Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

plina napisał(a):
O kurczę, w lesie nie najlepiej.... Może w tej całej radości pobiegł za daleko i nie mógł znaleźć drogi powrotnej? Może teraz ciągle szuka, ale nie słyszy jak go wołacie, bo jest za daleko? Mam nadzieję, że się odnajdzie!! Trzymam za niego kciuki, bo noce spędzone w lesie to nie lada wyzwanie, nawet dla psa...

Plino,i ja myślę,że pobiegł za sarną i nie może znależć drogi powrotnej...

  • Replies 849
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
czy w lesie w okolicy gdzie zaginął są porozkładane rzeczy z zapachem sylwiaso albo jakieś kawałki kocyków na których spał Elmo?

Dobre pytanie. Sylwuś ??? Moim zdaniem warto skorzystać z tej metody...

Posted

Dobry pomysł!mam kocyk Elmusia tylko może go pociąć na kawałki i rozłożyć!tylko blisko domu nie ma sensu,bo on by trafił gdyby był blisko porozkładam dalej.Mam jeszcze świeże wiadomości podobno ktoś widział Elmusia przy cmentarzu w Łowiczu!!!!jutro z samego rana jadę tam Camisiowa dziś była i jutro rano też podjedzie ,ale jak odjechała to podobno przyszedł!Mam wielką nadzieję,że to jest on!!!!!

Posted

Tak było z naszym jamniczkiem Kubą . Poznał swój kocyk i dopiero podszedł . Tak nie dał się nikomu złapac. Trzeba odżałowac kocyk i pociąć. Psy jak szukaja domu ,to lubią zataczać kółka (podobno) ,aż trafią na trop.

Posted

Javena napisał(a):
Tak było z naszym jamniczkiem Kubą . Poznał swój kocyk i dopiero podszedł . Tak nie dał się nikomu złapac. Trzeba odżałowac kocyk i pociąć. Psy jak szukaja domu ,to lubią zataczać kółka (podobno) ,aż trafią na trop.


dokładnie tak

sylwiaso napisał(a):
Malawaszko 5km do Łowicza!!!


no to bardzo blisko! oby to on tam był no i oby był tam nadal :( nie może teraz ktoś tam pojechać? może on teraz myszkuje gdzieś po śmietnikach...

Posted

sylwiaso napisał(a):
Byłyśmy camisiowa o 19.00 szukała nawet weszła na cmentarz a ja byłam ok.20 z latarką wołałam klaskałam objechałam całe osiedle i nic!!!!!!!

To cmentarz Św. Ducha w Łowiczu. Romka mówiła mi wczoraj, że na ul. Klickiego widziała psa podobnego do Elmo, jednak był większy i bardziej brązowy niż szary. Jeśli Elmo jest w Łowiczu, znajdziemy się piesku...

Posted

Dzisiaj ok. 7.50 byłam na cmentarzu, rozmawiałam z osobami, którzy sprzedają przy bramie znicze, potwierdzili, że widzieli Elmo i że jest to ten pies, gdy pokazywałam zdjęcie. Na przykład wczoraj przyszedł na cmentarz napić się wody ok. 14.00, a tak to wybiega na os. Bratkowice. Powiedzieli mi , że ten pies jest widywany od niedawna. Zostawiłam ogłosznie i dodatkowo swój numer telefonu. O biegajacym w tych okolicach Elmo dowiedziałam się od mojej ciotki, która też co drugi dzień pracuje w budce przy zniczach i też takiego psa wczoraj po południu widziała, a dowiedziała się o Elmo, gdy ja wczoraj wieszałam ogłoszenia i stwierdziła, że to ten pies, który od niedawna przychodzi na cmentarz.Gdy wczoraj wieczorem szukałyśmy Elmo na cmentarzu i po osiedlu, dwóch młodych chłopaków tez mówiło, że niedawno (jakieś 5 minut temu) taki piesek biegał po parkingu. Gdy tam zaraz pojechałam, już go nie było. Myślę, ze trzeba zawęzić poszukiwania do tej okolicy, żeby upewnić się, ze to właśnie jest Elmo. Dzisiaj jeszcze tam pojadę, a jutro będzie tam cały dzień moja ciotka, bo to jej dzień pracy, więc będzie "trzymać ręke na pulsie". Elmo, nie chowaj się....

Posted

camisiowa napisał(a):
Dzisiaj ok. 7.50 byłam na cmentarzu, rozmawiałam z osobami, którzy sprzedają przy bramie znicze, potwierdzili, że widzieli Elmo i że jest to ten pies, gdy pokazywałam zdjęcie. Na przykład wczoraj przyszedł na cmentarz napić się wody ok. 14.00, a tak to wybiega na os. Bratkowice. Powiedzieli mi , że ten pies jest widywany od niedawna. Zostawiłam ogłosznie i dodatkowo swój numer telefonu. O biegajacym w tych okolicach Elmo dowiedziałam się od mojej ciotki, która też co drugi dzień pracuje w budce przy zniczach i też takiego psa wczoraj po południu widziała, a dowiedziała się o Elmo, gdy ja wczoraj wieszałam ogłoszenia i stwierdziła, że to ten pies, który od niedawna przychodzi na cmentarz.Gdy wczoraj wieczorem szukałyśmy Elmo na cmentarzu i po osiedlu, dwóch młodych chłopaków tez mówiło, że niedawno (jakieś 5 minut temu) taki piesek biegał po parkingu. Gdy tam zaraz pojechałam, już go nie było. Myślę, ze trzeba zawęzić poszukiwania do tej okolicy, żeby upewnić się, ze to właśnie jest Elmo. Dzisiaj jeszcze tam pojadę, a jutro będzie tam cały dzień moja ciotka, bo to jej dzień pracy, więc będzie "trzymać ręke na pulsie". Elmo, nie chowaj się....

