Asia & Ginger Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Z Allegro cegiełkowo-ogłoszeniowego zebrało się już 55 zł. :multi: Jak tylko dotrą na moje konto wpłacę je Kasifionie, nr konta powinnam jeszcze mieć. ;) Quote
wanda szostek Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 kizimizi napisał(a):a wiadomo juz kiedy wizyta? Na wizytę umówiłam się na jutro. Dzisiaj nie zastałabym mamy Justyny. Rozmawiałam z koleżanką, która mieszka w Białkach i Justynę uczyła. Dom zapowiada się dobrze i chyba jedynym problemem może być agresja pieska. Najmłodszy brat p. Justyny ma 11 lat sama zainteresowana 28. Z przyjazdem po pieska nie będzie problemu. W sobotę trochę problemu jest z autobusami, bo rzadziej kursują i na powrotny trzeba będzie czekać będę miała 3 godz. Quote
wanda szostek Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 No i wizyty nie będzie. Przed chwilą dzwonił ojciec p. Justyny i zakomunikował, że właśnie wrócił z zagranicy i przywiózł córce szczeniaka. Mają już jednego pieska i ten przywieziony szczeniak a więc wystarczy. Quote
kora78 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 ło matko........... to szukamy dalej :( ale ten 11lat to i tak dla mnie za mało. 10ciolatka właśnie Bruner kiedyś pięknie załatwił. czyli doszło do Kasiafiona 55zł? a ile było na minusie? jedzenia mamy w bró chyba na 2 mcę jakoś mu starczy lekko? jak to było? było za kołnierz ok 20zł- 10zł oferowałą przelac bezpośrednio bea_204 i wetka zażyczyła sobie więcej, niż prognozowano o 20zł? kołnierz więc- brak 10zł i wetka brak 20zł= 30zł. a mamy z cegiełek 55, więc jesteśmy z finansami 25zł do przodu? super:) oby to był koniec wreszcie niespodziewanych wydatków :) bo dziewczyny z dogo wiecznie kołować nie będą Quote
kizimizi Posted June 6, 2010 Author Posted June 6, 2010 kasiufiono masz dalej tel. w sprawie Brunera? On taki aldniutki ze pewnie duzo osob sie interesuje, tylko ze charakterek wiekszosc odstrasza. A jak sie chlopak miewa? Co tam słychac u niego? Quote
wanda szostek Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Bardzo Wam współczuję, że ta adopcja nie wypaliła. Ja się zastanawiam, czy tam rzeczywiście chodziło o szczeniaka czy raczej dotarły do świadomości trudności z pieskiem. Jakby nie było dobrze, że tak się skończyło i zaoszczędziłyśmy na kłopotach związanych z odbiorem pieska. Charakter to rzeczywiście wielki problem. Wiem coś o tym, bo sama mam sznaucerkę z charakterem dziewczynę chociaż nie gryzącą (tu chętni są, ale bez sterylki ewentualnie do budy na stróżującego) i piękną sunię kudłatą o którą są zapytania, ale jak usłyszą, że sunia jest nieufna do obcych i trzeba będzie nad tym jej zaufaniem popracować to każdy się wycofuje podając najróżniejsze powody. Sunia nie gryzie tylko chowa się i powarkuje ostrzegawczo, aby zostawić ją w spokoju. No i wszyscy zostawiają ją w spokoju u mnie a trzeci mój rezydent trochę tchórzem podszyty (po przejściach) i też nikt sobie głowy nim nie chce zawracać. No i tak pieski stopniowo w lata wchodzą, bo czas ucieka i u mnie siedzą. Quote
kizimizi Posted June 6, 2010 Author Posted June 6, 2010 no właśnie. Ale jesli rzezcywiscie zdali sobie sprawe z problemow i zrezygnowali to lepiej teraz niz pozniej. Juz jedna babeczka z Wrocka tez tak zrobila. I ponoc tez dostala nagle psa ale nie wierze w to ... edit: tak sie zastanawiam co bedzie dalej bo kasiafiona wspominala ze w czerwcu maja miec dziecko w domu. Hmm chyba bedzie trzeba myslec o jakims hotelu dla niego. No sama nie wiem :shake: zaczynam sie stresowac cala ta sytucaja coraz bardziej Quote
