łolkiee Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Renata! Monika! uspokójcie się!! to nie jest cza i miejsce na kłótnie!! Zajmijmy się psiakiem!! Renata Pisz była qpa?? Quote
Lionees Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 łolkiee napisał(a):Renata! Monika! uspokójcie się!! to nie jest cza i miejsce na kłótnie!! Zajmijmy się psiakiem!! Renata Pisz była qpa?? Nie ja kłótnie zaczęłam A na kupkę czekam,bo sniadanko przez Fifulca zjedzone:) Quote
Czarodziejka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 A ja w kwestiach organizacyjnych. Fenomen Dogomanii polega na tym, że tysiące osób jednoczą się w pomocy psom. Każdy daje od siebie tyle, ile może - jedni pieniądze, inni organizują akcje, Allegro, transport, jeszcze inni dają siebie - czas, uwagę i odpowiedzialność. I jeżeli ileś osób żali się nad losem ślepaczka, staruszka, bezłapka, sroszka, czy innej sieroty i razem w gronie podejmują wyzwanie podarowania mu lepszego życia, to winni są odpowiedzialności za jego losy. Jeżeli pies trafia do Renaty (np.) i ona dźwiga ciężar codziennej opieki nad nim - karmi, przewija, obserwuje, jedzie do weta, to reszta dobroczyńców powinna ją wspierać. Czym jest 200 zł w porównaniu z ilością zabiegów i uwagi, jakie należy poświęcić psu? Ktoś wejdzie na wątek i zadeklaruje 10 zł, bo więcej nie może, ale te 10 zł + kolejne złotówki + opieka w DT składają się na ŻYCIE. Nie piszcie z wymówką, że ktoś robi coś za darmo. Jeżeli może i chce, to niechaj robi. Chwała mu za to wielka. Jeżeli jednak ktoś nie jest w stanie utrzymać za swoje pieniądze stada wyniszczonych psów, a ma do nich serce i jest gotów poświęcić swój czas, to powinniśmy go wspierać - jak kto potrafi. Ja Renatę rozumiem, bo od kilku lat również zajmuję się beznadziejnymi przypadkami. Bywało, że chory pies siedział u mnie miesiącami bez wsparcia, bo "dobroczyńcy" wynieśli się jęczeć na inne wątki, a pojawiali się od wielkiego dzwonu z pretensją, że nie karmię karmą za 310 zł. i nie byłam na badaniach na SGGW, bo tam najlepiej badają. Nikt nie zapytał, czy mam środki na cokolwiek. Dlatego nauczona doświadczeniem radziłabym wam nie unosić się błędnie rozumianym w tym przypadku honorem, ale spojrzeć na sytuację z dystansu. Renata nie może dźwigać na karku naszych wyobrażeń. Jeżeli nie jest w stanie dalej zajmować się Fifim, to uszanujmy to, że do tej pory miał u niej kąt. Elmiro, ty również wiele poświęciłaś temu psu i nikt tego nie podważa. Najgorszą jednak rzeczą, jaką możemy tu uprawiać to LICYTACJA osiągnięć i poświęceń. Quote
danka4u1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Modlitwa psa: Mój boże- CZŁOWIEKU- bądź ze mną i ...nie każ mi chodzić na spacery w taki upał. Amen Quote
Syla Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Jakoś, do tej pory nie miałam styczności z Modami, ale też nie miałam za dobrej opinii o nich...zupełnie bez powodu.Oficjalnie przyznaję, że zmieniłam zdanie o tej funkcji.Wystarczy mieć "praktykę w staruszkach", znać życie i być człowiekiem, chociaż ja, z tego człowieczeństwa nie jestem specjalnie zadowolona.Fifiaczkowi życzę, żeby po badaniach jednak wrócił do Renatki, choć może u elmiry byłoby mu dobrze, ale tego po prostu nie wiem.Tutaj już się przyzwyczaił, znowu stres, bo zabierają a i kolegów i