jest za słaba.... W kwestii bardzo ważnej- finansowej..widze tam , juz na koncu trochę błędnych informacji- bo z tego, co napisalas wynika, ze na Fifiego "poszlo" w ciągu miesiąca ponad 900 zł, a to chyba nie jest zgodne z parwda (jesli się myle- popraw mnie prosze- pisze tak, jak ja rozumiem) z 300 zł od Ketunii- Renata wzięła 200 za hotelik i 100 za rachunek -koszta zwiazane z dodatkowymi wydatkami na Fifiego, 120 zł zapłaciła za badania , kolejne 100 zł o ktorych piszesz- jeszcze do Niej nie doszło, a 200 "nieszczęsne" zostało wczesniej wyslane na hotelik za lipiec, ale Renata juz je odesłała..wiec z tych 900 zł u Renaty zostało 300 i 120 u weta-i 219 zł Fifi "zjadł" dobrze rozumuję..?? Piszesz tez, ze trzeba szukac 200 zł na transport...??z tego, co pamietam, Elmira pisala, ze mieszka 55 km od Renaty- to taki koszt? Czy tu znowu cos pomieszłam(pisze poważnie, bez ironii, bo moze czegoś nie zauważylam)..poza tym , chyba nie musisz szukać tych pieniazkow, bo renata odesłala 200 zł więc one są juz "gotowe" I jeszcze jedno pytanie mam- juz je zadalam, ale moze nie zauważyłaś..czy to z Tobą rozmawiala telefonicznie Renata i mowila, ze Fifi będzie mogl po badaniach i ustawieniu leczenia wrócić do Niej..??Prosze, zebys moje pytania potraktowala powaznie, bo ja absolutnie nie pisze tu kpiąco, czy wyrzucająco..chcę poznać prawdę, która została wg mnie zafałszowana przez emocje i złość.. Ja ani nie zauważyłam any kto inny- w żadnym poście nie obraziłam Elmiry i nie negowalam jej zasług dla Fifiego, czy tez innych psow...nie złorzecze jej ani ja ani nikt inny- czego nie można powiedzieć o Elmirze niestety- bo złorzeczy i to strasznie...czy dziwie się, że zabiera Fifiego..??to akurat nie jest ważne...ważne jest, ze w tym wszystkim, zostala oczerniona i wdeptana w ziemię osoba, ktora nie mniej od Was starała sie bardzo pomóc Fifiemu i robiła to najlepeij, jak umiala...a, że Jej nie wyszło i napisała o tym grzecznie, otwarcie i duzo, duzo wczesniej...to uwazacie za taka straszną winę?? Chwaliłyście ją przez pól wątku- jaki to ANioł jest...i nagle taki zwrot akcji? pamiętajcie, ze Fifi nie jest jedynym psem na świecie..biednych , chorych i starych psow, ktorych nikt nie chce, jest tysiace...ja i przypuszczam , ze wiele innych osob, bym bardzo nie chciala, aby przez tą niefortunne zdarzenia, Renata zrezygnowala ze swojej pracy na rzecz tych istot..a wystawianie jej takiego swiadectwa, może sie tym skończyć...dlatego zabrałam głos, bo uważam, ze to nieuczciwe postawienie sparwy tym bardziej, że mam "swoje" psy u Renaty,a nie po to, zeby robic dym lub kogos obrazić... Twoje jostel podsumowanie tylko wg mnie potwierdziło to, co myślę i co chcialam pokazać...i dziękuję za nie raz jeszcze..a jesli kogokolwiek obraziłam lub w emocjach napisałam cos "nie tak", przepraszam... EDIT: BArdzo się cieszę, że Elmira umówiła i zawiezie Fifiego do onkologa..wierzę, że Fifim zajma się dobrzy lekarze..jest więc nadzieja, że zastosuja leczenie, ktore pomoże i przyniesie ulge, na ktorą zapewne wszyscy bardzo czekamy... Quote