Dzięki za cenne info. Zaraz wezmę swojego psa i idę tam na spacer...

Posted

Elmo ma obrożę i adresówkę...Olivin godzinę temu wróciła z cmentarza,widziano go też w okolicy ul.Powstańców.Informacji udzielił Olivin pan,który podobno nawet go pogłaskał.Pies siedział obok niego przez chwilę, pozwolił się pogłaskać i poszedł dalej.Jeśli to jest ten sam pies ,którego widziałam wczoraj to... nie jest Elmo.

Posted

Byłam w okolicach cmentarza i tak jak pisze Romka, pytałam ludzi o Elmo. Pan pod cmentarzem powiedział mi, że widział tego psa w pobliżu stadionu PELIKANA tj. przy Targowicy - wczoraj ok. godz. 20- tej. Nawet go pogłaskał. Oczywiście poszłam w to miejsce wędrując przez Bratkowice, Dąbrowskiego, Nowy Rynek, Błonie, Stary Rynek, Kaliską, łąki koło marketu K... Targowica i całkiem niedawno do domu... niestety nigdzie nie spotkałam Elmo, nie widziałam też ogłoszeń... Proszę, rozwieszajcie ogłoszenia i spacerując ze swoimi psami wypatrujcie Elmo.

Posted

Cioteczki ok.21 wróciłyśmy ze wsi Dąbkowice widziałyśmy Elmusia jest tak wystraszony,że nie chciał do nas podejść. Ta sama wielkość ,kolor było już ciemno,ale mamy trop w pewnym momencie myślałam,że to nie on, jak klaskałam w ręce nawet biegł chwilkę w naszym kierunku pomagał nam przy łapaniu młody chłopak mieszkaniec wsi i psiak do niego podszedł,ale niestety nie udąło mu się go złapać.Uciekł psiak do małego brzozowego lasku i już stamtąd nie wyszedł!jedno mnie nurtuje,że nie podszedł do mnie wołałam klaskałam,potem poszłam do lasku sama i nic nie wyszedł to nie jest podobne do Elmusia!Ale cioteczki jest nadzieja!!!!!!!!!!

Posted

biedny musi być mega przerażony jak do Ciebie nie podszedł :( a nosisz pachnące jedzonko? wazne jest, że jak go namierzycie to osoby, których nie zna się muszą wycofać - najlepiej niech kucną i znieruchomieją, nie odzywają się - tylko TY pomalutku, bez klaskania a mówić, mówić, mówić żeby rozpoznał skoro jest w takiej panice - wiem, że jak był u Ciebie to klaskałaś, ale teraz go to może przerażać bo nie wiemy co przeżył przez ten czas biedak :( no serce pęka :(

albo jednak to nie był Elmo jak nie podszedł :(

Posted

Dziewczyny,45 minut temu wróciłam wraz z Sylwiaso i Olivin z Dąbkowic Dolnych miejscowości pod Łowiczem i prawdopodobnie widziałyśmy Elmo.Ale po kolei: koło 19 00 Olivin odebrała telefon od pani pracującej w Intermarche,że w Dąbkowicach obok szkoły błąka się od kilku dni pies podobny do psiaka przez nas poszukiwanego.Pani zobaczyła informacje o psiaku na naszej tablicy ogłoszeniowej w tym sklepie.Natychmiast wsiadam do samochodu i wraz z Olivin pojechałyśmy do Dąbkowic zbierając po drodze Sylwię.Pani dokładnie opisała,gdzie możemy spotkać psa ,który od kilku dni widziany był w tej miejscowości pod szkołą.Kucharki z tej szkoły dokarmiały go zupą.Ale pod szkołą nie było psiaka...Zapytałyśmy więc w okolicznych domach czy nie widują kudłatego psiaka(tu: opis) i we wszystkich domach ludzie poznawali psiaka,którego im pokazywałyśmy i opisywałyśmy.W jednym domu,psiak wszedł nawet na podwórko.Widywany jest od kilku dni,wcześniej nie było tu takiego psiaka.To nie może być zbieg okoliczności...
W każdym z odwiedzanych domów zostawiłyśmy swoje numery telefonów z prośbą o kontakt.Nie poprzestałyśmy tylko na domach obok szkoły,pojechałyśmy dalej...kiedy nagle na ulicy zobaczyłyśmy psiaka,który był przypominał Elmo.Psiak bał się i był przerażony,ale sylwetka i wielkość odpowiadały wyglądowi Elmo.Psiak bał się ale zawołany,zatrzymał się i zawrócił w naszą stronę.Był jednak bardzo przerażony,coś go spłoszyło i pobiegł w łąki a potem do brzozowego zagajnika.W ciemnościach nic już nie było widać.Czekałyśmy trochę w samochodzie ale nie wyszedł już.Chłopiec,który pomagał nam łapać psiaka(i o mało go nie złapał)powiedział,że widuje psiaka codziennie.On też ma mój numer telefonu.Jutro jedziemy tam przed 8 00.Psiak widywany jest w godzinach porannych i może przyjedziemy z dobrą nowiną.Resztę napiszą pewnie dziewczyny...

Posted

Dziewczyny,uważam podobnie jak Sylwia,że to był Elmo...był przerażony.Pamiętam jak sąsiadce uciekł pies z salonu fryzjerskiego i szukała go po całym mieście.On także nie chciał do niej podejść,tak bardzo był przerażony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...