erka Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Jaki plus, przeciez ona powinna juz dawno pomóc w złapaniu suni.:angryy: Sunia ma skóre w strasznym stanie, a ona na to spokojnie patrzy ,i g.... ja obchodzi jej cierpienie i to,ze przez nia sunia dalej dziczeje, To jakas kompletnie nieodpowiedzialna osoba, łagodnie to ujmując.:mad: . Quote
Elurin Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Sunia ma skóre w strasznym stanie:crazyeye: Erka, masz nieaktualne informacje. Widziałem ją, jest normalnie obrośnięta. Sądzimy, że to łysienie to był wynik ciąży i karmienia szczeniąt. Teraz Pimpusia jest obrośnięta, jak widać na ostatnich zdjęciach. Cierpieć też chyba za bardzo nie cierpi. Ale złapać ją i maluchy trzeba koniecznie. Quote
Elurin Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Zajrzeliśmy wczoraj z Gamoniami na działki. Sunia wróciła, wygląda nie najgorzej. Ja nadal jestem do dyspozycji w kwestii łapania, ale teraz trzeba najpierw zlokalizować maluchy i poczekać aż troszku podrosną. Quote
psy-warszawa.pl Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Nie moge sledzic watku od poztaku. napiszcie, to białe śliczne kudłate to sunia, która się oszczeniła??i mieszka na działkach,tak? ile ma lat? Quote
erka Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 A czy nie możecie teraz jej złapać, przecież te maluchy gdzies w norze w ziemi moga nie przeżyć. Quote
Elurin Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 To białe śliczne to sunia:loveu:, ma na imię Pimpusia. nie wiemy, ile ma lat, ale stara nie jest. Mieszka na działkach koło schroniska na Paluchu, w marcu była złapana i adoptowana, ale jeszcze tego samego dnia wróciła:angryy: , nie wiemy dokładnie czemu. Sunia niestety zrobiła się nieufna do ludzi z wyjatkiem kobiety, która ją karmi, ta jednak nie chce pomóc w łapaniu Pimpusi. Latem sunia miała 3 szczeniaki, które znalazły domki, przy następnej cieczce zaszła ponownie. Ja włączyłem sie w sprawę jakieś 3 tyg. temu. Tydzień temu w weekend suni nie było widać, Gamoń podejrzewa, że urodziła, ale nie było jak szukać gniazda. W ostatnią niedzielę suczka się pojawiła, ale nie mieliśmy mozliwości łapania. Pimpusia jest b.b. nieufna, podchodzi do człowieka najwyżej na 1,5 - 2 metry. Nie zamierzamy skapitulować, będziemy dalej próbowali ją łapać. Każda pomoc się przyda. Quote
Elurin Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 A czy nie możecie teraz jej złapać, przecież te maluchy gdzies w norze w ziemi moga nie przeżyć. Erka, jest parę problemów. Jeden taki, że Gamonie maja teraz Krecika na leczeniu i nie bardzo czas w związku z tym, z tymczasem też problem - to jest dzika sunia, dziewczyny są zapsione, ja też, nie bardzo jest co z nimi zrobić. Poza tym zmrok wczesnie już zapada, a pani karmiąca Pimpusię nie ułatwia nam zadania:angryy: . No i nie wiemy, gdzie jest gniazdo:-( . Uwierz, gdybym mógł coś zrobić, to ta sunia już by była u mnie w domu. Przepraszam, ta cholerna bezsilność mnie wkurza. :pissed: :pissed: :snipersm: :bad-word: :wallbash: Quote
erka Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Może Kasiek mógłby ja przetrzymać ze szczeniorami. Quote
Elurin Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Dzięki za namiar :loveu: Na razie muszę umówić się z Gamoniami na akcję, pewno i tak na początek tylko zlokalizujemy gniazdo:-( , ale jeszcze nie wiem, kiedy damy radę. Na szczęście zima ma być wyjątkowo ciepła, mrozy i śnieg mają przyjść dopiero w lutym. A o żywność Pimpusia nie ma się co martwić. Myślę, że do lutego uda się psiaki złapać, ale i tak trzeba się spieszyć. gorzej, że sunia podobno solidnie gryzie w obronie małych. Będą problemy. Quote
psy-warszawa.pl Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 [quote name='erka']Może Kasiek mógłby ja przetrzymać ze szczeniorami. Ja moge obiecac ze czynnie włączę sie w szukanie jej domu, bo zakochałam się w niej od razu (zresztą jest identyczna jakmój pierwszy pies z dzieciństwa...) ale przetrzymać jej niesety nie moge :( a juz tym bardziej ze szczeniakami... Skoro jest taka nieufna, to moze jakis srodek uspokajający w kiełbasce? Jest mała więc powienien zadziałać szybko. Quote
