Andzike Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 vega17 napisał(a):o matko współczuje, wiem że Dyzio jest wyjątkowym psiakiem, Wy mu pozwoliliście się otworzyć , nauczyliście :) ale wiem, że dyizo będzie miał dobrze. Pani jest naprawde nim przejęta. a o to co mi napisała, to rozmowa z gg Tofik przerazony [2010-04-16 21:27:36] nie wiem jak mu pomoc [2010-04-16 21:27:40] serce mi peka [2010-04-16 21:31:03] przytulam, glaszcze, mowie do niego [2010-04-16 21:31:14] a on biega i piszczy, pod drzwiami stoi i piszczy [2010-04-16 21:31:17] co ja mam zrobic ? [2010-04-16 21:38:11] tofik zasypia mi na kolanach. przenosimy sie na kanape ale wiem że za kilka dni się otworzy i panią pokocha. Pokocha, pokocha!!! To szczeniak, u Doty miał pierwszy prawdziwy dom, przywiązal się, więc teraz przeżywa rozstanie... Ale trochę czasu, ciepła i dużo miłości i pokocha Panią tak jak ona jego :) Quote
dota&koka Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 vega17 napisał(a):o matko współczuje, wiem że Dyzio jest wyjątkowym psiakiem, Wy mu pozwoliliście się otworzyć , nauczyliście :) ale wiem, że dyizo będzie miał dobrze. Pani jest naprawde nim przejęta. a o to co mi napisała, to rozmowa z gg Tofik przerazony [2010-04-16 21:27:36] nie wiem jak mu pomoc [2010-04-16 21:27:40] serce mi peka [2010-04-16 21:31:03] przytulam, glaszcze, mowie do niego [2010-04-16 21:31:14] a on biega i piszczy, pod drzwiami stoi i piszczy [2010-04-16 21:31:17] co ja mam zrobic ? [2010-04-16 21:38:11] tofik zasypia mi na kolanach. przenosimy sie na kanape ale wiem że za kilka dni się otworzy i panią pokocha. nie no nie usne....co ja najlepszego zrobiłam :(:(:( Quote
Andzike Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 dota&koka napisał(a):nie no nie usne....co ja najlepszego zrobiłam :(:(:( Dota, nie płacz... przyzwyczai się:glaszcze: Quote
dota&koka Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 ale ile się nacierpi :( żebyście widziały jak on na mnie patrzył kiedy wsadziłam go do samochodu pani...musiałam szybko uciekac żeby sie przy niej nie rozbeczeć. ciekawe czy ta jego sucha doopka pani nie przeraziła.przy mnie nie,było widac że już go kocha :) poinformowałam o odrobaczeniu wczorajszym,ma powtórzyć za tydzień.bardzo fajna i miła jest nowa Pani Dyzia.ale i tak jest mi źle wiedząc że on teraz może tam płacze:( myślę że tęskni za dziećmi.strasznie się z nimi związał...buuuuuu Quote
Andzike Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 dota&koka napisał(a):ale ile się nacierpi :( żebyście widziały jak on na mnie patrzył kiedy wsadziłam go do samochodu pani...musiałam szybko uciekac żeby sie przy niej nie rozbeczeć. ciekawe czy ta jego sucha doopka pani nie przeraziła.przy mnie nie,było widac że już go kocha :) poinformowałam o odrobaczeniu wczorajszym,ma powtórzyć za tydzień.bardzo fajna i miła jest nowa Pani Dyzia.ale i tak jest mi źle wiedząc że on teraz może tam płacze:( myślę że tęskni za dziećmi.strasznie się z nimi związał...buuuuuu Dota to szczeniak !!!! :D :D :D wiem, ze Ci cięzko, ale za parę dni bedzie biegał za nowa Panią z miłością na pysku !!! A Ty możesz być dumna, ze pokazałaś mu ze człowiek jest dobrt, ze dzieki Tobie bedzie potrafił zaufać nowemu człowiekowi :) A na pocieszenie - bierz na DT jakiegoś innego szczeniorka :D Quote
dota&koka Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 ja wiem,to psie dziecko i szybko zapomni,pokocha nową panią.ale i tak jest mi przykro :( nie chce mi się spać z przejęcia.oj zapadł psotnik w serducho,zapadł.dobrze że kupa zdjęć mi została :) i pani dyzia obiecała mi przysyłac jego fotki :) Quote
