Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

1. w sprawie tych umów jakby potwierdza się to co ja usłyszałam czyli tak na prawdę przed schroniskiem odpowiada tylko osoba, która adoptowała psa.

2 Co do psa to pozostawał sam w domu nawet 11 godzin raz się zdarzyło /tzn były jeszcze koty/ nic nie zrobił, nie wył nawet się nie załatwił mimo tego, że się z tym liczyliśmy.

3. Co do kwestii dogadania się z innymi psami to raczej w tej chwili nie widzę trudności - chyba, że ten drugi pies zacznie wojnę - Bruner nie zostanie wtedy dłużny. Nie widzę jednak przeszkody w tym temacie

4. Jeśli chodzi o kwestię bronienia to faktycznie ona się pojawi. I w to nie wątpię. Obecnie Psiak ma takie zachowania w stosunku do mnie - czuje potrzebę bronienia nawet przed moim mężem, przed którym czuje respekt. Nie jest to u nas problemowe bo wiemy co z tym robić i nie boimy się również zareagować. Psiak jednak działa ze zdwojoną siłą gdy mu się zapnie smycz. Wtedy jest obronca nr 1. Szczeka warczy nie jest ufny do osób podchodzących wystarczy go spuścić ze smyczy i te zachowania znikają. Podchodzi wtedy do obcych chętnie ale czujnie.
Nie wiem jak współlokatorka sobie poradzi z psem a wydaje mi się, że tu musi być współdziałanie wszystkich domowników. Zwłaszcza, że problemy obrony mogą się pojawić a ataki mogą być również na nią skierowane.

Wydaje mi się jednak, że może warto spróbować

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ten problem obrony ja widzę bardziej w biurze tej Pani, kiedy przychodzą zupełnie obce osoby, siadają naprzeciw podaja sobie ręce. Ja zasugerowałam, ze na ten czas pies móglby siedzieć na smyczy zeby nie móc bezpośrednio podejść do klientów ale to nie jst rozwiązanie. Bo smycz z tego co piszesz tylko doda mu odwagi.

Czy Bruner sprosta takiej sytuacji? Klientów w biurze, znajomych w domu? Bo współlokatorka praktycznie sie z nimi mija.

Posted

kasiafiona napisał(a):
Dziewczyny właśnie dostałam sms-a od tej dziewczyny co była u niej Kizi i zrezygnowała z adopcji - podobno dostała pieska na urodziny....


co ty mówisz?!

Posted

jeżeli tak mówi to znaczy ze tak czy siak go nei weźmie. Pytanie brzmieć powinno czy na prawdę dostałą psa czy wstydzi sie przyznać, że jednak zrezygnowała. Na stawiam na to 2.Gdyby to była prawda to by chociaż zadzwoniła z wyjaśnieniami a nie tylko smsa wysłała.
No cóż Brunerku, musisz jeszcze poczekać na swojego Pana.

Kasiafiona czy masz coś przeciwko zeby jeszcze u Ciebie był?

Posted

[quote name='kizimizi']Kiedyś czytałam na jednym z wątków, że umowy między nami nie maja żadnej mocy prawnej. Jakby sie coś stało to dochodzić roszczeń na jej podstawie może tylko schron albo organizacja o ile była strona tej umowy. my jako osoby fizyczne nie mozemy.
Tak pisali ale sie nie pytałam dlaczego więc nie wyjaśnię.
Kizimizi też czytałam podobne opinie na jakimś wątku (chyba był nawet specjalnie utworzony w tej sprawie) i z tego co pamiętam, to w końcu doszli do wniosku, że obowiazuje zasada swobody umów i umowy między stronami mogą być dowolnie nazywane i zawierać dowolne ustalenia. Taka umowa też jest ważna, w końcu obie strony zgodziły się na warunki.


Znalazłam wątki na podobny temat:
Post 4, 18, 20:
http://www.dogomania.pl/threads/35188-umowa-adopcyjna-na-podstawie-jakiej-ustawy-jest-wazna
Post 14:
http://www.dogomania.pl/threads/104228-czy-mogę-wyciągnąć-jakieś-konsekwencje
Post 6:
http://www.dogomania.pl/threads/59037-Wolontariusze!-Podpisujecie-oddzielne-umowy-adopcyjne


[quote name='kasiafiona']Dziewczyny właśnie dostałam sms-a od tej dziewczyny co była u niej Kizi i zrezygnowała z adopcji - podobno dostała pieska na urodziny....
:-o

Posted

kizimizi napisał(a):
Kasiafiona czy masz coś przeciwko zeby jeszcze u Ciebie był?


Ja kolejną sprawę w Sądzie mam 21 czerwca więc do tego czasu spokojnie może być później jeśli będzie dziecko też się coś wymyśli - dziewczyny damy radę.

