kizimizi Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 [quote name='kora78']i wieści, co u psa? jak żyje teraz? ile to już dni? Juz wczoraj powinnam to napisac ale jakoś czas zleciał. Rozmawiałam z Panię Kasią, która aktualnie pracuje z psem. NA początek wkleję treść meila: Piesek jest u mnie i nie wymaga wiele pracy tylko konsekwencji. Po kilku dniach obserwacji wiem czego się domaga i w jakich sytuacjach reaguje agresywnie. W szkoleniu wymaga konsekwencji i szybko te zachowania znikną. Po poznaniu psa nie powiem, że jest agresywny tylko reaguje na lęk jaki w nim się wzbudza w poszczególnych sytuacjach. Nie jestem behawiorystą ale sama zabrałam do domu agresywnego spaniela, który gryzł wszystkich z chęci dominacji - to było dla mnie wyzwanie. Dziś mój psiak jest zupełnie inny choć wiem, że zawsze muszę pamiętać o przeszłości. Na dzień dzisiejszy powiem, że Wasz spaniel potrzebuje stabilizacji - jednego domu i stałych reguł. Toleruje inne zwierzęta jednak z powodów problemów z jakimi się boryka zalecam dom bez innych psów. Po rozmowie ustaliłyśmy ze o wile lepiej jest gdy pies mieszka właśnie u niej. Po pierwsze P. Katarzyna ma większe doświadczenie przez co dobrze sobie z nim radzi. Od keidy u niej mieszka nie było jakiś większych oznak "agresji". Wychowała juz spanielice, która w porównaniu z Brunerem była diabłem! Ustaliłyśmy, ze pies potrzebuje jeszcze czasu an przyzwyczajenie sie do nowego miejsca (do końca tyg.) i wówczas zorganizuje sie spotkanie z profesjonalistą w celu ogólnej diagnozy i wyznaczenie kierunku pracy. Jeśli profesjonalista stwierdzi ze metody pracy P. Kasi sa zle i nie przynoszą skutków, konieczna bedzie terapia. Jednak taki kurs powinien przechodzić właściwy już właściciel, więc ani P. Katarzyna ani Ula nie są osobami odpowiednimi. Jednak szanse ze znajdziemy dom stały dla psa, który pierwsze co zrobi, poleci z nim na kurs tresury są znikome, to szkolenie będzie wykonywać z psem P. Katarzyna jako, ze ona jest teraz bardziej właścicielem psa. Pani Katarzyna utrzymuje teraz psa sama -zasugerowała ze przydałaby sie karma. Proponuje wiec zrzutkę. Z mojego bazarku daje 30zł, ktoś może cos jeszcze? Quote
amensalizm Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Z bazarku ode mnie coś dostaniecie na karmę. Co pies je? Quote
kizimizi Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 [quote name='amensalizm']Z bazarku ode mnie coś dostaniecie na karmę. Co pies je?[/QUOTE] suche żarełko z tego co zrozumiałam. P. Katarzyna powiedziała, ze jak nie pomożemy to też sobie da radę więc ja proponowałabym wyslać jej po prostu pieniądze i coś sama wybierze. Quote
Asia & Ginger Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='amensalizm']Jak miałam podobną sprawę ze spanielem to mi mówili, ze odjajcznie nic nie da (wec,i nie szkoleniowcy). Ale czekam na opinie szkoleniowca. Pozdrawiam.[/QUOTE] Psa tak czy siak trzeba wykastrować. Albo to zrobi przyszły właściciel albo "my". Wcześniej jednak ustaliliśmy, że lepiej gdyby to zrobił właściciel. Kastracja sama w sobie nie zmienia charakteru psa i jego nawyków, ale Bruners jest jeszcze młody, brak testosteronu we krwi na pewno go trochę wyciszy, spowoduje, że będzie bardziej nastawiony na pracę z człowiekiem i nie będzie się rozpraszał. ;) Quote
Guest Jacol123 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Kastracja zawsze jest zalecana w przypadku zachowań agresywnych ponieważ wykazano związek pomiędzy tendencją takich zachowań a poziomem testosteronu. Dlatego pierwszym krokiem w terapii powinna być właśnie kastracja. Zwłaszcza, że psy agresywne nie powinny być rozmnażane z zasady. Quote
