Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie znam się na padaczce, ale z tego co na szybko przeczytałam ujawnia się raczej u psów po 1 roku życia , ta pierwotna. Natomiast drgawki u szczeniaka mogą być spowodowane wieloma czynnikami - uraz, zatrucie, szczepienie, zarobaczenie .

Trzymam kciuki za małego strasznie się musiał dziś wycierpieć i męczyć :( jak miał tyle napadów .

A jak teraz po tych lekach ?

Z kasą nie pomogę że tak powiem żywą gotówką, jedynie bazarek mogę na malucha wystawić jak tylko dogo zacznie normalnie działać ...

Agucha trzymajcie się.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bary nadal ma ataki :( :( :(

Zastrzyki miały zacząc działać najpóźniej do godziny (dostał parę min przed 13)...działały 15 min - mały spał. Teraz dostaje troszkę rzadziej ale są ;(
Jestem załamana, mój TZ focha strzelił i obwinia mnie a ja nie mam pomysłów... Jutro idę na badanie krwi... może to faktycznie przez odrobaczenie...może nie powinnam pozwolić wetce na odrobaczenie w tym samym dniu co szczepienie... ale słuchałam przecież mądrzejszego :(

Posted

Trzymam kciuki aby to nie była padaczka, choć nie można tego przypadku odrzucić. Wetka zdecydowała się na opcję równoczesnego odrobaczania/odpchliwania i szczepienia z użyciem szczepionki wieloskładnikowej. To może powodować uszkodzenie układu nerwowego. Suka mojej znajomej dostała padaczki po odrobaczaniu jej zwykłym pratelem (już jako dorosły pies):(

Posted

Agucha nie możesz obwiniać siebie. Tak jak Ci mówiłam, nie poszłaś do szewca. Człowiek w życiu musi mieć zaufanie do innych. Faktem, że czasem się na tym zaufaniu "przewiezie".

Posted

Agucha , to wygląda na jakiś wstrząs wg mnie , ale jak pisałam ja się nie znam .
Padaczka chyba nie ma ataków aż z taką potworną częstotliwością :(

Próbowałam się dodzwonić do moich wetek ale kiepsko ale nie odbierają .

Dopytaj czy mały na 100 % nie miał szans zjeść czegoś co mu zaszkodziło ? Tu chodzi o jego życie więc niech pani Daria pomyśli na spokpjnei, sprawdzi w domu gdzie mały miał dostęp i co mogło mu do pysia wpaść :(

Agucha nie wiem jak Ci pomóc :(

Posted

Agucha, TRZYMAJ SIĘ! Czuję (bo nie moge powiedzieć, że wiem niestety), że to reakcja po tym odrobaczaniu/szczepieniu. Szczególnie, jeśli szczepionka była wieloskładnikowa. Szczepienia mają dwa oblicza.. Interesuję się medycyną naturalną i jestem w obozie przeciwników szczepień a przynajmniej szczepień w reakcji na sztuczne rozdmuchane zagrożenia.. A i tak szczepionki dla ludzi są na pewno lepiej przebadane niż te dla zwierząt.. Może trzeba mu dać czas.. ja bym pomyślała o wsparciu dla układu odpornościowego.. Nie wiem co stosuje się u psów ale wet powinien wiedzieć.. takie preparaty są prawdopodobnie drogie ale zapytaj.
Jeśli chodzi o kasę, wczoraj dostałam od gościa z adopcji 50zł na cele stowarzyszenia. Ewab, czy mogę je przelać Adze?

Posted

Agucha , to wygląda na jakiś wstrząs wg mnie , ale jak pisałam ja się nie znam .
Padaczka chyba nie ma ataków aż z taką potworną częstotliwością :(

Próbowałam się dodzwonić do moich wetek ale kiepsko ale nie odbierają .

Dopytaj czy mały na 100 % nie miał szans zjeść czegoś co mu zaszkodziło ? Tu chodzi o jego życie więc niech pani Daria pomyśli na spokpjnei, sprawdzi w domu gdzie mały miał dostęp i co mogło mu do pysia wpaść :(

Agucha nie wiem jak Ci pomóc :(

Posted

[quote name='maggiejan']Może małego trzeba odtruć? Może to jakiś szok toksykologiczny? Tu chyba czas ma znaczenie...[/QUOTE]


Też mi się tak wydaje, tylko skąd dobrego weta teraz ?Wg mnie ataki są zbyt często jak na samą padaczkę ...

