mar.gajko Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 oczywiście można podac moje; wszystkie dane na www.amicus.malopolska.pl ale podaję: 0601 07 02 67; [email protected]; [email protected]. Myślę intensywnie. Muszę coś z tym zrobić. Quote
mar.gajko Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 O suni AGA nic nie napisała. Ja wiem tyle co widziałam we wtorek. Teraz wykorzystuję wszystkie możliwe kontakty, aby gdzieś umieścić psy do zdiagnozowania i leczenia razem. Niestety żadnych dobrych nowości, ale dzięki za zainteresowanie. Jak tylko uda mi się coś zdziałać to natychmiast napiszę. Quote
kiwi Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Mamutki do gory! no jak nikt nie chce misia?? :shake: Quote
mar.gajko Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 Już ludzie przestaną odbierać telefony ode mnie, niedługo. Ha!! Quote
AgaG Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 no niestety nie dam rady na razie pomóc, poki Dinusiem się zajmuję a od dzisiadj też Karmlelkiem będę. wiem, tyle ile się dowiedziałam w środę, trzymam kciki za powodzenie akcji pomocy tym psiakom Quote
pixie Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 AgaG napisał(a):no niestety nie dam rady na razie pomóc, poki Dinusiem się zajmuję a od dzisiadj też Karmlelkiem będę. wiem, tyle ile się dowiedziałam w środę, trzymam kciki za powodzenie akcji pomocy tym psiakom co z sunia? Quote
pixie Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 pixie napisał(a):co z sunia? HOP DO GORY? CZY NIE MOZNABY JAKIEGOS TYMCZASOWEGO? Quote
pixie Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 pixie napisał(a):HOP DO GORY? CZY NIE MOZNABY JAKIEGOS TYMCZASOWEGO? SPADAJA I SPADAJA... HOP DO GORY Quote
kiwi Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Robicie cos w sprawie malamutkow? ja nie mialam czasu zagladnac do nich dzisija,mialam urwanie glowy :( Quote
Veris Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Hej! Czy już wiadomo co z biednym malamutami??? Co z sunią?? Trzeba ją ratować!!!:-( Quote
takatuka Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Czy można wpłacać kase? Jak tak to na jakie konto? Quote
malagos Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Hej, a co tu tak cicho się zrobilo? Czy te biedaki jeszcze żyją? Quote
TANANA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Witam! o malamutach nik nie zapomniał !!! trwają ustalania. w sobote była znajoma u nich i oba są. Jak cos sie wyklaruje napewno dam znac!!! Quote
kiwi Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 no to super! dawajcie znac co i jak, jak juz bedzie cos wiadomo Quote
mar.gajko Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Wszystko po kontrolą. Taką mam nadzieję. Szczegóły trochę póżniej. Quote
mar.gajko Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Trochę więcej szczegółów. Byliśmy w sobotę. Była z nami Lupak z Malamutów, dzwonią malamuciarze z Polski. Dzwoniła p. Edyta - szefowa Klubu. Wszystko się wykluwa. Teraz trochę o psiaku: dostaje jakiś antybiotyk, oczy trochę lepsze. Jak zobaczycie na zdjęciach łysiny rozległe i nieodporne na chłód i mróz. Ma kłopoty z kładzeniem się - albo dysplatyczne albo reumatyczne; śpi przeważnie na słomie obok budy. Niechętnie już podchodzi do krat. Ale po wejściu sanitariuszki cieszy się. Trochę mnie niepokoi też jego odbyt. Wygląda to na przepuklinę. Trzeba by go natychmiast kastrowac. Bo to ma podłoże hormonalne. Quote
mar.gajko Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Suka jest w gorszym stanie. Przy nas została wzięta do weta, wróciła z orzeczeniem "zdrowa". Jest nienaturalnie wygięta, ma (po jakimś starym urazie??) nierówne biodra. Przy jej prawej pachwinie bardzo wyraźna blizna, nierówna ze zgrubieniami. Wyraźne wybrzuszenie z prawej strony brzucha (wątroba?). Powyciągane cycki. Sierść w lepszym stanie niż pies, ael przy glaskaniu pod sierścią niewiele ciała. Oglądałyśmy ja dokładnie, gdyż odgryza się bardzo psu i podejrzewamy, iż może mieć początek cieczki, albo tak źle się czuje. Suka przy psie w zasadzie nie wychodzi z budy. Dopiero jak pies poszedł na zastrzyk to wyszła i zaczęła się pożywiać. Najbardziej jej podszedł namoczony bochenek chleba(!). Tu widać tę dziwną blizne i zgrubienie, Najbardziej mnie zadziwił jeden telefon od pani z podlaskiego (nie przedstawiła się) aby nie zabierać psów ze schroniska, tylko "doinwestować" leczenie tych psów w schronisku (pani ma malamuty). Nie wiem praktycznie jak ma wyglądac "doinwestowanie" leczenia psów w schronisku????? Pani podobno ma znajomych w krakowskim schronie i tam jest super. Tyle dowcipów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.