Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Yhh... Mam kilka nowych wiadomości.
Do weta załapaliśmy się tylko na ogólne oglądanie bo Pani się spieszyła gdzieś bardzo do psa z wypadku. Stan zdrowia ogólny dobry, jak wiadomo parę kilo za mało. Uszy i oczy w porządku. Wiek oceniony na trochę ponad 2 lata. Nie ma problemów z widzeniem ani ze słuchem więc wykluczam możliwość agresji z powodu powiedzmy strachu spowodowanego słabym widzeniem. Odrobaczenie w tyg. Nie wiem jak będę stałą finansowo żeby wykastrować i zaszczepić - będę pisała na bieżąco.

Druga sprawa to to że pies był na pewno bity, kuli sie przy szybkich ruchach lub przy podnoszeniu rąk do góry. Zastanawiam się jak to wyglądało wszystko. No bo tak, pies ogólnie zna podstawowe komendy i używa ich bardzo rezolutnie, siada, daje łape więc ktoś Go tego "naumiał". Więc w miarę z psem pracował. Pytanie w którym momencie pojawiło się bicie. Czy było to z powodu gryzienia? Jeśli tak to z jakiego powodu pies zaczął gryźć? No i który z kolejnych właścicieli doprowadził Go do takiego stanu psychicznego?
Póki co więcej pytań niż odpowiedzi. Ale jest jeszcze jedna dla mnie smutna rzecz.
Przed chwilą mąż zabrał szczeniaka na dwór jak zresztą co 2 godziny i kiedy wracał Bruner wyczekał okazję, przeskoczył przez Małego i między kolanami męża pitnął na dwór. Mąż poleciał za Nim ale po 200 metrach przyleciał biegiem po mnie i pobiegliśmy Go szukać. Trwało to jakieś pół godziny, może dłużej może krócej nie zarejestrowałam z powodu stresu. I jak już mieliśmy wracać do domu i dzwonić po posiłki podbiegł do mnie Bruner zamerdał ogonem i jak to spaniel zrobił minę kota ze Szreka a ja się z ulgi poryczałam. I tu mam dylemat. Z jednej strony ciesze się że na moje nawoływanie po osiedlu psiak przyszedł a z drugiej po co w ogóle uciekł? Pierwszy raz w życiu uciekł mi pies więc jestem w lekkim szoku.
Ogólnie ujmując mamy happy end.
Ahm, i zapomniałabym powiedzieć, dzisiaj bez oznak agresji poza momentem kiedy próbowaliśmy tak dla sprawdzenia odebrać Brunkowi kość. Warknięcie, kłapnięcie ale na wyraźne "NIE WOLNO" psiak ulega i najczęściej zaczyna merdać ogonem.
Jak ochłonę i coś mi się przypomni to napiszę.

(Jantar to cudowne imię, szkoda że wcześniej na to nie wpadłam, bez wachania zostałby Jantarem, tymbardziej że mam sentyment do tego wyrazu. Tak miał na imię koń którego kiedyś poznałam a który stracił wzrok a mimo to chodził ładnie parkury bo poprostu to kochał :D Teraz po tej nieszczęsnej ucieczce i potym jak nawoływałam Brunka a On przyszedł wolałabym mu w głowie nie zmieniać, dla niego żadna różnica jak ma na imię, grunt że na nie reaguje, ale pomysł naprawdę genialny ;) )

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo prawdopodobne ze bicie spowodowane było charakterkiem. Moze ogolnym problelem jest zazdrosc (bo byl zawsze najfajniejszy, najkochanszy, dawał łapki, spał w łóżeczko, noszono go an rękach) i nagle przyszło dziecko. Pies zrobił sie o niego zazdrosny a włąściciel nie mailą juz zcasu albo ochoty zajac sie tez psem. Doszło do incydentu i stwierdził, że tzreba psa oddac.

Moze zanim trafil do schronu jeszcze gdzies byl.
Zdenerwowany warczał, ktos sobie nei radził i do schronu. Tam dwa razy adopcja do rodziny z dzieckiem i historia sie powtarza. Ponoc pies w sekretariacie sie ładnie z dziecmi bawi a pozniej sie rzuca np. przy zabieraniu zabawki. Zwrot z adopcji (już sobie wyobrażam jaką miał kołomyję wgłowie) i 2 tez nieudana adopcja.
Byc może (a nawet bardzo prawdopodobne) z ew który schronsikowych adopcjach, włąściciele postanowili psa ułożyć biciem. A moz e ejszcze 1właściciel starcil cierpliwość i też zaczął go bić.

