*Gajowa* Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 U mnie w domu psy nie maję wstępu na łóżka, kanapy itp. No ale Chrlin nie jest "moja", poza tym taka biedna, chora , więc wyjątkowo jej pozwalam. Właśnie zjadła obiad i widać, że już lepiej się czuje. Była też na spacerku i nareszcie interesowasła się tym co dzieje się za płotem w dużej odległości od kojca. Do domu niestety przyniosłam serdelka na rączkach. Quote
AśkaK Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 *Gajowa* napisał(a):U mnie w domu psy nie maję wstępu na łóżka, kanapy itp. No ale Charlin nie jest "moja" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nie nooo,a ja to nie mogę uwierzyć! Charlinka dobrowolnie wpakowała się do łóżka, DO CZŁOWIEKA!:crazyeye: *Gajowa*, jesteś cudotwórczynią!!!:loveu: *Gajowa* napisał(a):Właśnie zjadła obiad i widać, że już lepiej się czuje. Była też na spacerku i nareszcie interesowasła się tym co dzieje się za płotem w dużej odległości od kojca. To świetnie :multi: , już się martwiłam że to jakieś powikłania po zabiegu. A z tymi nićmi samorozpuszczalnymi to właśnie różnie bywa, czasem organizm odrzuca je, może wytworzyć się stan zapalny i zrobić nawet przetoka, ale tfu tfu, u Charlinki powinno być wszystko ok skoro sama wetka stwierdziła że nic złego się nie dzieje. U Lusi (ta sama metoda zabiegu - małe cięcie i nici tyko samorozpuszczalne) po ok.2 tyg zrobiło się pod szwem takie zgrubienie, wet to obejrzał i powiedział że to właśnie reakcja organizmu na nić i że trzeba obserwować czy to się powiększa czy zmniejsza. Tak więc u Charlinki może pojawić się to samo, trzeba wtedy obserwować. U Lusi zaczęło to się po paru dniach zmniejszać i teraz ma brzuszek zupełnie już płaski i miękki. Quote
Beata J. Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 No proszę nie było mnie 2 dni a tu takie wieści :lol: Charlinka zaczyna doceniać zalety życia w ciepłym domku? To super. Dla jej własnego dobra chyba lepiej żeby stała się pieskiem kanapowym bo wygląda, że takie mają zdecydowanie większe szanse na adopcje. TAK TRZYMAJ CHARLIN :thumbs: Quote
Beata J. Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Co nowego u pięknotki? Zadomowiła się w Twoim łóżeczku na dobre ?:evil_lol: Quote
Beata J. Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Może ktoś Cię w końcu dostrzeże Charlinko-podnoszę Quote
*Gajowa* Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 A pięknotka dziś już całkiem ozdrowiała. Udało mi się ją utrzymać w domu do godz.13tej., ale już tak się nicierpliwiła, piszczała, starała się wskakiwać na parapety, A jak zobaczyła przez okno i usłyszała szczekającego Karmela zaczęła biegać po mieszkaniu i szczekać na mnie, więc zrobiłam jej zastrzyk i wypuściłam. Był piękny dzień i widziałam, ze Charlinka wygrzewała sie na słońcu. Na obiad zjadła bardzo mało ale na kolację już normalnią ilość. Teraz właśnie spacerują z Karmelkiem i będę próbować ją zabrać do domu. Quote
Beata J. Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 W górę najpiękniejsza z najpiękniejszych Quote
LALUNA Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 A jakies foty Charlinki? Bo tu ja nikt nie pamięta ze ona taka ślicznotka. Gajowa daj jakies świerze fotki ładnej panienki. Quote
Beata J. Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Wystawiłam Charlinkę na allegro i jak zwykle, po niespełna 4 dniach prawie 1500 wyświetleń, 9 obserwujących- NO I CO Z TEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!:diabloti: DOMKU JAK NIE BYŁO TAK NIE MA.:placz: :placz: :placz: Quote
*Gajowa* Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Ja niestety nie mam aparatu ale może któraś "ciocia ostrowianka" odwiedzi Charlinkę i Karmela. Do mnie nikt jeszcze nie dzwonił a czekam z niecierpliwością. Charlin dziś w nocy wygrała ze mną. Chodziła po mieszkaniu, popiskiwała i ok.2.30 pozwoliłam jej póść do kojca. Od rana do obiadu biegały z Gają później wzięłam Charlin do domu i jest do tej pory. Nie ma znów apetytu. Śpi tylko na kanapie albo fotelu w salonie - innych miejsc nie uznaje. Quote
Beata J. Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Która Ciocia zrobi fotki Charlin?;) Quote
Beata J. Posted March 22, 2006 Author Posted March 22, 2006 Czy zdrówko Charlinki już w porządku?? Quote
Beata J. Posted March 22, 2006 Author Posted March 22, 2006 Tak długo to trwa że tu chyba nikt już nie zagląda :placz: :placz: :placz: W górę śliczna Charlinko, gdzieś musi być Twój domek. Quote
Beata J. Posted March 22, 2006 Author Posted March 22, 2006 No to ja też nieśmiało spytam co tam u Charlinki? Quote
*Gajowa* Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Charlin w nocy była w domu - wczoraj póżnym wieczorem zwymiotowała. Całą noc spała na kanapie i dopiero około 7 rano chciała wyjść. Wskoczyła do mnie do łóżka, poleżała kilka minut i zaczęła się kręcić, chodzić po mnie. Zrozumiałam, ze chce wyjść, więc wypuściłam ją. Do obiadu była w ogródku - na obiad zjadła tylko kilka chrupek. Teraz jest w domu, nawet chciała przyjść - kręciła sie przy wejściu. Kolacji nie jadła - martwi mnie ten brak apetytu. Może to przez antybiotyk - dziś dostała ostatni zastrzyk. Quote
Beata J. Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Domku, Charlinka tak długo czeka :-( Quote
Beata J. Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Charlinko, nikt do Ciebie nie zagląda :shake: Podnoszę Quote
LALUNA Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 No zagladamy, zagladamy, tylko czekamy info z sunia się dzieje Quote
Beata J. Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Jak to możliwe, że allegro nie sprawdza się w przypadku Charlin? To już w sumie jej 3 wystawienie. Niby zainteresowanie jest duże, bo po 6 dniach aukcji jest ponad 2000 wyświetleń. Sunię obserwuje aż 11 osób. Po co oni to robią?! Skoro nikt nie zadzwonił do Gajowej z zapytaniem. To jest całkowicie bez sensu. Robią tylko niepotrzebne nadzieje. Quote
Beata J. Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Nie spadaj księżniczko, tutaj nikt Cię nie znajdzie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.