loozerka Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Kaśku, przeciez ona byla wielokrotnie juz poddawana probie nafaszerowania. I srodki podane nawet w wiekszych dawkach nie zadziałały, albo ona w ogole ich nie chciala zjesc. Ona nie jest glodna, bo jest stale dokarmiana, stad nie rzuca sie na kazdy smakowity kąsek Quote
erka Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 A nie da sie zupełnie współpracować z tą kobieta , która ja dokarmia? Przeciez chyba rozumie,że idzie zima i sunia ze szczeniakami nie może by w takich warunkach. Quote
Elurin Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Erka, ona właśnie chyba nie rozumie:angryy: . Już raz zgodziła się pomóc, ale szybko jej przeszło. :pissed: Ogólnie jest do kitu:2gunfire: , może uda się Gamoniom z nią dogadać, ale tu duuuużo dyplomacji trzeba, a jej się znowu może odwidzieć. Gdyby pomogła łapać Pimpusię, to sunia już dawno miałaby domek. Quote
psy-warszawa.pl Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 A co z ta babą jest nie tak????? Nienormalna?? stara, młoda?? Quote
Elurin Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Baba jest starsza, alkoholiczka. Przynajmniej karmi sunię. Więcej szczegółów znajdziesz w wątku, w okolicach chyba 25-30 strony, opis sytuacji z lata br. i z akcji łapania szczeniaków, to opisują Gamonie, ktore ją znają. Ja tylko parę razy ją widziałem, znam ją głównie z wątku i opowieści. Quote
psy-warszawa.pl Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 NIe moge o tej ślicznej mordce zapomnieć.... Quote
erka Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Może jakieś arumenty, choćby finansowe trafiły by do tej baby. Przecież te szczeniorki zamarzną. Zróbcie coś. Czy więcej osób nie mogło by sie włączyć w tą akcję. Przecież jak to jest w pobliżu Palucha, to jest tam sporo wolontariuszy , nie moga pomóc? Jedna mała sunia i nie można jej złapać juz drugi rok, w głowie mi sie to nie mieści. Quote
Elurin Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Po sunię można jechać właściwie tylko z Gamoniami, bo mają tam działkę i znają ludzi - nie wzbudzają podejrzeń. Poza tym sunia najczęściej przebywa na działce wyżej wymienionej "baby", a nie biega luzem - no, teraz ze szczeniakami będzie. Gamonie maja teraz na głowie Krecika z Węgrowa i nie wiem, kiedy będą miały czas. Osobiście nie wyobrażam sobie łażenia stada obcych ludzi (dogomaniaków) po cudzych działkach w poszukiwaniu rodzinki bez wzbudzania podejrzeń właścicieli działek (bo mimo zimy ludzie tam się kręcą). Dalej, negocjacje z "babą" od suni - Gamonie ją znają, im jest łatwiej. Może jakieś arumenty, choćby finansowe trafiły by do tej baby. Erka, myślę, że dziewczyny już zdążyły wypróbować pełną paletę argumentów. Baba jest po prostu głupio uparta, pies ogrodnika (przepraszam psy). Jedna mała sunia i nie można jej złapać juz drugi rok, w głowie mi sie to nie mieści. Sunia jest b.b. podejrzliwa i cholernie czujna, ucieka, gdy się podejdzie bliżej. Zwraca uwagę na zmiany w otoczeniu - przygotowaliśmy działkę blokując większość dziur w płocie, to nie weszła, kręciła się w oddali.Jeszcze ci się się zmieszczą w głowie rzeczy, które się fizjologom nie śniły;) Podsumowując, myślę, że trzeba czekać aż Gamonie wyłuskają wolny weekend, wtedy zebrać ludzi i pojechać w 6-7 osób. Wiem, że idzie zima, że pieski trzeba złapać jak najszybciej, ale są pewne ograniczenia w możliwościach działania. Quote
malagos Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Spóbujecie w sobotę? Tam na tych działkach jeszcze ktoś jest, przyjeżdza? to babsko nadal karmi sunie? Quote
Elurin Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Wysłałem we wtorek priv do Gamoniów, dotąd nie odpowiedziały. wiem z wątku Krecika, że są b. zajęte, chyba nie uda się w ten weekend.:-( Raczej dopiero w nowym roku. Quote
gamoń Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Przepraszam ale w weekend sie przeprowadzam do innego mieszkania . Nie dam rady:shake: Quote
erka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Widzę, że nikogo już nie interesuje los tej sunieczki i jej szczeniaczków. :shake: Podejrzewam, że na tym zimnie, w norze w ziemi moga juz nie żyć! Quote
gamoń Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Szczeniaki są i żyją. Znajdują się na działce niedaleko pani Steni. Nikt nie zostawił ich bez jedzenia i bez opieki Erko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.