Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Boże drogi... łzy mi w oczach stają jak oglądam filmiki i zdjęcia...Tak pięknie sobie "marudził" jak ganiał się z Toffi, tak fajnie mu łapiszony pachniały jak mi je rano pod nos podsadzał ...:placz::placz::placz: Mam sobie za złe, że naraziłam go na taki stres...Oby zaczął normalnie jeść i cieszyć nowym domkiem :( Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 rano obudziło mnie skomlenie Piniastego. Wlazł na stół i nie mógł zejść. Cały czas zaczepia i chce być w centrum uwagi. Tylko oczy ma takie smutne. Quote
tomcug Posted May 5, 2010 Author Posted May 5, 2010 Pomalutku, pomalutku... wierzę, że będzie dobrze. Quote
leni356 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Super filmiki :) Przyzwyczai się do nowego domku, za jakiś czas będą mu się oczka śmiały Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']no i zapomniałabym. puszcza niesamowite bąki[/QUOTE] :laugh2_2:tego sie nie da zapomnieć :D Madziu, nie popuszczajcie mu... tyle pracy już za nami, szkoda zaprzepaścić! Nie możecie go faworyzowac od początku, bo nie da Wam żyć i zakorzeni sobie złe nawyki... Pisałam Ci o tym ;) Miłość = rozsądek. Ludzie! Co on wyprawia!? U mnie jeden, jedyny raz wlazł na parapet i połamał antenę w radiu dzieciaków, ale to było jak pierwszy raz został sam w domu... Dziwi mnie bardzo, że po stołach łazi:crazyeye: Czy zalałaś mu chrupeczki odrobiną wody? Quote
zerduszko Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']Tylko oczy ma takie smutne.[/QUOTE] Nie pisz tak, bo Agucha po niego pojedzie i odbierze ;) Trzymaj się, ja oddałam w niedzielę, dlatego zdjęć nie oglądam :( Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 To dziwne, ale to mój pierwszy tymczas do którego zapałałam tak wielkim uczuciem... Zuzia, to drugi tymczas którego niestety, ale chyba nie będę już w stanie oddać :D Quote
zerduszko Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Ja w tamtym roku zostawiłam sobie tymczaskę i dość. Ale jest pies, po którym mnie ściskać będzie do końca zrycia... wymarzony. Stanowczo mam za małe mieszkanie ;) Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Agucha'] Czy zalałaś mu chrupeczki odrobiną wody?[/QUOTE] zalałam, jeszcze nie ruszył jak zgłodnieje to ruszy :p Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Agucha']:laugh2_2:tego sie nie da zapomnieć :D[/QUOTE] myślałam, że nas zaczadzi w samochodzie :p Quote
tomcug Posted May 5, 2010 Author Posted May 5, 2010 [quote name='zerduszko']Ja w tamtym roku zostawiłam sobie tymczaskę i dość. Ale jest pies, po którym mnie ściskać będzie do końca zrycia... wymarzony. Stanowczo mam za małe mieszkanie ;)[/QUOTE] Mnie się zdaje, że bardzo trudno być domem tymczxasowym... Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']zalałam, jeszcze nie ruszył jak zgłodnieje to ruszy :p[/QUOTE] Co za łajza cholerna... Pinek, cholero - jedz jak Ci dają i upajaj się milością a nie żałobę po ciotce - co to Cię krótko trzymała - uskuteczniasz! Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 odkąd przyjechał miał tak, że miska z suchym jedzeniem stała cały czas dostępna. ale zrobimy tak, że będę mu ją zestawiała tylko w porach karmienia, potem będzie schowana. może to pomoże. Quote
tomcug Posted May 5, 2010 Author Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']odkąd przyjechał miał tak, że miska z suchym jedzeniem stała cały czas dostępna. ale zrobimy tak, że będę mu ją zestawiała tylko w porach karmienia, potem będzie schowana. może to pomoże.[/QUOTE] Madziu, ale tofffasz go???????????????????? :cool3: Quote
ania z poznania Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='tomcug']Mnie się zdaje, że bardzo trudno być domem tymczxasowym...[/QUOTE] Oj, bardzo! Rekordowym domem tymczasowym była Agnieszka32, miała być dt dla amstaffki Piczki, po dwóch godzinach pobytu stwierdziła, że ona już jej nie oddaje :)! I tak Piczka ma nowy dom! Quote
andzia69 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 widzę, że mały już w swoim domeczku - na dodatek dogomaniackim domeczku:):) Agucha - chcesz tymczasa - cosik ci załatwimy i zapomnisz o Pinusiu:diabloti: ps - przy okazji zapytam - nie jedzie ktoś z Kielc do Tarnowa i z powrotem? Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']odkąd przyjechał miał tak, że miska z suchym jedzeniem stała cały czas dostępna. ale zrobimy tak, że będę mu ją zestawiała tylko w porach karmienia, potem będzie schowana. może to pomoże.[/QUOTE] Madzieńko, u mnie tylko i wylącznie taka zasada przy karmieniu panuje ;) Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='andzia69']Agucha - chcesz tymczasa - cosik ci załatwimy i zapomnisz o Pinusiu:diabloti: Jutro przyjeżdża do mnie sosnowiecki pekinek :) Co prawda - długo nie zagości, ale będę miała zajęcie i o może choć troszkę odgonię swe mysli od Pinia :( Nie chwaliłam się, że w niedzielę byłam z Barusiem na spacerku w Jastrzębskim Parku Zdrojowym ;) Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='tomcug']Madziu, ale kofffasz go???????????????????? :cool3:[/QUOTE] śmiesz wątpić, bezczelna? :cool3: :-(:-(:-( nie tylko ja. [quote name='Agucha']Madzieńko, u mnie tylko i wylącznie taka zasada przy karmieniu panuje ;)[/QUOTE] uuuu to trzeba było tak od razu :eviltong: Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena'] uuuu to trzeba było tak od razu :eviltong:[/QUOTE] Przepraszam, ale natłok myśli i wątpliwości mi umysł przyćmił... Teraz mówię! ;) Usiądź na podłodze, weź miskę postaw przy sobie i zawołaj go. Pomiziaj w misce palcem i zachęć - zacznie jeść ;) Madzieńko... ja przez pierwsze 2 tygodnie karmiłam Pinusia tylko i wyłącznie - z ręki :roll: Quote
megi82 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 będzie dobrze,myslę że jutro zacznie jeśc...on tęskni i ma niepewnośc,bo przecież już jedna pani go wzieła na chwilkę i zrezygnowała-musi oswoic się z nową sytuacją i nową miłością.Chłopczyna jest dzielny-da radę Quote
zerduszko Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='andzia69']Agucha - chcesz tymczasa - cosik ci załatwimy i zapomnisz o Pinusiu:diabloti:[/QUOTE] O ot, to, to - klin najlepszy ;) Quote
Magdalena Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 ale kurczę, ja nie rozumiem jak ta kobita mogła oddać. Nie widzę kompletnie ŻADNEGO powodu, nic co miałby w sobie Pinuś a co mogłoby denerwować... Quote
Agucha Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Magdalena']ale kurczę, ja nie rozumiem jak ta kobita mogła oddać. Nie widzę kompletnie ŻADNEGO powodu, nic co miałby w sobie Pinuś a co mogłoby denerwować...[/QUOTE] Pinuś ma w sobie jedynie tak dużo miłości i oddania, że to może być męczące... ale na Boga - na pewno nie może stanowić problemu i powodu do pozbycia się go! :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.