Wydaje mi sie, w domu pojawiło sie dziecko i to kompletnie rozchwialąo relacje miedzy psem a opiekunami. I to był najprawdopodobniej 1 dom.

Posted

Poniekąd się zgadzam Kizi-Mizi ale według mnie to nie jest tak że możemy mówic że pies jest agresywny DO DZIECI. Skoro próbował ze mną, i z Martą tzn że agresja jest do wszystkich skierowana a to że dziecko jest łatwiej capnąć i jest do tego więcej okazji (bo musicie przyznać że dzieci lgną do psów a zwłaszcza do takich) to skonczylo się to przyklejką że nie lubi dzieci. Szczerze, nie panuję nad Brunkiem na tyle żeby próbować z dziećmi, póki co ćwiczę przywołania i oswajam Go z nami. Mamy przed oknami przedszkole, pokażę psiakowi dzieci przez kraty jak będą na placu zabaw. Z kontaktem bezpośrednim jeszcze na pewno nie zaryzykuję.

Pozwalam sobie twierdzić że Bruners czuje się jak u siebie bo śpi przytulony do męża (nie inczujcie za to że pozwalam mu spać w łóżku ale pozostałe zwierzaki z nami śpią a chciałam żeby czuł się jak częśc rodziny, na obronę dodam że schodzi na komendę miejsce ;) ) no i ja znowu spędze noc przed komputerem bo ani nie mam gdzie ani pod czym spać.

Posted

Faflok napisał(a):
Pozwalam sobie twierdzić że Bruners czuje się jak u siebie bo śpi przytulony do męża (nie inczujcie za to że pozwalam mu spać w łóżku ale pozostałe zwierzaki z nami śpią a chciałam żeby czuł się jak częśc rodziny, na obronę dodam że schodzi na komendę miejsce ;) ) no i ja znowu spędze noc przed komputerem bo ani nie mam gdzie ani pod czym spać.

Jak każdy szanujący się spaniel, wie gdzie jego miejsce. :evil_lol: :loveu:

Posted

w chwili, gdy go zabierałąm ze schronu, z daleka widział paną z 4-6letnim dzieckiem i bardzo do nich ciągnął i oglądał sie
śmiałyśmy się, że chciał je zjeść :D oglądał się za obiadkiem

Posted

Pierwszy kontakt z dzieckiem mamy za sobą. Co prawda krótki ale bez oznak agresji. Na spacerze Pani zapytała czy mała może pogłaskać psa, powiedziałam jak wygląda sytuacja i podczas gdy Brunek zaprzyjazniał się z ich "yorkiem" dziewczynka pogłaskała go, Bruno merdał do niej ogonem. Dostał pochwałę i poszliśmy dalej bo nie chciałam przesadzać.

Posted

kizimizi napisał(a):
no to chyba dobre wieści w kwesti dzieci


Zwłaszcza w kwestii Faflok ;) Mówiłaś kizimizi, że młody w schronie dobrze bawił się z dziećmi, ale po jakimś czasie go zwracano. Zachwyca mnie, że i jak Faflok działa, ma duże szansy rozwiązać problem z powodu którego omal nie zginął.

Posted

Jak na razie, mam tu obok spaniela na całodziennej głodówce z powodu rozregulowanego trawienia. Nie było mnie w domu przez 3 dni i dziecko się zestresowało. Mimo że na co dzień bardziej chodzi za mężem, to tęsknić woli po mnie. Jak tylko się poprawi, zaczynamy eksperyment, wolałabym z innym spanielkiem, ponieważ do swoich Monti ma jakoś inny stosunek, przecież wie kim jest :)

Posted

Muszę Was uprzedzić, z racji tego że mój laptop jest już bardzo, bardzo stary, może się zdarzyć że w którymś momencie moich postów czasem będzie mniej bo zaczął odmawiać posłuszeństwa. Jeśli tak się stanie to będę dzwoniła do dziewczyn. Dzisiaj już 3 razy padała mi grafika więc jutro może się w ogóle nie włączyć. Piszę żeby nie wywoływać paniki :)
Bruner bardzo szczeka jak słyszy coś na klatce ale za to jak wychodzimy z domu jest spokój, co prawda ma wtedy moją sukę do towarzystwa ale mimo wszystko nie ma kwików żadnych. No i jakby mógł to nie schodził by z kolan. właśnie znów przylazł na pieszczoty i trąca pyskiem rękę. Agresji nadal brak.

Posted

Był na spacerku grzeczny wobec dziecka... czyli nie ma reguły że akurat dzieci nie lubi i się na nie rzuca... Wiem że to był moment, tylko pogłaskanie, ale z jednej adpocji oddali go ponoć w ten sam dzień, bo pogryzł...