jostel5 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 [quote name='baster i lusi']Znalazłam na wątku. Zgadza się.Po dwóch tygodniach Fifi dostał swoją karmę,dlatego Renata obniżyła opłatę za hotelikowanie. Za leczenie Fifka miały być opłaty dodatkowe.Renata otrzymała pieniądze za badanie i Amylazę. W przyszłości warto rozważyć kwestię podpisywania umów z hotelikiem,do którego trafia pies. Może się mylę (mam za małe doświadczenie),ale uważam,że jeśli psiak trafia pod czyjąś opiekę,to ten ktoś powinien mu też zapewnić opiekę weta ,ponieważ najlepiej wie,czy pies już tej opieki wymaga.Oczywiście za leczenie +diagnostykę -opłata dodatkowa. Wydaje mi się również,że jeśli decydujemy się na otworzenie hoteliku,musimy zadbać o t.zw.zaplecze,czyli musimy mieć czym zawieźć chorego psa do weta,stworzyć mu godziwe warunki bytowania, a poza tym pamiętać,że trzeba go będzie w czasie choroby pielęgnować ... Prowadzenie hoteliku dla kilku psów to praca-czasem bardzo ciężka.Niektóre psy wymagają specjalnej opieki (staruszki lub psy o trudnym charakterze) i raczej nie jest tak,że pracę tę wykonuje jedna osoba,bo nawet przy zaledwie kilku psach sobie nie poradzi.Bardzo dobrze się składa,gdy hotelikowany pies w żaden sposób nie stwarza problemów,jednak zawsze trzeba przyjąć,że problemy mogą się pojawić.Tak myślę. Poza tym,gdy psiak trafia do płatnego dt lub hoteliku,osoba oddająca tam psa ma prawo oczekiwać,że za w/w opłatę pies będzie objęty właściwą opieką.Nie wydaje mi się,by w związku z tym trzeba było uwzględniać jakieś inne,dodatkowe opłaty,np.za transport psa do weta,środki czystości ,dodatkowy czas poświęcony psu na jego pielęgnację, ponieważ-jeśli miałoby to pójść tym tropem,dojdzie do absurdów. Ktoś w końcu mógłby zażądać dodatkowych opłat za np.więcej zużytej wody,elektryczności,zepsutego samochodu,którym wozi się psy,lodówki,w której przechowuje się karmę itd. Quote
aganela Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 to psi-siostra-bardzo liczy na pomoc!.. proszę zajrzyjcie na wątek suni ... 4 letnia Diana typowy owczarek niem. ma czas tylko do 15 czerwca-niecałe 3 dni-potem grozi jej zagryzienie...potrzebny dt/ds,chciaż zajrzyjcie..;http://www.dogomania.pl/threads/1872...-lub-…….TM Quote
Danusia - Lusia Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 ale nie mam nic złego na myśli, tylko myślałam, że pewne zasady są omawiane przed zgodą na przyjęcie psa obu stron.Każdy ma świadomość, że jest to psiak stary, bida ze schronu a w jego przypadku łańcuch, więc reakcje mogą być różne, zachowania też nas nie zdziwią. No i choroba tak jak u Fifa!!!! Więc myślę, że są to istotne rzeczy dla tych zwierząt. Renatka, też powinna mieć świadomość zgadzając się na te warunki. Nie wiem, wczuwając się w rolę psa czuję się tak: ...jesteś chora nie możesz u mnie mieszkać, jesteś problemowa tym bardziej. Przecież Ona prowadzi ten hotelik ma doświadczenie, w jakiej sytuacji jest postawiona osoba, która wyciągnęła psa ze schronu, NIE WSPOMNĘ O FIFIM... dajmy mu spokojnie żyć chociaż te ostatnie lata. Jeśli kogoś obraziłam to bardzo przepraszam, ale nie miałam takiego zamiaru. pozdrawiam wszystkich. Tak tu u Was fajnie było