Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Ja bym dała ćwiartkę dzisiaj i zobaczyła kupkę. Jeśli będzie normalna, mały będzie zachowywał się normalnie, to trzecią ćwiartkę podałabym dopiero za tydzień, tak profilaktycznie. A następną dopiero za miesiąc, półtora.


Sorry, nie mieszaj dziewczynom. To jest Aniprazol, który podaje sie inaczej!
Po 2 tyg powtarza sie 3 dniowa kurację.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pisałam już 3 razy, że to Aniprazol:razz:.
Pisze to tylko dlatego,zeby podnieść wątek dwóch wspaniałych psich mam, które czekają na Wasze wsparcie .
Koni jest już bezpieczna w hotelu, dzieci Pakoszki też w dt, a ona sama ma jechac do hotelu jutro, jak wszystko dobrze pójdzie. Ale kasy na hotel niestety brakuje.

Posted

Czyli podsumowując po krótce:
- 1 tabletka Aniprazolu na 10kg
- 1 dawka przez 3 kolejne dni
- 2 tyg przerwy i powtórzyć kurację

Ps. skoro ćwiartka jest na 2,5 kg a połówka na 5kg, to jak ja mam podać pigułe psu ważącemu ok. 4kg? :) Mogę podać połówkę?

Posted

Ja mam na dzisiaj dosyć, dzwoniłam do kuzyna tego faceta, u którego jest Pakoszka, bo do niego telefonu nie mamy, żeby mu powiedział, że jutro rano przyjeżdżamy po sunię.
A on mi mówi,że jest teraz z tym wujkiem i jego synem w Krakowie na jakiejś budowie i wracają dopiero w niedziele wieczorem.
Czyli 3 psy zostały na taki mróz same bez jedzenia i picia!
A transport dla Pakoszki na jutro załatwiony i miejsce w hotelu czeka, szlag mnie trafi za chwile

Agucha podaj połowę.

Posted

Od razu mówię, że ja w środę wieczorem podałam pół tabletki. Ponieważ się bardzo śpieszyliśmy to dziewczyny nie powiedziały mi o tabletkach nic [nawet nie powiedziały dla kogo one są]. Sugerowałam się głównie tym, że parę połówek było, a ćwiartki żadnej. Wolałam dać na za małą dawkę niż za dużą [trochę przewrażliwiona na tym punkcie jestem].

Posted

Co z tą sunią collie? Ja nic nie wiem :( NaamahsChild, na gg do Ciebie pisałam, bez skutku. Mówcie, mówcie, jaką mamy sytuację? Aga, dlaczego Ty mnie nic nie informujesz?

Posted

Co z tą sunią collie? Ja nic nie wiem :( NaamahsChild, na gg do Ciebie pisałam, bez skutku. Mówcie, mówcie, jaką mamy sytuację? Aga, dlaczego Ty mnie nic nie informujesz?

Posted

Spinca napisał(a):
Co z tą sunią collie? Ja nic nie wiem :( NaamahsChild, na gg do Ciebie pisałam, bez skutku. Mówcie, mówcie, jaką mamy sytuację? Aga, dlaczego Ty mnie nic nie informujesz?

W poście 359 masz link do wątku suni.

Posted

[quote name='Spinca']Co z tą sunią collie? Ja nic nie wiem :( NaamahsChild, na gg do Ciebie pisałam, bez skutku. Mówcie, mówcie, jaką mamy sytuację? Aga, dlaczego Ty mnie nic nie informujesz?
Pauliś, wczoraj pojechała do Wrocławia - dojechała szczęśliwie. Dostałam info późnym wieczorem. Czekałam aż Naa coś napisze, bo tak na prawdę o Miszce bardzo mało było wiadomo a DT był szukany przed tym zanim ją sie udało złapać :)

Tak jak ewab napisała - wątek Miszce już założony :)
http://www.dogomania.pl/threads/178370-WrocA-aw-Tragedia-ciAE-A-arnej-Miszka-mix-collie-juA-w-dt-walka-trwa?p=13953875#post13953875

Posted

Tak Pakoszka złapana, ale juz myslałam,że sie nie uda. Najpierw kuzyn tego właściciela posesji wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nikogo tam nie będzie i facet wraca dopiero w niedzielę wieczorem.

Ponieważ był już umówiony transport i wszystko załatwione w hotelu, postanowilismy mimo wszystko tam pojechać i najwyżej po prostu wleźć przez płot:eviltong:. Bo bałysmy sie,że psy na taki mróz zostawił bez jedzenia. Okazało się jednak,ze był na miejscu.
Później było troche problemu z zaprowadzeniem suni do samochodu, bo bardzo była wystraszona, a samochód został kawałek dalej , trzeb ja było trochę an siłe prowadzic i niestety wysmykneła sie z obroży i poszła w pola.
Mysleliśmy,że już po zawodach, tym bardziej,że facet powiedział,że teraz , to wróci dopiero wieczorem .
Poszłam za nią , ale znikneła mi z oczu, kiedy wróciłam ona już była koło domu, mądra sunieczka:lol: , nie uciekła całkiem.
Udało się ja jakoś zapakowac i pojechała.
Dzwoniłam już do hotelu , wszystko jest ok, na razie troche wystraszona, ale bez paniki.
Wogóle to jest niesamowicie łagodna. Przy tym łapaniu wyrywała sie, ale nawet cienia agresji, nawet w obronie , nawet nie kłapneła ostrzegawczo.