marta0731 Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Nie ma co na wyrost... Ja to się zacznę stresować, jak Kasiafiona zacznie...:roll: A właśnie ciekawe czy telefon dalej dzwoni czy tylko na początku? Quote
kasiafiona Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Dziewczyny sorry, że się nie odzywała ale po prostu mnie w domku nie było. Jeśli chodzi o telefony to czasem się jakiś zdarzy lecz ludzie nie mają czasu na to by pracować z psem lub dzwonią konkretne świry. W sumie dostałam chyba 4 maile, które też nie zaowocowały chęcią zabrania psa. Ludzie jasno mówią, że czytali w ogłoszeniu, ze pies ugryzł dziecko ale myślą, że to ich dotyczyć nie będzie. Dopiero podczas rozmowy zaczynają sobie z tego zdawać sprawę. Cóż czekamy dalej może ktoś się znajdzie. Podsumowanie i rozliczenie wszystkiego postaram się zrobić jak najszybciej. Czekam na fakturę za karmę bo nie została dołączona do karmy. Więc musiałam się o nią upomnieć - już 3 razy - w piątek miałam informacje, że zgubili dane więc przesłałam ponownie - poczekamy zobaczymy. O jedzenie się nie martwcie - na razienam nie braknie i myślę, że bez względu na wszystko /długość pobytu psa u nas/ karmy już kupować nie będziemy. Jak zrobię podsumowanie wszystkich finansów to będziemy decydować co dalej. Quote
kizimizi Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 własnie dostalam od kasifiony super wiadomosc na pm. Kasia ty ja dodaj bo mi dzis juz nerwow brak. Mam kota z otwartym ropniakiem i pani wet, ktora miala go dzis przyjac sie nie odzywa. Zaraz mnei szlak jesny trafi!!!!! Quote
wanda szostek Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 kizimizi napisał(a):własnie dostalam od kasifiony super wiadomosc na pm. Kasia ty ja dodaj bo mi dzis juz nerwow brak. Mam kota z otwartym ropniakiem i pani wet, ktora miala go dzis przyjac sie nie odzywa. Zaraz mnei szlak jesny trafi!!!!! Czyżby chodziło o domek? Quote
kizimizi Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 nie Wando. Wrecz przeciwnie! Pan Jacek, ktory chcial pomoc w treningu Brunera sie wycofał..... bo atmosfera na watku mu nei odpowiada. No jakby to dziewczyny mialy chodzic do neigo an ukłądanie a nie pies. Sam nawet to zasugerował. Panie Jacku niezbyt to miłe.... :shake: Quote
Guest Jacol123 Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Proszę nie przekręcać mojej wypowiedzi, jaką wysłałem do Pani w prywatnej poczcie. Przeczytawszy posty w tym wątku widzę, że pies jest pretekstem do agresywnych napaści jednych ludzi na drugich. Po prostu nie chcę wkładać palca między szprychy. Z tego co czytam, to pies obecnie zachowuje się dobrze i nie stwarza problemów, więc życzę udanej adopcji i powodzenia. Jeśli ktoś będzie potrzebować pomocy - chętnie to zrobię, ale prywatnie, poza wątkami na dogomanii. Quote
Asia & Ginger Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Jak dla mnie to jest odwracanie kota ogonem. Jeśli chce się wycofać, niech pisze otwarcie, a nie jakieś dziwne zagrywki. To nie w porządku, bo nie prosiliśmy o pomoc w rozwiązywaniu prywatnych nieporozumień, a o pomoc psu, on tu jest najważniejszy! Quote
Cockermaniaczka Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Bo wiecie...Za darmo to nic nie ma... Szkoda bo spojrzenie szkoleniowca zawsze by sie przydalo mimo wszystko;/ Quote