Asia & Ginger Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='Jacol123']Kastracja zawsze jest zalecana w przypadku zachowań agresywnych ponieważ wykazano związek pomiędzy tendencją takich zachowań a poziomem testosteronu. Dlatego pierwszym krokiem w terapii powinna być właśnie kastracja. Zwłaszcza, że psy agresywne nie powinny być rozmnażane z zasady.[/QUOTE] Dokładnie. Gdy w zeszłym roku w listopadzie kastrowaliśmy naszego tymczasowicza rocznego spanielka (link do wątku w banerku koło Gingerki jakby ktoś był ciekawy ;)), pani wetka powiedziała: "listopad miesiącem kastracji spanieli", bo najwięcej spanielastych zgłoszono wtedy do zabiegu. :evil_lol: Opowiedziała też taką historię, że kilka miesięcy wcześniej wykastrowała spanielka, który był tak agresywny, że nie dał się dotknąć, a po tych kilku miesiącach psiak był nie do poznania, wetka mogła zrobić z nim wszystko. Oczywiście właściciele też z nim pracowali, ale kastracja baaardzo pomogła. Także ja zawsze będę za kastracją. ;) Quote
Margi Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Potwierdzam.Wprawdzie ja sterylizowałam sznaucerkę ,którą p.Agnieszka Janeczek określiła,że ma psie ADHD,ale po roku to nie ten sam pies.Zdecydowanie jest łagodniejsza i spokojniejsza. Quote
kasiafiona Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Witam Spanielek jest u mnie i ma się świetnie. Już 4 dzień bez oznak agresji. :multi: Uważam, że jest mądrym, kochanym psem. Zachowania jakie u niego występują nie świadczą o agresji - złym nastawieniu psa tylko o pewnych złych jego doświadczeniach. Moja spanielka w opinii innych nadawała się na odstrzał. Ona się rzucała o wszystko. Zęby i warki były na porządku dziennym. Bruner nie ma takich zachowań. Pozwoli zabrać sobie miskę z jedzeniem, ładnie się bawi, jest nauczony wycierania łap po spacerze. Większość jego problemów wynika z faktu, że bardzo chce być kochany i chce być w centrum uwagi. Te problemy są łatwe do opanowania. Przede wszystkim ma swoje miejsce, w którym jest bezpieczny. Nikt tam nic od niego nie chce, nie karci go. "Miejsce" ładuje pozytywną energia i on zaczyna chętnie tam wypoczywać. Dawkuje mu swój czas - ja i mąż decydujemy o tym kiedy może się przytulić /bo bardzo się garnie do człowieka/ ta metoda powoduje to, że Bruner uczy się panować nad emocjami, że nie jest w centrum uwagi. Będę informować na bieżąco o postępach naszej współpracy z psem :) Quote
Guest Jacol123 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 [quote name='kasiafiona']Witam Spanielek jest u mnie i ma się świetnie. ... Przede wszystkim ma swoje miejsce, w którym jest bezpieczny. Nikt tam nic od niego nie chce, nie karci go. "Miejsce" ładuje pozytywną energia i on zaczyna chętnie tam wypoczywać. Dawkuje mu swój czas - ja i mąż decydujemy o tym kiedy może się przytulić /bo bardzo się garnie do człowieka/ ta metoda powoduje to, że Bruner uczy się panować nad emocjami, że nie jest w centrum uwagi. Będę informować na bieżąco o postępach naszej współpracy z psem :)[/QUOTE] Po przeczytaniu Pani relacji mam ochotę zaśpiewać ALLELUJA! Dokładnie o to chodzi w pracy z psem problemowym, by dać mu przestrzeń i bezpieczne miejsce oraz nie narzucać mu naszej "małpiej miłości" pamiętając, że przecież psowate to nie naczelne więc komunikują się w inny sposób. Serdecznie pozdrawiam gratuluję postępów i trzymam kciuki za dalszy ciąg. :) Quote
Asia & Ginger Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Świetne wieści! :multi: Będzie dobrze! :kciuki: :kciuki: Quote
kizimizi Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 kasiafiona napisał(a):Witam Spanielek jest u mnie i ma się świetnie. Już 4 dzień bez oznak agresji. :multi: Ciesze sie ze jesteś z nami na forum to lepiej opowiesz nam jak jest. Widze ze PAn Jacek "przytakuje" twojemu myśleniu wiec jest ono prawidłowe. W takim to razie mozemy dać psu "odpocząć" iw strzymamy sie z szkoleniemi? Też tak uważacie? Z ciekawością czekamy an kolejne wieści, oby te dobre :) Quote
AngieD Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Sam fakt, że Pan Jacek śledzi ten wątek wywołuje chęć zaśpiewania ALLELUJA , już nie mówię o tym jak ucieszył jego komentarz do relacji kasiafiony :) A Bruners zdecydowanie jest szczęściarzem ! Quote
amensalizm Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Brawo ;) Ze szkoleniem sie wytrzymamy bo nie mamy środków:evil_lol: Quote