koleżanki polubił, Renatę pewnie pokochał.Wchodzę, czytam i jestem na bieżąco, choć nie piszę bez potrzeby, a hopanie, na pewno potrzebne, ale mnie śmieszy.Renata nie pisałaby tak i w taki sposób o piesku, którego nie lubi czy nie toleruje.Ludzie wyczuliby to od razu.Miałam przez 5 dni Kapsliczka, pieska z Zabrza, jak pojechał do wspaniałego hoteliku, do kikou...dla mnie rozpacz, dla niego stres...kolejny.Miałam już wtedy, od kilku miesięcy, zamówione dwa staruszki od Renatki, inaczej by u mnie został.Śleputek Edziu nie toleruje wszystkie samce i ja o tym wiedziałam.Wczoraj kilka razy kasowałam swoje posty, ale nie chciałam zaogniać, czy obrażać.Dalej twierdzę, że najważniejszy jest Fifi i to, żeby mu pomóc.Nie zabieram deklaracji, nawet jak będzie gdzie indziej...to do wujaszka...Majku i jeszcze coś wujaszku: człowiek, nie brzmi dumnie !!! Nie dla mnie i nie w stosunku do zwierząt, co podkreślam przez małe "c"Trochę dystansu i małe przepraszam od elmiry pewnie by wystarczyło...to tylko takie moje gdybanie.pewnie ktoś się znowu doczepi, że głośno myślę, taka moja "uroda" a za to chyba nie banują;):evil_lol: Pozdrawiam Fifiaczka, życzę super kupki i wszystkiego co naj... Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Za co mam przepraszać Renatę? Że podjęła się pewnego zadania i nie podołała?Czy za to, ze mając nadpłatę na koncie zrobiła straszną porutę, bo finansuje wszystko-vide papier toaletowy itd. z własnej kieszeni, czy za to, że dała staremu, choremu psu dwa tygodnie i wypad? Mam nadzieję, ze żaden z innych psów się nie pochoruje tak, jak Fifek, bo czarno to widzę. Akurat o tym, skąd wiem, że Fifi by wyleciał od Renaty pisać nie będę. Chyba, ze Renata ma na tyle odwagi cywilnej, że opisze to sama. Napiszesz Renato? I jeszcze jedno pytanko, co Twoim zdaniem stałoby się z Fifim, jak byś go wywaliła? Teraz jestem ja. A jak bym miała zajęty tymczas? To co, telefon do Jostel-zabieraj, jedź 150 km? Classy;) Co do psa, bo klepiecie epistoły o Renacie, a to forum o psach, a do tego watek starego psiaka, który prawdopodobnie cierpi. Na początku przyszłego tygodnia Fifi będzie miał robione przeswietlenie i USG. Mój weterynarz pokierował mnie do świetnego specjalisty, który zrobi to profesjonalnie i wynik badań będzie wiarygodny. Jeżeli darczyńcy nie mają nic przeciwko, to bardzo proszę, żeby pieniądze, które miały być przeznaczone na hotel, zostały przeznaczone na zdiagnozowanie Fifiego. Pies cierpi już miesiąc. Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Elmiro, powinnas przeprosić Renate za pomowienie ja o oszustwa i wyłudzenie pieniedzy. Napisałaś to wiele razy- a to jest kłamstwo i pomówienie. Co do Twoich domysłow, czy Renata by wyrzuciła Fifiego- czy nie- podkresle raz jeszcze- nigdy w to nie uwierze, ze Renata by go wyrzuciła na ulice, Jesli nawet dalaby Wam 2 tygodnie (w co watpie), to gdyby nic sie nie znalazlo- na 10000% nie wyrzucilaby go donikąd. TO tez jest pomówienie i tylko i wyłącznie Twoje osobiste domysły nie potwierdzone żadnymi konkretnymi faktami- bo nigdy dotąd takie fakty nie mialy miejsca w DT u Renaty, a miała i ma wciąz chore psy- nie ma się co licytować faktycznie, ktore sa bardziej, ktore mniej chore. Gdyby była wygodna- przyjmowalaby do siebie młode, zdrowe psy, bralaby te same