Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wracam to dapachowego tematu - pewnie już o tym gdzieś tu pisałam, ale w lutym jechałam z moim czarnuchem na Stefczyka na szczepienie - oczywiście PKS z mojego zatyla. A ze po drodze chialam coś zanieść znajomym (do przystanku mam tak ze 2 km przez łąki, rzeczkę i pola) to puściłam gadzinę luzem.... i to był błąd.... Wiecie gdzie na wsi jest wypuszczane szambo? Ja juz wiem - rurą byle dalej od domu, najlepiej w pola prosto lub na łąki.... No i gadzina też wie - wytarzało mi się gadziejstwo w zapaszku. Jedyną nadzieją mieli być znajomi co im miałam zanieśc to co nosłam, ale się okazało ze ich nie ma, więc nie będę miała od kogo wiadra wody i szczotki na długim kiju pożyczyć.... Więc czarnucha do źródłą wpakowałam (luty to był, przypominam), potem w śnieg nacieranie, do źródła znów i snieg, biegiem na dalszy przystanek PKS - bo po drodze jest sklep - do sklepu po cokolwiek, jakieś mydło w płynie i nacieranie psa pzred sklepem w sniegu i mydle.... Do pks weszliśmy pachnący jak francuska perfumeria.... kurza morda.

evel - szukam dziury w tym barfie Primexu i mam problemy..... serio.... psy nie sępią między posiłkami, choć daję tylko 1,5 % masy ciała a nie zalecane 2%.... Będę analizować cenowo, ale przy dobrym podejściu do tematu - wychodzi sporo taniej niż Josera festivaj jaką ostatnio ich karmiłam.... I jestem w kropce.
Na lubelskiej wystawie (bo mam plan być) bedę miała kilka gadżetów dla bezdomniaków.

Posted

[quote name='Darianna']na zapach pomaga podobno przecier pomidorowy ;)

Na przyszłość będę moczyć potwora w zupie :evil_lol:

[quote name='panbazyl']wracam to dapachowego tematu - pewnie już o tym gdzieś tu pisałam, ale w lutym jechałam z moim czarnuchem na Stefczyka na szczepienie - oczywiście PKS z mojego zatyla. A ze po drodze chialam coś zanieść znajomym (do przystanku mam tak ze 2 km przez łąki, rzeczkę i pola) to puściłam gadzinę luzem.... i to był błąd.... Wiecie gdzie na wsi jest wypuszczane szambo? Ja juz wiem - rurą byle dalej od domu, najlepiej w pola prosto lub na łąki.... No i gadzina też wie - wytarzało mi się gadziejstwo w zapaszku. Jedyną nadzieją mieli być znajomi co im miałam zanieśc to co nosłam, ale się okazało ze ich nie ma, więc nie będę miała od kogo wiadra wody i szczotki na długim kiju pożyczyć.... Więc czarnucha do źródłą wpakowałam (luty to był, przypominam), potem w śnieg nacieranie, do źródła znów i snieg, biegiem na dalszy przystanek PKS - bo po drodze jest sklep - do sklepu po cokolwiek, jakieś mydło w płynie i nacieranie psa pzred sklepem w sniegu i mydle.... Do pks weszliśmy pachnący jak francuska perfumeria.... kurza morda.

evel - szukam dziury w tym barfie Primexu i mam problemy..... serio.... psy nie sępią między posiłkami, choć daję tylko 1,5 % masy ciała a nie zalecane 2%.... Będę analizować cenowo, ale przy dobrym podejściu do tematu - wychodzi sporo taniej niż Josera festivaj jaką ostatnio ich karmiłam.... I jestem w kropce.
Na lubelskiej wystawie (bo mam plan być) bedę miała kilka gadżetów dla bezdomniaków.

Przynajmniej z przygodami było :D Ale labek się daje przynajmniej uprać jako tako w survivalowych warunkach, a ta moja ma wełnisty podszerstek, który ni chu chu się nie da wyczyścić inaczej jak zmasowaną kąpielą :shake:

Ja przerzuciłam sucza chwilowo na karę light z dodatkami, bo coś ostatnio jej smalczyk się zrobił na brzuszku :oops:

[quote name='ladySwallow']Zapraszam do polubienia Grupy Alternatywy, stworzonej m.in. przeze mnie i evel, na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/Grupa-Alternatywy-dla-zwierząt/147749165298626 W podpisie mam też wątek grupy na dogo :)

Polubiona :grins:

Ogólnie przyszły nam śmierdziele, ogony wołowe, uszy królicze i żwacze nieczyszczone mielone. Te ostatnie śmierdzą niesamowicie, zwłaszcza, że zalewam je na chwilę wrzątkiem, żeby sobie dobrze nasiąkły (inaczej to czarne durne się dusi, bo się zaciąga) ale pies prawie wylizuje dziurę w misce. Zobaczymy jak efekty ;)

Ja z kolei cierpię na wieczny niedoczas. Mam nadzieję, że za jakiś czas się skończy to wariactwo, bo długo tak nie idzie wytrzymać...