vega17 Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 nic sie nie martw, mam stały kontakt z pania, informuje mnie na bierząco co znim, rozmaiwal juz s psim psychologiem:)(w sprawie spacerow) o dyziu, pozniej juz biegal i brykal, choc byl jescze troche smutny, dziś miał iść z panią do pracy, a z samego rana na spacer. nie ma w pobliżu miejsca jej zamieszkania ani tramwajów, ani samochodów, wiec szybko się nauczy Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Łatek też tak miał ;) Tydzień minie i będzie dobrze napewno ;) Quote
dota&koka Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 dostałam następne fotki Dyzia:-) nie wygląda na nich na bardzo smutnego.wyleguje się to tu,to tam.słodziak malutki,będzie szczęśliwy:-) qrcze że nie mogę znaleźć tego kabla:angryy: Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Są kolejne 4 szczeniaki w schronisku.... :(:(:( Quote
dota&koka Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 suni jeszcze nie mam,narazie będzie do mnie jechał inny biedak. nowe szczeniaki-to było do przewidzenia:( potrzebne zdjęcia i fruu,lecimy z ogłoszeniami Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Nie wziełam dzisiaj aparatu a telefon mi się rozładował, wiec nie zrobilam. Tyle się na denerwowałam przy przyjmowaniu ich.... Nienawidze ludzi! Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 dota&koka napisał(a):suni jeszcze nie mam,narazie będzie do mnie jechał inny biedak. nowe szczeniaki-to było do przewidzenia:( potrzebne zdjęcia i fruu,lecimy z ogłoszeniami Jakbym zagadała z rodzinką to może zgodzili by się na taką 'tymczasówkę" w domu...:razz: Bo to lepiej przecież wygląda jak psisko jest 'obyte' i koopcia na dworku ;) Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Próbuj, bo naprawdę aż się łezka w oku kręci... Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zółwik :) napisał(a):Próbuj, bo naprawdę aż się łezka w oku kręci... Zagadam i na wakacje jakiegoś szczeniora się weźmie ;) Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Ale to teraz trzeba, przecież. Mam nadzieje że na wakacje żadne nie przyjdą. Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zółwik :) napisał(a):Ale to teraz trzeba, przecież. Mam nadzieje że na wakacje żadne nie przyjdą. Nie zostawię szczeniora na 9 godzin samego, a na wakacje na pewno dojdą nie ma co się oszukiwać ;| Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Nie będą te szczeniaki czekały trzy miesiące do wakacji. Trzeba im szukać teraz domu tymczasowego natychmiast! dopóki są małe. mają 5 tygodni. Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zółwik :) napisał(a):Nie będą te szczeniaki czekały trzy miesiące do wakacji. Trzeba im szukać teraz domu tymczasowego natychmiast! dopóki są małe. mają 5 tygodni. Nie je miałam na myśli Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 z góry zakładasz że będą jakieś na wakację? trzeba wręcz "modlić" się żeby ich nie było Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zółwik :) napisał(a):z góry zakładasz że będą jakieś na wakację? trzeba wręcz "modlić" się żeby ich nie było szczeniaki zawsze są i wszędzie są niestety, a modlić się nie będę Quote
Zółwik :) Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 dlatego napisałam w cudzysłowiu. Zawsze trzeba mieć choć odrobinę nadziei że ich nie będzie. Quote
Ada_-_ Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Nadzieja to dziwne pojęcie. Takie jakieś ulotne. Jak miałam 5 lat, moja ciocia zachorowała na raka, modliłam się codziennie i miałam nadzieję. I tak przez pół roku, potem ciocia zmarła, a ja już w nic nie wierzę do dzisiaj ;| No ale nic, wątek o psach jest w końcu. Quote
Zółwik :) Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Jutro może będe miała zdięcia czterech szczeniaków, jak dobrze pójdzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.