kasiafiona Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Bruner miał dziś kontrolowane spotkanie z dużym dorosłym psem. Nie przejmuje się, że kolega jest dużo większy i próbuje go dominować poprzez "skakanie" na niego. Pomogłam mu ulec - musiał parę razy położyć się na plecy:evil_lol: chcąc nie chcąc musiał się poddać. W całej akcji nasz spanielek nawet nie warknął. Zauważyłam, że reaguje szczekaniem na pijanych /możliwe, że miał niemiłe spotkania z osoba pod wpływem/ - Nie jest to jednak atakowanie. A teraz nowina - w tym długim spacerze uczestniczyła dziewczyna, która jest zainteresowana jego adopcją. Mieszka niedaleko mnie i Uli. Będziemy się na razie umawiać na spotkania i pokaże jej o co chodzi w pracy z naszym pupilem. Jeśli podejmie decyzje o adopcji oczywiście zaraz dam znać. Deklaruję również, że pomogę jej w pracy z psem. Mam jednak prośbę. Aby te pieniądze, za które miało być kupione jedzenie zostały przekazane na kastracje naszego pupila. Niewątpliwie zachowania, które wskazują na próbę dominacji, ustąpią i ułatwi to pracę z psem. Może tez uchronić przed kolejną porażka adopcyjną. Ja jedzenie dla naszego podopiecznego wezmę na siebie. Pozdrawiam Quote
kora78 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 fajnie :) u mnie też Rudzik wskakiwał na mojego dt i go tak dominował, ale samemu na to samo zgodzić się nie chciałpod żadnym pozorem. Mój dt ciut większy, niż spaniel. kasiafiona pamiętaj, że u tej osoby zainteresowanej spanielem musi się odbyć wizyta przedadopcyjna, pies nie może iść tak od ręki, po sąsiedzku. To pies specyfuczny i jego sytuacja prawna też jest specyficzna, te wszystkie umowy itp To byłaby już czwarta zmianą w ciągu tak krótkiego czasu, zmiana na jaką my go narażamy. A zmian było więcej w ostatnich 2 mcach, bo ciągłę zwroty z adopcji. Pies ma wodę z mózgu już totalnie. Zainteresowanie adopcja spaniela było spore, ale to musi być naprawdę wyjątkowa osoba, żeby sobie z nim poradzić, a nie oddać znó za tydzień, czy za miesiąc, jak ją pogryzie. To nie może być osoba z ulicym której darmowy piękny spanielek się spodobał Quote
kizimizi Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 kasiafiona napisał(a): A teraz nowina - w tym długim spacerze uczestniczyła dziewczyna, która jest zainteresowana jego adopcją. Mieszka niedaleko mnie i Uli. Będziemy się na razie umawiać na spotkania i pokaże jej o co chodzi w pracy z naszym pupilem. Jeśli podejmie decyzje o adopcji oczywiście zaraz dam znać. Deklaruję również, że pomogę jej w pracy z psem. Mam jednak prośbę. Aby te pieniądze, za które miało być kupione jedzenie zostały przekazane na kastracje No to zwiększam deklaracje bazarową do 50zł (miało iść na kurs) gdyby doszło do tej adopcji. Ważne jest abyś poinformowała dziewczynę, że takie spotkaniea "profesjonalne" jeszcze mogą okazać sie potrzebne. Quote
Guest Jacol123 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Być może nie wyraziłem się jasno, ale gdyby była potrzebna konsultacja behawioralna to jestem gotów do pomocy BEZPŁATNIE w Katowicach. Sam zainicjowałem parę lat temu Program Lira służący pomocą psom schroniskowym. Dzięki temu wiele psiaczków znalazło szczęśliwe domy. Obecnie ten program polegający na szkoleniu psów przeznaczonych do adopcji realizują schroniska w Gliwicach, Poznaniu i Bydgoszczy. Naprawdę leży mi na sercu los psów bezdomnych i schroniskowych dlatego deklaruję swoją bezinteresowną pomoc. Mam jeszcze prośbę do pani Kasi - proszę uważać z wymuszaniem na psie pozycji "na grzbiecie". To może sprowokować agresję jeśli pies poczuje się na tyle zagrożony ,że uruchomi mechanizmy przetrwania. Wtedy zamieni się w sieczkarnię ;) Quote
kizimizi Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Jacol123 napisał(a):Być może nie wyraziłem się jasno, ale gdyby była potrzebna konsultacja behawioralna to jestem gotów do pomocy BEZPŁATNIE w Katowicach. ............. Naprawdę leży mi na sercu los psów bezdomnych i schroniskowych i chwała Ci za to!:modla::modla::modla: oby więcej takich ludzi. Quote
