Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Elo, pięć, dwa, zero :D

u nas upalnie :D wręcz masakrycznie upalnie :D ale radzimy sobie :D Toro był dzisiaj ze mna na plaży opalać się :d
oczywiście co chwilka zaliczał rzeczkę :D

A u Was jaka pogoda? też upały?

moja potwora :D


takie tam poranki :D


Lagos zaliczył swój debiut wystawowy :D rezultat oc. doskonała, lokata 2, w klasie młodzieży i oczywiście sreberko :D


i chłopcy spacerkowo :D
Toro wyglada jak liliput bo wcisnął doopkę za młodego :D



  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='magdabroy']A u mnie też upały :) Po dzisiejszej burzy mam w tej chwili 24 stopnie ;)

Piękne foty :loveu: i gratki dla Lagos'a :)[/QUOTE]
ooo jaaa :) ja tez chce 24 stopnie :).. w moim pokoju dziś było 35, a w nocy spie na dworze :P
Dzięki :D na razie niestety tylko tyle bo u mnie nie da sie wysiedzieć a co dopiero jakieś foty zgrywać :P hehe

Posted

[quote name='magdabroy']No to tylko dziś po burzy taka niska temperatura ;) A u Theosia w pokoju jest 28 stopni :roll:[/QUOTE]
biedny, wiem jak to jest.. u nas nawet wiatrak nie pomaga.. ;/ nawet tam nie wchodze, chyba że cos musze zabrać
[quote name='Naklejka']Masz hamak? Tyż chce! :evil_lol:

Idę umierać, a Jetsan pójdzie ze mną :evil_lol: ale w przyszyły tygodniu ma się ochłodzić.[/QUOTE]
haha, mam dwa :d jeden na dworze na poranną kawę i książkę z psem u boku puki jeszzce nie jest gorąco i drugi na balkonie w którym spie :D hyhyhy

oby jakaś burza była jutro bo padne..

Posted

[quote name='Niufciak']biedny, wiem jak to jest.. u nas nawet wiatrak nie pomaga.. ;/ nawet tam nie wchodze, chyba że cos musze zabrać
[/QUOTE]

Ja mu nawet wiatraku do pokoju nie daję, bo boję się, że gdzieś go przewieje i wylądujemy u lekarza :roll: Wolę, żeby się odkrywał i leżał z pupką na wierzchu :D

Posted

[quote name='magdabroy']Ja mu nawet wiatraku do pokoju nie daję, bo boję się, że gdzieś go przewieje i wylądujemy u lekarza :roll: Wolę, żeby się odkrywał i leżał z pupką na wierzchu :D[/QUOTE]

no tak, przy takim maluchu wiatrak to kiepski pomysł. Ja sie nie moge uśpić nawet odkryta w takiej temperaturze, wole spać w hamaku w śpiworze. w razie deszczu czy burzy, mam kanapę w pokoju :D

Posted

[quote name='magdabroy']Sama bym poszła spać na dwór ;) Przy takich temp. to wszędzie lepiej niż w łóżku :evil_lol: Chyba pójdę spać do piwnicy :hmmmm:[/QUOTE]

w piwnicy bym sie bała :P
ale to swierze powietrze na dworze jest super opcją :)

Posted

Niufciak napisał(a):
no tak, przy takim maluchu wiatrak to kiepski pomysł. Ja sie nie moge uśpić nawet odkryta w takiej temperaturze, wole spać w hamaku w śpiworze. w razie deszczu czy burzy, mam kanapę w pokoju :D

A nie gryzą cię komary? :lol::lol:

Ja mam w pokoju zawsze bardzo chłodno bo tam nigdy nie ma słońca, wiec mam przyjemnie za to u rodziców to jest masakra :shake:

Posted

Magda, oddawaj burzę...
boże u nas 2 drugi dzień nie ma grama wiatru, nie ma czym oddychać..czuję się, jakbym była na wakacjach w piekle.. tylko k*** za co:angryy:


Jessssso spanie na dworze.... teraz to przegięłaś :obrazic:
może kupię sobie łóżko polowe i na balkonie będę spać.. a rano obudzi mnie śmiech ludzi idących do pracy :roflt:

Posted

Karoola napisał(a):
Cześć Kasia :) Ciesz sie, ze nie byłaś dzisiaj na pogorii o.O Tez zazdroszczę hamaka!

