Kashdog Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 mshume napisał(a): Czy psy były szczepione na wsciekliznę i czy schron je czipował? Przyjechały bez książeczek zdrowia. Rozumiem,ze schronisko nie wystawia takowych? Dziewczyny już odrobaczone i zabezpieczone na pchły i kleszcze. Dzisiaj mają sesję zdjęciową. Założę im wątki, to wkleję linki. Schron na pewno ich nie czipował, wydaje mi się, że większość tych psów nie miało konsultacji ze schroniskowym weterynarzem. Quote
agnieszka24 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 mashume ja jestem w sterylkowej skarbonce. Jak założysz suni wątek, to zgłoszę ją. Tylko musisz znaleźć jak najtańszego weta, wtedy dostaniemy całkowity zwrot kosztów. Mogę popytać na wątku skarbonki gdzie w Wawie robią najtańsze sterylki. Quote
Rudzia-Bianca Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Divia zdrowiej szybko :) Trzymam kciuki za te wyżełkowate:( a to pysio to mi się już śni po nocach :(:(:( inne też ale ta ruda łepetynka :( :( Quote
Ati Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 czy uzgodnilyscie z Agata odbior wyzelkowatych? Quote
divia_gg Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='mshume'][...] Lola- w typie spaniela tybetańskiego ;) []...[Miała na pyszczku OPITEGO KLESZCZA, martwię się czy nic jej nie będzie :( [...] Czy psy były szczepione na wsciekliznę i czy schron je czipował? Przyjechały bez książeczek zdrowia. Rozumiem,ze schronisko nie wystawia takowych? Dziewczyny już odrobaczone i zabezpieczone na pchły i kleszcze. Dzisiaj mają sesję zdjęciową. Założę im wątki, to wkleję linki. Co do spaniela to swieta racja. Ja z pekinka skojarzylam, bo sie nie znam, ale rzeczywiscie taki pyszczek nieco dluzszy. Co do kleszcza, to mysle ze trzeba byc dobrej mysli... Szczepienia niby mogly miec. Bynajmniej benio - ale on byl dluzej - niby byl i dostal nawet ksiazeczke. One niby tez. Pisze wszedzie niby bo jednak informacje stamtad nie sa w ogole miarodajne. Trzeba zalozyc ze nic nie bylo z nimi robione jednak. Tak mi sie wydaje patrzac na caloksztalt "dzialalnosci" instytucji... Quote
mshume Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Romka JEST W CIĄŻY :( Ciąże potwierdziło USG (Magda zapłaciła 50 zł). To niska, 3 tygodniowa ciąża. PROSIMY O WSPARCIE NA STERYLKĘ. Sunie zostały zaczipowane. Oto wątki Loli i Romy: http://www.dogomania.pl/threads/191591-Lola-mini-sunia-spaniel-tybet-uratowana-z-mordowni-PROSZ%C4%98-O-POMOC?p=15259166#post15259166 http://www.dogomania.pl/threads/191593-Roma-yorkowata-mini-sunia-z-Kielc-ma-ok-10-m-cy.-KONIECZNA-STERYLIZACJA-ABORCYJNA?p=15259311#post15259311 Quote
mshume Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Super, tu jest wątek Romci: http://www.dogomania.pl/threads/191593-Roma-yorkowata-mini-sunia-z-Kielc-ma-ok-10-m-cy.-KONIECZNA-STERYLIZACJA-ABORCYJNA?p=15259311#post15259311[quote name='agnieszka24']mashume ja jestem w sterylkowej skarbonce. Jak założysz suni wątek, to zgłoszę ją. Tylko musisz znaleźć jak najtańszego weta, wtedy dostaniemy całkowity zwrot kosztów. Mogę popytać na wątku skarbonki gdzie w Wawie robią najtańsze sterylki. Quote
ewelinka_m Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 nie żartujcie..szczepienia u nas w schronie :diabloti: te książeczki i te pieczątki są jedną wielką fikcją. pani przy odbiorze psa wyciąga książeczkę z szuflady oczywiście niewypełnioną i na miejscu dopisuje dane na konkretnego psa..oni nawet nie potrafią pójść po weta do chorego psa z otwartą raną, a co dopiero coś takiego jak szczepienia:splat: Ewab ta babka co była chętna na yorczkowatą Misię odezwała się do właścicielek suni? :razz: Quote
