Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani, dziękuję Wam bardzo za pomoc!:modla:

Beatko, Tobie w szczególności za ten apel, niestety konieczny w tej sytuacji - na operację i leczenie Charlinki założyłam z pieniążków przeznaczonych na karmę dla psiaków w schronisku. Narazie piechy w schronie nie głodują,ale fundusze na czarną godzinę powinnyśmy mieć...:oops:

Dziękuję też Beata J. za wpłatę 100zł na leczenie sunieczki.:buzi: :Rose:

Nr konta podaję zainteresowanym na pw.:p

Posted

Myślę, żarto też wetom podziękować. Po pierwsze za operację, która łatwa nie była. A po drugie, że nie kosztowało to 700 zł (jak miało kosztować na SGGW - i to nie zakładając komplikacji), tylko 350 zł.
:multi:

Posted

Wszystkim wetom z Książecej za całokształt ich działalności (= pomoc "naszym" psiakom po ulgowych cenach) warto podziękować jakoś tak bardziej oficjalnie. Może jakaś fotka psiaka/ów w antyramie fajnie obrobiona i z podziękowaniem, coś podobnego jak dla lecznicy na Gagarina zrobiła Lara.:cool3:

Posted

Charlinka zdrowieje chce więcej przebywać w ogródku i niestety znów
kieruje się w stronę kojca. Wczoraj nie musiałam wogóle dopinać smyczy
bo wychodziła za potrzebą i zaraz sama wracała do domu.
Dzisiaj rano tez było podobnie ale po południu nie bardzo się dała złapać i
znów chciała wejść do kojca. Musiałam ją na rękach zanieść do domku.
Dzisiaj też miała spotkanie z Karmelem. Ale się jej pysio śmiał, ogonek do
góry i nawet troszkę pobiegała za nim.
Teraz śpi na "swojej" kanapie.

Posted

Fajnie Laro!:multi: Jak wydelegujemy delegację ;) , na pewno wetom miło będzie.

Odebrałam dziś rachunek z lecznicy, zdjęcia niestety nie dostałam bo Pani w okienku nic o nim nie wiedziała i musiałabym czekać na rozmowę z wetem, a kolejka była upiornie długa.:oops: Spróbuję sił jutro rano.

Widać Charlince bardzo dokuczały te powikłania po sterylce. Już zaraz po zabiegu musiała cały czas czuć się źle i potem to się pogarszało. A wnioskuję to po tym, że teraz tak szybko dochodzi do siebie i chumorek dopisuje - a przecież operacja była znacznie poważniejsza niż sterylizacja.
Zdrowiej Charlinko!!!

Posted

Ponawiam prośbę o wpłaty na leczenie Charlin . Liczy się każda złotówka.
BARDZO PROSIMY. :help1: :help1: :help1:

Aśka K wysyła nr konta na priv.

Wszystkim, którzy wspomagają Charlinkę BARDZO DZIĘKUJEMY :Rose: :buzi:

Posted

rybon36 napisał(a):
a ja też się cieszę, choć w operacji nie brałam udziału


A kogo myśmy nagabywali o dobre rady !!! No przecież,że Ciocię RYBON36!
I co z tego, że nie brała, ALE URATOWAŁA-TO TAK JAKBY BRAŁA.

Posted

Dzisiaj Charlin była bardzo spokojna i prawie cały dzień spędziła na kanapie. Ożywia się kiedy wchodzę do kuchni i coś przygotowuje - wtedy
natychmiast pojawia się i czeka na obrywki.
Jest straszną łakomczuchą ale ciągle nie daje jej suchego.
Lekarz kazał przez pierwsze dni tylko gotowane papki - więc gotuję spacjalnie dla niej.
Nawet Nortona musiałam ostatnio przestawić po 12 latach na Royal Canin
Intestinal, bo nawet ryż z kurczakiem mu szkodził.
Gaję też przestawiam na suchą karmę.
Jutro Charlince robię ostatni zastrzyk z antybiotyku.

Posted

*Gajowa*, dzielna jesteś kobitka że te zastrzyki sama robisz!:loveu: :klacz: :cool2:
A ja nie mogę odżałować do dziś, że Charlince fotek nie cyknęłam.:oops: Kluseczka słodka, widać że jest łakomczuszka.:evil_lol: To dobry znak że ma apetyt, to znaczy pewnie że nic ją w brzuszku nie boli.

Posted

Dzisiejszy dzień przespany na kanapie - schodzi się tylko do jedzonka.
Na spacerku, mimo ładnej pogody, tylko siusiu i do domku.
Zakończyliśmy kurację antybiotykową o ile wszystko będzie
dobrze /a będzie/ pozostaje zdjęcie szwów.

Posted

Dziś też spędziła cały czas drzemiąc na kanapie - trochę mnie to niepokoi.
Widocznie źle się czuje skoro nie przejawia żadnej aktywności fizycznej.
Apetyt ma i załatwia się normalnie.
Chyba powinnam jej zdjąć już kubraczek pooperacyjny - wyrażnie jej przeszkadza i jest jej w nim gorąco. Co o tym myślicie ?
Nie dopytałam weta ile dni powinna go nosić.

Posted

Poroszę o radę Rybon36, może mnie nie udusi. Ostatnio często Ją nachodzę.
Dzisiaj minie tydzień od operacji Charlin chyba powinna już z dnia na dzień czuć się lepiej, ale ja nie wet. Tylko, że bardzo się martwię

Posted

Właśnie przed chwilą zakończyła się aukcja Charlinki na allegro.
Muszę to napisać choć powoli staję się nudna w swym ględzeniu. Przez 2 tygodnie Charlinka miała blisko 7000 wyświetleń. Tuż przed zakończeniem aukcji obserwowało ją 15 osób. Efekt natomiast jest taki, że Charlin nadal szuka domu. BEZ KOMENTARZA :-(

Posted

A Charlin dzisiaj na spacerku sama rozwiązała sprawę kubraczka tzn.
prawie sama. Chyba szepnęła Gajca do uszka "pomóż mi zdjąć to paskudztwo" no i znalazłam kubraczek na ziemi. Niektóre wstążki poobrywane ale zasadnicza część cała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...