Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ooo... reakcja Koni jest zaskakująca. Nikt nigdy nie zgłaszał takiego dziwnego zachowania Konisi. Najbardziej wiarygodnym wydaje mi się, że usłyszała/wywęszyła/zobaczyła coś, co wywołało u niej złe skojarzenie. Wpadła w panikę i pobiegła tam, gdzie czuje się bezpieczna. Tylko co ją tak przeraziło?

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj na spacerku było OK- biegała luzem, ale juz z linką:) Na razie boję się jej puszczać całkiem bez linki.
Do ogrodu tez wychodzi tak...nieregularnie: raz wybiega radośnie, a raz -zestresowana, bojąca...
Muszę uważać, żeby nie wykonać najmniejszego gestu niezadowolenia -bo od razu "cofa się". Myślę, że potrzeba duuuużo czasu. Koni chyba była bardzo bita -bo jak tylko wezmę do rąk widły albo patyk -od razu ucieka wystraszona, chowa się w najdalszy kąt i patrzy takim smutnym wzrokiem. Dobrze,że coraz częściej "otwiera się" -wesoło bawi się w "łapki" z Lisią, nawet mnie zachęca do zabawy. Czasami przybiega tylko po to, żeby ją pogłaskać i wycałować;) No i -na spacerkach juz mniej boi się obcych ludzi, nie ucieka tylko przechodzi spokojnie schowana za mną:)

Posted

Koni przeżyła traumę na wsi świętokrzyskiej, gdzie to miejscowi ganiali ją z widłami, a ona jeszczce musiała bronić szczeniaków. Tak,że nie ma się co dziwić ,że czasami cos z tych strasznych przezyc jej sie przypomni.

Posted

rzepek napisał(a):
Dzisiaj miałysmy bardzo przykrą przygodę.
Od pewnego czasu Koni biega luzem po łąkach. Zawsze przychodzi na zawołanie. Jest tak szczęsliwa -śmieje się, bawi, biega w kółko- okaz radości. Zawsze chodzimy z Lisią-opiekunką.
Dzisiaj rano tez poszłyśmy na spacerek. Cisza, spokój. Koni radośnie biegała. Nagle zatrzymała się -popatrzyła w kierunku domu -i ruszyła szaleńczym biegiem, w amoku, nie reagowała na nic. Ja ruszyłam za nią biegiem- kiedy byłam blisko, zobaczyłam, że Koni próbowała przeskoczyc płot, żeby jak najszybciej być w domu, skakała bezskutecznie po siatce.Zawołałam ją. Nichętnie podeszła -ale nie pozwolila sie pogłaskać ani zapiąć na linkę. Otwarłam bramkę, a ona wpadła do swojego ulubionego kącika i przycupnęła przestraszona. Potem w ciągu dnia zachowywała się normalnie -tzn wychodzi do ogrodu, obszczekuje obcych, wyleguje sie na słoneczku.
Nie wiem, co to było. Czy jakies traumatyczne wspomnienia? Jakiś nagły zapach, ruch, gest -wywołał u niej az taki szok? A może -Koni ma jakąś psią odmianę zaburzeń psychicznych? Czy to mozliwe? Martwię się strasznie -bo teraz boję sie wychodzić z nią bez smyczy. A ona była taka szczęsliwa -kiedy biegała...


Bardzo dobrze, że Koni pobiegła do domu - a nie na oślep przed siebie. To znaczy, że czuje się w nim bezpiecznie. Nie sądzę, aby Koni miała jakiekolwiek problemy psychiczne - w sensie choroby. Pies ma bardziej wyczulone zmysły niż ludzie. Wystarczył jakiś odgłos, który Konia usłyszała, a dla ludzi jest on niesłyszalny i ... sunia zareagowała ucieczką. To mógł być nawet pojedynczy odgłos. Pobiegła do domu. Poczuła się bezpiecznie, uspokoiła. W międzyczasie odgłosy ustały i Koni przez pozostałą część dnia zachowywala się normalnie. Niestety przy takich psach nigdy nie wiadomo na co zareagują i dlatego długa linka treningowa jest nieodzowna na spacerach. Można też zostawić furtkę wejściową uchyloną, by w razie nagłego powrotu do domu Koni nie zrobiła sobie krzywdy i nie zawisła na ogrodzeniu. Adoptowłam sunię, która boi się niektórych odgłosów /głównie wystrzały, burza/. Jest u mnie ponad 1,5 roku, a na każdym spacerze biega z linką. Teraz już przybiega do mnie. Na początku biegła na oślep w kompletnym amoku. Jej lęk się zmnieniejszył z czasem, ale nigdy ne będzie kompletnie już bezproblemowym psem.

