bela51 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Co tam u slicznotek słychać ? Jak zdrówko Nadji? Quote
Goś Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Dzięki, dziewczyny, za podnoszenie. Ja niestety mam na razie problem z netem (tylko w pracy, a tu często nie mam czasu, żeby pisać na dogo). Dziewczynki mają się dobrze. Nadja dostaje antybiotyki i rana ładnie się goi. Mieszkają sobie w jednym kojcu i tylko jedzenie dostają oddzielnie, żeby nie wywoływać stresujących sytuacji (w schronie mówiono, że gryzły się przy posiłku). Czas zacząć akcję ogłoszeniową - poproszę o to Piromankę (ale ona chyba tez się przeprowadzała, więc ogłoszenia, jeśli się zgodzi, będą za kilka dni). Quote
betinka24 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Myślę ze śmiało można im zacząć szukać domu, cudownie by było gdyby je ktoś adoptował razem ale wiem ze to jest raczej nie realne :-( Quote
Goś Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Trzeba spróbować znaleźć im razem, ale może ogłoszenia powinny być oddzielnie (tj, w tytule ogłoszenia że Nadja lub Natasza, a w treści, że siostry, wspólne zdjęcia i najcudowniej byłoby, gdyby znalazły dom wspólny). Kto wie, może się poszczęści. betinka, ja jadę do nich w niedzielę. Może się spotkamy w hotelu? Quote
betinka24 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Gos jak coś to się do Ciebie odezwę czy dam rade tam dojechać, a o której o nich będziesz bo ja weekend mam zaplanowany w schronisku i jeszcze mam wyjazd ale może jakos sie uda Quote
betinka24 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Oby udalo im sie szybko i najlepiej razem znaleźść domki Quote
bela51 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Myślę, ze dziewczyny nie muszą iśc razem do adopcji. :lol: Spojrzcie na przykład Gucia i Saby. Rozdzielenie wręcz im pomogło ! :lol: Lucyna tez pisała na ich wątku o swoich bliźniaczkach Azie i Anu, które wyadoptowała osobno i wszystko bylo OK. Chyba za bardzo patrzymy na problem ludzkimi kategoriami. A to utrudni szukanie domków dla suczek. Quote
sds Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 psy nie zawsze musza isc do adpcji razem,(wiem bo od 17 lat zajmuje sie adopcjami) ale nie ukrywajmy cały proces adopcyjny byłby znacznie prostrzy zeby posżły razem ze zgeldu na ich zrzycie ze soba.moze znajdzie sie miłósnik rasy króry wezmie je razem do domku:) Quote
betinka24 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Gos dziś miała u nich być wiec na pewno wkrótce przekaże nam jakieś wieści, ja też miałam do nich jechać ale w końcu wylądowałam w schronisku i siedziałam aż się ściemniło. Quote
KWL Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Ano pusto, ale jesteśmy i mamy w pamięci także i te dwie puchatki. Quote
Goś Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Byłam wczoraj u dziewczynek - mam nowe fotki i informacje. Próbowałam zrobić im zdjęcia bez człowieka, ale jest trudno, bo naturalną pozycją oby lalek jest "przywarcie" do człowieka. Są przesłodkie :-). Patrząc na nie, ich zachowanie i zżycie, utwierdzam się w marzeniu o wspólnym domu... Napiszę dziś im tekst i zaczniemy ogłaszanie. Jeszcze jedna dobra wiadomość - po antybiotykach rana Nadji wyschła i ładnie się goi. Quote
Goś Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Jeszcze muszę zaktualizować rozliczenie. Zapłaciłam zaległe opłaty za weterynarzy, ale też dziewczynki dostały nowy spadek od Szakala. Niemniej jednak, myślę, że nadal oscylujemy kole zera. Na plus będzie kasa z bazarku alkoholowego. Czy ktoś mógłby poratować innymi bazarkami albo gadżetami do wystawienia na bazarze? Nie chciałabym, żeby dziewuszki miały dług w hotelu. Quote
Goś Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Dobrze, na pierwszej stronie jest aktualne rozliczenie. Dziewczyny dostały również: - spadek po Szakalu (135,5 zł) - spadek po Borysie (70 zł) - oraz bardzo hojną wpłatę od FOX'a (spodziewam się, że to znajomy Ammounie - jeśli nie, proszę o poprawienie) 200 zł! Bardzo dziękujemy! Po dopisaniu ostatnich wydatków (190 zł za weterynarza, szczepienia wirusowe oraz antybiotyki Nadji), na koncie pozostało 109 zł. Ależ te nasze misiówy są kosztowne... :-) Ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. Quote
ilon_n Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 betinka24 napisał(a):Witam ja je znalazłam szły poboczem ulicy były wykończone nie wiem skąd się wzięły z godzinę wcześniej jechałam ta ulica i ich nie było a później moje oczy je ujrzały. suczki były wyczerpane jadna już się pokladała a druga stała nad nią i jakby ja wspierała, Przypuszczam, że ktoś w międzyczasie wyrzucił je z auta i odjechał a one biedne gnały za samochodem co sił w łapkach!! .. Biedne psiny .. Quote
ilon_n Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Dodam tylko, że najprawdopodobniej są to mastiffy pirenejskie :) przepiękne są i z pewnością mają wspaniałe charaktery!! Quote
Goś Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Mastify pirenejskie! Rzeczywiście są dużo bardziej podobne niż do azjatów. Wpisałam tak tylko dlatego, że bardziej pasowaly niż kaukazy. Quote
betinka24 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Być może i faktycznie to mastiffy pirenejskie a dla mnie to po prostu białe piękne misie polarne :-) Quote
betinka24 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Co tu tak pusto nikt już nie zagląda do naszych piękności :-) Quote
Goś Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 No właśnie, pusto. Ja nadal mam net dorywczo i czuję się jak bez jednej ręki... Podnoście dziewczynki czasem. Quote
Goś Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Dziękuję bardzo - moja ręka powoli odrasta. Jeszcze nie taki jak trzeba, ale już internet. Ależ mam zaległości... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.