AGA35 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 kago aniele w ludzkiej skórze dziękujemy. Quote
ronja Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 za Tosię za wczoraj jest do zapłaty u weta 28zł czy mam płacić na bieżąco? brać paragony czy fakturę? Quote
mala_czarna Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Ronja, myślę, że jednak paragon, bo z tego co mówiłaś faktura potrzebna byłaby tylko do rozliczeń z fundacją, a za Tosię płacimy tylko my. Quote
mysza 1 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 ronja napisał(a):Gusia z Myszą się do nas wybierają, może Cię zabiorą? Jeżeli nie, to ja bedę być może wracała z zajęć koło 14, mogę Cię zabrać po drodze. Daj mi znać, o której godzinie chciałabyś przyjechać. My to trochę jak sójki za morze, ciężko nam się wybrać. Nie mogę w sobotę, w niedzielę Gusia. Ale dojedziemy ;) Quote
Selenga Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 ciotki kochane - przypominam, że jakby byla potrzebna kasa na leczenie Tosi czy inne wieksze wydatki to dajcie znać, najlepiej na PW i od razu wystawię aukcję cegiełkową z konta fundacji Quote
AGA35 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 przepraszam za ofa http://www.dogomania.pl/threads/180549-przejechana-sunia-szukamy-pilnie-DT-zeby-nie-musiala-jechac-do-schroniska Quote
Ilka21 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Selenga no na pewno będzie bo hotelik też trzeba jej opłacić i za jakiś czas badania powtórzyć. Quote
mala_czarna Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Ronja, co tam u Tosi? Pewnie byłabym zbytnią optymistką gdybym zapytała, czy kupy juz jako tako sie unormowały? ;) Quote
obraczus87 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Cioteczki może napiszcie w pierwszym poście miesieczny koszt pobytu w Hotelu :) i ile potzreba. Quote
AGA35 Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 oki oki już liczymy z ciotką czarną Quote
Aga-33-76 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 cześć Tosieńko, cieszę się że jesteś u Ronji :) Quote
mala_czarna Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Koszt pobytu Tosi w hoteliku to 12 zł + nasza karma (na śniadanie i obiad) Quote
ronja Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Tosia ma nadal rzadkie kupy. Dziś dostała pierwszą dawkę aniprazolu. Tosia jest smutna, zamknięta w sobie. Cieszy się do człowieka, ale tak po wierzchu. Nie reaguje na głos na spacerach. Siada owszem, ale to chyba bardziej przypadek. Na smyczy chodzi całkiem całkiem. Jak ją coś zainteresuje, trochę ciągnie. Szuka jedzenie w śniegu - znalazła kawałek kości - pozwoliła sobie wyciągnąć - strasznie się bałam, by tego kawałka nie połknęła - wyciąganie chwilę trwało. Pozwala ze sobą zrobić wszystko, głaskana przytula się, daje buziaki. Ćwiczyłam z nią godzinę przychodzenie na głos - w końcu zaczęła reagować i podchodziła, ale bez specjalnej euforii. Quote
mala_czarna Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Pewnie jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim Tosia otworzy się na człowieka :-( Jak byłyśmy już w Klembowie i Tosia czekała na transport to była właściwie obojętna. Nie było żadnej euforii, ale też specjalnie się nie opierała. Jednym słowem: ok, gdzieś mnie wiozą, nie wiadomo gdzie, ale pewnie nie będzie gorzej niż tu. Smutne to. Ja mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień będzie lepiej. Ronja, a te kupy rzadkie to już powinny niepokoić, po jakimś czasie wszystko wróci do normy? Krwi żadnej nie ma? Quote
ronja Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Krwi w kupie nie ma, wyniki ma dobre, więc panikować na razie nie ma co. Musi przywyknąć do suchej karmy, no i musi przyzwyczaić żołądek do trawienia. Właśnie obojętność to jest najcelniejsze słowo na określenie Tosi. Mam nadzieję, że się otworzy, bo na razie jest tak: [video=youtube;R2rxahM3A40]http://www.youtube.com/watch?v=R2rxahM3A40[/video] Quote
AGA35 Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Tosinka kochana ona nie wie że może być dobrze, w szoku jest suczyna Quote
mala_czarna Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie gorze ;) Ja się dziwię, że ona w ogóle potrafi chodzić na smyczy. Ronja, dziewczyny do Ciebie chyba nie jadą, więc jeśli pozwolisz to skorzystam z Twojej propozycji i może umówimy się gdzieś na Śródmieściu lub Woli? Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko, i jeśli sobota Ci pasuje :) Quote
ronja Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 tylko, czy jadę na warsztaty dowiem się w piątek wieczorem. wtedy wracając mogę Cię zgarnąć. Quote
Vasco Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Może boi się mała, że ta chwila minie i dlatego nie chce się przyzwyczajać i okazywać radości. Quote
mala_czarna Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Witaj Tosieńko :) Może namówimy jeszcze kogoś do stałej, miesięcznej deklaracji? Kto wspomoże grosikiem? :modla: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.