i myślę, że jeszcze długo będzie. gonia66 napisał(a):NO chyba nie tylko za sam pobyt jest to cena. Przeciez Renata opiekowała się cały ten czas Fifim, oprocz dodatkowych środkow , jakie ponieosła- dbała o Fifiego- zakladala pieluszki, przewijala, kapała, prała posłanka, kocyki myła podłogi po nim, kiedy zrobiło mu się niekontrolowane koopki...Uważacie, ze to naparwdę nic???:o chyba nie mozemy zaprzeczyc, ze Renata pielęgnowała Fifiego przez cały ten czas.I mysle, że mimo zmęczenia, robiła to najlepiej, jak umiała. NApisła otwarcie, ze nie daje rady i zrobiła to z miesiecznym wyprzedzeniem.Czy to jest takie straszne? To się zdarza w najlepszych hotelikach. I nigdy nie uwierze, ze gdyby nic absolutnie sie nie znalazło dla Fifiego a Elmira nie moglaby go zabrac (bo wczesniej nie mogla przeciez), że Renata oddalaby go do schroniska- nie róbcie z Renaty potwora. Gdyby jej zalezalo tylko na kasie- nic by nie pisala. MOżecie Ją za to winic-ze jest słaba, nieudolna i nazywać to, jak chcecie- ale nie wińcie za nieuczciwość. Priorytetem teraz są badania i daignoza dokladna Fifiego-potem leczenie a nie obrzucanie się błotem. I mam nadzieje, ze znajdzie się miejsce dla chłopaka, z którego będziecie tak bardzo zadowolone cały czas, jak byłyscie bardzo, kiedy zawiozłyście go do Renaty, czego oczywiście zyczę i Wam i Fifiemu, dla ktorego wszystkie tu jestescie. Quote
jostel5 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Gonia66-Ależ nikt tak nie uważa! Przeczytaj mój poprzedni post.Poza tym wydaje mi się ,że zakładając hotelik,trzeba uwzględnić różne komplikacje związane z psem...I nie powinno tak być,że-jeśli te komplikacje się pojawiają-pies musi po miesiącu pobytu hotelik opuścić. Renata i my wszyscy tutaj wiemy,że to niezwykle rzadka sytuacja,kiedy stary pies jest zdrowy! Quote
Danusia - Lusia Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 JOSTEL i tak trzymaj!!! wszystko się pomału unormuje, najważniejszy jest los Fifka, dziewczyny też chcą dobrze dla niego, tylko są bardzo impulsywne.Ale emocje opadną i będzie jak kiedyś.Jego choroba wzmogła taką sytuację .Mnie osobiście bardzo wzruszył los psiaka i chęć pomocy jemu. Teraz, oby te badania ... ( będzie dobrze ).Trzymam kciuki za staruszka! Quote
Danusia - Lusia Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 GONIU66 ja nie mówię, że Renata się nim nie opiekowała, trzymając go u siebie. chciałam tylko wiedzieć czy jest to cena tylko za pobyt psa. Więc nie unoś się, wiem że musiała po nim sprzątać to było opisywane na wątku. gonia66 napisał(a):NO chyba nie tylko za sam pobyt jest to cena. Przeciez Renata opiekowała się cały ten czas Fifim, oprocz dodatkowych środkow , jakie ponieosła- dbała o Fifiego- zakladala pieluszki, przewijala, kapała, prała posłanka, kocyki myła podłogi po nim, kiedy zrobiło mu się niekontrolowane koopki...Uważacie, ze to naparwdę nic???:o chyba nie mozemy zaprzeczyc, ze Renata pielęgnowała Fifiego przez cały ten czas.I mysle, że mimo zmęczenia, robiła to najlepiej, jak umiała. NApisła otwarcie, ze nie daje rady i zrobiła to z miesiecznym wyprzedzeniem.Czy to jest takie