pieniadze- a oprocz jedzenia i wypuszczenia na dwor, od czasu do czasu kapieli-nie musialaby nic kompletnie przy nich robic. Ale ona bierze stare, slepe, chore psy- ktore prawie nie maja szans na życie a coż dopiero na adopcje.ZAjmowałaś sie Fifim- nie pamiętasz juz, jak wołałaś o pomoc? Jak nie dawałaś rady? Nikt Cię za to nie potepił... Masz racje- piszemy epistoły o renacie- bo bezwzględnie powinna byc oczyszczona z zarzutow wszystkich, jakie jej stawiasz! Sama napisałas , że Fifi cierpi juz miesiąc...gdyby nie Renata- pewni byłoby tak dalej..dlaczego od razu pies z takimi dolegliwosciami nie byl solidnie zdiagnozowany i leczony? Oddaliście Fifiego Renacie i zaczela się metoda prob i bledow w doprowadzeniu go do "normalności". Masz zal, ze nie wyszlo? Jak mialo się udać? Renata nie jest cudotwórcą. gdyby nie jej definitywne wołanie o pomoc i współprace- pewnie dalej nie byloby decyzji o umieszczeniu psa u specjalisty w celu dokladnej diagnozy, byłyby hopki i trzymanie kciuków, zeby było lepiej...Gdyby teraz zaczac szukac winnych- znalazloby się ich więcej- ale czy o to chodzi? Nie! Tu chodzi o psa i o to, zeby mu pomoc i zrobic to skutecznie i jak najlepiej.Nie kosztem ludzi, ktorzy zaangażowali się w pomoc-wszystkich- Ciebie i Renaty, ktora dala mu serce , miłośc, opiekę i miejsce...Nawet, gdyby Renata dłużej nie dala rady opiekowac się Fifim( a napisala, ze rozmawiala z druga osobą odppwiedzialną za Fifiego- chyba Joel- telefonicznie 2 dni temu chyba i powiedziala jej, ze Fifi moze do Niej wrócić po pobycie w klinice i diagnozie)..należy jej sie wdziecznośc za ten czas, ktory mu dała i za wszystko, co dla niego zrobila, tak jak Wam należy się wdzięcznośc za to, ze znalazłyscie w tłumie tego biednego schrowanego psa i postanowilyscie mu uratowac życie wspólnymi siłami... Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Goniu66 nie zabieraj głosu w sprawach o których mało wiesz, z zaręczam Ci, że tak jest. Proszę również, żebyś w miar e możliwości pomogła cierpiącemu psu, a nie pisała elaboraty. Słabo mi się robi, jak czytam takie wypociny. Akurat moje wypowiedzi są poparte faktami i wiadomościami, oraz obserwacjami. Chcesz poklikać li i tylko-wejdź na czat. Ja chce pomóc psu, który wydala praktycznie swoje wnętrzności od miesiąca. Jeśli nie możesz pomóc nie eksploatuj się, bo szkoda Twojego zdrowia. Morały praw innym, a nie mi. Jestem duża i wiem co mówię. Edit: Przeczytałam: ahahha-jakie poświęcenie? Renata dostała za to kasę!!! Quote
baster i lusi Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Dziewczyny ja mam takie wobrażenie o hoteliku, koszt 200zł plus koszty leczenia poczytajcie:http://www.dogomania.pl/threads/186633-Ast-Dan-już-w-hoteliku-u-mariamc-!-)-Trzymajcie-kciuki-za-Dan-a-) Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='gonia66']Elmiro, powinnas przeprosić Renate za pomowienie ja o oszustwa i wyłudzenie pieniedzy. Napisałaś to wiele razy- a to jest kłamstwo i pomówienie. Co do Twoich domysłow, czy Renata by wyrzuciła Fifiego- czy nie- podkresle raz jeszcze- nigdy w to nie uwierze, ze Renata by go wyrzuciła na ulice, Jesli nawet dalaby Wam 2 tygodnie (w co watpie), to gdyby nic sie nie znalazlo- na 10000% nie wyrzucilaby go donikąd. TO tez jest pomówienie i tylko i wyłącznie Twoje