Był u mnie ostatnio chłopak, który miał dość dobre podejście do psa. Przyjechał do Sosnowca na 2 tygodnie. Chłopak ma skończone 18 lat ale ma dobrze poukładane w głowie. Ma doświadczenie z psami /amstafy/ - nasz podopieczny mu przypadł do gustu. Mieszka z ojcem, który lubi zwierzęta i ponoć tez ma podejście do nich. Stwierdził, że spróbuje ojca przekabacić aby psa zabrać bo obecnie w domu nie ma zwierząt. Usłyszał całą historię psa i spędził z psem trochę czasu więc może zaowocuje to sukcesem. Musimy jednak szukać innego domu bo nie wiadomo czy to wypali.

Posted

ja widzialam wiele niebezpieczenstwa w oddaniu psa tej dziecwczyny z wizyty kizi. dobrze w sumie,że sama zrezygnowala.
ja bym go najchetniej oddla jakiemus malzenstwu, z dziecmi doroslymi (jesli sa lub beda wnuki to pies zamykany w innym pokoju i juz)
zadne bawienie sie w mieszkanie z kolezankami, z rodzicami, itp
jesli chlopak urobi ojca, a pies ojca chapnie, ojciec powie- psa zabieraj, ja go tu nie chce, to nie twoj dom i masz sie mnie sluchac.
a propozycje znajomego znajomej po znajomych juz mielismy i i tak nic nie wyszlo. ze znajomymi najlepiej na zdjeciach :)

czekamy dalej na odzew z ogloszen. pewnie w pierwszy dzien bylo najwiecej, bo ogloszenie bylo na 1 stronie, teraz juz spadlo i znajda je ci bardziej dociekliwi w szukaniu spaniela do adopcji. a nie pierwsi lepsi.

Posted

Dziewczyny zgłosiła się pani Justyna z chęcią adopcji psa - mieszka w Białkach koło Siedlec. Mieszka z rodzicami i rodzeństwem. Brat ma 13 lat siostra pełnoletnia. Rozmowa pozytywna, wie o problemach psa, gotowa nawet na szkolenie jeśli będzie taka potrzeba. Mogą przyjechać po psa. Domownicy podobno o psie wiedzą. Mieszkają na wsi.

Kto może na wizytę przed adopcyjną?? Trzeba porozmawiać z wszystkimi domownikami skoro mieszkają razem. Wszyscy muszę mieć świadomość problemów z psem a nie tylko jedna osoba.

Posted

[quote name='kasiafiona']Dziewczyny zgłosiła się pani Justyna z chęcią adopcji psa - mieszka w Białkach koło Siedlec. Mieszka z rodzicami i rodzeństwem. Brat ma 13 lat siostra pełnoletnia. Rozmowa pozytywna, wie o problemach psa, gotowa nawet na szkolenie jeśli będzie taka potrzeba. Mogą przyjechać po psa. Domownicy podobno o psie wiedzą. Mieszkają na wsi.

Kto może na wizytę przed adopcyjną?? Trzeba porozmawiać z wszystkimi domownikami skoro mieszkają razem. Wszyscy muszę mieć świadomość problemów z psem a nie tylko jedna osoba.
Z Siedlec znam wandę szostek, to doświadczona dogomaniaczka i na pewno byle komu psa nie odda. Spokojnie mozna jej zaufać. ;)

Posted

[quote name='Asia & Ginger']Z Siedlec znam wandę szostek, to doświadczona dogomaniaczka i na pewno byle komu psa nie odda. Spokojnie mozna jej zaufać. ;)

Czy Asiu wysłałaś do niej pm z prośbą o wizytę albo ty Kasiafiona? czy ja mam to zrobić?

Posted

kizimizi napisał(a):
Czy Asiu wysłałaś do niej pm z prośbą o wizytę albo ty Kasiafiona? czy ja mam to zrobić?

Wysłałam. Ksiafiona mnie poprosiła i podała dane zainteresowanej Pani, bo prawdopodobnie nie będzie miała dostępu do neta przez 2 dni. ;)

Posted

Dziewczyny czy coś ruszyło z tą wizytą adopcyjną? Nie dostaje wiadomości ani telefonów w sprawie spanielka więc nic nowego się nie dzieje. Czy mogę zrobić mu allegro z ogłoszeniem?

Posted

kora78 napisał(a):
Asia prosze trzeci raz, o zmianę tytułu i trochę w 1 poście

Zaraz się tym zajmę.

kasiafiona napisał(a):
Dziewczyny czy coś ruszyło z tą wizytą adopcyjną? Nie dostaje wiadomości ani telefonów w sprawie spanielka więc nic nowego się nie dzieje. Czy mogę zrobić mu allegro z ogłoszeniem?

