Goś Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Szły same przez Legionowo, wzdłuż ulicy - dwie młode sunie w typie owczarka azjatyckiego lub kaukaza. Smutne i zdezorientowane. Co stało się wcześniej? Czy ktoś je wyrzucił? Czy uciekły? Nie wiadomo. Na szczęście znalazł się ktoś, kto nie przestraszył się białych niedźwiedzic, betinka24 podeszła do nich, pomogła odprowadzić do schronu w Józefowie. To na pewno lepsze wyjście niż śmierć pod kołami samochodu albo atak ze strony przestraszonych rozmiarem psów ludzi. Ale wciąż... to nie jest dobre miejsce dla psów. Ale żyją. Są tam od 18 grudnia. Coraz bardziej smutne i wycofane. Nikt o nie nie pytał, nikt ich nie szukał. Powoli robią się coraz smutniejsze... Informacje o tym, jak zostały znalezione na stronie psy-warszawa: http://www.psy-warszawa.pl/index.php?option=com_phocagallery&view=category&id=266:kaukazki&Itemid=78 Betinka24 zrobiła bardzo dużo łapiąc psy na ulicy. Teraz razem pomóżmy tym ślicznym miśkom, póki są jeszcze młode i adopcyjne. Na razie, po miesiącu w schronie, zaczynają się wycofywać. Jedna z nich jest bardziej wycofana, druga podchodzi i przytula się do człowieka, patrzy proszącym wzrokiem. Jeśli zostaną tam dłużej, pewnie zupełnie zdziczeją:( A oto fotki sióstr: Pierwsza: I Druga: A tu jeszcze razem, podczas łapania: O suniach dowiedziałam się od betinki24, która jest wolontariuszką w schronie i zgłosiła je na wątku kaukazy w potrzebie. Od tego czasu historia dwóch wielkich psów idących bez celu wzdłuż ulicy nie daje mi spokoju. Może dlatego, że parę dni wcześniej zastanawiałam się, co może spotkać wielkiego bezdomnego psa włóczącego się po mieście (dziewczyna z Bytomia napisała, że widziała błąkającego się po mrozie psa wyglądającego zupełnie jak mój Borys z sygnatury. Policja nie chciała go złapać i poszedł dalej...). Takie biedaczki... Kto je adoptuje ze schronu? Żeby im pomóc, potrzebujemy: - wsparcia - deklaracji - bazarków - obecności - i rozsyłania wątku! Chociaż zawsze miały siebie, spotkało ich nieszczęście. Teraz mają jeszcze nas! I musi im się udać! Quote
Goś Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Rozliczenie: Deklaracje: Wpływy: +50 zł betinka24 +253,5 zł po Rudzi +130 zł po Rudzi +135,5 zł spadek do Szakalu +70 zł spadek po Borysie +200 zł od FOX’a suma: 839 zł Koszty: -195 zł karma Brit (2 x 17kg) -190 zł sterylka Nataszy -40 zł wypis ze schronu i czipy (za obie) -75 zł weterynarz Nadja -40 zł szczepienia przeciw wściekliźnie -190 zł weterynarz, szczepienia wirusówki x 2, antybiotyk Nadji -73,8 zł frontline XL x 2 (dostają ode mnie, nie liczę) suma: -730 zł Stan konta: 109 zł Quote
c'est la vie Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Kolejne duze i kudlate. Serce mi placze.. Jedyny plus, to przynajmniej takie psy nie marzna. Ale psychika.. Moge podarowac ksiazki na sprzedaz..? Quote
betinka24 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Witam ja je znalazłam szły poboczem ulicy były wykończone nie wiem skąd się wzięły z godzinę wcześniej jechałam ta ulica i ich nie było a później moje oczy je ujrzały. suczki były wyczerpane jadna już się pokladała a druga stała nad nią i jakby ja wspierała, to była trudna akcja ich złapania zatrzymałam cały ruch ulicy bo one wchodziły prosto pod koła podczas łapania nawet nie warknęły tak jakby wiedziały ze bez pomocy nie dadzą rady. W każdym razie udało się suczki sa w schronisku nie mogłam nic innego zrobić tylko schronisko mi zostało albo to żeby zginęły pod kolami, szczerze po nocach nie śpię bo o nich myślę ze są w schronisku a jak patrze na termometr i właśnie widzę -22 to myślę ze to moja wina ze teraz marzną. Bardzo proszę o pomoc w zbieraniu pieniążków na ich hotel to kochane młode suczki.Poszukam tak samo czegoś na bazarek. Quote