straszne? To się zdarza w najlepszych hotelikach. I nigdy nie uwierze, ze gdyby nic absolutnie sie nie znalazło dla Fifiego a Elmira nie moglaby go zabrac (bo wczesniej nie mogla przeciez), że Renata oddalaby go do schroniska- nie róbcie z Renaty potwora. Gdyby jej zalezalo tylko na kasie- nic by nie pisala. MOżecie Ją za to winic-ze jest słaba, nieudolna i nazywać to, jak chcecie- ale nie wińcie za nieuczciwość. Priorytetem teraz są badania i daignoza dokladna Fifiego-potem leczenie a nie obrzucanie się błotem. I mam nadzieje, ze znajdzie się miejsce dla chłopaka, z którego będziecie tak bardzo zadowolone cały czas, jak byłyscie bardzo, kiedy zawiozłyście go do Renaty, czego oczywiście zyczę i Wam i Fifiemu, dla ktorego wszystkie tu jestescie. Quote
Lionees Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='jostel5']Ulokowanie Fifka gdziekolwiek będzie teraz kosmicznym problemem-bo psiak ma już opinię baaardzo trudnego! Jostel,to nie jest opinia o Fifku,tylko takie sa niestety fakty.Po mnie jeździcie,że jestem podła,bo wywalam psa,a piszesz,że będzie problemem znalezienie mu nastepnego hoteliku.No dlaczego tak sądzisz?Przecież było napisane,że to niezły biznes wsypac psu karmy do miski i dać dach nad głową,każdy hotelik na to poleci,bo przeciez to takie mało pracochłonne. A co do naszej sobotniej rozmowy telefonicznej,to Ci przypomnę,że oprócz mojej prośby,żeby Fifka umieścić gdzieś w klinice celem porządnego zdiagnozowania,pytałaś też,czy po badaniach może wrócic do mnie.Moja odpowiedź brzmiała tak,a nie jak napisałaś wcześniej-chyba nie.[quote name='baster i lusi']Tylko ,że za 200 to już nie skorzysta,a za 1 mc zapłacono 300 zł.Jak myślisz,to za 300 zł miał mieć tylko dach nad głową i wsypane swoje jedzenie do michy.To niezły biznes. Masz rację zrobiłam niezły biznes TYLKO wsypując psu żarcie do michy i dając mu dach nad głową.Nic innego przy tym psie nie robiłam,kompletnie NIC [quote name='jostel5']Gonia66-Ależ nikt tak nie uważa! Przeczytaj mój poprzedni post.Poza tym wydaje mi się ,że zakładając hotelik,trzeba uwzględnić różne komplikacje związane z psem...I nie powinno tak być,że-jeśli te komplikacje się pojawiają-pies musi po miesiącu pobytu hotelik opuścić. Renata i my wszyscy tutaj wiemy,że to niezwykle rzadka sytuacja,kiedy stary pies jest zdrowy! Jostel zauważ ze ten hotelik to zwykłe mieszkanie w którym żyją inni ludzie i inne zwierzęta.Inne osoby,które płacą na pozostałe psy też chcą,aby ich psiaki miały normalny,czysty dt,a nie ślizgały sie na kupach.Na poczatku każdy mi współczuł,jaka to ja biedna,jaki fifi biedny,każdy trzymał kciuki.Teraz jestem wstrętna,oszustka,wyłudzaczka i potwór,który wywala na bruk psa. Pytam sie więc każdego z Was: Kto chce podjąć sie opieki nad tym psem,nieodpłatnie lub odpłatnie?Tak z ręką na sercu niech każdy sobie odpowie na to pytanie,pomijając fakt,ze sie pracuje,czy nie pracuje,ma sie inne psy czy nie ma.Po prostu niech sobie sam odpowie,czy wziąłby do siebie psa z takimi problemami i dopiero wtedy możecie mnie ukamieniować. Fifek w nocy o 3.30 zrobił kupę,troszkę twardawą,troszkę taką se,czyli jakby znowu lepiej.Niestety o 9 rano było rozwolnienie.Potem Fifek zjadł i czekamy na następną kupę. Quote