Ja mu zrobiłam allegro cegiełkowo-ogłoszeniowe. Ale jak chcesz, to zrób jeszcze jedno, im więcej ogłoszeń tym lepiej. ;)
Pani Wandy nie było ostatnie 2 dni na dogo, dzisiaj mi odpisała, że będzie mogła tam podjechać w tym tygodniu.
Kasiafiona wyślę Ci na PW maila i nr gg Pani Wandy. Pani Wanda chętnie porozmawiałaby przez Skypa, jeśli masz, ale to już sama poda nazwę, bo ja nie pamiętam.

Posted

Powtarzam jasno i wyraźnie po raz ostatni.
Nie wydam ŻADNYCH dokumentów psa osobie u której jest na tymczasie. Powód główny który już wcześniej podkreśliłam - tam sa moje dane i w razie różnych sytuacji to JA będę ciągana do odpowiedzialności. Jeżeli pies znajdzie dom umowa zostanie przepisana przez osobe do tego upoiważnioną czyli Ewelinę Wasik. Ja nie mam zamiaru potem być ciągana po sądach czy innych instytucjach z powodu złamania przepisów zawartych w umowie na której widnieją moje dane. Mogłabym być hamska i uznac że mam to w nosie bo podpisał sie na dokumentach kto inny (Igielska nie wiem czyje to nazwisko) ale nie należę do takich osób.
Reszte opinii na temat tego co sie dzieje z Rudym zatrzymam dla siebie i nie mam zamiaru już tutaj wchodzić - bo zaczynam żałować że tego psa starałam się uratowac przed igłą...
Co do tego iż "jak zwykle umywam ręce" odniosę się tak - skoro ja chciałam dac pomoc a zostałam skwitowana tekstem "dziewczyny z dogo dały psa na tymczas to niech kase zorganizują" i od razu był telefon do KiziMizi ż podaniem numeru konta - nie moja brocha. umówiłyście sie miedzy sobą, proszę bardzo. Należałoby wspomnieć o środkach na pchły i kleszcze i jedzeniu dla Brunera (może nie za wiele ale jednak coś) które ode mnie dostał. A o umywaniu rąk możemy mówić od tej pory!
Jestem dostępna pod mailem lub numerem telefonu jeśli znajdzie sie dom adopcyjny lub jeśli chcecie przepisywać umowy na Kaśke to prosze bardzo. Tylko ja nie kiwne nawet palcem w tym kierunku bo zakończyłam współprace z tymczasem Brunera. Moge przesłac dokumenty do schroniska i poprosić o przepisanie lub do KiziMizi.

Mam nadzieje że teraz sprawa jest jasna.

Posted

Faflok sporządź umowę adopcyjną taką jaka poszła do Ciebie, tylko ze umową adopcji a nie na dom tymczasowy. W miejscu danych Eweliny Wasik wpisz swoje a w miejscu twoich wpisz dane Eweliny. I tak ja stanę sie właścicielem psa i sie problem rozwiąże.

Odeślij ją prosze na adres podanych w moich danych i razem z tym nr czip.

Posted

Więc Ewelina to Ty?
No i po problemie. Myślałam że to osoba ze schroniska jakaś.
Ale gwoli ścisłości, skoro umowa jest na Twoje nazwisko, pies w schronisku na moje a papiery są podpisane jescze przez inną osobę to kto w końcu odpowiada za to wszystko? Robi sie masło maślane.

Posted

Jest zrobione tak bo Ty bylas jego właścicielem ale osobiscie przyjechać nei mogłaś. Pies został wydany na twój dowód i twoje dane. Przy jego zabraniu nie mogłam brać udziału osobiscie dlatego podpisała sie inna wolontariuszka, która poswiadczyła dane. Podpisu przejcież podrabiać nie będzie.A poźniej już ja sie zajęłam psem.

Poproszę Cie więc o odesłanie mi umowy o treści, że ty jako dotychczasowy właściciel przekazujesz mi tego i tego psa w adopcji. Nie potrzebuje umowy między nami (tej starej) ani twojej i schronu. Za to musimy mieć kartę ze schroniska oraz nr czip we wszytskich egzemplarzach.Tylko wyślij to poleconym bo jak zaginie to nie znajdziemy juz tych dokumentów.

A ja później zrobię z tym co trzeba.
Zrobisz sama taką umowę czy mam ci wysłać na meila wzór?

Posted

Podawałaś chyba gdzieś tutaj na watku wzór więc to nie problem.
Karta ze schroniska+ szczepienie na wścieklizne i jeden egzemplarz z wnioskiem o zarejestrowanie numeru chip (ten różowy), poza umową to tylko mam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...