kasiafiona Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Jacol123 napisał(a):Proszę nie przekręcać mojej wypowiedzi, jaką wysłałem do Pani w prywatnej poczcie. Przeczytawszy posty w tym wątku widzę, że pies jest pretekstem do agresywnych napaści jednych ludzi na drugich. Po prostu nie chcę wkładać palca między szprychy. Z tego co czytam, to pies obecnie zachowuje się dobrze i nie stwarza problemów, więc życzę udanej adopcji i powodzenia. Jeśli ktoś będzie potrzebować pomocy - chętnie to zrobię, ale prywatnie, poza wątkami na dogomanii. Wydaje mi się, że trudno jest przekręcać czyjeś wypowiedzi jeśli się wysyła dosłowne cytaty bez interpretacji i bez zmian. Po prostu do informacji osób, które są zaangażowane w losy spaniela trafiła pana wypowiedź aby była jasność sytuacji. Dziewczyny chciały abym wkleiła tą wypowiedź na dogo, ale skoro Pan twierdzi, że ją przekręciłam, więc ma Pan możliwość zrobić to sam. Wklejam moją odpowiedź na Pana wiadomość z pw "Witam - nie sądziłam, że problemy ludzkie, które zresztą zostały wyjaśnione mogą się odbić na psie w taki sposób. Przyznam, że wydawało mi się, że niektóre osoby powinny spojrzeć ponad ułomności ludzkie i mieć na uwadze dobro zwierząt. Jak widzę chyba się pomyliłam /a może to moja zła interpretacja tej wiadomości - w takim przypadku proszę o sprostowanie/ Jeśli dobrze zrozumiałam konsultacji dla psa nie będzie. Dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie sprawą. Życzę powodzenia w dalszej Pana pracy. Jeśli jednak jest jakaś szansa na konsultacje to czekam na wiadomość. " Jeśli to też jest w jakiś sposób przekręcone to proszę o wklejenie mojej wiadomości z Pańskiej skrzynki - wtedy będzie pewnie bardziej wiarygodne. Interpretacja dziewczyn na forum jest taka jak moja a jednak nie odpowiedział pan na moją interpretacje czyli Pan się z tym zgodził Quote
Guest Jacol123 Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Proszę Pani nie mam zamiaru się z Panią ani kłócić ani przerzucać cytatami. Quote
kasiafiona Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Jacol123 napisał(a):Proszę Pani nie mam zamiaru się z Panią ani kłócić ani przerzucać cytatami. Panie Jacku ja również nie zamierzam się kłócić, ale również chciałam mieć możliwość wypowiedzi na zarzut jaki mi Pan postawił w kwestii przekręcania wiadomości. Dla mnie sprawa konsultacji dla psa jest jasna - po prostu jej nie będzie. Temat uważam za zakończony. Quote
Asia & Ginger Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Jacol123 napisał(a):Proszę nie przekręcać mojej wypowiedzi, jaką wysłałem do Pani w prywatnej poczcie. Przeczytawszy posty w tym wątku widzę, że pies jest pretekstem do agresywnych napaści jednych ludzi na drugich. Po prostu nie chcę wkładać palca między szprychy. Z tego co czytam, to pies obecnie zachowuje się dobrze i nie stwarza problemów, więc życzę udanej adopcji i powodzenia. Jeśli ktoś będzie potrzebować pomocy - chętnie to zrobię, ale prywatnie, poza wątkami na dogomanii. Jakoś to do mnie nie przemawia... :shake: Pomoc psu to pomoc psu, nikt nie prosi o rozwiązywanie prywatnych problemów. No ale cóż zrobić, nic na siłę, nie chce pan pomóc, to trudno. Szkoda tylko, że nie pisze pan otwarcie o co chodzi. :roll: Quote
wanda szostek Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Zostawmy pana Jacka w spokoju. Szkoda czasu na dyskusję, która do niczego nie doprowadzi. Pan Jacek za darmo może napisać tylko post, bo to robi mu reklamę . Pies dla niego jak widać to tylko forma zarabiania pieniędzy. Tak już jest, że gdzie kilka osób to różne zdania, emocje i często niepotrzebne spięcia, ale na tym trzeba przejść do porządku a nie zabierać zabawki i iść do domu. Miałam nadzieję, że to jakaś dobra wiadomość. No trudno. Quote