Czarodziejka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Jostel5 napisała wzorcowe streszczenie wątku uwzględniając suche fakty, więc pozwoliłam sobie usunąć posty, które wykopują innych pomocnych ludzi z tego wątku. Wiem, że powstała burza emocjonalna i gdzieś się trzeba wypisać, ale nie róbmy tego ze szkodą dla tego starego biedaka. Zanim więc ktoś zacznie klikać coś do kogoś, aby komuś coś uświadomić w sposób inwazyjny niech pamięta, że ja tu jestem i patrzę ;) Czekajmy na relację Elmiry i skupmy się na faktach i pomocy. Quote
gonia66 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='danka488']ale nie mam nic złego na myśli, tylko myślałam, że pewne zasady są omawiane przed zgodą na przyjęcie psa obu stron.Każdy ma świadomość, że jest to psiak stary, bida ze schronu a w jego przypadku łańcuch, więc reakcje mogą być różne, zachowania też nas nie zdziwią. No i choroba tak jak u Fifa!!!! Więc myślę, że są to istotne rzeczy dla tych zwierząt. Renatka, też powinna mieć świadomość zgadzając się na te warunki. Nie wiem, wczuwając się w rolę psa czuję się tak: ...jesteś chora nie możesz u mnie mieszkać, jesteś problemowa tym bardziej. Przecież Ona prowadzi ten hotelik ma doświadczenie, w jakiej sytuacji jest postawiona osoba, która wyciągnęła psa ze schronu, NIE WSPOMNĘ O FIFIM... dajmy mu spokojnie żyć chociaż te ostatnie lata. Jeśli kogoś obraziłam to bardzo przepraszam, ale nie miałam takiego zamiaru. pozdrawiam wszystkich. Tak tu u Was fajnie było i myślę, że jeszcze długo będzie.JA wiem danusiu, ze nie mialas nic złego, dlatego staralam sie grzecznie pokazać, za co Renata bierze (brała) 200 zł, bo z tych 300 ktore wysłała Ketunia chyba własnie 100 zł było na pokrycie dodatkowych kosztów, jakie poniosła- dobrze mysle? 200 zł odesłała, więc pobyt z wetem i z karmą kosztował nie 900 a 700 zł, z czego renata do "swojej kieszeni" skasowała 200 zł. Tak to rozumiem. Nie mozecie liczyc dziewczyny ,ze koszt to 900 zł skoro 200 zł zostało odesłane. Rzeczywiście- nauka na przyszośc jest taka- ze trzeba omawiac wszystkie warunki i oczekiwania- podpisac umowę, wtedy nie bedzie tyle żalu. Chociaż na pewno w umowie bedzie musial sie znaleźć punkt, że w razie "w"(tu powody moga być naparwde wszelakie) wlasciciel hotelu moze zrezygnowac z opieki nad psem z miesiecznym wyprzedzeniem. U Renaty są stale psy chore. Ona chyba zdrowych całkiem (hotelikowych) nie ma. Jest osobą doświadczoną w opiece nad takimi psami,nigdy dotąd nie zdarzyła sie podbna sytuacja. Renata radzi sobie, pyta, o wszystkim nam pisze i analizujemy wspólnie sytuację- dlatego uważam, ze nie mozemy- nie powinniśmy chyba jej zlinczowac za to, ze coś ją przerosło i napisala szczerze o tym, miesiac wcześniej? A do ostatniego zdania-owszem, zgadzam się z Tobą w 100%- bardzo lubilam wchodzic na ten watek i podczytywać...poprawial mi zawsze humor i dodawal sil do walki o inne biedy...równie mocno, jak Ty i inni pewnie tez chcialabym, aby taki klimat wrócił. [quote name='jostel5']Gonia66-Ależ nikt tak nie