*Gajowa* Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Niestety nikt nie dzwoni. Charlin czuje się coraz lepiej. Dziś w nocy była w domu i cichutko spała sobie w salonie na kanapie i fotelu. Ładnie się bawiła z Karmelem i Gają - ale obiadu /suchego/ nie chciała. Zmusiła mnie do ugotowania na kolację kawałka kurczaka z ryżem i to zjadła ze smakiem. Quote
Beata J. Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Hmmm, wygląda, że z tą księżniczką Charlin to nam się udało trafić. Proszę bardzo: każe się nosić, śpi na salonach, je wymyślne potrawy a nie jakieś tam psiowe chrupki. Chyba już nie pamięta o rozwalającej się schroniskowej budzie-I DOBRZE Gajowa masz przyjemność przebywać w towarzystwie psiej arystokracji, żeby nie powiedzieć usługiwać księżnej. Quote
*Gajowa* Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Z Charlin dzieje się coś niedobrego. Około 1.30 w nocy dostała silnych boleści - piszczała, szczekała, biegała po meblach, chciała się schować i zwymiotowała. Ubrałam sie i pojechałyśmy na dyżur do SGGW. Doktor zbadał ją dokładnie /aparatura w nocy niestety nie działa/ i dostała tylko zastrzyki przeciwbólowe. Trzeba zrobić badania - USG i RTG jamy brzusznej. Wet stwierdził, że stan ogólny dobry, nie ma gorączki, węzły chłonne nie powiększone, oczy czyste, wydzieliny z nosa i z pochwy brak, jest nawodniona. Powiedział, ze mogła coś połknąć, albo kał "skamieniał"/jakoś tak się wyraził/ albo śledziona itd. Zaraz jedziemy na badania. Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 A czy sunia normalnie sie załatwia? Moze faktycznie cos połkneła Quote
nessi Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Jak czuje się Charlinka ? Co wykazały badania ? Quote
*Gajowa* Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Nie jest dobrze - badania nie wskazały przyczyny silnych boleści. Chirurg dr E.Kołodziejski podczas badania wykrył guz wielkości orzecha włoskiego w okolicy nerki. Nie wiadomo co to jest i jego zdaniem jak najszybciej trzeba otworzyć sunię, bo cierpi. Dostała środki przecibólowe, przeciwzapalnei antybiotyk. On dziś może zrobić operację na Saskiej Kępie ul.Wąchocka - koszt jest trudny do przewidzenia bo nie wiadomo co to sie okaże. Ja nie dam rady dziś pojechac. Całą noc nie spałam i teraz pół dnia byłam w klinice. Dziś już po ciemku nie mogą jechać ani nie mam pieniędzy. Proszę napiszcie co robimy. Dzsiejszy rachunek to 52 zł w nocy i teraz 156 zł. Mam wyniki badań i wszystkie wydruki. Quote
*Gajowa* Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Charlin teraz zachowuje się spokojnie, drzemie sobie po tych przeżyciach i środkach przciwbó;owych. Co do kupy nic nie potrafię powiedzieć, ponieważ nie jestem w stanie jej śledzić cały czas. Na pewno wypróżnienie pomogłoby jej, ale to nie jest przyczyna boleści. Wet raczej nie łączy tego z niedawną sterylką ale nie wyklucza, że mogło coś się zrobić z tego powodu. Przed nami weekend i trudno będzie o pomoc dla niej przed poniedziałkiem. Trzeba szybko zdecydować . Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Nie było mnie cały dzień, ale w życiu nie spodziewałam się takich smutnych wieści :-( . Zaraz wyślę parę złotych. Może ktoś jeszcze zechce wesprzeć CHARLINKĘ, PROSZĘ :modla: :modla: :modla: Zastanawiam się czy nie warto skonsultować się z jeszcze jednym wetem. Jakoś tak szybko ta decyzja o operacji...sama nie wiem. Znacie jakiegoś zaufanego weta? Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Tak do mnie dotrało teraz, że ona niedawno miała małe. Ile czasu musi upłynąć, aby można było zrobiś sterylkę. Czy to może być przyczyną? Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Znacie jakiegoś zaufanego weta? RYBON!!!!!!!!!!!!!!!!! Z dogomani Quote
