Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 693
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ada_-_ napisał(a):
vega, a jak się czuje Filipek? zaaklimatyzował się ?


niestety jeszcze nie, siedzi w kuchni bo tam mu najlepiej, boi się ruszających firanek, w samochodzie jeździ lepiej choć strasznie się ślini. przedwczoraj znów dostał biegunki, ale tatusiek wychodzi z nim w środku nocy. na spacerach też lepiej, był z tatą na górach, chodzili po tych górkach, weszli na "szczyt" a tam dzieciaki grały w piłkę, strasznie się bał. poza tym tata chodzi z nim nad rzekę, gdzie może pobiegać, nałapał przez to kilka kleszczy:( jedynie martwią nas te biegunki w środku nocy.

Posted

brakuje mi szczoszka,ale jestem już spokojna o niego odkąd dostaję zdjęcia z nowego domku :-)
jutro zabieram do siebie na 2 tyg biedaka który słania się z głodu na nożkach,czekam cały czas na dosię z pabianic i bardzo prawdopodobne jest że za niecały miesiąc będzie u mnie Welsh,onek z depresją.jednym słowem "zapsię" się na amen ;-)
jak tylko będą zdjęcia nowych szczylków,pomogę z ogłoszeniami

Posted

fajnie że możesz wziąć kolejne psiury do domku, ale jak Ci serce nie pęka jak je oddajesz:( ale z drugiej strony to dla nich szansa na normalne życie, trzymam kciuki i zaraz dodam Dyzia

Posted

vega17 napisał(a):
niestety jeszcze nie, siedzi w kuchni bo tam mu najlepiej, boi się ruszających firanek, w samochodzie jeździ lepiej choć strasznie się ślini. przedwczoraj znów dostał biegunki, ale tatusiek wychodzi z nim w środku nocy. na spacerach też lepiej, był z tatą na górach, chodzili po tych górkach, weszli na "szczyt" a tam dzieciaki grały w piłkę, strasznie się bał. poza tym tata chodzi z nim nad rzekę, gdzie może pobiegać, nałapał przez to kilka kleszczy:( jedynie martwią nas te biegunki w środku nocy.


Strasznie był wystraszony w schronisku, dopiero po przeniesieniu, trochę się ośmielił, ale pewnie coś tam z tego strachu mu na zawsze zostanie:-(

Posted

mam kolegę który jest trenerem psów i pytałam go co i jak, ale powiedział że może być jeszcze za wcześnie żeby był "normalny" ale jak coś będę się z nim konsultować

Posted

vega,najgorszy był pierwszy raz ;-)
przy oddawaniu dyzia też były łzy i to więcej niż przy pako.
zdjęcia z nowych domków łagodzą tęsknotę:)
no i jest tyle bid którym mój kąt jest potrzebny,że jak tylko zwalnia się miejsce,szukam następnych,albo same się trafiają :-)

Posted

teraz mnie na płakanie zbiera :(...strasznie jest oddawać takie szczylki;(...mam nadzieje że niebawem dostane zdjęcia Divy (Pani chce małej imie zostawić ale jeszcze nie wie)

Posted

Ada_-_ napisał(a):
Ale Dyziul rozkosznie wygląda w tym legowisku:loveu:
Fajnie, fajnie ;) Pewnie myślał sobie o Docie :cool3:

z tym łóżeczkiem Pani przyjechała po dyzia.wygląda w nim rozkosznie :-)
a myślał na pewno o moich dzieciach.zakochali się w sobie z wzajemnością i one są jedynym,czego mu teraz może brakowac :-(

Posted

dineh napisał(a):
teraz mnie na płakanie zbiera :(...strasznie jest oddawać takie szczylki;(...mam nadzieje że niebawem dostane zdjęcia Divy (Pani chce małej imie zostawić ale jeszcze nie wie)


też beczałam cały piatkowy wieczór i wczoraj troche tyż :( mówią,że na straconą miłość najlepsza jest nowa :-)
ja już intensywnie myślę o kantorku którego jutro musi być wykradziony od chorej psychicznie kobiety i o welshu który dosłownie "usycha" w schronisku.i o dosi której szczęscie coś nie dopisuje z transportem :(

Posted

Ada_-_ napisał(a):
A jego nowa pani nie ma dzieci?
Ma jakieś zwierzątka?


no właśnie jeszcze nie ma dzieci,ale planuje :-)
o zwierzątka zapomniałam zapytać,ale wydaje mi się że nie ma.

Posted

dota&koka napisał(a):
no właśnie jeszcze nie ma dzieci,ale planuje :-)
o zwierzątka zapomniałam zapytać,ale wydaje mi się że nie ma.


pani od Dyzia miała psiaka Kapselka, ale niedawno umarł, miał 20 lat, stąd Pani tak bardzo nalegała na Dyzia, bo nie mogła sobie miejsca znaleźć w domu. kochała swojego psiaka i teraz będzie kochać Dyzia:)

Posted

na mój "nos" lepiej byłoby gdyby pani już miała dzieci.z tego co widziałam,dyzio będzie mega rozpieszczany.gdy pojawi się dziecko,może byc problem.co innego gdyby wychowywał się z dziećmi,tak jak u mnie.kontakt z dziećmi od początku to zupełnie co innego niż pojawiający się nagle "konkurent"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...