osobiste domysły nie potwierdzone żadnymi konkretnymi faktami- bo nigdy dotąd takie fakty nie mialy miejsca w DT u Renaty, a miała i ma wciąz chore psy- nie ma się co licytować faktycznie, ktore sa bardziej, ktore mniej chore. Gdyby była wygodna- przyjmowalaby do siebie młode, zdrowe psy, bralaby te same pieniadze- a oprocz jedzenia i wypuszczenia na dwor, od czasu do czasu kapieli-nie musialaby nic kompletnie przy nich robic. Ale ona bierze stare, slepe, chore psy- ktore prawie nie maja szans na życie a coż dopiero na adopcje.ZAjmowałaś sie Fifim- nie pamiętasz juz, jak wołałaś o pomoc? Jak nie dawałaś rady? Nikt Cię za to nie potepił... Masz racje- piszemy epistoły o renacie- bo bezwzględnie powinna byc oczyszczona z zarzutow wszystkich, jakie jej stawiasz! Sama napisałas , że Fifi cierpi juz miesiąc...gdyby nie Renata- pewni byłoby tak dalej..dlaczego od razu pies z takimi dolegliwosciami nie byl solidnie zdiagnozowany i leczony? Oddaliście Fifiego Renacie i zaczela się metoda prob i bledow w doprowadzeniu go do "normalności". Masz zal, ze nie wyszlo? Jak mialo się udać? Renata nie jest cudotwórcą. gdyby nie jej definitywne wołanie o pomoc i współprace- pewnie dalej nie byloby decyzji o umieszczeniu psa u specjalisty w celu dokladnej diagnozy, byłyby hopki i trzymanie kciuków, zeby było lepiej...Gdyby teraz zaczac szukac winnych- znalazloby się ich więcej- ale czy o to chodzi? Nie! Tu chodzi o psa i o to, zeby mu pomoc i zrobic to skutecznie i jak najlepiej.Nie kosztem ludzi, ktorzy zaangażowali się w pomoc-wszystkich- Ciebie i Renaty, ktora dala mu serce , miłośc, opiekę i miejsce...Nawet, gdyby Renata dłużej nie dala rady opiekowac się Fifim( a napisala, ze rozmawiala z druga osobą odppwiedzialną za Fifiego- chyba Joel- telefonicznie 2 dni temu chyba i powiedziala jej, ze Fifi moze do Niej wrócić po pobycie w klinice i diagnozie)..należy jej sie wdziecznośc za ten czas, ktory mu dała i za wszystko, co dla niego zrobila, tak jak Wam należy się wdzięcznośc za to, ze znalazłyscie w tłumie tego biednego schrowanego psa i postanowilyscie mu uratowac życie wspólnymi siłami... Fifi w ciągu 13 dni pobytu u mnie był u weterynarza 2 razy. Od razu po rozpoczęciu się rozwolnienia. Czyli dzień po dniu! Renata zawiozła go raz! Słownie. Z reszta dokładnie takie same bzdety mówiła Renata. Jak tam? Działacie na gg, czy telefonicznie wylewacie żale? Oj pogrążacie się i to ostro. Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Gonia66-wczoraj przez cały wieczór nie mogłam wejść na dogo,dzisiaj musiałam wyjechać i dopiero niedawno przeczytałam Wasze posty.Staram się być obiektywna w całej tej sytuacji,dlatego dokładnie ,jeszcze raz ,przejrzałam cały wątek.Spisałam suche fakty z datami,co jeszcze dzisiaj tu przedstawię ,bo zależy mi przede wszystkim na dobru psa.Bardzo Cię proszę,nim coś napiszesz ,zapoznaj się z tematem,bo absolutnie nie mogę zgodzić się z Twoimi wypowiedziami! I zrób to bez emocji! Quote