Posted (edited)

[FONT=Times New Roman]Minął już pierwszy miesiąc, odkąd Koni pojawiła się w naszym życiu.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Z tej okazji Koni napisała dla Was reportaż ze swojego nowego domu. Oddaję jej głos:evil_lol:[/FONT]

[FONT=Times New Roman]„Witam. No i ja też mam nareszcie swój własny domek. Opowiem o wszystkim po kolei.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Zwierzęta.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Razem ze mną mieszka Lisia ze schroniska w Uciechowie i kaleki, stary Misiu, którego Basia zabrała do domu, bo właściciele wyjechali i go porzucili. Jest tez koza Nusia, którą chętnie byśmy porzucili, bo bodzie i gryzie. Ale z Basią się świetnie dogadują ,więc pewnie nic z naszych planów nie będzie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]I są 2 konie: młody Zulus i stara Dziunia, którą Basia wykupiła od górala bo była zagłodzona. Jest jeszcze Dora, mama Zulusa, którą Basia tez wykupiła od górala- pijaka, bo ją strasznie bił i głodził. Ale Dora mieszka w Krakowie u Isi -córki Basi. Isia jest zootechnikiem i zawsze nam coś dobrego przywiezie. Isia ma dobermankę Rurę i adoptowanego haszczaka Tesia. Z nimi też się zaprzyjaźniłam. No i są 2 kocice –Lolita i Kokaina, które Basia zabrała od górala, bo chciał je zlikwidować. Obie urodziły się bez ogonków i z tego powodu brzydko wyglądają, więc chcieli je uśpić. Nam wcale nie przeszkadzają te nieobecne ogonki.[/FONT]

[FONT=Times New Roman][/FONT]

[FONT=Times New Roman]Gospodarze:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Przede wszystkim jest nasza Basia. Basia zawsze nas karmi w pierwszej kolejności, bo powiedziała, że ludzie mają rączki, to sobie mogą sami zrobić śniadanie. Szczególnie dotyczy to mężczyzn, bo oni chyba mają jednak jakieś problemy ze swoimi rączkami.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Basia woła do nas wszystkich „kotki”. Ja na kotka nie wyglądam. A już Zulus, nasz 2 –letni źrebak –to całkiem nie. On jest taki huligan i wszystko bierze do pyska, żeby sprawdzić, czy smaczne. Moje futerko ze mną w środku tez próbował wziąść, ale go skrzyczałam i teraz mam spokój, bo się mnie boi.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jest tez Jędrek, gospodarz. Góral. Podobno kiedyś uważał ,że miejsce psa jest na łańcuchu przy budzie, a koty mają łowić myszy w stodole. Basia długo nad nim pracowała, ale udało jej się go dobrze wytresować. Teraz Jędrek łapie wieczorem kocice i niesie je do łóżka, żeby z nimi spać, a nam daje zawsze jakieś smakołyki (ale w tajemnicy, żeby inni górale się nie śmiali). Basia chyba przedobrzyła z tą tresurą, bo Jędrek teraz osobiście łapie myszy w stodole i daje kotom. Lolita potem jeszcze coś łapie, ale Koka uznała, że Jędrek jest skuteczniejszy w myszach i przez to sama nic nie poluje, tylko siedzi pod stodołą i czeka na Jędrka z myszą. Basia się złości o te myszy, bo ona ich nie pozwala zabijać, tylko łapie i wypuszcza do ogrodu, a myszy od razu wracają do stodoły. No i Jędrek ma znów zajęcie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Mieszka z nami córka Basi, Ala. Ona kocha wszystkie zwierzęta, więc nie musiała być tresowana. My tez ją kochamy. Ala ma synka Kacperka, co ma 4 latka. On jest tez dobrze ułożony i wie, jak postępować ze zwierzętami. Ala jest hipoterapeutką i uczy go jeździć na naszej starej klaczy Dziuni. Basia nie boi się o te jazdy, bo powiedziała, że w najbliższym czasie Dziunia i tak będzie rozsądniejsza od Kacperka:cool3:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]No i jest tez Staszek, góral, tata Kacperka. Staszek zastrzegł, że nie lubi zwierząt. Ale chyba powiedział tak dla zmyły –bo hoduje gołębie i lubi Lisię, że przegania z ogrodu obce koty, które polują na gołębie. Basia złości się o to przeganianie kotów i wtedy obrywa i Staszek, i Lisia. Lisia jest cwana, to szybko załapała, że przy Staszku wolno gonić, a przy Basi – udaje, że nie widzi kota. I jest git:evil_lol:[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Lokum:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nasze mieszkanko jest w takim budynku obok domku. Jest tu cieplutko, słoneczko świeci przez okna, a obok jest wejście do stajni, gdzie stoją konie i koza. Mleka jeszcze nie próbowałam, bo czekamy na małe kózki. Każdy ma swój ulubiony kącik na sianie. Jest tu cicho, spokojnie, konie tak fajnie chrupią owies. Bardzo pewnie się tu czuję i niczego się nie boję. Lisia czasami włazi na moje miejsce –i rżnie głupa, że ona niby tylko próbuje, czy mam miękko. I każe mi siedzieć i pilnować, a sama wyleguje się za moimi plecami.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Basia chciała mnie zabrać do swojego domku, ale strasznie się zaparłam i zestresowałam, więc dała spokój. Powiedziała, że później zaprosi mnie na wersalkę, jak już będę się pewnie czuła. W domku Basi wszystkie zwierzaki mogą sobie mieszkać i spać na łóżkach. Zobaczymy.[/FONT]





