Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Elmira przyjeżdzaj jutro o której Ci pasuje.Krzysiek Ci zaprowadzi Fifka do samochodu i wyniesie karmę.Ja nie mam ochoty się z Tobą widzieć,zresztą przypuszczam,ze Ty ze mną tez Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 herak napisał(a):Renatko to tylko świadczy o tej osobie.jedna myśl się nasuwa chce zwrócić na siebie uwagę.i myślę że ta osoba ciebie przeprosi ,choć wiem że twoja dusza cierpi i przeprosiny niczego nie odwrócą .ja się źle czuję kiedy o tym czytam ,i wiem jak ty się czujesz. Fifkowi trzeba pomóc więc badania są bezwzględne ,choćby dlatego żeby wiedzieć dokładnie czy dolegliwość jego oparta jest na ,,chorej trzustce,,czy nie daj bog czymś gorszym Ta osoba mnie nie przeprosi,bo ona jest święcie przekonana,ze poszły dwa przelewy za jeden miesiąc.Zresztą ja nie chce przeprosin,nie chcę od niej NIC.Przelew na 200zł za czerwiec/lipiec juz odesłany do pauliny,a jak przyjdzie 100zł(co wydałam podczas tego miesiąca),to tez odeślę.Ciocia elmirka trzymała fifka 2 tygodnie gratis,woziła do weta za free,kupowała leki,to niech i ode mnie ma chłopak prezent,a co:) Quote
majku33krakow Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Renata5 napisał(a):Elmira przyjeżdzaj dzisiaj o której Ci pasuje.Krzysiek Ci zaprowadzi Fifka do samochodu i wyniesie karmę.Ja nie mam ochoty się z Tobą widzieć,zresztą przypuszczam,ze Ty ze mną tez elmira tylko musisz byc swiadoma tego co robisz,fifek ma dozywotnie u ciebie d.t. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 majku33krakow napisał(a):elmira tylko musisz byc swiadoma tego co robisz,fifek ma dozywotnie u ciebie d.t. Spoko Majku,elmira jest zdrowa na umysle,nie to co ja sklerotyczka i zaćmatyczka:p.Swoich słów nie cofa i nie rzuca na wiatr:) Quote
danka4u1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Nie martw się, Majku. Fifaczek będzie tam miał dobrze, tak długo jak długo pożyje. Grunt to zdrowotne spacery i żadnych sentymentóe. Będzie dobrze. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='danka4u1']Nie martw się, Majku. Fifaczek będzie tam miał dobrze, tak długo jak długo pożyje. Grunt to zdrowotne spacery i żadnych sentymentóe. Będzie dobrze. Taa....w ten upał spacery są szczególnie dla takich staruszków typowo dla zdrowia:diabloti: Zreszta w te ulewy co były,to tez lux pomysł:)A co tam,niech fikną z upału,albo niech łażą po deszczu i moczą te stare,schorowane stawy.Najważniejsze są spacery,zdrowie i dolegliwości psa sie nie liczą-spacery to podstawa:) Quote
majku33krakow Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Renata5 napisał(a):Taa....w ten upał spacery są szczególnie dla takich staruszków typowo dla zdrowia:diabloti: Zreszta w te ulewy co były,to tez lux pomysł:)A co tam,niech fikną z upału,albo niech łażą po deszczu i moczą te stare,schorowane stawy.Najważniejsze są spacery,zdrowie i dolegliwości psa sie nie liczą-spacery to podstawa:) jak fifek zniesie podroz?nie umrze,nie wiadomo jak on teraz sie czuje,pił u ciebie renata5 Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Nie no,lece spać,bo raniutko czeka mnie spacer z psami:)Na dwie tury,jak zwykle:) Quote
