enia Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 jak to skomplikowały? pewnie ten pijus nie chce oddać! Quote
Izabella Hossa Posted April 10, 2006 Author Posted April 10, 2006 Sunia cała i zdrowa -ale teraz ten kretyn nie chce jej oddać, on chce w zamian kundla do szczekania. Chyba ojciec dostał opier od Zenka, bo jak teraz karmiłam sunie to powiedział , że syn już jej nie chce oddać. Coś mnie chyba trafi, co ja mam robić ? Quote
mosii Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 :mdleje: :mdleje: a gdzie ona teraz jest?? znów na łancuchu?? Quote
enia Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 no to kuźwa wymyslił! no tak sie dziwnie dzis uśmiechał ...... niech go szlag ! sunie trzeba i tak wziąć bo marny jej los.... a gdzie ona latała? z dziadkiem była? Quote
Izabella Hossa Posted April 10, 2006 Author Posted April 10, 2006 Jeżdziłam po okolicy i nic, ale kiedy pojawił się dziadek to i ona się pojawiła. Chciałam ją zapakować do samochodu i dać dyla , ale w bramie stał dziadek, Zenek był obok w sklepie ,a sunia nie bardzo chciała wejść do samochodu, więc Dziadek znów poprosił mnie żebym ją złapała i przypięła do łańcucha. Teraz to już całkiem nie wiem jak mam ją zabrać. Nie da się tam wejść i być niezauważonym Quote
Izabella Hossa Posted April 10, 2006 Author Posted April 10, 2006 Jutro jadę po psa z balkonu ("Dwa psy dwa tygodnie na balkonie bez jedzenia i picia. Jeden z nich już nie żyje".) , więc nie wiem jak czasowo uda mi się z Perłą, bo przecież ja muszę ją stamtąd zabrać. Jeszcze kocio z balkonu potrzebuje pomocy.....wszystkie te zwierzaki są wyjątkowe, jak większość tu..... Ps.Domek tymczasowy dla Perełki nadal czeka,tylko ja niebardzo wiem jak mam to zrobić. Quote
Witokret Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Cholera no! a moze on czeka na jakas flaszke??? albo moze wykorzystac jakies znajomosci z policja... juz sama nie wiem.. on ja w koncu zatlucze...:shake: Quote
Tigraa Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Z flaszka wydaje mi sie dobry pomysl.Moze zawrzec z nim uklad ze jesli nie wezmie zadnego psa to co tydzien dostanie flaszke? Quote
enia Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Iza zaproponuj mu 50 zł za sunie .....chyba żeby sie targował.... musimy ja zabrać bo jak go wczoraj poznałam to mam złe przeczucia....(powiedz że ja ją kupie od niego , bo weterynarz powiedział że za słaba na łańcuch) mała gnida , konie nam pokazał ale bały sie go niestety, miał gest i dał im owsa i sianko przy nas, a najgorsze że młodsza klacz będzie miała źrebaka.... Quote
enia Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 że ja wczoraj mu nie zaproponowałam pieniedzy za sunie no..... mogłam powiedzieć że dla dziecka dać 50 zł w tą zapijaczoną łapę i w nogi..... no ale po suni wczoraj tylko łańcuch został taki porządny od krowy ... mam przed oczami Zenka dumnego gospodarza na włościach ! Jezuuu co za widok ! ale jest nadzieja bo za flaszkę lub kasę może sie zgodzi .... Quote
Muffel Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Tylko,żeby on zaraz nie wziął sobie innego psiaka , będzie robił to samo i oczekiwał,że ktoś biednego psiaka wykupi. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Aldonda daj mu te pieniądze , niech wreszcie ta suka ma normalne życie . Muffel i tak weźmie , na wsi zawsze się coś znajdzie niestety. Poziom świadomości naszego społeczeństwa jest żenujący i raczej nie możliwy do zmiany. Quote
enia Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 o Beatka jesteś....bo wiesz ja się rozmysliłam i bierz obydwóch tz. Zenka i jego przyjaciela elektryka..... tak jakby nie sa w moim guście....ja potrzebuje prawdziwego faceta a nie troki od kaleson....:lol: ale jak bedziesz robiła z nimi porządek to Ci pomogę własnoręcznie...:diabloti: Quote