Syla Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Tobie, to już odbiło elmira i to tak dokładnie.Nie będę już tu zaglądać, bo i po co? Pani wszechwładna i wszechwiedząca.Pogrążasz jedynie sama siebie.Na pewno gro osób już nie wejdzie na wątek, gdzie Ty będziesz....ja na pewno już nie i będę omijać Cię szerokim łukiem.Oby Fifi nie zapłacił za Twoje odbicie.Żegnam i głęboko gdzieś Cię mam. Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 elmira napisał(a):Goniu66 nie zabieraj głosu w sprawach o których mało wiesz, z zaręczam Ci, że tak jest. Proszę również, żebyś w miar e możliwości pomogła cierpiącemu psu, a nie pisała elaboraty. Słabo mi się robi, jak czytam takie wypociny. Akurat moje wypowiedzi są poparte faktami i wiadomościami, oraz obserwacjami. Chcesz poklikać li i tylko-wejdź na czat. Ja chce pomóc psu, który wydala praktycznie swoje wnętrzności od miesiąca. Jeśli nie możesz pomóc nie eksploatuj się, bo szkoda Twojego zdrowia. Morały praw innym, a nie mi. Jestem duża i wiem co mówię. Edit: Przeczytałam: ahahha-jakie poświęcenie? Renata dostała za to kasę!!!Ja tez jestem duża- zapewniam Cię, że dużo "wieksza" niz Ty..i tez wiem , co mowie. Wszystkie fakty- ktore nam tu "wywaliłaś" jako rewelacje- zostały wyjaśnione i odparte- i okazały się wierutna bzdurą. Reszta jest tylko Twoim osobistym domysłem.Nie ma żadnych faktow, ktore potwierdzalyby teorie i czarne wizje, jakie wysnuwasz. Skoro pies był taki chory juz u Ciebie, ze byłas z nim 2 razy u weta- to dlaczego go oddałaś? Trzeba bylo szukac szpitaliku z wykwalifikowanym wetem, a nie oddawac do Renaty, ktora- jak piszesz dobrze znasz i masz o Niej takie złe zdanie! JA nigdy nie oddaje psow do hoteliku, do ktorego nie mam zaufania- choc inni to robia. Ja na miejsce u Renaty czekam zawsze, mialam i mam u Niej psy od dawna i obserwuję nie tylko owe psy, ale i inne, ktore ma. Nigdy nie zdarzyło sie, aby ktokowliek narzekał i miał watpliwości. NAjlepszym dowodem na to co pisze jest fakt- ze nigdy w zasadzie nie ma wolnego miejsca u Renaty. Piszesz, ze jesli wzięla 200 zł to juz to , co robi nie jest poświęceniem??:o No to gratuluje podejścia do rzeczywistości. A lekarze, nauczyciele tez maja placone za prace- uwazasz, ze się nie poświęcaja.? Renata nie jest winna niczemu! Psu krzywda się nie dzieje u Niej- a szpitalik i lekarzy powinien miec juz dawno. Ciesze się, ze chcesz pomóc psu- ale nie Ty jedna..więc nie gloryfikuj juz swojego poświęcenia proszę. Czy wszyscy, ktorzy nie mogą pomóc fizycznie, sa dla Ciebie beee..??? Pomysl, co robisz, bo ludzie z wątku zaczynaja uciekać...zrobiłaś zadymę, oskarżyłas niewinna osobę...podważyłaś wszystko, co zrobiła dla Fifka...to nazywasz pomocą? Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='jostel5']Gonia66-wczoraj przez cały wieczór nie mogłam wejść na dogo,dzisiaj musiałam wyjechać i dopiero niedawno przeczytałam Wasze posty.Staram się być obiektywna w całej tej sytuacji,dlatego dokładnie ,jeszcze raz ,przejrzałam cały wątek.Spisałam suche fakty z datami,co jeszcze dzisiaj tu przedstawię ,bo zależy mi przede wszystkim na dobru psa.Bardzo Cię proszę,nim coś napiszesz ,zapoznaj się z tematem,bo absolutnie nie mogą zgodzić się z Twoimi wypowiedziami! I zrób to bez emocji! Chcialabym nie zostawic emocje na boku- uwierz..i zdaję sobie sparwę, ze w emocjach niektore rzeczywiste fakty mogłam źle zrozumieć, czy przekręcić....pisałam juz, ze watek Fifiego podczytuje od dawna...nie śledzę jednak z aptekarską dokładnością wszystkich faktów, ale dokładnie widze, jak Elmira krzywdzi Renate i z tym zgodzic się nie mogę. To, co pisze, dotyczy głownie tego, iż uważam, ze Elmira niesłusznie oskarżyła Renatę o nieuczciwość i wyłudzanie pieniedzy. CZy Ty też sie z tym zgadzasz..??:o Też uważasz, że Renata jest złodziejką, ktora wziela kasę wiedzac, że i tak "wywali" psa najszybciej, jak będzie mogła i nie weźmie go spowrotem do siebie???:o TO z Toba chyba Renata rozmawiała- tak? Nie powiedziala, ze Fifi moze po pobycie w klinice wrócic do Niej???Ja w kazdym razie tak zrozumiałam... Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Syla napisał(a):Tobie, to już odbiło elmira i to tak dokładnie.Nie będę już tu zaglądać, bo i po co? Pani wszechwładna i wszechwiedząca.Pogrążasz jedynie sama siebie.Na pewno gro osób już nie wejdzie na wątek, gdzie Ty będziesz....ja na pewno już nie i będę omijać Cię szerokim łukiem.Oby Fifi nie zapłacił za Twoje odbicie.Żegnam i głęboko gdzieś Cię mam. Obiecujesz? I vice versa. Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 gonia66 napisał(a):Chcialabym nie zostawic emocje na boku- uwierz..i zdaję sobie sparwę, ze w emocjach niektore rzeczywiste fakty mogłam źle zrozumieć, czy przekręcić....pisałam juz, ze watek Fifiego podczytuje od dawna...nie śledzę jednak z aptekarską dokładnością wszystkich faktów, ale dokładnie widze, jak Elmira krzywdzi Renate i z tym zgodzic się nie mogę. To, co pisze, dotyczy głownie tego, iż uważam, ze Elmira niesłusznie oskarżyła Renatę o nieuczciwość i wyłudzanie pieniedzy. CZy Ty też sie z tym zgadzasz..??:o Też uważasz, że Renata jest złodziejką, ktora wziela kasę wiedzac, że i tak "wywali" psa najszybciej, jak będzie mogła i nie weźmie go spowrotem do siebie???:o TO z Toba chyba Renata rozmawiała- tak? Nie powiedziala, ze Fifi moze po pobycie w klinice wrócic do Niej???Ja w kazdym razie tak zrozumiałam... Poczekajmy na wypowiedź tej drugiej, odpowiedzialnej za Fifiego, oki? Nic nie zostało odparte, a jeżeli naklepałyście milion postów o tym, jaka Renia dobra, a ja zła, to ja tego nawet nie czytałam, bo mi szkoda czasu. Może oczy Ci się otworzą. A jeśli nie, to jesteś dużo większa ode mnie mnie i to Twój problem. Dlaczego go oddałam? Przeczytaj wątek, a się dowiesz. Swoją drogą ile razu jest dym na wątkach, to Ty Goniu lubisz się udzielać. Merytorycznie, lub znacznie częściej nie, ale klepiesz w te klawisze. Pytalam, chcesz pomóc, czy sie ponakręcać? Już mam odpowiedź. Jutro zabieram zasranego Fifka od Renaty. Pies pojedzie na USG, prześwietlenie. Bo coś trzeba robić, a nie jojczyć, że pies sra i sra i fugi w płytkach się odbarwiają-to cytat słów Renaty z mojej rozmowy z nią. Poza wszystkim Quote
majku33krakow Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 jesli elmira niechce przeprosic renaty5 to jej sprawa,skup my sie na fifim,czytałem ze taki stary pies moze miec zmiany w mozgu,pozatym czemu on ma KRWIAKA NA OKU?renata5 Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 majku33krakow napisał(a):jesli elmira niechce przeprosic renaty5 to jej sprawa,skup my sie na fifim,czytałem ze taki stary pies moze miec zmiany w mozgu,pozatym czemu on ma KRWIAKA NA OKU?renata5 Bo uderza głową o twarde przedmioty. Niedługo wyjdzie, że Fifi to Czupakabra, albo kosmita z Melmaksa. Już przecież było, że zjada żywcem innego psa Renaty. Teraz newsy o tym, że obija się o przedmioty. Kurczę, dla mnie te wiadomości są przerażające. Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Każda konfliktowa sytuacja ma dwie strony medalu (niestety-bo nic nie jest oczywiste do końca!) ,ale nie zawsze wystarcza dobrej woli,by postarać się zrozumieć racje wszystkich zaangażowanych w to,co się dzieje... Napisałam wcześniej bardzo długi post,ale nie udało mi się go wkleić,spróbuję zatem jeszcze raz-może teraz się uda... To przede wszystkim ja chciałam bardzo umieścić Fifka u Renaty-osoby o bardzo dużym doświadczeniu w pracy z takimi starymi,schorowanymi psami jak Fifi.Czytałam wcześniej wątek Antosia,więc-kiedy Fifi dostał szansę,by opuścić schron,uparłam się,by znalazł się w miejscu,gdzie będzie bezpieczny i "zaopiekowany" do końca swojego ,smutnego wcześniej ,życia.Byłam bardzo szczęśliwa,kiedy Renata zgodziła się wziąć go do domu,bo w pierwszej wersji Fifi miał zamieszkać w kojcu. C.d. za chwilę. Quote
gonia66 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 elmira napisał(a):Obiecujesz? I vice versa.NO to piekne podziękowanie dla darczyńcy..Syla nim jest... elmira napisał(a): Swoją drogą ile razu jest dym na wątkach, to Ty Goniu lubisz się udzielać. Merytorycznie, lub znacznie częściej nie, ale klepiesz w te klawisze. Pytalam, chcesz pomóc, czy sie ponakręcać? Już mam odpowiedź. TY znasz jak widze Elmiro odpowiedź na każde pytanie..jestes wszechwiedząca. Piszesz, ze gdzie jest dym tam ja..??Otoz nie- nie wszedzie- zabieram głos tam, gdzie moge coś powiedzieć i gdzie temat mnie dotyczy (bezpośrednio, czy posrednio- ale dotyczy)..trzeba było dymu nie robić...ot- proste- prawda? A zarzuty zostały odparte- Renata wyjasniła bardzo dokładnie kwestię pieniędzy, nawet kilka razy i zrobiła to natychmiast po twojej pierwszej prośbie o rozliczenie z pieniedzy, ktore otrzymala..a Ty napisalas kilka godz poźniej, ze ona ukryła fakt, ze dostała 200 zł, a jeszcze poźniej, z wielkim oburzeniem sprzedałas kolejnego newsa, ze ukryla kolejne 100 zł (ktore nie były w ogole do niej wysłane- o czym napisala ketunia). Widzę jednak jasno, ze nie ma tu sensu żadna dyskusja, bo do Ciebie nic nie dociera- wiesz wszystko najlepiej i znasz przyszłośc. To juz faktycznie- skup sie lepiej na pomocy dla Fifusia, bo to moze rzeczywiscie umiesz robić bardzo dobrze...lepiej niz pomagac psom-umiesz chyba tylko obrazać...no, ale moze to twoja taktyka jest- sposob na pomoc..."każdy orze, jak może"... JA juz milknę...napisalam w temacie, ktorym chcialam , wszystko(prawie..bardzo się pilnowałam)...nie bede się powtarzala w nieskończonośc... Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Elmira,która pierwsza wypatrzyła Fifka w schronie,czuje się za niego odpowiedzialna w takim samym zakresie jak ja ,dlatego,kiedy pojawiły się deklaracje (w tym 300zł za pierwszy miesiąc od Ketuni) ,natychmiast przyjechała po Fifka do Białej Podlaskiej i 30 kwietnia pies pojechał do niej na tymczasowy tymczas,do momentu,gdy u Renaty miało się znaleźć miejsce dla Fifiego.Trzeba tu dodać,że Elmira nie wzięła pieniędzy ani za transport ani za dt,bo stwierdziła,że Fifi będzie ich potrzebował później. Po tygodniu pobytu u Elmiry Fifi dostał rozwolnienia.Elmira natychmiast pojechała z nim do weta (później drugi raz),pies dostał leki ,a kiedy zawiozła go do Renaty,jego stan zdrowia był dobry.Nikt nie mógł przewidzieć,że biegunki wrócą ,a Fifi ma chorą trzustkę,bo w schronie nic złego pod tym kątem się z nim nie działo. Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Goniu, nie produkuj się i nie prowokuj mnie. Bo napiszę różne rzeczy, a Tobie będzie głupio, jak bardzo jesteś łatwowierna. Wytłumacz mi, o wszechwiedząca, dlaczego Renata płakała na wątku, że sama finansuje papier toaletowy, środki czystości i pieluchy, a miała nadpłatę na koncie? Ja z nią rozmawiałam w piątek i mi powiedziała, że na Fifka nie poniosła żadnych kosztów dodatkowych, a potem czytam posta wysmarowanego na 80 zł? Za co więc te 200 pln za hotelikowanie? Za dobre chęci? Za dosypanie karmy do miski? Ja gówna Fifiego posprzątam za free. Bo dla mnie jest ważne, żeby on został zdiagnozowany. Wiesz, jak to się robi? Sadzam tyłek w auto, jadę do weta, robię badania. A nie pies cierpi, a ja pieprze o dupie maryni do 4 nad ranem. Skąd masz różne przekazy? Z wątku? Nieee. Z rozmów z Renatą. Pezczytaj wątek i skończysz chrzanić te Twoje objawienia, bo wstyd Ci będzie. To nie tylko forum, że siedzisz i klepiesz w klawę. To żywy, cierpiący pies. Nie ukrywam, że również Fifi zostanie zbadany na te krwiaki i obicia. Quote
majku33krakow Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 elmira napisał(a):Goniu, nie produkuj się i nie prowokuj mnie. Bo napiszę różne rzeczy, a Tobie będzie głupio, jak bardzo jesteś łatwowierna. Wytłumacz mi, o wszechwiedząca, dlaczego Renata płakała na wątku, że sama finansuje papier toaletowy, środki czystości i pieluchy, a miała nadpłatę na koncie? Ja z nią rozmawiałam w piątek i mi powiedziała, że na Fifka nie poniosła żadnych kosztów dodatkowych, a potem czytam posta wysmarowanego na 80 zł? Za co więc te 200 pln za hotelikowanie? Za dobre chęci? Za dosypanie karmy do miski? Ja gówna Fifiego posprzątam za free. Bo dla mnie jest ważne, żeby on został zdiagnozowany. Wiesz, jak to się robi? Sadzam tyłek w auto, jadę do weta, robię badania. A nie pies cierpi, a ja pieprze o dupie maryni do 4 nad ranem. Skąd masz różne przekazy? Z wątku? Nieee. Z rozmów z Renatą. Pezczytaj wątek i skończysz chrzanić te Twoje objawienia, bo wstyd Ci będzie. To nie tylko forum, że siedzisz i klepiesz w klawę. To żywy, cierpiący pies. Nie ukrywam, że również Fifi zostanie zbadany na te krwiaki i obicia. elmirko ty sie uspokuj,nie kazdy chce prawde przeczytac o sobie dajcie juz spokuj Quote
elmira Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Nie dam spokoju. Padło tu wiele wrednych słów w moim kierunku, a główna winna jest wychwalana pod niebiosa. BTW. Syla wycofała deklarację. A komu na złość zrobiła? Mnie? Jak ja grosza za Fifka nie biorę? Totalne gówniarstwo i wybiórcza percepcja. Kolejna osoba wrażliwa na krzywdę psa. Quote
jostel5 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 c.d. 12 maja- Elmira odwozi Fifka do Renaty, 19 maja-do Renaty przyjeżdża kolejny ślepaczek -z Konina, 20 maja-pierwsza informacja od Renaty o rozwolnieniu Fifka, zapada decyzja o gruntownym przebadaniu Fifiego, 21 maja- Renata ma zawieźć Fifka do weta,ale pisze,że ma zepsuty samochód.Pomaga jej teść.Renata pisze,że nie da sobie rady,jeśli Fifi będzie "się zasrywał"... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.