Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bzuma napisał(a):
:angryy: no to juz jawne przegiecie-prawda?
Madzia czy nie da sie tam niczego zrobic?/zmienic? Czy kierownik tez tam pracuje ``ZA KARE?`` :-( bo jak tak to ciezka sprawa:placz:

tez mam wrazenie ze pracują tam za kare, tylko jedna pani o której wczesniej wspomniałam jest dla nas miła i udziela informacji...
zreszta nawet karma ginie, kierowniczka wynosi ja dla swoich psów a schroniskowym ziemniaki zgniotą...
mam juz plan jak tam kogos podkurzyc i potem ruszyc z tym najpierw do kierownictwa a potem do gazety...


a zapomniałabym, sunki ze szczeniorkami pojada w czwartek do dorotki na ranczo :multi: jutro jade do schronu zorientowac sie w sytuacji

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:p ciesze sie,ze sunie wyrywasz od tych ``oprawcow`` i uwazam,ze trzeba sie zajac na powaznie sytuacja w tym schronisku:mad: :mad: :mad:
Jak przeczytalam,ze sama kierowniczka kradnie jedzenie dla swoich psow to tak mi cisnienie podskoczylo,ze zaczelam przez chwile zalowac,ze musze tutaj zostac jeszcze przez rok:shake:
DO DZIELA BABY-TRZEBA POMOC ZWIERZAKOM

Posted

Ta kierownioczka nawet nie wiedziala dokladnie, ze ma dwie sunie w ciazy, gdy dzwonilam i byla zdziwiona , skad ja wiem. Wkurzylam sie i powiedzilam, ze to bardzo zle, ze ja mieszkajac w Niemczech, wiem lepiej, co sie dzieje w schronisku, niz ona i po co ona w takim razie tam jest.
No, ale w poludnie chyba zdazymy jeszcze, aby sunie wziasc przed rozsypka, a nawet jesli bedzie po, to zarezerwowalam cala ferajne.

Posted

pajunia napisał(a):
Ta kierownioczka nawet nie wiedziala dokladnie, ze ma dwie sunie w ciazy, gdy dzwonilam i byla zdziwiona , skad ja wiem. Wkurzylam sie i powiedzilam, ze to bardzo zle, ze ja mieszkajac w Niemczech, wiem lepiej, co sie dzieje w schronisku, niz ona i po co ona w takim razie tam jest.
No, ale w poludnie chyba zdazymy jeszcze, aby sunie wziasc przed rozsypka, a nawet jesli bedzie po, to zarezerwowalam cala ferajne.


pajuniaaaa :multi: :multi: :multi: :sweetCyb: :sweetCyb: :Cool!:

Posted

Byłyśmy dziś z Madzią przelotem w schronisku, niestety, suka dziś się oszczeniła i małe zostały zagryzione (leżały jeszcze strzępy z nich w środku) :placz: nie wiadomo czy przez suke, psa czy przez drugą suke przebywającą w kojcu....
Druga suka(przywieziona wczoraj) oszczeniła się pare minut przed naszym przyjściem, no i pozostaje jeszcze trzecia która jest ciężarna....

Posted

Trzecia suka?!! Ponoć były dwie..

To, co się dzieje w tym Schronisku jest "nie do przegryzenia"! Trzeba działać, a nie się zastanawiać.. gadamy i gadamy, a tak naprawdę nic nie robimy.Tak być nie może.Madziu, skontaktuj się z Arką i dzwoń do prasy.Kto jak kto, ale ja tego tak nie zostawie.Ty też nie powinnaś.

Musimy złączyć swoje siły(dogomaniacy) i zniszczyć tych ludzi, którzy robią tak ogromną krzywdę tym zwierzętom.Jeżeli ta przykra sytuacja ze szczeniętami miała miejsce, to powinno dać to do myślenia pracownikom i trzecia suka powinna zostać oddzielona !! :placz: :placz: :placz:

Ale co ich to obchodzi, skoro nawet nie pokwapią się, żeby suki oddzielić od psów.. najzdrowsze i najszybsze byłoby to wyście z sytuacji, zaoszczędziłoby wiele cierpienia.. PARANOJA !!! Trzeba przeprowadzić ogromne zmiany... i one zajdą.BO JA DO TEGO DOPROWADZE !!!!!!! Po prostu .. słow mi brak !!!!

Posted

Mnie też ręce opadły... madzi też....
Były dwie suki ciężarne (jedna jeszcze nie urodziła) druga urodziła dzisiaj i jej małe zostały zagryzione, natomiast wczoraj do schroniska trafiła również trzecia ciężarna suka która pare minut przed naszym przybyciem się oszczeniła, kierowniczka rozkłada bezczynnie ręce i chyba nie ma zamiaru z tym nic zrobić :-( nie reaguje niestety na nasze prośby odizolowania suk od psów i tłumaczy się tym że ma mało miejsca :angryy: i że psy ma wykastrowane...

Posted

Ratunku!!!
Przecież ta suka po porodzie straciła w straszny sposób swoje dzieci!!!!
To na jej oczach zostały zagryzione - co ona przeżyła!!!
:shake: :shake:
Śmierc w taki sposób!!!
:shake: :shake: :shake: :placz: :placz:
Koniecznie prasa i wyrzucić te babę!!!:mad: :mad:
Ona nie powinna pracować w schronisku!!!!!
Trzeba przenieść ciężarne do spokojnego boksu!!!!! Pilnie!!!!