[FONT=Times New Roman]Towarzystwo:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Czasami na spacerkach towarzyszy nam grupa adorująca okolicznych pikusiów. Bardzo mnie tu wszyscy lubią. Ja tez ich lubię. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Koty:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Koty to temat delikatny i drażliwy. Kiedyś Lisia zaprosiła mnie do zabawy „ w gonionego” po ogrodzie. Gonionym była nasza kocica Kokusia. Nie wiem, czy kocicy się spodobała zabawa, ale Basia strasznie wkurzyła się i opieprzyła nas obie. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Na dzień dzisiejszy pauzujemy z kotami.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Spacery:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Mamy duży ogród do biegania i w każdej chwili możemy do niego wyjść. Ale Basia i tak nas ciąga na spacery. Bo się chce odchudzić. I musimy łazić –a my już nie jesteśmy szczeniakami i nie mamy kondycji. Jeszcze każe nam biegać! Tłumaczyła, że jak sama biega, to sąsiedzi wychodzą, czy coś się stało i chcą wzywać pogotowie lub straż. Bo niby dojrzałe panie bez powodu nie latają jak głupie po wsi z rozwianym włosem. Więc Basia wymyśliła, że to właśnie jakoby nas trenuje w biegach. A mogłaby np wziąć sobie sznurek, uwiązać do niego moją obrożę i biegać sama z tą obrożą, i zostawić nas w spokoju. Bo zmęczone jesteśmy:lol: [/FONT]



[FONT=Times New Roman]Kiedyś Lisia zaprowadziła mnie do takiej fajnej kupy gnoju. Ja się od razu wyperfumowałam w tej kupie. Oberwało mi się od Basi, bo nie mogła się potem do mnie przytulać. Ludzie nie mają zupełnie wyrobionego węchu i nie wiedzą, co ślicznie pachnie. Takie niedojdy.[/FONT]




[FONT=Times New Roman]Jedzonko:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dostajemy jedzonko 2 razy dziennie –dobre chrupki i czasami jakieś mięsko lub inne smakołyki, które Basia kupuje dla nas w sklepie. Bardzo nam smakowały wędzone uszka. Nasza koza niby tez ma takie, ale nie wędzone –więc nawet nie myślę o niej, jako o kolacji. Czasami Misiu przez pomyłkę zagląda do mojej miski- nawet go nie przeganiam, bo on ślepy całkowicie, to może się pomylić. Dziwne tylko, że myli się zawsze w porze karmienia. Ale na wszelki wypadek od czasu do czasu warknę na niego, żeby jednak odnalazł swoją miskę. Lisia tez tak robi.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Błoto:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo lubię chodzić po rowach , kałużach i błocie. Chlupie, wciąga i bulgota, jak się łazi. Fajne jest. Lisia omija błoto, bo nie lubi być brudna. W głowie jej się przewróciło.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Taka estetka z niej, chociaż wychowała się w lesie:shake: [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Obcy:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo nie lubimy, jak naszą drogą za płotem łażą jacyś obcy. Lisia pokazuje mi, na kogo szczekać. Leci pierwsza, a ja za nią. Potem ona szybko chowa się za mnie (tak na wszelki wypadek), a ja dalej sama już ujadam. Wszyscy się tu mnie boją. Ja chyba też. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Basia powiesiła na płocie taką tabliczkę „Uwaga. zły pies” z moim wizerunkiem. Ale nad „złym psem” wisi tabliczka z „zaproszeniem dla miłych gości” do naszego gospodarstwa. Więc Basia zdjęła tą tabliczkę ze mną –bo obie nie mogły razem wisieć. Głupio to wyglądało.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]A na spacerkach już całkiem odważnie mijam obcych, no , najwyżej schowam się za Basię. W razie czego –to ją pierwszą zjedzą. Dziunia i Lisia tez wpadły na ten pomysł, kiedy chodzą z Basią na spacerki. Basia jest chyba bardzo odważna i musi nas wszystkich bronić;)[/FONT]