uważa! Przeczytaj mój poprzedni post.Poza tym wydaje mi się ,że zakładając hotelik,trzeba uwzględnić różne komplikacje związane z psem...I nie powinno tak być,że-jeśli te komplikacje się pojawiają-pies musi po miesiącu pobytu hotelik opuścić. Renata i my wszyscy tutaj wiemy,że to niezwykle rzadka sytuacja,kiedy stary pies jest zdrowy!Ja nie pisałam Jostel w odniesieniu do Ciebie absolutnie- uważam, ze podeszłaś do tematu w miare obiektywnie, choc i Toba na pewno targały emocje. Przypomne tylko, ze miesiac minąl dzis chyba, a nawet jesli Fifek mial opuścic to miejsce- to w lipcu. Znam kilka hotelikow- cieszacych sie bardzo dobra opinią- ktore mialy podobne sytuacje- i oddały psa znacznie szybciej- i te osoby zostaly poważnie potraktowane i zrozumiane. Takie historie się zdarzają. Nikt za to nie pownien byc jednak tak potraktowany, jak zostala potraktowana Renata. MAm pytanie: piszesz Jostel o wyjatkowo trudnej sytuacji Elmiry i, że trudno bedzie znaleźć mu tymczas.Pewnie masz rację, bo mało jest naparwde takich miejsc, jak u Renaty. Proszę więc o konkretną i jasną odpowiedź: czy jesli Renata wyraizłaby zgodę i chęć opieki nad Fifim po badaniach, diagnozie i ustawieniu leczenia-i przyjęła go do siebie spowrotem-po podpisaniu oczywiscie wczesniej umowy i warunków z obu stron- to jest w ogole taka mozliwość..???Czy bierzecie taką opcję pod uwagę.??? Quote
Danusia - Lusia Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Gonia66 ja nawet nie liczę finansów, tylko czytając cały wątek wiem , że są niejasności, a odnośnie Renatki to wcale jej nie potępiam wręcz przeciwnie pomaga starowinkom, daje im szansę - czapka z głowy przed nią , uważam, że problemem są pewne niejasności, ale jak wynika, nie były ustalone wcześniej, stąd te pretensje.Ale wyciągać trzeba wnioski. FIFKOWI ta pomoc teraz się już należy skoro wyszedł ze schronu!!!!! Quote
herak Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Proszę uświadomcie mnie bo nie rozumiem Skoro Renata: Apeluje o pomoc -nazywacie to ,,nieradzi sobie z chorym psem,, Renata prosi o pampersy-ktoś ignoruje prośbę, ma zalane mieszkanie Renata prosi o zawiezienie psa do kliniki ponieważ ma niesprawny samochód - ktoś zarzuca jej iż jest nieprzygotowana do prowadzenia hotelu Proszę znajcie hotel za 300 zł ,który przyjmie psa chorego, który będzie mieszkał w domu z niewidomymi psiakami które będą paplać się w odchodach. Quote
Lionees Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Fifi został przed chwilą odebrany przez Elmirę.Oczywiście razem z Fifim pojechała jego karma,wyniki badań i wszystkie leki. Quote
gonia66 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 danka488 napisał(a):Gonia66 ja nawet nie liczę finansów, tylko czytając cały wątek wiem , że są niejasności, a odnośnie Renatki to wcale jej nie potępiam wręcz przeciwnie pomaga starowinkom, daje im szansę - czapka z głowy przed nią , uważam, że problemem są pewne niejasności, ale jak wynika, nie były ustalone wcześniej, stąd te pretensje.Ale wyciągać trzeba wnioski. FIFKOWI ta pomoc teraz się już należy skoro wyszedł ze schronu!!!!!CAłkowicie się z Tobą