Ponieważ nic nie było przy Pakoszce zrobione, ani odrobaczenie, ani odpchlenie, prosiłyśmy o to pania z hotelu. Bedzie tam miała pełny serwis wet, łącznie ze szczepieniem i sterylka.
Koszt pobytu 300 zł mies. + karma + opieka wet.
Na razie dałysmy zadatek 200 zł / pól mies. i karma/.

Ogromnie sie cieszę,że sie udało ją wyciągnąć stamtąd. Biedne psiaki jeszce zostały. dzisiaj okazało sie,że jest jeszce jeden, malutki staruszek, ale jego ma juz dawno.
Chce się pozbyc drugiej suni, ale to dzikuska i będzie z nia problem.

TZ ewab robił fotki, to myslę,ze cos tu wstawią.:lol:

Posted

Na tamtą drugą to pewnie trzeba przygotować jakiś usypiacz w jedzonku...nie podejrzewam, zeby gospodarz był w stanie ją złapać a ludzi z forum psica nie zna...chyba, że ktoś z nas trenuje sprint to mógłby pójść na żywioł :cool3::cool3::cool3:

Posted

[quote name='erka']Tak Pakoszka złapana, ale juz myslałam,że sie nie uda. Najpierw kuzyn tego właściciela posesji wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nikogo tam nie będzie i facet wraca dopiero w niedzielę wieczorem.

Ponieważ był już umówiony transport i wszystko załatwione w hotelu, postanowilismy mimo wszystko tam pojechać i najwyżej po prostu wleźć przez płot:eviltong:. Bo bałysmy sie,że psy na taki mróz zostawił bez jedzenia. Okazało się jednak,ze był na miejscu.
Później było troche problemu z zaprowadzeniem suni do samochodu, bo bardzo była wystraszona, a samochód został kawałek dalej , trzeb ja było trochę an siłe prowadzic i niestety wysmykneła sie z obroży i poszła w pola.
Mysleliśmy,że już po zawodach, tym bardziej,że facet powiedział,że teraz , to wróci dopiero wieczorem .
Poszłam za nią , ale znikneła mi z oczu, kiedy wróciłam ona już była koło domu, mądra sunieczka:lol: , nie uciekła całkiem.
Udało się ja jakoś zapakowac i pojechała.
Dzwoniłam już do hotelu , wszystko jest ok, na razie troche wystraszona, ale bez paniki.
Wogóle to jest niesamowicie łagodna. Przy tym łapaniu wyrywała sie, ale nawet cienia agresji, nawet w obronie , nawet nie kłapneła ostrzegawczo.

Ponieważ nic nie było przy Pakoszce zrobione, ani odrobaczenie, ani odpchlenie, prosiłyśmy o to pania z hotelu. Bedzie tam miała pełny serwis wet, łącznie ze szczepieniem i sterylka.
Koszt pobytu 300 zł mies. + karma + opieka wet.
Na razie dałysmy zadatek 200 zł / pól mies. i karma/.

Ogromnie sie cieszę,że sie udało ją wyciągnąć stamtąd. Biedne psiaki jeszce zostały. dzisiaj okazało sie,że jest jeszce jeden, malutki staruszek, ale jego ma juz dawno.
Chce się pozbyc drugiej suni, ale to dzikuska i będzie z nia problem.

TZ ewab robił fotki, to myslę,ze cos tu wstawią.:lol:

Kamień z serca. Żal tylko tych co pozostały.
Dziś wpłaciłam obiecane 100 zł na Pakoszkę.
Przypominam o bazarku dla Koni i Pakoszki:
http://www.dogomania.pl/threads/178170-Pisanki-aA-urowe-na-hotelik-dla-Koni-i-Pakoszki-Tylko-do-31-stycznia

Posted

Havanka dziękujemy.

[FONT=Tahoma]Pakoszka wsiadła do samochodu i od razu usnęła. Całą drogę zachowywała się bardzo grzecznie. Była trochę wystraszona. Po przyjeździe do hoteliku nie chciała wysiąść z samochodu. Było tak fajnie, wreszcie trochę cieplej.[/FONT]
[FONT=Tahoma]A to dzisiejsza Pakoszka czyli nasza ON-ka bez ogonka.[/FONT]



Pakoszce chyba cos się paskudzi przy lewym oku. Wypadałoby to skonsultować z wetem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...