Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj tak, postępy super, jestem pod wrażeniem po obejrzeniu filmików.

Krew w kale plus wychudzenie może oznaczać robaki (zapomniałam ich nazwy), które zabija tylko Aniprazol. Nie pamiętam czym odrobaczałaś, w razie czego można spróbować Aniprazol.

Siemię super tylko jak ona to zje. Paskudne.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maję odrobaczałam Cestalem Plus (3 tabletki)
aniprazol zwalcza lamblie, tęgoryjca - nie widac tego w kupie, wychodzi tylko w badaniu kału. miałam tymczasowiczkę, która to miała, ale ona kupy miała bez krwi.
mogę w poniedziałek poprosić o aniprazol - to już do Waszej decyzji

siemię gotuję, zaraz zmieszam jej z ryżem - może zje

Posted

[quote name='ronja']a teraz mniej wesoło

dziś jak Maja zrobiła kupę, to poszłam obejrzeć, czy żadnych robali nie ma. zauważyłam krople krwi:( dużo ich nie było, ale jednak. nie wiem czy to może być po środku na robale?
generalnie kupy lepsze, bardziej zwarte, ale do ideału im jeszcze trochę brakuje...[/QUOTE]

A czy Maja dostawała ostatnio jakiś antybiotyk?

Posted

Myślałam o doustnych, bo po nich często zdarzają się podkrwawiania z dolnego odcinka przewodu pokarmowego.

Stawiam na podrażnienie jelit. Czy dobrze zrozumiałam, że sunia ma biegunki? To też może być przyczyną...
Proponuję wstrzymać się jeszcze z Aniprazolem, bo może wcale nie będzie potrzebny.
Trzymam kciuki

Posted

Maja ma luźne kupy, to nie biegunka. Robi kupę 2 razy dziennie - raczej standardowo. Po schronie zawsze psy kilka dni mają rzadką kupę. Będę ją obserwować. Zjadła siemie lniane z ryżem.

Co do jej pyszczka, to mimo merdającego ogona, ona ma coś smutnego w oczach.

Posted

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa juz wiem dlaczego wczesniej nie widzialam - bo to filmiki.. a w pracy mam youtube zablkowane :(

Ale ona piekna.. a jak tym ogonkiem pieknie merdaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Co za sliczna sunieczke :)

Posted

Świetna sunia, a merdające filmiki rewelacyjne :) ... to nie do wiary jak szybko sunia odzyskuje równowagę, z pewnością przed nią długa droga, ale, co najważniejsze, już na nią weszła.

Posted

Przypatrzyłam się jak Maja robi kupę - najpierw leci krew - kilkanaście ciemnych kropli, potem dopiero wylatuje kupa (dlatego wcześniej tego nie zauważylam - kupa zasłania krew). dziś Maja już 2 razy dostała siemię lniane z ryżem. raz też dotala suchą karmę. nie wiem, czy przy podrażnieniu jelit można karmić suchą karmą?

Posted

[quote name='ronja']Przypatrzyłam się jak Maja robi kupę - najpierw leci krew - kilkanaście ciemnych kropli, potem dopiero wylatuje kupa (dlatego wcześniej tego nie zauważylam - kupa zasłania krew). dziś Maja już 2 razy dostała siemię lniane z ryżem. raz też dotala suchą karmę. nie wiem, czy przy podrażnieniu jelit można karmić suchą karmą?[/QUOTE]
Tak sobie, chyba, że Intestinalem. Ale lepsze by było gotowane z ryżem. Dziwna ta krew :(

Posted

[quote name='ronja']ok
na razie przejdziemy na sam ryż.
dopytam weta w poniedziałek co to może być.[/QUOTE]
Dzięki.
W razie czego kupimy tego Intestinala, poprawia jelita, chociaż drogie to diabelstwo.
Właśnie obmyślam bazarek ;) siedzę i myślę co tu z domu można wynieść:evil_lol:

Posted

Maja ma krwotoczne zapalenie gruczołów okołoodbytowych.
Bardzo bolesne.
Wetka zaczęła jej czyścić, wylatywała krew i wielkie kawały. Bolało Maję, czemu dawała znać. Gryzla, wiła się. Nie dawałyśmy rady we 3 jej utrzymać (2 wetki i ja). Maja dostała głupiego jasia, po którym tylko udało nam się ją powalić na ziemię i dokończyć wyciskanie, przepłukać gruczoły, włozyć czopek i dać przeciwbólowy w zastrzyku i antybiotyk. Za dzisiejsze męczarnie tylko 27zł - wetki policzyły chyba tylko zastrzyki.
Maja powinna mieć te gruczoły czyszczone codziennie przez najbliższe 5 dni. Jutro nie dam rady z nią pojechać, bo mnie nie będzie od rana w domu. W środę Bartek jedzie na cały dzień, a ja sama z nią nie pojadę więcej (mam tak obolałe mięśnie ramion, ze aż mi drżą...) - nie dam rady jej utrzymać przy czyszczeniu, a bez sensu i niezdrowo ją przysypiać za każdym razem. Razem możemy pojechać z nią dopiero w czwartek.
Już w lecznicy po płukaniu zaczęła lecieć z niej kupowa śmierdząca maź. Niestety Maja wymazała się nią w samochodzie - wymyłam ją wilgotnymi chusteczkami tylko. po głupim jasiu, Maja była półprzytomna po dojechaniu do domu. Leci to z niej w dalszym ciągu...
i teraz sprawy finansowe.
Zapłaciłam za poprzedni raz 77zł (50zł od Księdza). Nie chciałam za Maję brać pieniędzy za transport do weta (taka podróz to 7zł) ale od kolejnego razu niestety muszę zacząć doliczać te wyjazdy, skoro ma być ich aż tyle...

Posted

Majeczka - tam mi przykro sujncia ze chora jestes, moja zara tez ma problemy z tymi gruczolami czesto....

Strasznie splukana mysiu jestem ale poprosilam kogos zeby tu zajrzal... moze trosze pomoze.

Trzymaj sie dziewczynko....

Posted

O krwotocznym nie slyszalam, moja ma ciagle z tymi gruczolami problemy i czesto ma "wyciskane" przez weta, nigdy do takiego stanu jak u Majki nie doszlo - tylko wyciska taki sluz ale tak to potwornie wonieje ze muchy w locie padaja...

Ogolnie wiem ze cos nie tak z psica moja jak zaczyna mi troche podsmierdywac....i zaraz do weta beigiem

Krwotoczne to chyba duzo gorsza wersja....


To nie ma jej kto i jak jutro i pojutrze do weta wziasc? Ale jak ma to miec codziennie przez 5 dni robione i sie przerwie to co?
Trzymaj sie Majeczka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...