Elka_Ka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Nie bardzo wiem do kogo się zwrócić, więc postanowiłam napisać na tym wątku. Dziś po południu przejeżdżałam przez Opatów, na tamtejszyj dworcu PKS jest sunia (chyba), niewielka, poniżej kolana, dłuższa sierść, mieszanina koloru kremowego, rudego i czarnego z porteczkami na tylnych nóżkach, oczywiście niczyja:-( i bardzo ładna. Sunia - bardzo przyjazna, kręciła się wśród ludzi, widać było że szuka swojego człowieka. Niektórzy rzucali jej jedzenie ale po obwąchaniu kąska odchodziła więc chyba nie była głodna. Niestety sama nie byłam w stanie jej stamtąd zabrać, miałam dwie wielkie torby i przesiadałam się z jednego autobusu do drugiego. Nawet pod pachę nie mialabym jej jak zabrać:wallbash: Czy jest może ktoś kto mieszka w pobliżu Opatowa i mógłby pomóc psince? Mogłbym dołożyć się do kosztów utrzymania czy pomóc w jakiś inny sposób. Quote
erka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Ati, mam ważne pyt. w sprawie wyżełek, masz chyba zapchaną skrzynkę, bo nie moge wysłąć pw.Nie moge sie też skontaktowac z tanitką. Quote
erka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Elka_Ka, tak jest w każdej świętokrzyskiej mieścinie, na rynkach, parkingach, stacjach benzynowych, wszędzie psiaki. Choćby nas było ze sto osób , a nie kilka , to i tak nie dalibysmy rady. Nie znam nikogo z Opatowa, nie wiem, czy ktos by mógł pomóc. Ale nawet, jakby ktos tam był, to co z nia z zrobić? A może ona była czyjaś, tylko puszczna samopas? Quote
ewab Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='erka']A może ona była czyjaś, tylko puszczna samopas? Tak mi się wydaje. Głodna nie była, a ludzie puszczają psy samopas. I mniejsza miejscowość tych bardziej powszechny zwyczaj. Czasem psy odprowadzają domowników na autobus. [quote name='zuzlikowa']Już nie wiem co napisać po tych fotkach... ...znowu zabieramy jednego i pojawia się natychmiast następny...siły można stracić!! To niestety nie koniec:(. Ale o tem potem. [quote name='divia_gg']Ewo jak bylam w sobote na "rozeznaniu" to mialam go w glowie, ale nie rzucil mi sie w oczy żaden podobny. Ale wiesz jak jest - czesc wyjdzie z bud, a druga czesc nie, wiec co tam jest dokladnie to ja po prostu nie wiem... Dziś też go wypatrywałam, ale nie rzucił mi się w oczy. [quote name='Jaaga']Dziewczyny, czy jest jakas szansa na zdobycie jeszcze surowicy dla tej drugiej kudłatki? Szansa jest. [quote name='mag.da']Plakat Miszy powiesiłam, ale rozumiem, że nie było tel.? Niestety cisza, a Misza rządzi coraz więcej. Po obrzęku pyszczydła nie ma już śladu, sierść też ładnie odrosła. Tylko futra nie pozwala sobie wyczesać. [quote name='ewelinka_m'] Ewab ta babka co była chętna na yorczkowatą Misię odezwała się do właścicielek suni? :razz: Namiary przekazałam, ale czy dzwoniła nie wiem. Muszę sprawdzić. Jutro raczej nie dam rady, bo szykuje się sporo działań. Trzymajcie mocno kciuki. Quote