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z Aguchą. Jadą na 18-stą do lecznicy całodobowej. Pies nadal bez zmian. Jeśli ataki nie ustąpią serduszko Barego nie wytrzyma do rana:(

Posted

Bari ma napady częściej nić co 5 min :( :( :(
Jadę z nim do weta własnie, dostanie 2 raz zastzryki przeciwwstrząsowe, przeciwdrgawkowe i uspokajające...jeżeli do jutra nie przejdzie to będzie znaczyło, że to nawracające napady epileptyczne (nie pamiętam nazwy fachowej) i pies będzie do eutanazji.... Jestem tak roztrzęsiona, że nie nadaję się na kierowcę, znów musze prosić TZa o pomoc...

Bary ma szczękościsk, wyczuwalne palpitacje serca... dyszy i cały czas wyje i piszczy... To jest strasze. Jego stan się pogarsza! :(

Zobaczymy co powie 3 wet dnia dzisiejszego...

Posted

[quote name='maggiejan']Boże święty! Ten wet, który Baremu zaaplikował taką dawkę chemii w szczepionce i tabletkach odrobaczających w jego stanie chyba miał zaćmienie umysłu![/QUOTE]

Jestem tego samego zdania !!!! Dorosły pies z trudem zniósłby to, a co dopiero szczeniak !!!
Zgroza!!!!

Posted

[quote name='maggiejan']Boże święty! Ten wet, który Baremu zaaplikował taką dawkę chemii w szczepionce i tabletkach odrobaczających w jego stanie chyba miał zaćmienie umysłu![/QUOTE]

Jestem tego samego zdania !!! Dorosły pies z trudem zniósłby to, a co dopiero małe szczenię! Zgroza !!!!

Posted

[quote name='maggiejan']Boże święty! Ten wet, który Baremu zaaplikował taką dawkę chemii w szczepionce i tabletkach odrobaczających w jego stanie chyba miał zaćmienie umysłu![/QUOTE]

Jestem tego samego zdania !!! Dorosły pies z trudem zniósłby to, a co dopiero małe szczenię! Zgroza !!!!

Posted

Już jesteśmy :(
Baruś o 19 dostał kolejną dawkę zastrzyków uspokajających, przeciwwstrząsowych i przeciwdrgawkowych...ale dalej ma częste ataki...niezmiennie od godz. 8 rano... :placz:

Miał robione badanie krwi - szczegółową morfologię i pod kątem wszystkich organów wewnętrznych - prawie że książkowe wyniki.

Dziś portfel uszczuplił się o 240 zł... Łączny koszt - 322zł
:(

Ewab, wpłaciła na konto Barusia 200zł za co jej przeogromnie dziękujemy, bo bez tego nie dalibyśmy dziś rady!
:(

Powiem krótko, bo nie mam sił się na ten temat rozpisywać - ta noc jest decydująca... jeżeli do jutra mu nie minał te ataki, bądź nie zmniejszą się do minimum to... :placz::placz::placz:

Posted

[quote name='maggiejan']Boże święty! Ten wet, który Baremu zaaplikował taką dawkę chemii w szczepionce i tabletkach odrobaczających w jego stanie chyba miał zaćmienie umysłu![/QUOTE]
Z całą pewnością - nigdy więcej do niej nie pójdę!
Odkryłam dziś, że mam b. fajnego weta - ten u którego byłam z Barym wieczorem, przynajmniej poświęca pacjentom tyle czasu ile trzeba anie zaaplikuje lek i sie ogląda czy za drzwiami nie ma kolejnej osoby do oskubania...

Rozmawiałam z nia przez tel, zanim pojechałam do dr. Żaka - stwierdziła, że to raczej ta robaczyca (czyli niezmiennie tak jak początkowo) i, że należy mu podać kolejny raz te zastrzyki ... Tego to akurat mi mówic nie musiała, bo tyle to i ja wiedziałam po tym jak przez cały dzień widziałam jak Baniuś się męczy :(

Trzymajcie kciuki, żeby chłopczyk miał na tyle siły żeby tej nocy pokonać napady! :(

Posted

Te zastrzyki powinny zacząć działać 1,5 h temu... nie ma ŻADNEJ poprawy :placz::placz::placz:
Baruś jest tak potwornie zmęczony, że nawet już nie ma siły wstawać... przewala się tylko z boku na bok ...


Ewuś, fakturkę z dzisiejszej wizyty już mam...z tego wszystkiego zapomniałam zabrać książeczki Barego, ale będe tam jutro odebrać te wyniki to zabiorę :(

Tak samo te 2 fakturki : z wcześniejszych dzisiejszych zastrzyków i ze szczepienia i odrobaczenia (:mad:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...