Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wzajemnie, jeszcze trochę świętowania zostało ;)

A Chanelka domek już ma ;)
Wydaje mi sie że już się zakochali po uszy, wczoraj byli z nią w lesie, wybiegała się nieźle podobno, oczywiście na smyczy.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja wczoraj znów spotkałam na spacerku Chanelke i postanowiliśmy razem zostać, bo tak szalała że nie chciała w ogóle słuchać..
Ale po jakichś 10-ciu minutach wyluzowała i grzecznie poszła do domu razem z kolegą z klatki obok - Mixtem ;) Zrobiłam kilka zdjęć.











Posted

śliczna jest i widać że zadowolona , odzwyczai się od Ciebie Olu , nawet jak ją będziesz spotykać od czasu do czasu
my kiedyś mieliśmy psa od brata ciotecznego mojej mamy , nie było możliwości żeby go nie widywał , bardzo szybko "przestawił" się na nas , jako nowych właścicieli , to że spotyka Cię na spacerach to przecież tylko chwila :)

Posted

Wszystko dobre co sie dobrze konczy. Wszystkiego co najlepsze dla Chanel w nowym domku! Ola, dla Ciebie oczywiscie usciski i gratulacje. Bede sie za Chanel rozgladac bedac w Czwie, bo to przeciez osiedle po sasiedzku. Pozdrawiam.

Posted

martini77 napisał(a):
Wszystko dobre co sie dobrze konczy. Wszystkiego co najlepsze dla Chanel w nowym domku! Ola, dla Ciebie oczywiscie usciski i gratulacje. Bede sie za Chanel rozgladac bedac w Czwie, bo to przeciez osiedle po sasiedzku. Pozdrawiam.

Dzięki:) Daj znac jakbyś była, pokaże Ci Chanelke na żywo :)

Florentynka napisał(a):
Ola, może by tak zmienić tytuł? Czy jeszcze się boisz zapeszyć?

No własnie tak, jeszcze nie zmieniam.
Do dziś Pan mił urlop, jutro idą do pracy, dzieci do szkoły, jeszcze kilka dni i jak będzie wszystko ok to podpisujemy umowę konkretną, wtedy zmienię ;)

Posted

Becia66 napisał(a):
a który z tych chłopców jest od Chanelki ?


może głupio pytam ale moje dzieci jak były młodsze, to podczas spacerów wymieniali sie psiakami z kolegami i mieli frajdę nie z tej ziemi. To taka dodatkowa atrakcja była i spacer z własnym psem im sie nie nudził.:lol:

Posted

[FONT=Tahoma]Cioteczki,[/FONT]
[FONT=Tahoma]cudowne jest to, że Chanelka ma dom[/FONT]
[FONT=Tahoma]ale jeszcze cudowniejsi są ci młodzi ludzie z psiakami na smyczach.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Ten widok mnie zachwycił.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Takiej zgranej paczki i to w tym wieku jeszcze nie widziałam.[/FONT]
[FONT=Tahoma]C U D N E !!!!!!!!!!!![/FONT]

Posted

Becia66 napisał(a):
a który z tych chłopców jest od Chanelki ?


greatmadwomen napisał(a):
myślę że ten który ją trzyma :razz:

Tak jest, to jest Marcin, ten środkowy, zakochany po uszy w Chanelce chłopak :)

Ten duży psiak jest ze schroniska, też ma bardzo dobrze, jest przemiły i sympatyczny. Chanelka się z nim zakolegowała i razem chodzą na spacery. Mój brat tez czasem dołącza się ze swoimi (naszymi) suczkami.
Mnie tez się bardzo podoba , że są tez takie dzieci, właściwie młodzież, która nie siedzi pod blokiem i demoluje, ale aktywnie i fajnie spędzają czas, a ich psiaki mają świetną zabawę na okrągło i są dobrze wychowane ;)

Marcin tak sie troszczy o chanelke, że ostatnio wypytywał dlaczego ma taki duchy nosek hehe.. Moja jedna ma na okrągło mokry, druga od urodzenia suchy - obydwie są zdrowe więc to zależy chyba od psa.

Posted

suchy nos u psa może wskazywać na przebytą kiedyś infekcję w wysoką gorączką , można całkiem spokojnie smarować taki nos oliwką dla dzieci , bo zbyt duże wysuszenie może spowodować odrywanie się suchych tkanek , nawet na dość znacznej głębokości , mój pierwszy wyżeł przeszedł nosówkę , i właśnie po niej , po gorączce miał już całe życie taki właśnie spierzchnięty suchy nos , jak sahara po prostu ... smarowanie oliwką pomagało nos robił się bardziej elastyczny

Posted

Lilka moja Lovi od zawsze ma taki nos, smarowanie wazeliną ani oliwka nic nie pomagało ;) Żadnej takiej infekcji nigdy nie miała, po prostu ma taki nos, może i Chanel ma taki urok.

