megii1 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Ale to nie koniec - Idusiek wysłała mi tyle zdjęć, ze nie wiem, które wstawiać:) Bardzo dziękujemy:) Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Ale cudnie - fotek dziewuch nigdy za dużo:] Mały banner zrobię, dobry pomysł, bela. Quote
betinka24 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Boże jakie piękne zdjęcia i one jakie piękne, a mordki jakie mająuśmiechnięte :-) Quote
Szarotka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Przyszlam na zaproszenie Beli. Napiszcie w tytule ile pieniedzy brakuje. Kobiety sa przepiekne :):) Witaj Betinko :):) Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Dziękuje, Szarotko, że do nas przybyłaś! Z pieniędzmi jest tak, że deklaracji nie ma w ogóle... Jest to konsekwencją tego, że akcja wyciągania ze schronu była błyskawiczna. Cerujemy na bieżąco bazarkami i wpłatami jednorazowymi. Po pierwszym miesiącu hotelowania (który minie za 3 dni), z pieniędzy "spadkowych" po kilku psach, bazarkach i datkach jednorazowych udało się uzbierać: 109 z tego co zostało po karmie, sterylce, leczeniu 240 z portretów i jakieś 390 z dwóch moich bazarków, które jeszcze rozliczam. To daje jakieś 740 złotych. Hotel za pierwszy miesiąc kosztuje 600 (2x300, bo karma jest nasza). Więc na ten moment jakoś to wygląda, ale już należałoby zbierać na kolejny miesiąc... W sumie nie wiem, jak to ująć w tytule. Nie chcę pisać, że brakuje 600 zł deklaracji, żeby nie odstraszało - normalny człowiek pomyśli sobie, że wyciągnęłam psy na hejnał, bez deklaracji, a teraz narzekam... A ja nie narzekam. Tylko proszę o wsparcie dla niedźwiedzic :-) Quote
Szarotka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 To koniecznie trzeba molestowac ludzi o deklaracje. Quote
Szarotka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Super, ze akcja tak szybko poszla :):) Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Tak, 3 dni po założeniu wątku lale już były w hoteliku. Zresztą, duży w tym wkład hoteliku - Darek je przywiózł, odbierał ze sterylki, a wcześniej zaglądał do schronu. A niedźwiadki w hoteliku odżyły błyskawicznie - widać to po zdjęciach, jak im się mordki śmieją. Quote
fox_BL Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Witam gos- przelałem Ci kolejną kwotę (fox)-250PLN - powinna już dotrzeć. Pozdrawiam Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Fox! Ogromnie Ci dziękuję! Zaraz sprawdzę na koncie. Bardzo się cieszę, że jesteś tu z nami, bo zależało mi bardzo, żeby podziękować Ci osobiście. To naprawdę wielka pomoc dla suniek :-) Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Sprawdziłam i jest wpłata od Ciebie. Wspaniale:-) Mają misiówy szczęście:-) Dziękujemy! :loveu: Quote
fox_BL Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Nie ma za co. Żałuję ,ze nie mogę ich zabrać do siebie. Szukam kogoś kto by je wziął razem. Gdyby ktoś z forum zastanawiał się ,ma dom i miejsce pomogę finansowo żeby zrobić piękny kojec z "dwusosobowa " budą, doprowadzeniem wody. podgrzanymi miskami zimą itp -Jeżeli ktoś z poza forum - to pod warunkiem ,ze miałyby zapewniony 2-3 godziny kontakt z człowiekiem - zabawy, itd.. Pozdrawiam serdecznie Quote
bela51 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Fox, jestem pod wrazeniem.:loveu: Miśki miały szczescie, ze wypatrzył je ktos taki jak TY:lol: Quote
fox_BL Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Dzięki ale to i tak nie cofnie tego co przeżyły. Serdeczności Quote
Goś Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Nie cofnie, niestety, ale... To, że mają drugą szansę, jest, jak by nie patrzeć, niemal cudem. To, że betinka jechała, tam gdzie jechała, zrobiła coś, na co mało kto by się odważył, a czego nie zrobił nikt inny i powiedziała tutaj, że takie psy istnieją. To, że hotel jest, taki a nie inny i włożył dużo energii w szybką pomoc. To, że tu ludzie mają uczucia, wykazują troskę, wspierają. To, że są takie osoby jak Ty, Fox, które dają szansę na dalsze szukanie kolejnej niemożliwej rzeczy, czyli wspólnego domu dla suń. To wszystko może wydawać się normalne i oczywiste, ale tak naprawdę nie jest. Bo cała ta historia w każdym z powyższych punktów mogła potoczyć się inaczej. Ale się nie potoczyła, a nam pozostaje walczyć o to, żeby spełnił się najbardziej niewiarygodny i najszczęśliwszy scenariusz:-) Przy okazji - jestem ciekawa, skąd tutaj trafiłeś. Czy dobrze obstawiam, że jesteś znajomym Oli/Ammounie? Quote
obraczus87 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Kochani zajrzyjcie bardzo prosze do Tuni.... Niunia została opuszczona przez właścicieli :( zaopiekowała sie Nia dobra dusza.. niestety sunia ma nowotwór, a tymczasową opiekunke już nie stać na dalsze badania i kolejne operacje..... :( bez operacji Tunia umrze.... http://www.dogomania.pl/threads/178963-TUNIA-opuszczona-przez-wA-aA-cicieli-konieczna-pomoc-finansowa-w-jej-leczeniu-i-DS Quote
fox_BL Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 logowanie_nie_dziala_gos napisał(a):/.../ To wszystko może wydawać się normalne i oczywiste, ale tak naprawdę nie jest. Bo cała ta historia w każdym z powyższych punktów mogła potoczyć się inaczej. Ale się nie potoczyła, a nam pozostaje walczyć o to, żeby spełnił się najbardziej niewiarygodny i najszczęśliwszy scenariusz:-) Przy okazji - jestem ciekawa, skąd tutaj trafiłeś. Czy dobrze obstawiam, że jesteś znajomym Oli/Ammounie? BĘDĄ miały razem dom.Tak zrobimy. Czekam na chętnych ,ale zdecydowanych. Przemyślane decyzje. Po ostatniej euforii gdy znajoma miała opiekować się Kluską nagle zrezygnowała, jestem bardzo ostrożny. Jest kilka poinformowanych osób, ale to ma być DOM a nie próbnik dla kogoś czy będzie dobrze. Tak:) jestem znajomym Oli. Quote
ANETTTA Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ................................................................................. Quote
Goś Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 fox_BL napisał(a):BĘDĄ miały razem dom.Tak zrobimy. Dokładnie! Też tak uważam. Nie tyle, że mam nadzieję, ale wiem, że tak będzie ;-) Dzwonił dziś zresztą pan z okolic Wrocławia, bardzo sensowny, pytał o obie. Wprawdzie nie oddzwonił wieczorem, ale może jeszcze... Ale nawet jeśli nie, to i tak to dobry znak, że nie odstrasza ludzi wizja dwóch dużych klusek. A laleczki, jak to laleczki... Dziś było miętoszenie, głaskanie i czesanie. Wyczesałam z Nataszki górę kłaków, czesząc jedynie fragment sierści. Wyczesanie całej zajęłoby pewnie pół dnia:-) Quote
betinka24 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Bożę dziewczyny jesteście niesamowite , jakie one mają szczęście że na ich drodze pojawiliście się Wy i im pomagacie, ja przyznam się szczerze że też bym chciała żeby one razem znalazły domek, mama nadzieje ze się to uda :-) Quote
Piromanka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Czyli jako takie zainteresowanie nimi jest? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.