Cześć :) wiem o czym mówisz, w pracy mam to samo, tylko ze siedze w tym 10 godzin a nie 3 :) już niedługo nam się zacznie.. ;)
vege* napisał(a):
A nie gryzą cię komary? :lol::lol:

Ja mam w pokoju zawsze bardzo chłodno bo tam nigdy nie ma słońca, wiec mam przyjemnie za to u rodziców to jest masakra :shake:


jakoś nie :)
ja mam pokój niby na północ, ale na poddaszu i mam okna dachowe, grzeje jak w szklarni :P dlatego wszystko jest pozasłaniane, niestety niewiele to daje..

Posted

kalyna napisał(a):
Magda, oddawaj burzę...
boże u nas 2 drugi dzień nie ma grama wiatru, nie ma czym oddychać..czuję się, jakbym była na wakacjach w piekle.. tylko k*** za co:angryy:


Jessssso spanie na dworze.... teraz to przegięłaś :obrazic:
może kupię sobie łóżko polowe i na balkonie będę spać.. a rano obudzi mnie śmiech ludzi idących do pracy :roflt:


u nas dzisiaj był chociaż wiaterek :)
spanie na dworze to rozkosz w taki upał :) i jeszcze w hamaczku :) nawet w razie czego mam miekkie ladowanie bo Toro śpi pod spodem :D

Posted

kalyna napisał(a):
Magda, oddawaj burzę...
boże u nas 2 drugi dzień nie ma grama wiatru, nie ma czym oddychać..czuję się, jakbym była na wakacjach w piekle.. tylko k*** za co:angryy:


Jessssso spanie na dworze.... teraz to przegięłaś :obrazic:
może kupię sobie łóżko polowe i na balkonie będę spać.. a rano obudzi mnie śmiech ludzi idących do pracy :roflt:

U mnie jest tak od tygodnia :placz: w słońcu 45-9 stopni, wiatru zero, ugotować się idzie :placz: Lubię ciepło bardzo lubię, ale takie max 22 st :evil_lol:
Niufciak napisał(a):
Cześć :) wiem o czym mówisz, w pracy mam to samo, tylko ze siedze w tym 10 godzin a nie 3 :) już niedługo nam się zacznie.. ;)


jakoś nie :)
ja mam pokój niby na północ, ale na poddaszu i mam okna dachowe, grzeje jak w szklarni :P dlatego wszystko jest pozasłaniane, niestety niewiele to daje..

to faktycznie, pokoje na poddaszu są super, ale w lato to ja podziękuję :shake:

Posted

Niufciak napisał(a):
Cześć :) wiem o czym mówisz, w pracy mam to samo, tylko ze siedze w tym 10 godzin a nie 3 :) już niedługo nam się zacznie.. ;)



A pracujesz na Pogorii? Czy gdzieś u siebie bliżej?
Ja dzisiaj postanowiłam w ogóle nie wyłaniać się na ląd, a jak Brown się zmęczył, to go na ręce brałam, aż sobie odpocznie :eviltong: I non stop "mogę pogłaskać, mogę pogłaskać?" :diabloti:

Posted

vege* napisał(a):
U mnie jest tak od tygodnia :placz: w słońcu 45-9 stopni, wiatru zero, ugotować się idzie :placz: Lubię ciepło bardzo lubię, ale takie max 22 st :evil_lol:

to faktycznie, pokoje na poddaszu są super, ale w lato to ja podziękuję :shake:

nooo, bez klimy sie nie da ...

Karoola napisał(a):
A pracujesz na Pogorii? Czy gdzieś u siebie bliżej?
Ja dzisiaj postanowiłam w ogóle nie wyłaniać się na ląd, a jak Brown się zmęczył, to go na ręce brałam, aż sobie odpocznie :eviltong: I non stop "mogę pogłaskać, mogę pogłaskać?" :diabloti:

i u siebie i na pogorii, ale u siebie bez psa.
co do głaskania to podczas pracy w ogóle nie pozwalam go głaskać, moize i to jest wredne ale 9 godzin na dyżurze jest i tak wystarczająco meczące. po pracy nie mam nic przeciwko, ale w trakcie absolutnie
to ty dzisiaj na treningu byłaś?

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Żyjemy :) ale co to za życie :P męczymy sie w te upały troszkę :P i pracujemy i leniuchujemy i wszystko na raz :P
[IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/1044562_547044698675310_914166308_n.jpg[/IMG]

tak w ogóle to zapraszam do podziwiania nowej odsłony mojej stronki :D

  • 2 weeks later...
Posted

nie zaglądacie, ale to nic ;)
Posyłam Wam kilka newsów :D z kilku ostatnich dni :)

kopia ze strony :)
[FONT=Georgia][/FONT]
[FONT=Georgia][/FONT]

[FONT=Georgia]Więcej na ten temat dowiesz się z:[/FONT]
[FONT=Georgia]
[/FONT]