Myślę, że ogólnie coś jest nie tak, i nieważne czy dziecko czy dorosły... Mnie nie zdążył złapać i Uli też, a dziecko pogryzł, bo dziecko nie potrafi uskoczyć czy choćby krzyknąć ani inaczej się obronić...

A to że uciekł? On cały czas czegoś (lub kogoś) szuka... Na spacerze nie wystarczy obwąchać jeden czy drugi krzaczek, trzeba wszystkie! Z każdej strony ścieżki którą się idzie. Wiem że to tropiąca mysliwska rasa, ale on... robi za 10 spanieli

Posted

Też mi to przeszło przez głowę. Chyba to przypadek ogólnego znerwicowania, nie skierowany konkretnie do dzieci. Doświadczenie Marty i Faflok jest temu potwierdzeniem. Tak lub inaczej trzeba go nagradzać za każdą udaną relacje z człowiekiem poza domem, niezależnie od wieku i płci potencjalnej ofiary :). Ciekawa jestem, czy zdarza mu się zdenerwować na pieski? Teraz on jest z suką i małym spanielkiem, w boksie był przytłoczony większą ilością psiaków. Bardzo jestem ciekawa jakby zachowywał się sam na sam z dorosłym samcem, czy próbowałby go zdominować, czy użyłby zęby?

Posted

A jednak! Zobaczymy co jeszcze Faflok zaobserwuje, chyba będzie spotykała na spacerkach inne psy. Wejście dominatora do domu z dorosłym samcem może być mocno stresującym dla ostatniego.

Posted

Inne psy a dzielenie się przestrzenią domowa to dwie inne sprawy.
Mój lubi psy, które pojawiają sie w domu, pokóki nie dowie sie, ze one tak na stałe :evil_lol:
Wszelkie próby, głaskania, dawanie smaczków, nawet bitwy w kagańcach nie poskutkowały.

Co do dzieci, to pies jest agresywny w stosunku do wszystkich, ale dzieci nie szanuje i szanował nie będzie (bo tego nie robi żaden pies) więc sadzi że wolno mu więcej.

Nawet jak przestanie być agresywny w stosunku do innych ludzi to kontakt z dzieckiem zawsze będzie ryzykiem, bo pies który raz ugryzł, nie jest godzien zaufania.

Posted

Właśnie wróciliśmy ze spaceru. Dzisiaj nawet chwilę bez smyczy i mamy kolejny sukces bo Brunek przyszedł na zawołanie. Kolejny dzień bez objawów agresji - do mnie nawet nie próbuje a podpuszczam go na różne sposoby. Jednego nie robie - nie przeszkadzam mu kiedy śpi, do tego dojdziemy później.
Apropos dzieci - nie jest to agresja skierowana tylko do nich tak jak już mówiłam ale raczej dom z dziećmi które "nie są świadome i myślące" zdecydowanie odradzam. Ten psiak po tylu przejściach potrzebuje spokojnego właściciela w domu ale aktywnego na zewnątrz. I najlepiej żeby to był doświadczony psiarz.
Co do innego psa w domu... Tutaj mam dylemat. U mnie w domu jest spokój ale nie wiem na ile jest to spowodowane charakterami psów a na ile tym że nad nimi panuję. Jak szczeniol (AngieD to nie mały spaniel tylko kundlozaur :) )przebiega obok B. to ten czasem warknie, ale to tylko warknięcie bo natychmiast dostaje ode nie ostrzeżenie. Moja suka nie jest zadziorna i wie kiedy odpuścić i tu mamy luz. Na dworze większość psów się lubi... ale tutaj w grę wchodzi terytorium samca. Nie mówię że inne psy w domu odpadają ale trzeba być ostrożnym bardzo.
No i trzeba dodać że z minuty na minutę kochamy się coraz bardziej, młody ma do nas zaufanie a to też swoje robi. Może być tak że od nas pies wyjdzie bez oznak agresji a w nowym domu zdarzy się tragedia (tfu tfu). Nie jest to histeria z mojej strony ale fakt że 75% (liczba ta dzieki Bogu rośnie) ludzi nie ma pojęcia o psach i dla nich jest to zabawka. A już nie wspomnę o tym że czasem psy oddają "bo warczy" a tak naprawdę pies przy zabawie (na przykład przeciąganiu) dawał oznaki radości.

Posted

Przepraszam, że nazwałam kundlozaura spanielem. Pisałaś że przed Brunersem strzygłaś innego spaniela, więc odebrałam to dosłownie :)
Wiesz Faflok, z nikim obcym nie zostawiam swojego pieska z tego lub innego powodu, tobie zaufałabym bez wahania. Dzięki za informacje!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...