danka4u1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Ja tutaj jestem. Masz rację. Trzeba iść spać.Ja pojdę na spacer z moim psem dopiero wtedy, jak zrobi się cieplej np w południe.Teraz też wg harmonogramu powinien wyjść, ale śpi...Budzić? A tam, za stara jestem na takie zdroworozsądkowe podejście do problemu. Odpuszczamy sobie nocny spacer. Dobranoc. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 majku33krakow napisał(a):jak fifek zniesie podroz? bedzie jechał małą godzinke,wtulony w elmirke,więc spoko,krzywda mu sie nie stanie:)dłuższe trasy pokonywał i dobrze się czuł:) Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 danka4u1 napisał(a):Ja tutaj jestem. Kochana tez idź spać,bo sen to zdrowie:) Quote
danka4u1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Sen i SPACERY- sklerotyczko z zaćmą.Dobranoc. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='elmira']Czyli za pierwszy miesiąc u Ciebie Fifi dostał 500 złotych. Wg Twojej stawki Fifi ma opłacone 2,5 miesiąca. Powiedz mi Renata za co Ty bierzesz kasę> Na wątku AlinaS mówiłaś, że na środki myjące itd. A nas kasujesz za wszystko. W głowie się nie mieści. Nie raczyłaś napisać, że masz dwa razy finansowany pobyt Fifka. nie napisałaś słowa, że poszły dwie wpłaty za miesiąc. W niedzielę przywożę Ci zaległe pieluchy i zabieram Fifiego z powrotem do siebie. Proszę o rozliczenie pobytu psa u Ciebie i zwrot nadpłaconych pieniędzy na konto Pauliny Z., czyli na konto Fifka. [quote name='elmira']Fifi był u mnie do 12.05 za d a r m o! Rozumiesz? Więc, skąd Twoja zgoda na przelew za Fifiego od Ketunii? Renata nie brnij dalej, nie chcę nurzać się w kupie. Zabieram od Ciebie Fifiego w niedzielę i do tego, i ponad to masz zapłacone dbaj o niego. Dostałaś przelewy. Nie daj Bóg, żeby mu coś się stało:) Podrzucam Ci wyłudzone pieluszki od Twoich psów. Wyłudzone przeze mnie. Przypominam,żeby nie było,ze to ja sie uparłam:p Powodzenia Fifiaczku,ciocia elmirka cie wyleczy,bo ja tego nie potrafie:shake:mam nadzieje,ze ta dzisiejsza kupka,to dobry objaw i idzie ku lepszemu Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 danka4u1 napisał(a):Sen i SPACERY- sklerotyczko z zaćmą.Dobranoc. jasne:diabloti: Dobranoc:) Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 majku33krakow napisał(a):dobranoc,pa Pa majku,dobranoc,ty tez idź spać,bo noc jest coraz krótsza i snu nie zostało za wiele Quote
majku33krakow Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Syla napisał(a):Nie miałam takiej odwagi jak gonia66, też wypaliłabym z grubej rury, nawet grubszej, ale jestem tu nikim.Myślę tak samo i wierzę, że dla dobra Fifiaczka jutro już będzie ok, a Fifek w końcu zobaczy to swoje światełko w ciemnym tunelu, sraka mu się unormuje i będzie robił "na twardo". kazdy jest człowiekiem to juz jest sie kims Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Renata5 napisał(a):Przypominam,żeby nie było,ze to ja sie uparłam:p Powodzenia Fifiaczku,ciocia elmirka cie wyleczy,bo ja tego nie potrafie:shake:mam nadzieje,ze ta dzisiejsza kupka,to dobry objaw i idzie ku lepszemu I Tobie w to graj, że Fifiego zabiorę. Nie ironizuj, że ja się uparłam. Nie raczyłaś odpowiedzieć, czy pies może do Ciebie wrócić po badaniach. Więc uznałam, że nie. Nie napisałam, że wyłudziłaś, tylko, że dostałaś dwa razy w bieżącym okresie zapłatę, czyli Fifi na Twoim koncie miał nadpłatę. To też mogę zrozumieć, że bierzesz pieniądze "z góry". Tylko czemu inkasujesz za dwa miesiące z góry? Za przypisaną Ci 100, przepraszam mój