[FONT=Times New Roman]To na razie wszystkie nowinki. Do usłyszenia. Wasza Koni”:loveu:[/FONT]

Edited by rzepek
Posted

Rzepek dziękuję ślicznie za reportaż z pierwszego miesiąca. Nie wiem tylko dlaczego nie pasuje Ci Konisiowy Chanel No 5:evil_lol:.
Mam nadzieję, że nie pogniewasz się, że skopiuję reportaż na nasz dymiński ogólny wątek:razz:.

PS
Dziś Krzysztof pojechał z Malagą - naszą tymczasowiczka do nowego stałego domu. Mam nadzieję, że będzie w nim równie szczęśliwa jak Konisia u Ciebie Basiu:).

Posted

Życzyłybyśmy sobie,zeby wszystkie nasze psiaki takie domki znajdowały i pisały takie reportaże :).
Dzięki rzepek:):):).
Ach, te krajobrazy....:)

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Times New Roman]Sprawozdania Koni -ciąg dalszy...:)


...Widzicie, jak śmieję się? Bo życie jest w sumie fajne. Zwłaszcza, jak się ma swój własny domek.

[/FONT]

[FONT=Times New Roman]I całkiem miło mi się tu mieszka. Chociaż zbyt często, jak na mój gust – pada śnieg. Ale idzie wytrzymać. Jeszcze zostawiłam sobie zimowe futerko, to mrozy mi nie straszne.

[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Chciałam mieć wspólne zdjęcie. Całej naszej „trójcy”. Fajne jest , ale Misiek pokazał się z odwrotnej strony. A potem uciekł z kadru. Wiadomo: góral. To zawsze musi zrobić po swojemu.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]
[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Lubię mieć czyste i pachnące nóżki. W tym celu myję je w pobliskim rowie. Przy okazji popijam troszkę, bo to przecież „krystalicznie czysta woda z gór”. Tylko nie wiem czemu żaby z niej uciekły. Może jest za czysta.

[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Czyż nie śliczne mam nóżki po tej kąpieli? Basia sądzi inaczej. I nie pozwala mi już tam włazić.

[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Kurami nie interesuję się zupełnie. Nie to, co Rura. Kiedyś pogoniła tak kury u sąsiada, że fruwały po ogrodzie niczym jaskółki. No, może troszkę niżej. Aż ciocia Hela wyszła zobaczyć, kto tak ślicznie uczy jej kury latania. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Owce też mijam obojętnie. A naszą kozę Nusię oglądam sobie z daleka. Nie, żebym się bała –ale właściwie po co ona ma takie rogi??[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Za to wszystko Basia mnie bardzo chwali, bo mówi, że nie ma gorszej rzeczy niż awantury z góralami. Oni mają siekiery ,widły i takie tam inne przedmioty codziennego użytku do wykorzystania w dyskusjach..

[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Lisia wykopała mnie chwilowo z mojego legowiska. No to ja wykopałam Misia z jego legowiska. Misio przeniósł się pod drabinę. Łaził tam i z powrotem pod tą drabiną. A podobno to wróży nieszczęście.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]No i doigrał się - pani doktor usunęła mu 3 zęby i 2 jajeczka, bo był w nich guz. Reszta Misia została, chociaż chcieli tez usunąć oba chore, niewidome oczka. Ale podobno Misiu ma słabe serduszko i mógłby nie wytrzymać operacji. Basia bardzo się o niego martwi.

