Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam w sobotę rano w hotelu , bardzo króciótko (przywiozłam Moriolu te wykładziny ) ale nie mogłam nie zaględnąc do Pajutka - kochany staruszek poznał mnie (choc ostni raz byłam w hotelu 3.V) - gdy podeszłam do kojca i powiedziałam "cześc Pajciu " wstał (leżał koła budki) jakby troszke zamachał ogonkiem , podszedł do kraty i.... zaczał mnie lizać po palcach. Pamiętał mnie choć tak długo mnie nie widział ........
Kochany.......... Tyle wspomnień , pięknych wspomnień ze spacerów "naszej" trójki ........ Nie będę już nic pisać, bo całkiem sie rozkleję........

Posted

Pajciu w normie.
Być może owa norma nei zbyt wygórowana, ale stabilna.
Znowu te leki krążeniowo-nasercowe powodują perturbacje żołądkowe.
Ale jakoś musimy sobei z tym radzić.

Wczoraj, jak jechałam do hotelu, uczestniczyłam, a dokładniej rzecz biorąc, spowodowałam kolizję drogową. Ja mam, tzn. nei mam migacza i lampy z lewj z przodu, a facet porysowany błotnik prawy tylny.
POśpiech, zmęczenie, brak umięjetności.

Posted

Pajciu wczoraj energiczny taki, że nei mało co mnei wywałił i to w dodatku pędząc z kojaca, a nie do.
Hopsztosy i podskoki.
Uśmiechy i powywania.
Dzis w końcu moze kupię jakiesk banany i jabłuszka, bo bunt wielki.
Bunt i niezadowolenie.
I cierpiące oczyska.

Posted

Przyoffikuję sobei u Paja. Jak zwykle zresztą:diabloti:

W sobotę meiała dziwne, wręcz surrealistyczne, przeżycie.
Tak abstrakcyjne że, no nie wiem.
Nie chodzi tu o merirum sprawy, tylko o...
No właśnie.
Otóż, potraktowano mnei jak ... nei wiem jak to napisać.
Po pierwsze okropnie lekceważąco, po drugie jak (przepraszam owe) blondynkę z IQ ok. 80.
I najśmieszniejsze jest to, że było to nie celowe, sądzę.
Najpierw mnie trochę przytkało, potem zaczęłam sie chichotać jak głopia (nomen omen); mówiąc szczerze w zadziweinu trawam do teraz.
Nei chodzi o to, że ktos chcial meni obrazić, wręcz przeciwnie.
No nei wiem, w gruncie rzeczy to śmieszne jest.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Przyoffikuję sobei u Paja. Jak zwykle zresztą:diabloti:

W sobotę meiała dziwne, wręcz surrealistyczne, przeżycie.
Tak abstrakcyjne że, no nie wiem.
Nie chodzi tu o merirum sprawy, tylko o...
No właśnie.
Otóż, potraktowano mnei jak ... nei wiem jak to napisać.
Po pierwsze okropnie lekceważąco, po drugie jak (przepraszam owe) blondynkę z IQ ok. 80.
I najśmieszniejsze jest to, że było to nie celowe, sądzę.
Najpierw mnie trochę przytkało, potem zaczęłam sie chichotać jak głopia (nomen omen); mówiąc szczerze w zadziweinu trawam do teraz.
Nei chodzi o to, że ktos chcial meni obrazić, wręcz przeciwnie.
No nei wiem, w gruncie rzeczy to śmieszne jest.


mar.gajko - z całym szacunkiem - JAK Ci się udało napisać TAKI duży akapit tak bez konkretów i bez sensu :stupid:- to nie wiem :shake:

no, nie wiem, mimo najszczerszych chęci :oops:, być może moje IQ też szwankuje mocno

Posted

kinga napisał(a):
mar.gajko - sorry - JAK Ci się udało napisać TAKI duży akapit tak bez konkretów i bez sensu :stupid:- to nie wiem :shake:

no, nie wiem, mimo najszczerszych chęci :oops:, być może moje IQ też szwankuje mocno

Bo chodziło o wrażenie, nie o treść.
Że ktos kto mnei zna, ma mnie za kretynkę.
I dla mnei to odkrycie jest:evil_lol:
Bo złośliwośći, wulgarności, obrazanie celowe. jest OK. Jak musi.
Ale za kretynkę JESZCZE NIKT mnie nei miał i stąd takie"skołowacenie".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...