zgadzam:) Niejasności należy wyjasnic , jak najbardziej, aby przywrócić dobre imię Renaty- ktora jest jak dla mnie swietnym domem tymczasowym i daja , jak napisalas szanse starowinkom, dla ktorych w schronie jest juz czesto tylko igla.. Problemy Ja przerosły, jak się okazuje- ale nie wyrzuciła Fifusia, dała znać dużo wcześniej, kilka razy pisząc, że sobie nie radzi- nie owijała "w bawełne". A przyznasz chyba- ze taka postawa jest dla dobra psa lepsza, niz ukrywanie i udawanie, ze wszystko jest ok. Piszemy o dobru dla Fifka i na pewno wszyscy tego chcemy-nie wierze, ze jest na wątku ktos, komu na tym nie zależy. Fifek ma być dzis zabrany od Renaty- w celu dokladnych badan, diagnozy i ustawienia leczenia- a to jest dla niego dobre na pewno:) Dotychczasowe leczenie było, jak widac tylko doraźne..ani wet Elmiry, ani wet Renaty nie pomógł na dłużej-wydane kupę kasy zapewne, a rozwolnienie zatrzymywalo się na krotko i choroba postępowala dalej, "robiła swoje"..z tego wynika jasno, ze wet Renaty nie mogł pomóc i nie było sensu wozic go co chwile w to samo miejsce, wydawać dalej kasę i dalej leczyc tylko doraźnie...badania muszą być kompleksowe- bo musi byc przyczyna tej choroby, i mam nadzieję, ze takie bedzie Fifek miał, a potem, to już będzie "tylko" z górki, czego życzę chłopakowi i Wam-wszystkim zaangazowanym ciałem, duchem, myślami i sercem w Jego los....Renacie także, bo na pewno los Fifunia nie jest i nigdy nie był Jej obojętny. Quote
danka4u1 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='herak']Proszę uświadomcie mnie bo nie rozumiem Skoro Renata: Apeluje o pomoc -nazywacie to ,,nieradzi sobie z chorym psem,, Renata prosi o pampersy-ktoś ignoruje prośbę, ma zalane mieszkanie Renata prosi o zawiezienie psa do kliniki ponieważ ma niesprawny samochód - ktoś zarzuca jej iż jest nieprzygotowana do prowadzenia hotelu Proszę znajcie hotel za 300 zł ,który przyjmie psa chorego, który będzie mieszkał w domu z niewidomymi psiakami które będą paplać się w odchodach. [quote name='Renata5']Jostel,to nie jest opinia o Fifku,tylko takie sa niestety fakty.Po mnie jeździcie,że jestem podła,bo wywalam psa,a piszesz,że będzie problemem znalezienie mu nastepnego hoteliku.No dlaczego tak sądzisz?Przecież było napisane,że to niezły biznes wsypac psu karmy do miski i dać dach nad głową,każdy hotelik na to poleci,bo przeciez to takie mało pracochłonne. A co do naszej sobotniej rozmowy telefonicznej,to Ci przypomnę,że oprócz mojej prośby,żeby Fifka umieścić gdzieś w klinice celem porządnego zdiagnozowania,pytałaś też,czy po badaniach może wrócic do mnie.Moja odpowiedź brzmiała tak,a nie jak napisałaś wcześniej-chyba nie. Masz rację zrobiłam niezły biznes TYLKO wsypując psu żarcie do michy i dając mu dach nad głową.Nic innego przy tym psie nie robiłam,kompletnie NIC Jostel zauważ ze ten hotelik to zwykłe mieszkanie w którym żyją inni ludzie i inne zwierzęta.Inne osoby,które płacą na pozostałe psy też chcą,aby ich psiaki miały normalny,czysty dt,a nie ślizgały sie na kupach.Na poczatku każdy mi współczuł,jaka to ja biedna,jaki fifi biedny,każdy trzymał kciuki.Teraz jestem