Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 693
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja się po prostu boję,że nawet gdyby domek był najsuperaśny,to ja szczyla nie oddam.bo ja się w szczoszku potajemnie kocham ;-)
łatwiej będzie mi,gdy za mnie ktoś podejmie decyzję i po prostu będę musiała psa dostarczyć nowemu domkowi.myślę,że sama z nieprzymuszonej woli nigdy bym dyzia nie oddała.
i właśnie się dowiedziałam,że marcin jutro ma 2 kremacje,we środę pogrzeb,w czwartek znowu kremacje,więc mogłabym sprawdzić domek dopiero w piatek :(

Posted

vega,na szczęście nie ma czego współczuć-mój marcin pracuje w zakładzie pogrzebowym,stąd te kremacje i pogrzeby :-)
zawieźć dzieciaczka,zawiozę.zawsze mogę się z panią umówić na "dostawę" przed moją pracą,albo po.

Posted

zrobimy tak, ja naślę na babeczkę wizytacje:) jeśli wszystko będzie ok, wtedy umówicie się już razem na "dostawę" psiurka, może być?? bo może ona się wycofa i trzeba będzie szukać dalej

Posted

może być:-)
Dyzio dziś nabroił.złapał zębiskami obrus w kuchnni i ściągnął go wraz z zawartością na podłogę :-)
w nocy pogryzł weronice podgłówek.za cholerę nie chce nic zrobić na dworzu,boi się wszystkiego i wszystkich,najchętniej schowałby się w mysią dziurę na spacerze.al ew domu robi grzecznie w jednym miejscu,przestał przyozdabiać dywan ;-)
rzuca się na jedzenie (wczoraj nie miałam czasu ugotować,więc psiury dostawały cały dzień puszkę-to smakuje mu bardziej od gotowanego.czyli dyzio uważa że cienka ze mnie kucharka hihi)
martwi mnie jego zachowanie na spacerach.choć spacery to za dużo powiedziane.tylko wyjdziemy przed bramę,dyzio wije się,wyrywa i próbuje uciekać do domu.nie mam jak dotrzeć do parku inaczej,jak z nim na rękach.
z brzusiem już wszystko ok.apetyt jak już wspomniałam ma ogromny,nadal karmię go więcej niż 3x dziennie.podrósł chłopak sporo,ale nadal czuć kosteczki na dupince :-(
coraz bardziej na nas "wrzeszczy".potrafi w nocy mnie zerwać,bo akurat zachciało mu się zabawy :-)

Posted

hehe nie wiedziałam że to takie diabły:) dają Wam popalić, eh. Ale mam dobre wieści, znalazłam dziewczynę na wizytę z Mokotowa , zostawiałam namiary, przesłałam wątek i domek sprawdzi, jedyne co trzeba będzie zrobić to zawieźć szczyla na miejsce, ewentualnie Pani sobie po niego podjedzie.

Posted

super bardzo dziękuję, Pani parę dni temu straciła psiurka swojego i jest strasznie smutna, nie jest pewna czy chce się psiaka, na początku chciała od razu, a teraz ma mieszane uczucia, mam nadzieję że będzie dobrze

Posted

vega17 napisał(a):
super bardzo dziękuję, Pani parę dni temu straciła psiurka swojego i jest strasznie smutna, nie jest pewna czy chce się psiaka, na początku chciała od razu, a teraz ma mieszane uczucia, mam nadzieję że będzie dobrze


No właśnie, powiem Wam, ze juz po tej krótkiej rozmowie mam troche mieszane uczucia, w Pani nie było żadnego entuzjazmu jak zadzwoniłam... No, ale nic, na 100% przezywa jeszcze mocno swoją stratę :(

Posted

vega17 napisał(a):
a skąd psinka jest??? nie mają ludzie auta? czy za daleko?


dosia jest w pabianicach w schronie.a dziewczyny ledwo zipią z opłacaniem hotelików itd i nie stać ich na płatny transport.czekamy aż się ktoś po drodze "trafi" :(

Posted

nie chcę krakać,ale domek dla dyzia raczej nie wypali.wczoraj Pani była zdecydowana,zależało jej na czasie a dziś nie jest już taka pewna że chce pieska.wydaje mi się że decyzja o adopcji dyzia była impulsem po stracie swojego psiula.nie bardzo mi się to widzi...

Posted

Andzike napisał(a):
Tak czy siak jestem z nią umówiona - sprawdzić domek nie zaszkodzi :)


Andzike dziekuję za wybawienie mnie z "opresji".ja się do sprawdzania domków nie nadaję zupełnie

a Dyziul dziś jakiś dziwny jest,ciepły nosek ma i pół dnia cisza i spokój w domu...

Posted

Andzike napisał(a):
Tak czy siak jestem z nią umówiona - sprawdzić domek nie zaszkodzi :)



Andzike bagam wytyja ja dokładnie, ona sie upiera ze nie wykastruje psa, ale jest jakaś dziwna.

Posted

vega17 napisał(a):
Andzike bagam wytyja ja dokładnie, ona sie upiera ze nie wykastruje psa, ale jest jakaś dziwna.


Jak to nie wykastruje psa ??????????? Sorry, ale dla mnie to jeden z warunków oddania psa do domu... :/ Nie zaopiniuje dobrze domu, który chce powiększać ilość psów trafiających do schroniska :( a tak to się pewnie skończy jeśli go nie wykastruje !!!!

Posted

no właśni, ja mam mieszane uczucia dlatego prosiłam o sprawdzenie, niby wszystko jest ok, pani dobrze zarabia, ale tak jakby nie docierały do niej pewne rzeczy. dlatego proszę o wypytanie jej dokładnie odnośnie psiaka, bo niby jest ok, ale coś mi się świeci.

Posted

vega17 napisał(a):
no właśni, ja mam mieszane uczucia dlatego prosiłam o sprawdzenie, niby wszystko jest ok, pani dobrze zarabia, ale tak jakby nie docierały do niej pewne rzeczy. dlatego proszę o wypytanie jej dokładnie odnośnie psiaka, bo niby jest ok, ale coś mi się świeci.


Domek sprawdzam jutro po pracy :) Nie chce się nastawiać negatywnie, ale ta kastracja... ehhh :/ Dobre zarabianie wcale nie jest az tak ważne, najważniejsze, zeby miała serce do psiaka... Na wizyty zawsze biorę swoją Nelke, więc od razu zobacze jaki Pani ma stosunek do ogonów :)
Nie martwcie sie, jeśli cokolwiek mnie zaniepokoi na pewno Wam o tym napiszę :)
Dyzio ma teraz super opiekę, nie marznie, nie chodzi głodny - warto, zeby poczekal na idealny dom, a nie na miejsce w ktorym nie będzie kochany...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...