błąd. Poraża mnie to, że tyle osób komentuje w taki sposób. Nie chce mi się przekopywać wątku, żeby szukać ile razy było poruszane, że Fifi prawdopodobnie będzie musiał opuścić hotel Renaty, bo się brudzi. Renata napisała, że proponuje , żeby ktoś wziął Fifka, a ona będzie trzymała kciuki. Nigdzie nie napisałam, że mu robisz Renato krzywdę, a napisane stron w kpiącym tonie o moim rzekomo uzdrawiającym wpływie na psa totalnie Was pogrąża. Jak bym była świnią Renato, to bym dosadnie napisała, dlaczego Fifi zaczął przeszkadzać przed lipcem:diabloti: Ale nie jestem i piszę tylko o tym, co jest opisane na wątku. Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [SIZE="3"]Renato, pisałam o niedzieli, a nie o sobocie. Wracając z Krakowa, gdzie wiozę kolejnego psa, podjadę do Ciebie. Nie należą Ci się żadne przeprosiny i Ty doskonale o tym wiesz. Ponakręcałyście się wczoraj w nocy i tyle Waszego. Na przyszłość zalecam nie brania więcej na swoje barki niż można udźwignąć. Renata proszę o zwrot lekarstw , które przywiozłam z Fifim, a także wyniki badań, które miał robione u Ciebie. Prawda jest taka, że to Ty powinnaś mi małego odwieźć. Ja go już raz do Ciebie wiozłam na mój koszt w przekonaniu, że psiak zostanie u Ciebie do spokojnej śmierci. I już uprzedzam odpowiedź, że ja się uparłam, żeby go zabierać. Za dwa tygodnie i tak wyleciałby od Ciebie. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='elmira']I Tobie w to graj, że Fifiego zabiorę. Nie ironizuj, że ja się uparłam. Nie raczyłaś odpowiedzieć, czy pies może do Ciebie wrócić po badaniach. Więc uznałam, że nie. Napłodziłas kilka postów o tym jak to wzięłam kasę za miesiąc dwa razy,to mogłas napisac tez jeden jedyny post z pytaniem co dalej z Fifim,nie oglądając sie na to,ze ktoś juz to pytanie zadał.czasami warto dwa razy zapytac Nie napisałam, że wyłudziłaś, tylko, że dostałaś dwa razy w bieżącym okresie zapłatę, czyli Fifi na Twoim koncie miał nadpłatę. To też mogę zrozumieć, że bierzesz pieniądze "z góry". Tylko czemu inkasujesz za dwa miesiące z góry?Jestem tępa i nie rozumiem tego pytania.I chyba nawet nie chcę zrozumiec.Moje wyjaśnienia odnośnie zapłat za fifka juz padły Jak bym była świnią Renato, to bym dosadnie napisała, dlaczego Fifi zaczął przeszkadzać przed lipcem:diabloti: Ale nie jestem i piszę tylko o tym, co jest opisane na wątku. No dlaczego?Bo co roku wyjeżdżam?I tu sie mylisz,w tym roku nigdzie nie jadę,a nawet gdybym jechala,to dopiero pod koniec sierpnia jak zawsze.Więc nie wiem jak to sie ma do lipca i co sobie ubzdurałaś:roll:Ale w tym roku nigdzie nie jadę i niektóre osoby już wiedza o tym jakis czas,żeby nie było,że to jest wczorajsza decyzja. [quote name='elmira']Renato, pisałam o niedzieli, a nie o sobocie. Wracając z Krakowa, gdzie wiozę kolejnego psa, podjadę do Ciebie. Nie należą Ci się żadne przeprosiny i Ty doskonale o tym wiesz. Ponakręcałyście się wczoraj w nocy i tyle Waszego. Na przyszłość zalecam nie brania więcej na swoje barki niż można udźwignąć. Renata proszę o zwrot lekarstw , które przywiozłam z Fifim, a także wyniki badań, które miał robione u Ciebie. Prawda jest taka, że to Ty powinnaś mi małego odwieźć. Ja go już raz do Ciebie wiozłam na mój koszt w przekonaniu, że psiak zostanie u Ciebie do spokojnej śmierci. I już uprzedzam odpowiedź, że ja się uparłam, żeby go zabierać. Za dwa tygodnie i tak wyleciałby od Ciebie. Wiem,że pisałaś,o niedzieli,przeciez posty wyżej to cytowałam.Może gdzieś niechcący napisałam o sobocie,ale wiem,że o niedziele chodzi. Fifek dostanie leki,które przywiozłas i badania,które miał robione u mnie. A samochodu nie mam i każdy o tym wie,że transport trzeba jakoś organizować.Powiedz ile,to zapłacę za transport fifka ode mnie do Ciebie To tyle,nie chce mi się już gadać,bo widzę,że to i tak jak grochem o ścianę.ja swoje,Ty swoje. Quote