wstrętna,oszustka,wyłudzaczka i potwór,który wywala na bruk psa. Pytam sie więc każdego z Was: Kto chce podjąć sie opieki nad tym psem,nieodpłatnie lub odpłatnie?Tak z ręką na sercu niech każdy sobie odpowie na to pytanie,pomijając fakt,ze sie pracuje,czy nie pracuje,ma sie inne psy czy nie ma.Po prostu niech sobie sam odpowie,czy wziąłby do siebie psa z takimi problemami i dopiero wtedy możecie mnie ukamieniować. Fifek w nocy o 3.30 zrobił kupę,troszkę twardawą,troszkę taką se,czyli jakby znowu lepiej.Niestety o 9 rano było rozwolnienie.Potem Fifek zjadł i czekamy na następną kupę. [quote name='gonia66']JA powody moga być naparwde wszelakie) wlasciciel hotelu moze zrezygnowac z opieki nad psem z miesiecznym wyprzedzeniem. U Renaty są stale psy chore. Ona chyba zdrowych całkiem (hotelikowych) nie ma.osobą doświadczoną w Jest opiece nad takimi psami,nigdy dotąd nie zdarzyła sie podbna sytuacja. Renata radzi sobie, pyta, o wszystkim nam pisze i analizujemy wspólnie sytuację- dlatego uważam, ze nie mozemy- nie powinniśmy chyba jej zlinczowac za to, ze coś ją przerosło i napisala szczerze o tym, miesiac wcześniej? A do ostatniego zdania-owszem, zgadzam się z Tobą w 100%- bardzo lubilam wchodzic na ten watek i podczytywać...poprawial mi zawsze humor i dodawal sil do walki o inne biedy...równie mocno, jak Ty i inni pewnie tez chcialabym, aby taki klimat wrócił. . Znam kilka hotelikow- cieszacych sie bardzo dobra opinią- ktore mialy podobne sytuacje- i oddały psa znacznie szybciej- i te osoby zostaly poważnie potraktowane i zrozumiane. Takie historie się zdarzają. Nikt za to nie pownien byc jednak tak potraktowany, jak zostala potraktowana Renata. MAm pytanie: piszesz Jostel o wyjatkowo trudnej sytuacji Elmiry i, że trudno bedzie znaleźć mu tymczas.Pewnie masz rację, bo mało jest naparwde takich miejsc, jak u Renaty. Proszę więc o konkretną i jasną odpowiedź: czy jesli Renata wyraizłaby zgodę i chęć opieki nad Fifim po badaniach, diagnozie i ustawieniu leczenia-i przyjęła go do siebie spowrotem-po podpisaniu oczywiscie wczesniej umowy i warunków z obu stron- to jest w ogole taka mozliwość..???Czy bierzecie taką opcję pod uwagę.??? Może zastanówmy się teraz nad tymi sprawami, które są dla nas- a przynajmniej powinny być- najważniejsze w obecnej sutuacji, zamiast kamieniować się i obrzucać metaforyką, która tutaj nie powinna mieć miejsca. Niech każdy zrobi to we własnym zakresie i sumieniu. To tyle. Quote
Lionees Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 jostel5 napisał(a):Nie wydaje mi się,by w związku z tym trzeba było uwzględniać jakieś inne,dodatkowe opłaty,np.za transport psa do weta,środki czystości Jostel poczytaj sobie wątki hotelików lub dt.Są tam wyszczególnione dodatkowe wydatki poniesione na psa,np :5zł za dojazd do weta,10zł szampon,30zł posłanko,6zł zabaweczka,4zł kosteczka...i wiele innych.Oczywiście pobierana jest opłata za hotel lub dt osobno,a te wszystkie dodatkowo poniesione wydatki opłacają darczyńcy. Pod wieczór zrobię dokładne zestawienie wpływów i wypływów Fifkowych pieniążków Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.