Posted

żwacze faktycznie capią :) A zalane wrzątkiem - sam aromat :)
ja też mam za krótką dobę.
a do tego wkurza nie kilka rzeczy, ale to moje prywatne wkurzania.
a mój Młody ślicznie pokazał na ostatniej wystawie gdzie ma werdykt (wygrał agresywny pies który rzucał się na psy z innych ringów, nie pokazywał się wcale i ogólnie do doooo) - jak nigdy podniosł odnoże tylne i osikał swją lokatę.... I wiecie co - żałowałam ze ja tego nie mogę zrobić.... Bo pzregrac z lepszym psem to dla mnie nobilitacja, ale przegrać z miernotą to..... ech, szkoda słów.
jeśli będę na lubelskiej wystawie to zapraszam znów do mnie po gadżety dla bezdomniaków.

Posted

A to nie jest tak, że żwacze są dobre, kiedy pies zjada swoje odchody, a kiedy ludzkie - to po prostu jest dla niego przysmak? Kiedyś stada wilków łaziły za ludzkimi plemionami, no i żywiły się takimi... smakołykami :roll: Moje psy (szczególnie Fro, ale Herze też się zaczyna) namiętnie wyszukują różne śmierdzące przysmaki :cool3:


Ja z kolei cierpię na wieczny niedoczas. Mam nadzieję, że za jakiś czas się skończy to wariactwo, bo długo tak nie idzie wytrzymać...


Nie jesteś jedyna, jeśli Cię to pociesza :diabloti: Studia (seesjaaaa i zaleczenia, makabra), psy, jeszcze dla TOZu jakieś akcje edukacyjne i takie tam... Doba powinna mieć co najmniej 48 godzin...:roll:

Posted

Nie wiem, co z tymi żwaczami, ale chyba spadło lekko (tfu tfu tfu!!!) zainteresowanie odpadkami różnego typu (no chyba, że to mięsko z marchewką pizgnięte z okna dla ptaszków! :splat:)


Gorrrrącooooo...

Posted

[quote name='Illusion']http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/246662_209441375763395_100000926030257_589907_3431973_n.jpg

Haha, czaaad! :cool3:

:)

[quote name='sacred PIRANHA']zapraszam na bazar z obrazami:-)
http://www.dogomania.pl/threads/208704-OBRAZY-większe-i-mniejsze-na-GA-do-15.06-g.24?p=16976026#post16976026

evel a jak sprawy sikaniowe Zu?

A, zapomniałam napisać, rzeczywiście ;) Otóż zastrzyki koniec końców robiłam sama... Jako, że pies to histeryk i głupek to raczyła sobie z jednej strony rankę po zastrzyku rozpruć do żywego mięsa :cool3: Teraz ma malowniczego strupa, którego skubie, jak nikt nie widzi, albo wydaje jej się, że nie widzi, a ja oczywiście warczę na nią albo rzucam czymś co mam pod ręką w okolice psa... Czyli patologia jak zwykle :grins:

Ale sikanie całkowicie przeszło, wg doktora G. to rzeczywiście mogło być jakieś "nieswoiste" zapalenie pęcherza albo "czegoś po drodze" w układzie moczowym.

[quote name='Amber']Coś ciut za duże te okulary... Ale może teraz taka moda? :roll: :lol:

No ja nie wiem, nie znam się, bo nie noszę, a to siostry akurat... :lol: Pies jest tak wykończony upałem, że mu generalnie wszystko jedno :evil_lol:

Posted

Biedna Zu.. Ale strupek się zagoi, ważne, że już jest jej lepiej :)


No ja nie wiem, nie znam się, bo nie noszę, a to siostry akurat... :lol: Pies jest tak wykończony upałem, że mu generalnie wszystko jedno :evil_lol:
Upał wykańcza wszystkich chyba, cieszę się, że mam staw pod nosem.. Hera sobie pływa, Frotek stoi w wodzie jak ostatni baran i każe sobie rzucać kamyki do wody (za którymi wodzi wzrokiem, bo nawet mu się nie chce próbować ich łapać), Lu i Chi moczą brzuchy i przynajmniej potem, jak się ochłodzą, to mają siłę chwilę pobiegać.