ewab Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Dziś zabrałam ze schroniska tego psiaka Na szczęście test nosówkowy wyszedł ujemny. Zeskrobina nie wykazała obecności nużeńca. Dmuchając na zimne dostał surowicę, advocata i tabletki na poprawę odporności. Pies dostał imię Gapcio (matką chrzestną była 5 letnia dziewczynka, towarzysząca mamie i ich amstafce z kolejki u weta). Pilnie potrzebuję transportu dla Gapcia do Zgorzelca. Razem z nim pojechałyby jeszcze dwa schroniskowe psiaki. Będąc w schronisku zajrzałam do malamutka. Oprócz poszarpanej wargi, pies ma najprawdopodobniej poraniony (opuchnięty?, oby cały) język - cały czas ma pysk otwarty. Prosiłam pani z obsługi, aby rozdzielili psy, ale nie wiem czy to coś da. Zajrzałam też do boksu pt. psy agresywne (widoczny jest na zdjęciu z malamutem, w głębi, po prawej stronie, obity blachą do wys. prawie 2 m) Ponieważ jestem nikczemnego wzrostu, zaglądałam za pomocą aparatu w telefonie, więc zdjęcia są do kitu, ale... serce mnie ścisnęło. Zuzliku z góry przepraszam. Najpierw pogadał ze mną ten agresor, a wciśnięty w kąt leżał benek/benka:( Nie wiem, który benio w gorszej sytuacji. Ten, którego zdjęcia wstawiła Divia (to chyba sunia, ale ręki nie dam obciąć) - bardzo wychudzony, czy psychicznie wykończony, nie oglądający świata agresor. Quote
erka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Ojej, tragedia:(. Ewab, ja nie wiem, czy na tych Twoich wczesniejszych zdjęciach ze schronu nie było właśnie tego biedaka. Wydaje mi sie,że to był on , a nie Dima. To ja też dołożę do tego nieszczęścia . Dostałam dzisiaj taką prośbe od ageralion o pomoc dla tego biedaka gdzies spod Kielc. 2 letni starsznie zaniedbany pies, mieszanka bernardyna nigdy nie spuszczany z łancucha!!!!!!!! żyje w jakieś wsi 40 km od Kielc Masakra ten pies śni mi sie po nocach,,,Wiem ze mamy tu dużo swoich ale może znasz kogoś z Kielc albo załozyc mu watek na dogomani. Bo ten psiak to dramat. Dzwoniłam do kobiety która dała te ogłoszenia- ale ona jakas taka nie ogarnięta- pies ma az 1 ogłoszenie przy tej budzie, ma straszna zapuszczoną siersc- pytam czy nie mozna mu tej sierci wyczesac i zrobic lepsze zdjecia? Ona no tak to ona pojedzie ale to 40 km i ona pracuje i w ogóle . Ja wiem ze pracuje- ale mówie ze moze ja porobie mu ogłoszenia ... aaaaj jakoś ciezko sie gadało.. Ale sprawe trzeba nagłosnic ten pies ma 2 lata kolejne 10 ma stac na 1mwetrowym łancuchu? Pomóz!!!!!!!!! http://www.morusek.pl/ogloszenie/28761/BRUTUS-adopcja-albo-smierc/ On chyba taki bardziej kaukazowaty, ale śliczny , tylko jak mu tu pomóc? Quote
ewab Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Dziewczyny czy sprawdził się ten domek dla beagla. Czy szukać coś innego? Quote
divia_gg Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 ewab napisał(a):Dziewczyny czy sprawdził się ten domek dla beagla. Czy szukać coś innego? O przepraszam - zapomnialam napisac. Tak jak myslalam psiak wrocil do swojego domu. Sasiadom zwial, ale wiem, ze juz u siebie. Po rpostu musial na wycieczke sobie wyjsc. Wiec sprawa zamknieta;) Quote
Ati Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Zebyscie widzialy gdzie beda wyzlowate-Wyzelki jada do Hotelu Jarsa u Agnieszki Blach w Przebieczanach Quote