Tigraa Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 ja tez Wam pomoge dziewczyny:mad: :diabloti: :lmaa: :chainsaw: :2gunfire: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Nie chce zadnego , ja tam już mam swojego idola . A Zenka załatwie osobiście ! Quote
Izabella Hossa Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 Dziś byłam w Krzyczkach po Szarusia (PSA Z BALKONU) niedawno wróciłam do domu więc sunią zajme się dopiero jutro, wciąż o niej myśle,domek tymczas. czeka, a ja nie wiem jak mam ją zabrać od tego imbecyla. Odezwę się jutro bo zasypiam na siedząco. Domku tymczasowy dziękuje ,że czekasz... Quote
Izabella Hossa Posted April 12, 2006 Author Posted April 12, 2006 Niestety czas naglił ,a ja nie miałam odpowiedzi. Zenek znów był gdzieś lecz nie wiadomo gdzie.Nie było kogo przekupić. Ja jestem nieudacznikiem więc nie potrafię jej pomóc. Wiem, że wiele psów czeka na domki, więc nie pozostało mi nic innego jak ustąpić -po raz drugi. Byłam z Perłą u weta ,jak zawsze miałam widownię spod sklepu-nie da rady wyjść z psem nie zauważonym. Pani doktor wraz ze mną próbowała ułożyć Perełkę na boku by zobaczyć brzuszek, ale Perła ze strachu się posikała i tak się szarpała że waliła głową o podłogę-żeby przetrwać. Natychmiast dałyśmy jej spokój. Co ten kretyn jej robił ? Ps. Dziadek jest ok. ale nie ma nic do gadania. Natomiast Zenek ma fajną zabawę. Quote
Muffel Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 O matko!!!! Aldona, ni mów,że jesteś nieudacznikiem... nie możesz przecież wyrwać mu tej suni. Bęcwał musi się zgodzić. MOże jak trochę odpuścisz, to zmieni zdanie. Mam nadzieję,że nic jej nie zrobi. Quote
enia Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Jezuuu Aldonda jestem teraz przerażona! myślisz że jej zachowanie wynika z tego że on ją........ waliła łbem o podłogę? to co on jej robi?:angryy::angryy::angryy: wcale nie jestes nieudacznikiem nie wolno Ci tak mówic gdyby nie Ty jej mogłoby już nie być i córeczki też...... chyba musimy przeczekać az mu sie znudzi i sam powie żeby ja zabrać...sama juz nie wiem....:shake::shake::shake: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Aldonda nigdy tak nie mów o sobie bo sie pogniewam na Ciebie - głową muru nie przebijesz, obiecuje,że pomoge , postaram sie w sobote popoludniu , późnym popoludniem. Quote
Linee Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Czy ona ma to szycie po operacji całkiem zarośnięte już i wygojone? Żeby ten sk... czasem jej tam nie grzebał:angryy: A może mu po kolejnej wizycie u weta powiedzieć, że wdało się zakażenie i sunię trzeba było uśpić czy coś w tym stylu? Quote
Izabella Hossa Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 Brzuszek ładnie się goi, szwy jednak zdjęte nie do końca , nie miałyśmy sumienia jej męczyć, zbyt się bała. Jednak szwy są rozpuszczalne więc raczej wszystko będzie ok. Sunia czuje się świetnie,ale zasmakowała świata i teraz gorzej znosi łańcuch. Mam ją na oku, ale odpuszczam prośby, może czas sam pokaże...na dobre oczywiście Quote
enia Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 śliczna sunia szuka domku! musimy coś wymyslić boje się o nią! poznałam ZENKA osobiście ten człowiek nie powinien mieć nic żywego...... powiedział że jak suni nie będzie to swojego dziadka da na łańcuch do budy! ubaw miał przedni......a my stałyśmy jak wryte.... Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 A dziadek szczeka czy tylko skomli ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.