Posted

Qrwa , ktorej to dzieci zostaly zagryzione?
przeciez z ta cholerna baba dzis rano rozmawialam i prosilam, aby uwazala, aby sie nic nie stalo. przeciez ja ja zatluke tego babsztyla cholernego. Jak ja jutro tam bede to , to nie odpowiadam za siebie. Co z tymi, co sie dzis urodzily, czy choc te sa zabezpieczone. ?

Posted

Pajunia my ją prosiłyśmy żeby przeniosła tą sukę ze szczeniakami do osobnego boksu, nawet chciałyśmy jej za to zapłacić(jak za hotel) ale wymigiwała się że ma zapełniony schron, brak miejsca i że nie powinno się nic stać...:angryy:
Szczeniaczki zagryzione to te od suni ze zdjęcia z pierwszej strony....:placz::placz::placz:

Posted

Sluchajcie, czy sa moze jakies zdjecia tych szczeniaczkow zagryzionych?
Ja tego tej babie nie podaruje, gdy tylko przyjade z powrotem, obiecuje, sle petycje na wszystkie fora, aby podpisano i do UM wyslano. To byly maluchy, ktorym ja obiecalam pomoc, obiecalam, ze nie umra, nie pozwole, aby ten babsztyl jeszcze innym psom krzywde robil. A co z tymi innymi, czy sa zabezpieczone?
My jutro po poludniu jestesmy, przygotuje tez miejsca dla szczeniaczkow, ale jak z nimi wyglada, czy ona je odizolowala?

Posted

Dziewczyny ja tyle wiem co napisalam, ona nawet nie chciała iść i sprawdzić czy są te szczeniaki jeszcze no i z ulgą stwierdziła że zagryzione... :angryy: co do tej drugiej ze szczeniakami to przebywają one w ogólnym boksie z suką i innymi psami "bo miejsca nie ma" więc gwarancji że żyją również nie mamy...
Zdjęć żadnych nie mamy, bo nie wolno wchodzić do boksów, a dziś pełno "obsługi" obserwującej mnie i madzie, natomiast ślady krwi w boksie owszem....

Posted

Dziewczyny jeszcze pol godziny jestem tutaj, potem jedziemy, czy ktoras z was ma jakis telefon domowy do tej.......
kierowniczki?

czy ona mieszka w Sosnowcu? jesli tak, niech ktos zadzwoni na informacje i sie dowie?

Posted

Juz wszystko zdobylam, jutro idziemy z dziennikarzem i sedzia z sosnowca do prezydenta. Ja z nia rozmawialam i obiecalam, ze gdy tym maluchom cos sie stanie do jutra, to obiecuje, ze ona wyleci ze stanwoiska,, rowniez bedzie sprawa cywilna itd. Jutro sie z wami skontaktuje.

Posted

Byłam w tym schronisku przed miesiacem, a potem tydzień temu. Tam nie ma bardzo wielu psów. Miesiac temu było kilka psów bardzo wychudzonych, ze sterczacymi żebrami. Ich juz nie ma. Zreszta ten jamnik wyadoptowany dla spring tez był przeraźliwie chudy i miał paskudną biegunkę. Na pytanie czym był karmiony kierowniczka popatrzyła na mnie jak na marsjanina. Ona na pierwszy rzut oka sprawia niezłe wrazenie i mozna sie na to nabrac. Miesiac temu była nieduza hienkowata suczka w boksach przy budynku. Tydzien temu juz jej nie było. W papierach nawet nie warto szukac. Psy niby maja swoje miski, ale jak się nie dopcha, to zginie z głodu, bo nikt nie pilnuje zeby kazdy pies jadł. To jest mordownia, nawet nie umieralnia.

Posted

Pajunia, jesteś super!
Widze kolejny wielki bajzel w tym świecie schronisk. To pewnie wiecie ,że taka sama chamówa panuje w Kielcach i Płocku (oba tematy na forum), jak do tej pory nie odpisał do mnie nikt, absolutnie nikt z urzędasów, organizacji, TOZ , kierownictwa. Jest to skandal ogólnopolski wołający o pomstę do nieba. Jesli uda Ci się to zdziałać Pajunia, będe wdzięczna , gdy będziesz miała jakieś dobre rady dla takich naiwniaków jak ja i dla reszty tych dziewczyn walczących z wiatrakami dzien za dniem.
Pozdrawiam was serdecznie

Posted

przepraszam ze ja tak pozno dzisiaj docieram, ale cóz...praca:-(

jak ja dzisiaj zobaczyłam jak ta kierowniczka wchodzi do boksów, jak sie swoich własnych psów boi i wogóle z jaką odrazą patrzy na to wszystko to sie we łbie nie miesci...

dodatkowo w schronie są kolejne szczeniaki, podrzucone, jeden kluseczek ma cos z łapką :-(
ja jak narazie jestem niedyspozycyjna do piątku...

a dzisiaj było tyle pracowników, że normalnie uwierzyc nie mogłam i sama kierowniczka była...:-o jedna pani taka blondynka jest dla nas miła, kiedy ją o cos poprosimy to nam pomaga, szuka, wyciąga psiaki do obejrzenia, i z nią jest jeszcze jedna pani, tylko taka młodziutka, która nam zawsze powtrza zebysmy robiły zdjęcia i wyciągały te psiaki...

poza tym nie wiem co sie dzieje, jedna suka owczarka niemieckiego ma wielką rane na grzebiecie, nikt nic nie wie :shake:
dzisiaj znow kolejny wychudzony bokser z jakims guzem albo naroślą na środku głowy:-(
jak tylko sie uporam z moimi sprawami to zaczniemy pręzniej działać, z nadzieją na poprawe warunków i zmiane kierownictwa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...