Goś Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 betinka, uratowałaś tym sukom życie. Nawet nie wiedziałam, jak ta akcja wyglądała dokładnie. Miały ogromne szczęście, że Ciebie spotkały! A teraz wspólnie pomożemy im w kolejnym kroku do szczęścia. Bazarki wszelkie będą bardzo bardzo pomocne! Quote
megii1 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Co Ty robisz jeszcze w domu? Borys czeka:) Quote
Goś Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 Już w kurtce i butach siedzę i zaraz jadę. Nic mu nie mów, bo mu będzie przykro... ;-) Quote
Igiełka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 ŚLiczne duże miśki-Dzięki Wam dostały szansę od losu. Ktoś spojrzał na nie zupełnie inaczej jako potrzebujące opieki zagubione choć duże psiaki. Quote
Ewanka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Mój szacunek za akcję łapania ... mało kto by się odważył, bo to wprawdzie bardzo słodkie miśki, ale ... duuuuuuuuże i nie do końca wiadomo, co sobie myślą spacerując poboczem !!!!!! Quote
betinka24 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 szczerze chyba adrenalina działał bo jak pomyślałam później ze je przytulałam nie znając to dreszcze mi przeszły ze mogły mi głowę odgryź :-) Quote
Ewanka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 betinka24 napisał(a):szczerze chyba adrenalina działał bo jak pomyślałam później ze je przytulałam nie znając to dreszcze mi przeszły ze mogły mi głowę odgryź :-) Betinko, masz wieeeeeelkie serce i ono Cię uchroniło przed niebezpieczeństwem, ale może nie próbuj więcej :) Quote
betinka24 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 teraz jak myślę na trzeźwo to jednak bym chyba nie spróbowała ale adrenalina zrobiła swoje, jak to się mówi nigdy nie mów nigdy :-) Quote
Ewanka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 To była chyba nie tylko adrenalina, bo to hormon walki i (paradoksalnie) ucieczki ... a to był akt ogromnej bezinteresownej miłości !!!!!!!!!! Quote
c'est la vie Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Podziwiam rowniez odwage zlapania! Nie wiem co wtedy dziala, ale w wakacje zlapalam na drodze szybkiego ruchu ogromnego ONka. Moj chlopak, bal sie wyjsc z auta :D Dajcie znac komu i jak przekazac rzeczy na sprzedaz. Quote
megii1 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 c'est la vie;13962255 napisał(a):Podziwiam rowniez odwage zlapania! Nie wiem co wtedy dziala, ale w wakacje zlapalam na drodze szybkiego ruchu ogromnego ONka. Moj chlopak, bal sie wyjsc z auta :D Dajcie znac komu i jak przekazac rzeczy na sprzedaz. Pisz do założycielki wątku:) Wszystko się przyda:) Quote
mysza 1 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Zaznaczę sunie, finansowo jestem mocno ograniczona ale może inaczej się przydam. Quote
Olga7 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Zapisuję wątek i choć symbolicznie pomogę groszem i podnoszeniem -rozsylaniem wątku .Piękne sunie -musimy im pomóc. Quote
betinka24 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 potrzebne sa rzeczy na bazarek i pioeniadze na wykup ich ze schroniska tzn jest to oplata za sterylke. ja deklaruje 50 zl. Quote
c'est la vie Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Mam troche rzeczy na bazarek, zaraz sie zabieram za zdjecia. Betinka, wyslac do Ciebie na PW? Quote
betinka24 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 nie mi tylko wyślij założycielce wątku Quote
beka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Jestem i ja. Napewno cos dorzucę ale pod koniec lutego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.