*Gajowa* Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Ja nie mam technicznych możliwości wstawienia tutaj wyników badań USG i RTG. Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Dzięki Laluna, już piszę do cioci Rybon Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Beata J. napisał(a):Dzięki Laluna, już piszę do cioci Rybon Nie pisz juz ma wiadomosć Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Beatko, dogo mi szwankowało, no i też napisałam Quote
rybon36 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 czy sa badania krwi, zrobione przed sterylką, gdzie ja sterylizowałyście, czy teraz ktoś zrobił badania krwi, co jej podano, od kiedy się źle czuje....to musze wiedzieć, napisałam Lalunie co myśle o guzach w okilicy nerek. One nie powstaja ot ttak, w pięc minut, ktoś, kto sterylizował miał obie nery właściwie w ręku, czyżby nie zauwaźył? Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 rybon36 napisał(a):One nie powstaja ot ttak, w pięc minut, ktoś, kto sterylizował miał obie nery właściwie w ręku, czyżby nie zauwaźył? No wiec to jest dziwne bo przeciez ona była rozbebszona, a guz przeciez duży. Jak Rybon juz jest to ja nie będę sie wypowiadać bo fachowo mi Rybon napisała i jeszcze cos pokrece. Gajowa przeciez chyba jesteście z Rybon z jednego miasta albo z cos koło tego, czy nie prosciej aby Charlin zobaczyła Rybon? Jej diagnozy są trafne nawet na odległość i szkoda ze nie przyjmuje blizej, bo bym ja chętnie pomęczyła ze swoimi burkami :lol: . A jak ja cos już zadam lekarzowi to on sobie włosy rwie z głowy. Nie tak dawno jeden w despracji przyniósł mi spreparowaną łapke psia i studenta który ja wykonał. Na wczesniejszech wizycie obyło się tylko ze szkieletem psim:evil_lol: Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Dzwoniłam do "Gajowej" i przekazuję co wiem: nikt nie robił badań krwi ani przed sterylką ani teraz. Charlin gorzej poczuła się piątego dnia po sterylce. Wczesniej w miarę normalnie dochodziła do siebie. Teraz bidulka leży spokojnie otrzymała coś przeciwbólowego, przeciwzapalnego i antybiotyk. Wiem że określenie "coś" niewiele wyjaśnia, ale Gajowa na pewno napisze dokładniej tylko ciężko to rozszyfrować Quote
rybon36 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 jakiej wielkości tadzinek stwierdził tego guza? Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Czy on mógł coś innego wziąć za guza? Sorry jesli pytanie jest debilne Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 No- spa to rozkurczowe. Kroić suczysko znowu to też niebezpieczne. Rybon ma swoje domysly co moze być suni, ale to tak trudno bez badania jej zdiagnozować. GAjowa czy nie mogłabyś jakos sie skonatkować z Rybon i jej te wyniki chociaz przeczytać, albo podrzucić, jesli masz do niej blisko ( z geografi jestem cienka ale to chyba niezbyt daleko). Do poniedziałku daleko a co jesli to jakies powikłania po sterylce . Quote
*Gajowa* Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Ode mnie do rybon jest jakieś 60 km conajmniej. Ale zadzwonię ok.18.30 do kliniki. Rozmawiałam z Felą - jutro i w niedzielę ma dyżur bardzo dobry chirurg na Książęcej tak, że ma kto sunię, jak by co, zbadać i coś zaradzić. Quote
Beata J. Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Jest nas tutaj sporo ufających Cioci Rybon.byłoby super gdyby naszą Charlinkę bidulkę obejrzała Quote
AśkaK Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Oj tak czułam jak *Gajowa* do mnie dziś zadzwoniła że z Charlinką są na SGGW na badaniach, że cosik niedobrego wyjdzie.:-( Ja mieszkam dwa kroki od lecznicy na Książęcej, *Gajowa* jeśli wybierasz się z Charlinką jutro lub w niedzielę to ja chętnie przyjdę! Konsultacja z Rybon36 bardzo wskazana, ale czy obie Panie - *Gajowa* i Rybon - będą mogły się spotkać...Szkoda że ta odległość...:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.