baster i lusi Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Syla napisał(a):Nie wiem co napisać, żeby nikogo nie urazić.Bardzo mi przykro było to wszystko czytać.Zrobiłam tę deklarację, bo Fifek miał iść do Renatki.Mam od Renatki dwa staruszki i mam do niej pełne zaufanie.Znam ją nie od dzisiaj.Jakoś w to przywłaszczenie kasy nie chce mi się wierzyć.Zresztą nie muszę.Każdy ma swój rozum i niech z niego korzysta.Jak zabierzesz, elmira, Fifiego od Renaty to ja wycofuję swoją deklarację.Myślę, że może ochłoniecie do jutra.Mam taką nadzieję.Przecież to nie chodzi tu o nikogo z nas tylko o żywą istotę...o Fifiego. W tym wszystkim zgybił się Fifi i jego dobro.Mnie by nie zależało gdzie by był psiak byle mu było dobrze,Czy oby chodziło o dobro psa,dlaczego sie upierać ,że Fifi ma być u Renaty jeśli jest to ponad jej siły.Pisze przecież ,że jeśli kupy nie unormują się do końca czerwca to ona rezygnuje i też może zaciskać kciuki.Emocje wzięły górę.Jestem tylko obserwatorem bo psiak chory i potrzebuje pomocy.Ja też współczuję Renacie ale ja myślałam,że ona robi to za darmo.My jak dajemy psa do hoteliku to wiemy ,że ma opiekę bez względu jakie ma schorzenia.Płacimy tylko za pobyt i leczenie.Nikt z nas nie jeżdzi do hoteliku by zawieżć psa na konsultację a płacimy 200 zł za dużego psa a ze szkoleniem 400 zł.Przepraszam ,że się wtrącam,ale Elmira tez nie może być na każde zawołanie.Jak dla mnie Fifie nie skorzystał na tej wymianie zdań,a chyba o niego chodzi najbardziej. Quote
wasabi81 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Renata5 napisał(a):Fifek nie był na kupce,bo zrobił ja prawie na śpiąco.Ale kupka lepsza niż ostatnie.troszkę rozwolnienia było,a potem taka fajna papka:) Moze kreon jednak zaczyna dzialac i Fifi jest na dobrej drodze (oby)!? Reszty nie chce i nie bede komentowac:-( Quote
danka4u1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Dzień dobry-?-?- jak dzisiejszy Fifaczek? Napisz we wolniejszej chwili. Buziaki. Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='elmira'][SIZE="3"]Renato, pisałam o niedzieli, a nie o sobocie. Wracając z Krakowa, gdzie wiozę kolejnego psa, podjadę do Ciebie. Nie należą Ci się żadne przeprosiny i Ty doskonale o tym wiesz. Ponakręcałyście się wczoraj w nocy i tyle Waszego. Na przyszłość zalecam nie brania więcej na swoje barki niż można udźwignąć. Renata proszę o zwrot lekarstw , które przywiozłam z Fifim, a także wyniki badań, które miał robione u Ciebie. Prawda jest taka, że to Ty powinnaś mi małego odwieźć. Ja go już raz do Ciebie wiozłam na mój koszt w przekonaniu, że psiak zostanie u Ciebie do spokojnej śmierci. I już uprzedzam odpowiedź, że ja się uparłam, żeby go zabierać. Za dwa tygodnie i tak wyleciałby od Ciebie.Renacie należa się przeprosiny i Ty Elmiro wiesz o tym dobrze. I za to ostatnie Twoje zdanie tez! Skoro masz takie domniemania, ze