Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ronja napisał(a):Tosia już u nas. Na razie trochę zdezorientowana. Przeraźliwie chuda taki sam jest Homer :( Ronja dobrzeby było na ta łapkę(nie wiem co ona ma tam wśrodku) do przemywania stosować Vagothyl (rozdzieńczony bardzo, tak by była woda lekko różowa) bo on wyciąga ropę itp, potem na to rywanol(najlepiej w maści).Vagothyl na receptę ale wet moze przepisac i do kupienia w zwykłej aptece, zabija wszystkie zarazki. Quote
Diora Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ronja, nawet nie wiedziałam,że Tosia jedzie do Ciebie. Super!! Jestem spokojna Quote
ronja Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 łapki na razie nie bedę ruszać. jutro mój mąż pojedzie z nią do weta i zobaczymy jak to wygląda. Quote
AGA35 Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 ona była u weta wczoraj ale nie mówiła mi babka że robiła jej opatrunek więc chyba schron sma to zrobił . zastanawiłyśmy sie czy to nie za mocno ma zrobine ? bo wydawało nam sie że ma spuchnięta ta łapkę? Quote
mala_czarna Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 O matko, w końcu jestem!! Ronia wielkie, ogromne dzięki! Tosia będzie mieć u Ciebie jak w niebie :) Zdjęcia wrzucę jutro, bo kabelek od aparatu został w pracy. Kasia, my Ci za ten transport chyba się nie odwdzięczymy> Tosieńka była spokojna, caluteńką drogę spała. Sorry, że w takim skrócie, ale jeszcze nie ochłonęłam. Quote
Diora Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ale co ona ma pod opatrunkiem?? Po co on w ogóle jest? Coś jej się stało, czy to po pobraniu krwi? Quote
obraczus87 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 mala_czarna napisał(a):O matko, w końcu jestem!! Ronia wielkie, ogromne dzięki! Tosia będzie mieć u Ciebie jak w niebie :) Zdjęcia wrzucę jutro, bo kabelek od aparatu został w pracy. Kasia, my Ci za ten transport chyba się nie odwdzięczymy> Tosieńka była spokojna, caluteńką drogę spała. Sorry, że w takim skrócie, ale jeszcze nie ochłonęłam. Spokojna była?? Az trudno mi w to uwierzyc :D Jak dla mnie Tosieńka to wulkan energii :) Niunia za głaski i mizianie odda chyba wszystko :) U Ronjii Niunia nabierze masy :) Quote
mala_czarna Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Przy jakiejś wizycie w Klembowie Aga zauważyła, że na tej łapinie jest rana. Nie wiemy, czy to przez pogryzienie, czy może Tosia rozwaliła sobie przez kratę, a potem sama tę ranę wylizała, w każdym razie Tosieńka dostaje teraz antybiotyk. Zostawiłam dzisiaj Roni 2 ostatnie tabletki antybiotyku. Quote
ronja Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 łapa wygląda tak - wg mnie nie jest spuchnięta Quote
AGA35 Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 maleństwo kochane jak dobrze że już jest bezpieczna :-) oki może przewrażliwione jesteśmy Quote
anouk92 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Dziewczyny dostałam info od Marty która zabrała sunie Collie - ona też była taka chuda - obstawiałyśmy trzustkę albo robale a prawdopodobnie sunia ma mocznicę. Nie chcę panikować ale może Tosi też trzeba by na cito zrobić badanie moczu, chociaz nie wiem czy to z krwi też nie wychodzi. Kurcze nie znam się :( Quote
mala_czarna Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 mocznica wyjdzie z krwi pod warunkiem, że robimy krew na kreatyninę i mocznik. A co to znaczy, że ta Collaczka ma "prawdopodobnie" mocznicę? Quote
anouk92 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 mala_czarna napisał(a):mocznica wyjdzie z krwi pod warunkiem, że robimy krew na kreatyninę i mocznik. A co to znaczy, że ta Collaczka ma "prawdopodobnie" mocznicę? Jutro będzie dopiero na 100% wiadomo. Nie wiem może dzisiaj zrobili jakieś inne badanie i nie są do końca pewni. Quote
Diora Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Jaka ona chudziutka... Nie dramatyzujmy z tymi chorobami. Oczywiście, na wszelki wypadek trzeba porobić badania. Przede wszystkim zbadać krew. Jak to dobrze,że wyciągnęłyście ją ze schronu dziewczyny :) Quote
mala_czarna Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 No jest chudziutka, to prawda, ale troszkę ją podtuczymy i będzie cuuudna sunia :) Quote
Diora Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Wiecie może jak długo Tosieńka była w schronisku? Pomyślałam właśnie,że (oprócz przez zarobaczenie) ona może nie chciała jeść, bo tęskni?? Ja kiedyś jechałam z rodziną na pogrzeb do innego miasta i nie chciałam swojej suczki samej w domu zostawiać, więc zawiozłam ją do mojej przyjaciółki. Mimo,że "dziewczyny" się doskonale znają, to sierściuch przez praktycznie cały czas siedział pod drzwiami. Nie dała się zwabić nawet szynką... Czas pokaże, najważniejsze żey Tosia była zdrowa... Quote
AGA35 Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 bądzmy optymistami .. To tylko robale wstręciuchy chciały wykończyć nam toske . ....:-) Quote
ronja Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Tosia ok. Noc bez wpadek;) Jedyne co trochę mnie martwi, że bardzo wyrywna jest do naszej kotki. A nasza Dakocia ma to gdzieś i ją prowokuje przechadzając się pod boksem... Mam nadzieję, że Tosia przywyknie - tak jak i pozostałe psy;) Sama Tosia - cudo. Jest słodka, jak się ją odkarmi będzie przepiękna. Quote
mala_czarna Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Czyli, że juz wiadomo, że Tosia nie zaakceptuje towarzystwa kota :evil_lol: Kochana niuńka, na pewno znajdzie dobry domek. Ronia, dzięki za info o Tosince ;) Quote
mala_czarna Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 O kurde, ale sie powyprawiało. Juz usuwam :) Quote
mala_czarna Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Kilka zdjęć Tosi, zaraz po przyjeździe :) Quote
AGA35 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 grzeczna dziewczyna.... cioteczki są dumne z tosieńki.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.