kasiafiona Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Oczywiście wcześniej pisałam, że cała adopcja odbędzie się zgodnie z wszelkimi procedurami. Jeśli zaś chodzi o osobę, która miałaby go adoptować to moja koleżanka z pracy i uważam, że byłaby gotowa się nim zająć. Nie jest to ktoś kto łasi się na pięknego darmowego psa. Ponieważ u mnie w pracy byłaby to 5 osoba ze spanielem i każda z tych osób miała większe lub mniejsze problemy z temperamentem spaniela. W chwili obecnej z żadnym z nich nie ma problemu a ich właściciele korzystali z mojej pomocy. Osoba nim zainteresowana ma świadomość jakie mogą być trudności ale wie również, że jej z tym nie zostawię. Aby jednak mieć pewność a nasz pupil nie miał większego mętliku w głowie na dzień dzisiejszy będa mięli ze sobą kontakt i będzie uczyła się jak pracować ze spanielem. Nawet jeśli nie zdecyduje się na zabranie psa do siebie umiejętności jej się przydadzą a Bruner tylko na tym skorzysta bo on musi zaufać ludziom. Uważam, że im szybciej podejmiemy się kastracji tym szybciej stopnieje naszemu pupilowi temperament. Wydaje mi się, że bez tego zabiegu nie ma co myśleć zawiązaniu adopcji. Na koniec mojej wypowiedzi zaznaczę tylko, że kontakty z psem nie oznaczają jeszcze wiążących decyzji żadnej ze stron. Wszyscy mamy wątpliwości co i jak osoba zainteresowana również. A chyba lepiej aby ktoś zupełnie świadomie podjął decyzje zmieniająca całe życie na kilka /kilkanaście dobrych lat. No chyba, że ktoś ma inne propozycje. Quote
kizimizi Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 No właśnie ś w i a d o m i e dlatego uważam, ze należy informować o wszelkich ewentualnościach i o ty, że na razie jest dobrze ale w nowym ds może znów pojawić sie problem, jakiś nowy lub stary. To pies "specjalnej troski" i musimy być przy jego adopcji bardzo rozsądni, bardzo poważni a osoba adoptująca świadoma i zdecydowana. Quote
AngieD Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 kizimizi napisał(a):i chwała Ci za to!:modla::modla::modla: oby więcej takich ludzi. Przyłączam się !!! Quote
amensalizm Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Panie Jacku! SUPER! Szkoda, ze nie macie filii we Wrocławiu i takiego programu u nas nie ma. ;) Oglądałam filmiki. Mówicie komendy od razu przy klikaniu, nie tak jak jest "klasycznie" jak już pies umie? Quote
kasiafiona Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 :) oczywiście z konsultacji skorzystamy. Wiedzy i umiejętności nigdy za wiele. Osoba zainteresowana psem jest świadoma wszystkich problemów i tego, że pies wymaga pracy. Wie również o tym, że może być potrzebne szkolenie psa. Mając tą świadomość po prostu chce poznać Brunera i dopiero wtedy oceni czy jest gotowa się podjąć opieki nad nim. NIc nie podzieje się z dnia na dzień na to potrzeba trochę czasu. Chciałabym aby z konsultacja poczekać do jej decyzji. Bo jeśli wyrazi chęć adopcji to myślę, że przydałoby się aby w takim spotkaniu uczestniczyła. Co do pozycji "na grzbiecie " u Brunera to wystarczyło mu trochę pomóc. W kontaktach z psami "specjalnej troski" jestem ostrożna. wystarczająco dożo razy pogryzła mnie moja spanielica na etapie adaptacji w nowych warunkach. To w tym okresie uczyłyśmy się najwięcej obcowania ze sobą. Dziś zbieramy tego owoce. Korzystając z okazji mam prośbę o rozejrzenie się za domkiem dla mojego "małego" znajdy. Dodam, że bardzo lubi dzieci :) http://www.dogomania.pl/threads/183343-szczeniak-w-typie-bernardyna-szuka-dommku-z-ogrodem-juA-tyle-przeszedA Quote
kora78 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 no to wszystko mi się podoba :) konsultacja super oferta i trzeba skorzystać :) i może w ciągu 2 tyg? żeby nie utrwalać niechcąco złych zachowań psa lub postępowania z nim Quote
kasiafiona Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Będąc dziś u weterynarza z moją znajdą rozmawiałam na temat kastracji naszego pupila. Mam do niej przyjść w celu zważenia i oszacowania kosztów. Cena kastracji obejmie tylko koszta. Chciałabym się na to zdecydować. Pierwsza rzecz czy mogę? Druga czy zostanę w tej kwestii wsparta finansowo. Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.