Renata wywala psy , to w ogole po co i dlaczego zawiozłaś tam Fifiego??:o Jeśli ja mam watpliwosci do jakiegoś hoteliku- to nigdy tam nie oddaje swojego psa, nawet jeśli ceny sa promocyjne.Jestesmy ludźmi i nawet, jesli pojwaily się w Twojej głowie jakieś wątpliwosci dotyczące jej uczciwosci- powinnas to z Nia wyjaśnić osobiście, a nie strzelasz "babole" na wątku- o jej oszustwach...wszystkie zostaly wyjasnione dokłądnie, to teraz odwracasz "kota ogonem" i domniemasz, ze i tak za dwa tygodnie Renata by Fifka wyrzuciła...nigdy, przenigdy w to nie uwierze! Jestem pewna na 10000%, ze by tego nie zrobiła- moze by prosila Was o szukanie nowego DT..ale nie postawialaby Was pod sciana- "do konca tygodnia ma byc zabrany"... Szczerze powiedziawszy, dopiero konkretny post Renaty, ze jesli do konca czerwca nic sie njie zmieni- TO SZUKAJCIE nowego DT- przyniósł radykalny zwrot akcji i cos się zaczeło dziać. Załatwiona klinika, pieniądze na środki czystości, które Renata wydała ze swojej kieszeni...tak jest we wszystkich hotelikach! Jesli pies jest chory- to zwrot leczenia pokrywaja darczyncy(chyba, ze ustalone jest inaczej-ale ja takiego hotelu nie znam)- a środki , ktore zuzyla Renata- są związane z chorobą Fifiego- więc to chyba normalne, ze Renata postawila sprawe jasno i przejrzyscie. Gdyby nie to, nie ruszyloby się moze do dzis nic w jego sparwie. A zdanie "nie bierz więcej , niz możesz udźwignąć", jest nie na miejscu:( Sama błagałam o miejsce dodatkowe Renię nie raz...dla maluszka...staruszka..ślepaczka...jak miała komplet- nigdy nie uległa, choć mogła...to jest też zarzut nie na miejscu...To TY elmiro pisalas , ze nie radzisz sobie z Fifim i błagałaś o pomoc..Teraz sobie juz dasz rade..??:o A moze to Ty chcialas sie pozbyc cięzaru, i niepotrzebnie narażasz Fifiego na stres, bo najpierw wiozłaś tam...teraz zabierasz...znow zmienisz mu miejsce i będzie u Ciebie.. [quote name='Renata5'] A samochodu nie mam i każdy o tym wie,że transport trzeba jakoś organizować.Powiedz ile,to zapłacę za transport fifka ode mnie do Ciebie To tyle,nie chce mi się już gadać,bo widzę,że to i tak jak grochem o ścianę.ja swoje,Ty swoje.W życiu!!Uważam, że to byłoby nie w porządku, żebyś płaciła za transport- tak się nigdzie nie robi! Ty nie wyrzucasz Fifiego ze swojego domu, on jedzie do kliniki. Mial i ma miejsce u Ciebie- skoro decyzja o zabraniu psa i nie oddaniu po badaniach do Ciebie, padla ze strony "właścicieli", to na pewno nie Ty masz ponosic koszta transportu! Co innego, gdybyś chciala pieska i blagala, zeby do Ciebie go przywiźć, a potem by Ci się znudził, bo brzydki i chory... [quote name='baster i lusi']W tym wszystkim zgybił się Fifi i jego dobro.Mnie by nie zależało gdzie by był psiak byle mu było dobrze,Czy oby chodziło o dobro psa,dlaczego sie upierać ,że Fifi ma być u Renaty jeśli jest to ponad jej siły.Pisze przecież ,że jeśli kupy nie unormują się do końca czerwca to ona rezygnuje i też może zaciskać kciuki.Emocje wzięły górę.Jestem tylko obserwatorem bo psiak chory i potrzebuje pomocy.Ja też współczuję Renacie ale ja myślałam,że ona robi to za darmo.My jak dajemy psa do hoteliku to wiemy ,że ma opiekę bez względu jakie ma schorzenia.Płacimy tylko za pobyt i leczenie.Nikt z nas nie jeżdzi do hoteliku by zawieżć psa na konsultację a płacimy 200 zł za dużego psa a ze szkoleniem 400 