[FONT=Georgia]http://sekcjapsowratowniczych.pl/index.php/strona-glowna/aktualnosci/109-2013-08-18-trening-i-kolejna-akcja-ratownicza-z-psem-pogoria[/FONT]
[FONT=Georgia]
[/FONT]

[FONT=Georgia]oraz z:[/FONT]
[FONT=Georgia]
[/FONT]

[FONT=Georgia]http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/1968750,dabrowa-pogoria-iii-akcja-ratunkowa-pies-uratowal-tonacego,id,t.html[/FONT]
















11 sierpnia około 22.00 wyjechaliśmy na północ w składzie ja i Toro oraz Ania i Krzysiek z Nigro. Około 06.00 dnia następnego, byliśmy w Nadolu nad jeziorem Żarnowieckim u naszych przyjaciół Kamili i Barta z Tczewa. Przez kilka dni trenowaliśmy, rozmawialiśmy i odwiedzaliśmy morze :)Odwiedziliśmy plażę we Władysławowie, a na Helu odbyliśmy rejs Adrenaliną przy "czwórce" i sporych falach. Adrenalina była, emocje niesamowite! Podziękowania dla Kierownika Andrzeja Bełżyńskiego.

od lewej: Ania z Nigro, Kamila z Bartem, Ja z Toro oraz Bartek z Boomerem


od lewej: Ja z Toro, Krzysiek z Anią i Nigro, Kierownik Andrzej Bełżyński z Boomerem oraz Kamila z Bartem


15 sierpnia Toro zdał egzamin na III stopień psa ratowniczego "PIES WSPOMAGAJĄCY RATOWNIKA" równoważny z uprawnieniami MSW. Zadania jakie były do wykonania na ten stopień:

Ćwiczenia dopuszczające do egzaminu:
1. Przepłynięcie 400 metrów
2. Holowanie fantomu na dystansie 50 metrów
3. Skok z pomostu o wysokości 1,5 metrów
Ćwiczenia
1. Holowanej osoby zmęczonej sposobem „most”
2. Ratowanie osoby tonącej tzw. „agresywnej”
3. Zanoszenie i holowanie deski ortopedycznej
4. Donoszenie sprzętu ratunkowego do tonącego
5. Ćwiczenie przygotowane przez przyjmującego egzamin.[FONT=lucida grande]
[/FONT]
[B]jestem bardzo dumna z tych osiągnięć :)

Po egzaminie był relaks, a po relaksie czas wracać do domu..
[B]
[B]Więcej zdjęć niebawem ;)

i o tej akcji:

[FONT=lucida grande]Trening w zasadzie dobiegał końca, to miała być ostatnia w tym dniu pozorowana akcja z pomostu. Ja i Kasia poszłyśmy z psiakami na pomost, nasz pozorant był już w wodzie - ja wysłałam do niego Nigro, pozorowana akcja za[/FONT][FONT=lucida grande]kończyła się i Nigro z pozorantem popłynęli do brzegu. Kasia rzuciła bojkę SP i wysłała po nią Toro. Torinek skoczył, podjął bojkę i dostał komendę "do brzegu" i w jego kierunku rozpoczął płynięcie, a my zaczęłyśmy rozmawiać na pomoście.

W pewnej chwili w tłumie ludzi Kasia zobaczyła na brzegu kobietę wymachującą rękoma i coś krzyczącą w kierunku wody, wtedy naszą uwagę przykuł pan, który zasłabł i zaczął tonąć (płynął po piłkę swojego wnuczka). Nie wzywał pomocy, nie miał na to siły, tylko łapczywie łapał powietrze i ledwo utrzymywał się na wodzie, która już zalewała mu usta - Kasia krzyknęła "Toro za mną" i skoczyłyśmy z pomostu na ratunek. Dopłynęłyśmy do już słabego i ledwo utrzymującego się na wodzie tonącego, podjęłyśmy go, w tym czasie zdążył dopłynąć Toro z bojką SP, którą holował. Ja podałam panu bojkę SP i Toro zaczął holowanie do brzegu, Kasia podtrzymywała tonącego chwytem ratowniczym, a ja po upewnieniu się, że jest już w miarę spokojnie popłynęłam po piłkę, aby czasem wnuczkowi nie przyszło do głowy udać się w jej kierunku na głęboką wodę. Po zakończonej akcji żona pana, którego uratowałyśmy podziękowała... psiakowi Było to niezmiernie miłe


Bardzo cieszymy się, że kolejna akcja z udziałem psiaka została zakończona powodzeniem .

Wszystkim ratownikom życzymy spokojnej pracy bez akcji

Anka
[/FONT]
[B][B]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...