[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Często na spacerkach towarzyszy nam Rambo. Zupełnie nie wiem, po co górale tak śmiesznie nazywają psa. On z żadnej strony nie przypomina Sylwestra Stallone. A już wystarczy tupnąć nogą –i spiernicza tak szybko, że nawet prawdziwy Rambo by go nie dogonił.

[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Basia zupełnie nie ma wyczucia sytuacji. Akurat, kiedy sobie z Lisią znajdziemy jakiś super atrakcyjny przedmiot -np. zdechłą mysz albo świeże obce siuśki –ona nas od razu woła do siebie. I nie wiemy, w jakim celu. Cóż ciekawszego może nam zaproponować?? No to wtedy obie udajemy, żeśmy ogłuchły i nie słyszymy wołania. Basia się denerwuje i sprawdza nam wieczorem uszy –czy na pewno wszystko jest ok. Naiwna.[/FONT]

[FONT=Times New Roman][/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pogoniłam dzisiaj Jarka. No, musiałam zobaczyć, jak szybko ucieka. No i chciałam pokazać Basi, że umiem zarobić na swój kawałek chleba. Basia nie była zbyt zadowolona. Może dlatego ,że Jarek przyszedł pomagać Jędrkowi wyrzucać gnój od naszych koni. I Basia musiała mu kupić flaszkę wina, żeby wrócił do tego gnoju. A mnie zamknęli w stodole. I bądź tu psie mądry!![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Acha, Basia powiesiła znów tabliczkę z informacją, że ja tu pilnuję. Za to nie ma tabliczki z „powitaniem miłych gości”. Trudno, będę witać ich sama. Jeszcze trochę potrenuję na Jarku i Basia będzie ze mnie całkiem zadowolona.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]

...cdn
[/FONT]

Posted

Dzięki za nowe sprawozdanko:).
Dobrze, że jak wcięło posty z 10 dni, to zachowalo się poprzednie.
Jak widać Koni już gospodyni całą gębą i pies obronny , skoro Jarek był w opałach:evil_lol:.

Rzepek, ale żeby takie widoki mieć na co dzień, to naprawdę straszna niesprawiedliwość, zazdrość mnie zżera:diabloti:.

Posted

erka napisał(a):

Rzepek, ale żeby takie widoki mieć na co dzień, to naprawdę straszna niesprawiedliwość, zazdrość mnie zżera:diabloti:.

Fajnie się czyta,fakt.Zwłaszcza jak się wie jak trudno było znaleźć domek dla Koni, ile to trwało, ale warto było czekać....:p
A co do widoków....nie martw się erka.;) Jak wrócimy już znad morza to w ramach rewanżu zabierzemy Cie w góry.Wegielkowa obiecała wypakować graty z samochodu to się zmieścisz.:diabloti:

Posted

Boshe - jakaż to odskocznia od tych naszych badziewnych, przyziemnych codziennych spraw tak poczytać sobie te reportaże Konisi:loveu:

a z tym Jarkiem to moze chciała się zaprzyjaźnić, a on jakiś nie kumaty górol jeden:evil_lol::evil_lol: spod samiuśkich Tater:diabloti:

Erka - jako żem ja prawie górolka...to powiem, że jak jechałam do Nowego Sącza i tylko przekraczałam Tarnów to jakby we mnie nowe siły i chęci do życia wkraczały:)...za to jak wracałam, to wszystkiego mi się odechciewało...jeszcze wam powiem, ze jadąc k. jeziora Rożnowskiego w jednym punkcie można przy ładnej pogodzie zobaczyć Tatry...te tereny są po prostu zajebiaszcze!!! nie to co nasze "pagórki"

Posted

Tak, Koni troszke spuściła z wagi:evil_lol: Początkowo szybko męczyła się na spacerkach (zwłaszcza, jak pobiegała) -kładła się na ziemi i odpoczywała. Robiła to dość często. Dla psa nie jest dobre zapasienie - szczególnie dla kręgosłupa, stawów i serca. Dlatego staram się o sporo ruchu i karmię je paszą light dla psow sterylizowanych. Dostają 2 razy dziennie, wg normy. TZ mojej córki pracuje w Krakvecie i załatwia mi dobre pasze -teraz zamówiłam Hillsa.
No i Koni juz nie odpoczywa na spacerach -zrobiła sie bardziej ruchliwa, dużo i chętnie biega, nie dyszy tak mocno. Ona w ogóle nie jest żarłokiem -czasami pasza lezy w jej misce dość długo (tzn do czasu przybycia Misia;)). Ale łakoma jest na rózne smakowite kąski:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...