zł.Przepraszam ,że się wtrącam,ale Elmira tez nie może być na każde zawołanie.Jak dla mnie Fifie nie skorzystał na tej wymianie zdań,a chyba o niego chodzi najbardziej.Od dwoch lat jestem na dogo..mam juz kilkanaście oddanych psow do hotelikow i DT "na swoim koncie"...nigdy nie zdarzylo mi się, zeby w koszt 200 zł czy 300zł bylo wliczone leczenie (moge podeslac wszystkie watki "moich" hotelowych psow. Jesli nawet osoba majaca hotel ma transport,wiezie psa na badania, owszem, ale wioząc psa kilkadzieisat km- normalnie "woła" o kase za paliwo. Renata bierze 200 zł za opiekę- prace jaka wkłada w opiekę nad psem- bo chyba nie zaprzeczysz, ze to praca..a w przypadku Fifiego- cięzka praca nie tylko przy psie, ale i po psie...Jesli masz psa, to wiesz, ze nie musisz po nim sprzatac kilkanascie razy na dobe i prac non stop...a i tak "jest co robic"- to obowiazek. Tym bardziej pies chory..i to dośc poważnie... Owszem- Elmira nie moze byc na każde zawolanie- zgadzam się z tym- ale Elmira nie jest sama- ma osoby współodpowiedzialne..są telefony, sytuacja jest trudna- jest i mobilizacja sił- to jest współpraca...nikt tu nie oskarżał elmiry, ze cos zrobila nie tak (jesli chodzi o Fifiego oczywiscie), ale teraz jej zachowanie jest ponizej krytyki i nie ma nic wspolnego z dobrem psa. I blagam- nie piszcie mi, ze to nie jest miejsce na takie dyskusje- bo to watek Fifiego itp. Fifiemu nie dzieje się krzywda- jestem tego pewna, ma dobra opieke, nie dzieje się nic niepokojącego, wrecz przeciwnie... Natomiast Renacie uważam, że dzieje się krzywda, gdyż jest niesłusznie oskarżona i napadnięta, za nic...za swoje dobre serce i ciężka pracę , jaką wkłada w opiekę nad zwierzętami, ktorych często nikt nie chce...a, że bierze za to pieniądze...to chyba nic dziwnego...to jest jej praca- nie pracuje zawodowo, nie chodzi do pracy...- jej zawodem jest to, co robi...czy ktoraś z Was chodzi do pracy za friko..??? Bronie Renaty-owszem.. choc to wątek Fifiego, bo mam u Renaty psy i chcialabym zawsze miec u Niej miejsce dla swoich staruszkow..a takie oczernianie nie służy budowaniu zaufania, na ktore Renata pracowala kilka lat...to jest forum publiczne i czytają je tysiace ludzi.. Dla mnie i setek ludzi z dogomanii, DT u Renaty, jest domkiem wzorcowym, wspaniałym i miejscem w ktorym zawsze z ogromną radością umieszczam staruszki (jesli tylko jest mozliwosc)a do uczciwosci Renaty nie mam nawet krzty wątpliwosci.. Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 danka4u1 napisał(a):Dzień dobry-?-?- jak dzisiejszy Fifaczek? Napisz we wolniejszej chwili. Buziaki. Dzień dobry:) Fifiak zjadł swoje sniadanko z kreonem:),chyba znowu zgłodniał.Czekamy zatem na kupencję odnośnie innej sprawy dotyczącej fifiego-mówiłam juz to Jostel5 przez telefon,a teraz pisze na watku.Według mnie psa cos boli,bo nagle zrywa sie z posłanka i biegiem leci przed siebie,nie patrząc na to co jest przed nim.Uderza sie przy tym główka o scianę lub to na co wpadnie,zanim sie zatrzyma.dzisiaj zauważyłam krwiaczek na oczku,być może jest to efekt uderzenia sie w oczko.Trzeba by było powiedzieć w klinice o tych objawach,bo to tez jest istotne.I koniecznie trzeba zrobić usg,żeby zobaczyc narzady wewnętrzne,bo może to tylko trzustka,a może nie daj bóg cos gorszego jak tylko kupka sie pojawi,dam znać:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.