wanda szostek Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Play rozpoczął akcję zbiórki karmy dla zwierząt. Każdy nowy fan Play na Facebooku to kolejny kilogram karmy, która zostanie przekazana najbardziej potrzebującym schroniskom. Akcja jest do złudzenia podoba do tej, którą rozpoczęło właśnie Heyah. Tym razem celem jest nie 100 tys. zł, lecz 10 ton karmy. Prawie 4 tony już są (3905 fanów). Strona Play na Facebooku jest dostępna pod adresem facebook.com/FaceThePlay. Trzy schroniska już dostały po 500 kg. Można zgłaszać schroniska. Pomysł warty naśladownictwa i upublicznienia. Quote
Asia & Ginger Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 wanda szostek napisał(a):Play rozpoczął akcję zbiórki karmy dla zwierząt. Każdy nowy fan Play na Facebooku to kolejny kilogram karmy, która zostanie przekazana najbardziej potrzebującym schroniskom. Akcja jest do złudzenia podoba do tej, którą rozpoczęło właśnie Heyah. Tym razem celem jest nie 100 tys. zł, lecz 10 ton karmy. Prawie 4 tony już są (3905 fanów). Strona Play na Facebooku jest dostępna pod adresem facebook.com/FaceThePlay. Trzy schroniska już dostały po 500 kg. Można zgłaszać schroniska. Pomysł warty naśladownictwa i upublicznienia. Wspaniała akcja! Tak łatwo można pomóc. :klacz: Warto wrzucić na śledzika na Naszą Klasę (chyba że NK pousuwa, bo to niejako reklama fecebooka). Quote
kizimizi Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 dziewczyny mysle ze musimy zastanowic sie co dalej z Brunerem. Pies jest wciaz u kasifiony i pewnei mu tam dobrze ... ale. Kaska pisala ze ma u niej w domu pojawic sie dziecko no a wszyscy wiemy jaki jest Bruner. na razie jest ok. ale wszyscy dobzre wiemy ze ciagle go pilnowanie przy dziecku na dluzsza mete odpada. Nie mowie ze zabieramy brunera "na hura" (no bo niby gdzie?) tylko musimy ustalic, sama nie wiem, może jakis termin do keidy peis może zostac. Nie wiem jak sie wysłowic ale chyba mnei rozumiecie. Chodzi o to, zeby nie bylo takiej sytuacji ze peis musi z dnai an dzien zniknac bo nie ma go gdzie wziac. No przeciez do schronu go nie oddamy .... Najlepiej niech sie najbardziej zainteresowana wypowie. Kaska jak to dalej u was bedzie? Quote
kasiafiona Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Dziewczyny nie martwmy się na zapas. Pies zmienił swoje zachowanie pod wpływem odpowiedniego traktowania i konsekwencji w postępowaniu wobec niego. Powiedziałam, że najważniejsze jest znaleźć odpowiedni dom dla niego. Nie zostanie wystawiony za drzwi, nawet jeśli dzieciątko się pojawi. Widzę jaką przemianę w zachowaniu przeszedł pies i jak się wyciszył. Nas słucha bez zarzutu - no czasem potrzebuje więcej czasu na dworze aby przyjść bo tyle ekscytujących rzeczy jest dookoła. Zawsze jednak przyjdzie. Dzięki doświadczeniom z Torą odnieśliśmy szybsze rezultaty w działaniu z Brunerem. Jak widać daliśmy sobie radę bez specjalisty choć i taka konsultacja pewnie byłaby owocna. Na dzień dzisiejszy nie boję się momentu jak dziecko trafi do nas. Mała ma teraz 3 miesiące więc nie chodzi. Nie będzie prowokować psa - a my będziemy musieli być bardzo czujni. A może psiak nas zaskoczy. Sprawa w Sądzie jest 21 czerwca - więc na spokojnie mamy 2 tygodnie. Nie wiem czy to ostateczna sprawa i czy zakończy się adopcja choć bardzo bym tego chciała. Wydaje mi się, że nie ma co zmieniać psu środowiska na kolejne tymczasowe więc szukajmy domu stałego.:razz: Dziś dostałam maila z informacją, że faktura za karmę została wysłana. Jak tylko ją dostane to zrobię podsumowanie. :) A z innej beczki http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Oddam-suke-rasy-cocker-spaniel-W0QQAdIdZ210223922 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.