Zdjęcie genialne :p

Posted

a ja mam do rzeki ze 100 metrów, ale nie chodzę tam z psami, bo po drodze masa kleszczy.....
za to dziś sobie zafundowałam biegi przez wieś z psami podczepionymi na szelkach pociągowych do "wózka" z dziećmi.... Dzieciom było super, bo siedziały i cieszyly miche, psy musialy je ciągnąc a ja biegać obok wszystkich (co akurat było by dla mnie wskazane częściej...). Na wsi zrobil się z tego powodu cyrk (wszystkie baby w truskawkach szukaly czy moze juz są ajkieś owoce), bo kto o normalmych zmyslach gania w południe po szosie (na szczęście ta się zaraz konczy w lesie) z psami w dodatku psy ciągną letnią wersję sanek....

Posted

[quote name='evel']Teraz ma malowniczego strupa, którego skubie, jak nikt nie widzi, albo wydaje jej się, że nie widzi, a ja oczywiście warczę na nią albo rzucam czymś co mam pod ręką w okolice psa... Czyli patologia jak zwykle
Jak możesz biednego pieska tak stresować :shock:

Dobrze że to nic poważnego :)

Też Shinie chciałam zrobić fotę w okularach, ale za każdym razem jak podniosłam aparat zaczynałam rechotać jak głupek i dałam sobie spokój :evil_lol:

Posted

Zastrzelę się chyba... Zobaczcie, kto szuka domu...



Nie.mogę.zaadoptować.suczki.wielkości.zuzy.i.w.ogóle.drugi.pies.to.nie.teraz.aaaaa :wallbash:

Posted

bierz, 2 psy to prawie jak jeden, jak wybiegasz nie zauważysz różnicy :evil_lol:
z 2 na 3 jest trochę przeskok, a z 3 na więcej już idzie gładko :evil_lol:
podsumowując, bierz! :P

Posted

Moje życie ostatnio jest zbyt skomplikowane, żebym przygarnęła cokolwiek żywego, ale gorąco kibicuję małej, żeby znalazła super dom! Co najmniej tak super jak "moja" Czekosia :eviltong:

Posted

wiq napisał(a):
bierz, 2 psy to prawie jak jeden, jak wybiegasz nie zauważysz różnicy :evil_lol:
z 2 na 3 jest trochę przeskok, a z 3 na więcej już idzie gładko :evil_lol:
podsumowując, bierz! :P

dokładnie, tylko ze ja już od 2 i więcej mam gładko..... I pewnie nie zauważyła bym kolejnego.... to jest dopiero patologia bo muszę sama siebie pilnować a wiem ze za jakieś 2 lata będzie kolejny pies u nas (mój małż żyje w błogiej nieświadomości i niech na razie tak będzie)

Posted

Jaki śliczny cudak :loveu:.
Dwa psy są prawie jak jeden, szczególnie jak się tłuką to ciężko wychwycić który to który :evil_lol:

Posted

[quote name='panbazyl']dokładnie, tylko ze ja już od 2 i więcej mam gładko..... I pewnie nie zauważyła bym kolejnego.... to jest dopiero patologia bo muszę sama siebie pilnować a wiem ze za jakieś 2 lata będzie kolejny pies u nas (mój małż żyje w błogiej nieświadomości i niech na razie tak będzie)

dokładnie tak jest :evil_lol:

[quote name='*Monia*']Jaki śliczny cudak :loveu:.
Dwa psy są prawie jak jeden, szczególnie jak się tłuką to ciężko wychwycić który to który :evil_lol:

ja rozróżniam :evil_lol:

dobra, już nie offujemy:P

Posted

A offujcie sobie ile chcecie :evil_lol:

Pies mi się dzisiaj porzygał dwa razy, bo sobie postanowił pożreć spory kawałek kości na raz (cooooooo ja nie połknę?!) no i ten no... :splat:

Przegoniła też dzisiaj goldenkę po polu, aż się kurzyło za nimi. Normalnie się zastanawiam, czy powinnam jej kupić dres :evil_lol:

No i zabranie suczy na wystawę jako psa towarzyszącego (co bardzo mi doradza znajoma intensywnie szkoląca psy - uważa, że dziki dzik też raz na ruski rok powinien się cywilizować :eviltong:) trochę mnie zaczyna zastanawiać... Hm, czy to na pewno dobry pomysł... :evil_lol:

Posted

evel napisał(a):
No i zabranie suczy na wystawę jako psa towarzyszącego (co bardzo mi doradza znajoma intensywnie szkoląca psy - uważa, że dziki dzik też raz na ruski rok powinien się cywilizować :eviltong:) trochę mnie zaczyna zastanawiać... Hm, czy to na pewno dobry pomysł... :evil_lol:


zabierz ją:-) ja będe z Hamsterem:-)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...