Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety nikt nie dzwoni.
Charlin czuje się coraz lepiej. Dziś w nocy była w domu i cichutko spała
sobie w salonie na kanapie i fotelu.
Ładnie się bawiła z Karmelem i Gają - ale obiadu /suchego/ nie chciała.
Zmusiła mnie do ugotowania na kolację kawałka kurczaka z ryżem i
to zjadła ze smakiem.

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hmmm, wygląda, że z tą księżniczką Charlin to nam się udało trafić.
Proszę bardzo: każe się nosić, śpi na salonach, je wymyślne potrawy a nie jakieś tam psiowe chrupki. Chyba już nie pamięta o rozwalającej się schroniskowej budzie-I DOBRZE
Gajowa masz przyjemność przebywać w towarzystwie psiej arystokracji, żeby nie powiedzieć usługiwać księżnej.

Posted

Z Charlin dzieje się coś niedobrego. Około 1.30 w nocy dostała silnych
boleści - piszczała, szczekała, biegała po meblach, chciała się schować i
zwymiotowała.
Ubrałam sie i pojechałyśmy na dyżur do SGGW. Doktor zbadał ją dokładnie
/aparatura w nocy niestety nie działa/ i dostała tylko zastrzyki przeciwbólowe. Trzeba zrobić badania - USG i RTG jamy brzusznej.
Wet stwierdził, że stan ogólny dobry, nie ma gorączki, węzły chłonne nie powiększone, oczy czyste, wydzieliny z nosa i z pochwy brak, jest nawodniona. Powiedział, ze mogła coś połknąć, albo kał "skamieniał"/jakoś tak się wyraził/ albo śledziona itd.
Zaraz jedziemy na badania.

Posted

Nie jest dobrze - badania nie wskazały przyczyny silnych boleści.
Chirurg dr E.Kołodziejski podczas badania wykrył guz wielkości orzecha włoskiego w okolicy nerki. Nie wiadomo co to jest i jego zdaniem jak najszybciej trzeba otworzyć sunię, bo cierpi. Dostała środki przecibólowe,
przeciwzapalnei antybiotyk.
On dziś może zrobić operację na Saskiej Kępie ul.Wąchocka - koszt jest trudny do przewidzenia bo nie wiadomo co to sie okaże.
Ja nie dam rady dziś pojechac. Całą noc nie spałam i teraz pół dnia byłam
w klinice. Dziś już po ciemku nie mogą jechać ani nie mam pieniędzy.
Proszę napiszcie co robimy.
Dzsiejszy rachunek to 52 zł w nocy i teraz 156 zł.
Mam wyniki badań i wszystkie wydruki.

Posted

Charlin teraz zachowuje się spokojnie, drzemie sobie po tych przeżyciach i
środkach przciwbó;owych.
Co do kupy nic nie potrafię powiedzieć, ponieważ nie jestem w stanie jej śledzić cały czas. Na pewno wypróżnienie pomogłoby jej, ale to nie jest
przyczyna boleści.
Wet raczej nie łączy tego z niedawną sterylką ale nie wyklucza, że mogło
coś się zrobić z tego powodu.
Przed nami weekend i trudno będzie o pomoc dla niej przed poniedziałkiem.
Trzeba szybko zdecydować .

Posted

Nie było mnie cały dzień, ale w życiu nie spodziewałam się takich smutnych wieści :-( .
Zaraz wyślę parę złotych. Może ktoś jeszcze zechce wesprzeć CHARLINKĘ,
PROSZĘ :modla: :modla: :modla:
Zastanawiam się czy nie warto skonsultować się z jeszcze jednym wetem. Jakoś tak szybko ta decyzja o operacji...sama nie wiem. Znacie jakiegoś zaufanego weta?

Posted

czy sa badania krwi, zrobione przed sterylką, gdzie ja sterylizowałyście, czy teraz ktoś zrobił badania krwi, co jej podano, od kiedy się źle czuje....to musze wiedzieć, napisałam Lalunie co myśle o guzach w okilicy nerek. One nie powstaja ot ttak, w pięc minut, ktoś, kto sterylizował miał obie nery właściwie w ręku, czyżby nie zauwaźył?

Posted

rybon36 napisał(a):
One nie powstaja ot ttak, w pięc minut, ktoś, kto sterylizował miał obie nery właściwie w ręku, czyżby nie zauwaźył?

No wiec to jest dziwne bo przeciez ona była rozbebszona, a guz przeciez duży.
Jak Rybon juz jest to ja nie będę sie wypowiadać bo fachowo mi Rybon napisała i jeszcze cos pokrece.
Gajowa przeciez chyba jesteście z Rybon z jednego miasta albo z cos koło tego, czy nie prosciej aby Charlin zobaczyła Rybon?
Jej diagnozy są trafne nawet na odległość i szkoda ze nie przyjmuje blizej, bo bym ja chętnie pomęczyła ze swoimi burkami :lol: . A jak ja cos już zadam lekarzowi to on sobie włosy rwie z głowy. Nie tak dawno jeden w despracji przyniósł mi spreparowaną łapke psia i studenta który ja wykonał. Na wczesniejszech wizycie obyło się tylko ze szkieletem psim:evil_lol:

Posted

Dzwoniłam do "Gajowej" i przekazuję co wiem: nikt nie robił badań krwi ani przed sterylką ani teraz. Charlin gorzej poczuła się piątego dnia po sterylce. Wczesniej w miarę normalnie dochodziła do siebie. Teraz bidulka leży spokojnie otrzymała coś przeciwbólowego, przeciwzapalnego i antybiotyk.
Wiem że określenie "coś" niewiele wyjaśnia, ale Gajowa na pewno napisze dokładniej tylko ciężko to rozszyfrować

Posted

No- spa to rozkurczowe.
Kroić suczysko znowu to też niebezpieczne. Rybon ma swoje domysly co moze być suni, ale to tak trudno bez badania jej zdiagnozować. GAjowa czy nie mogłabyś jakos sie skonatkować z Rybon i jej te wyniki chociaz przeczytać, albo podrzucić, jesli masz do niej blisko ( z geografi jestem cienka ale to chyba niezbyt daleko).
Do poniedziałku daleko a co jesli to jakies powikłania po sterylce .

Posted

Ode mnie do rybon jest jakieś 60 km conajmniej. Ale zadzwonię ok.18.30
do kliniki.
Rozmawiałam z Felą - jutro i w niedzielę ma dyżur bardzo dobry chirurg
na Książęcej tak, że ma kto sunię, jak by co, zbadać i coś zaradzić.

Posted

Oj tak czułam jak *Gajowa* do mnie dziś zadzwoniła że z Charlinką są na SGGW na badaniach, że cosik niedobrego wyjdzie.:-(
Ja mieszkam dwa kroki od lecznicy na Książęcej, *Gajowa* jeśli wybierasz się z Charlinką jutro lub w niedzielę to ja chętnie przyjdę!
Konsultacja z Rybon36 bardzo wskazana, ale czy obie Panie - *Gajowa* i Rybon - będą mogły się spotkać...Szkoda że ta odległość...:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...