megii1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Z doświadczenia wolę kołnierz bo rana ładnie się goi, jest dostęp powietrza. Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 O matko! Jaka słodka kluska... Tylko się przytulić. Dziękujemy za zdjęcia! Rozumiem, że obawa jest, że sobie rozliże ranę i będzie się paprało? Skąd takie kołnierze się bierze? Czy ktoś może zasponsorować kołnierz jednej albo drugiej? sonikowa, jeśli byś miała, to byłoby super. Quote
Tattoi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Ubranka są przewiewne i ja je wolę, ale kazdy robi po swojemu. Pójdę poszukać zaraz, jeśli po Carym został, albo jakimś rottku, to dam znać. Kołnierze kupuje się w lecznicach dla zwierząt. Takie duże to około 50 złotych. Idę szukać. Quote
sonikowa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Ciotki, nie mam -- albo jednak psy go zeżarły, albo zaginął w odmętach strychu... Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Dzięki, Tattoi. Jak byś znalazła, to byłoby fantastycznie :-) Quote
Tattoi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Mam 30 tkę. To duży kołnierz, ale nie największy- pytanie do Megi- Ty je widzisz- będzie pasował, czy za mały? Owczarek w tym chodził z długim pyskiem (kufą), nawet jest obroża włożona. Quote
megii1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Jak to pies owczarka a nie suka to powinno być ok bo przynajmniej Natasza nie jest tak ogromna:) Quote
Tattoi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Pies, duuuży samiec i "ryj" miał długi. No to jest, umyję, tylko ktos by musiał odebrać, bo ja bez samochodu (w warsztacie jest), jestem po drodze z Warszawy do Serocka, w Markach. Jadąc na Nieporęt wystarczy zjechać kawałek w las. Quote
megii1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Pewnie jutro się wybierzemy w takim razie:) Poprosze adres i telefon na pw. Ale mam newsa - potrzebny jest tylko jeden kołnierz bo druga Sunia już była kiedyś wysterylizowana:) Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Ale news - druga sunia jest wysterylizowana! :D Wraca od weta do schronu, a wieczorem Darek zabiera ją do hotelu. Czyli raz - duża oszczędność, a dwa - potrzebujemy tylko jednego kołnierza. Tatooi, czy możesz mi podać na pw adres i telefon do siebie? Jakoś się zorganizujemy. Quote
Tattoi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 o w mordę, ale numer. I nie było widać blizny? To dobry wet musiał operować i ładnie zszyć. Posyłam pw. Quote
Tattoi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Poszło (jak Żydzi do Ziemi Obiecanej) do Megi i do Gos. Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Nadja już w drodze do hotelu! Też troszkę spłoszona, ale myślę, że szybko się zadomowi. Na pewno Megii wrzuci jakieś fotki, jak mała dotrze do celu. Quote
Pliszka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Piękne dziewczyny! Będę zaglądała i postaram się jakoś pomóc. Quote
Awit Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 W jaki sposób okazało się, że jedna jest po sterylce? Mam nadzieję, że nie na stole po cięciu? Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 U weta, przed cięciem. Weterynarz zadzwonił, że nie ma co robić. Quote
betinka24 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 niezły numer ale najważniejsze że nie była drugi raz cięta tylko że wet w porę się zorientował. A swoją drogą to dziwne że jedna jest po sterylce a druga nie miała. Ciągle się zastanawiam skąd one się wzięły na tej ulicy którą szły??? Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Jest teoria, że ktoś je podrzucił w okolice schronu specjalnie. Ale to, że jedna jest wysterylizowana, a druga nie... Bardzo, bardzo dziwne. Jeszcze jedna ciekawa wiadomość - podobno ta, która jest wysterylizowana, ma też bardziej zadbaną sierść. Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Misiówy! Pasuje im ten śnieg :-) Natasza ma łatę przy ogonie? Quote
Goś Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Słuchajcie, stało się - obie siostry są już bezpieczne w hoteliku! Ja wciąż jestem oszołomiona tym, jak szybko udało się to wszystko zorganizować. Zakładałam wątek w sobotę, mamy środę i tytuł już jest nieaktualny. Chciałabym bardzo podziękować Darkowi i Megii. Bez ich zaangażowania, zaglądania do schronu, rozmawiania z dyrekcją i przywiezienia suń nie udałoby się bez wątpienia tego tak szybko przeprowadzić. Teraz jest już dobrze! Suńki są bezpieczne. Są śliczne, młode i na pewno znajdziemy im dobre domy. Tymczasem jednak potrzebują nadal wsparcia finansowego. Prosimy o pomoc pięknym siostrom! Quote
megii1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='logowanie_nie_dziala_gos']Misiówy! Pasuje im ten śnieg :-) Natasza ma łatę przy ogonie?[/QUOTE] Dokładnie:) Quote
megii1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Jak widać Natasza czuje się całkiem nieźle po sterylizacji:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.