zuzlikowa Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 [quote name='ewab'] Zajrzałam też do boksu pt. psy agresywne (widoczny jest na zdjęciu z malamutem, w głębi, po prawej stronie, obity blachą do wys. prawie 2 m) Ponieważ jestem nikczemnego wzrostu, zaglądałam za pomocą aparatu w telefonie, więc zdjęcia są do kitu, ale... serce mnie ścisnęło. Zuzliku z góry przepraszam. Najpierw pogadał ze mną ten agresor, a wciśnięty w kąt leżał benek/benka:( Nie wiem, który benio w gorszej sytuacji. Ten, którego zdjęcia wstawiła Divia (to chyba sunia, ale ręki nie dam obciąć) - bardzo wychudzony, czy psychicznie wykończony, nie oglądający świata agresor. Niestety ja wybrać wybieram od razu...biednego chudzielca choć widać...'AGRESORA" nie- on szybko zejdzie, bo agresja w beznadzieję się zamienia...to już widać... Quote
zuzlikowa Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Sorry...dubel! Ale tak odnosnie fotek ewab...nie wiem o jakie fotki chodzi erce,ale te fotki [FONT=Times New Roman][SIZE=4] to fatki Dimki zabranego ze schronu...nie wiem,czy jeszcze jakieś inne były... Ewab...już tylko rozpacz czarna ogarnia!!! Jeden zabrany a dwa następne i to jeszcze taki, który etykietke agresora dostał...ten jest poważnie zagrożony... Ja już jak stara baba zaczynam zawodzic...co robić?...co robić?...:shake: [/FONT] Quote
zuzlikowa Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 A coby nie było,że jenom offuję na bazarki wielkopsiaków zapraszając:lol:...pokazuje kumpla z tego schronu...najbardziej nakolankowy psiak jakiego znam:evil_lol:...żadnej okazji nie przepuści! Oto nakolankowy Tajniaczek vel Boruta vel Lucuś!!! Uploaded with ImageShack.us ...i tak uwolniona od wyrzutów sumienia...ZAPRASZAM NA BAZARKI WIELKOPSIAKÓW...moze choc te dostaną szansę!!! http://www.dogomania.pl/threads/191516-Doposa%C5%BC-swoj%C4%85-kuchni%C4%99_ozd%C3%B3b-dom_MI%C5%81O_PI%C4%98KNIE_WYGODNIE_na-beni%C4%99-Misi%C4%98-i-Silverka-2.09 http://www.dogomania.pl/threads/191602-Nie-tylko-w-podr%C3%B3%C5%BCy_Nie-tylko-latem!-Pi%C4%99knie-i-uzytecznie-na-codzie%C5%84_dla-benk%C3%B3w-3.09 Quote
emilia2280 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Andziu, plsssss zapytaj malamutów co dalej z tym psem? Wiem ze Ty tu tylko posredniczysz, ale proszé Cié zapytaj czy te moje 3 dni hotelu na miejscu zanim nie znajdá transportu im pomogá podjác decyzjéo jego wyciágniéciu zanim on sié udusi. Quote
ewelinka_m Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 z Morelkową łapką coraz gorzej, ciągle ją rozlizuje, wszystko się paprze :shake: i znowu mnie dziś rano zaczepiła sąsiadka, że podobno psy szczekają wieczorem i nad ranem,chcą wzywać SM i tak w kółko:diabloti:...p.Ania wraca już w niedzielę...nie łudzę, sie, że ktokolwiek zareaguje,bo ciężko było mi znaleźć kogokolwiek do zostania z psami na tylko 2h :shake: ale to 2 noce..czy ktoś by dał radę tam zanocować, chociaż 1 dnia? :razz: może choć na chwilę by się odczepili :mad: proszę też o pomoc w ogłoszeniach , czy ktoś da radę ogłosić choć 1 psa? :modla: bez tego wszyscy wiemy, że znalezienie domu graniczy z cudem.. Quote
eliza_sk Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Odnośnie malamuta, to był tam już wtedy jak byłyśmy z Potter po Astona i też miał otwarte pysio cały czas. Quote
ewab Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Malamut dziś został wyciągnięty ze schronu. Jego zdjęcia wrzucałam na wątek w maju. W tzw. międzyczasie schronisko wyadoptowało go na wieś. Niestety wrócił, bo sukcesywnie zmniejszał pogłowie w kurniku. Odnośnie benka - agresora, to zastanawiam się, czy jego zdjęć nie wstawiała wcześniej Potter lub eliza_sk. Ja wstawiałam tylko fotki Dimki, bo przyznaję tamtego benka wcześniej nie widziałam, choć to boksy sąsiadujące. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.