Posted

Strasznie się cieszę, że piękna uciekinierka, cudem znaleziona w schronisku, po powrocie do Częstochowy znalazła fajny domek i to tak blisko DT :happy1: Nie zwiała więc chyba jej się tam podoba bardziej niż w pierwszym DS ;-) Widocznie Częstochowa była jej pisana od samego początku. Trzymam kciuki, za Chanel i za jej nowy dom :kciuki:

Posted

olalolaa napisał(a):
Lilka moja Lovi od zawsze ma taki nos, smarowanie wazeliną ani oliwka nic nie pomagało ;) Żadnej takiej infekcji nigdy nie miała, po prostu ma taki nos, może i Chanel ma taki urok.

na pewno są nosy bardziej mokre i raczej suche , ja tylko pisałam że smarowanie czymś tłustym poprawia jego elastyczność , zresztą mój nero miał nos bardzo , bardzo suchy , to była skorupa wręcz , to o takim nosie pisałam , że należało go smarować , bo potrafiły się na nim robić głębokie rany
Wasze suczki mają noski tylko suche :) takie pewnie jak śpiący pies :)
a częstochowianka z niej naprawdę pełną gębą , tyle świata zwiedziła i wróciła na stare śmieci :):)

Posted

Ola, bede pod koniec czerwca w Czwie, to na 100% sie odezwe. Nie mam pomyslu, gdzie teraz mozna tam pospacerowac z psem (ty chodzisz na boisko do SP 33??) to chetnie sie przejdziemy z Misza, z Wami wszystkimi. Byc moze w maju wyprawie wreszcie do Polski te rzeczy na bazarek lub kiermasz. Dam znac. Pozdrawiam.

Posted

martini77 napisał(a):
Ola, bede pod koniec czerwca w Czwie, to na 100% sie odezwe. Nie mam pomyslu, gdzie teraz mozna tam pospacerowac z psem (ty chodzisz na boisko do SP 33??) to chetnie sie przejdziemy z Misza, z Wami wszystkimi. Byc moze w maju wyprawie wreszcie do Polski te rzeczy na bazarek lub kiermasz. Dam znac. Pozdrawiam.

Ok będziemy czekać :) Chodzimy tam na spacery, teren fajny, ogrodzony, tylko czasem wyzywają hehe.

dara9 napisał(a):
Zaglądam do Czekoladki i widzę same miłe wieści i zdjęcia :) cudnie to czytać po tym wszystkim co się z kudłatą działo ;)

Ja tez jeszcze nie wierzę za bardzo, że Chanelka się odnalazła, że tak to sie wszystko skończyło. Jak sobie przypomnę te nieprzespane noce z nerwów to brr...

Posted

Witam po pewnym czasie milczenia ;)
Trochę się działo, bo był mały kryzys, tzn. Państwo zaczęli myśleć że Chanel nie może mieszkać na jednym osiedlu razem ze mną, poza tym ze tęskni, jest smutna itd..
Powiedziałam jasno, że bardzo mało czasu minęło żeby ona się zdążyła przywiązać, trzeba po prostu dać jej czasu i pomóc nabrać sympatii do nowych właścicieli ;)
Odwiedziłam ją znów wczoraj (bo wcześniej byłam we wtorek) Chanelka już tylko się przywitała i położyła się pod stołem.
Zauważyli dużo zmian przez te kilka dni, co tylko jest potwierdzeniem że potrzebuje czasu.
Była mowa wcześniej o tym żebym szukała jej domu, ale to już raczej przeszłość, widzę jak bardzo są w niej zakochani, opowiadaja cały czas..
Trochę dziewczyna przytyła więc kazałam dawać jej mniej jedzenia. No i w miarę możliwości biegać na smyczy, czy lince która tez dałam. Być może będzie przyzwyczajana do biegania przy rowerze, ale to na spokojnie będzie musiało trochę potrwać ;)
Co ja mogę jeszcze napisać - trzymajcie kciuki za nią!

Mam takie jedno zdjęcie z nowego domku..

Posted

Ja wiem, że to ciężko.... ale jestem zdania, że nie powinnaś jej odwiedzać. Chanelka musi budować więź z nową Rodziną. To jest proces rozciągnięty w czasie. Twoja obecność (nawet od czasu do czasu) miesza jej w główce. Z doświadczenia wiem, że takie wizyty nie robią już zamieszania po mniej więcej roku.....
Taki niestety jest los DT :(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...