LALUNA Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 "Na wolności" i w towarzystwie Karmela podchodzi do mnie, bez problemu po smakołyk. No to jest dobrze:lol: . To jak jest taka odważna to przy Karmelku zacznij ja uczyc kontaktu. NA dzień dobry zawołaj KArmelka, głaszcz go chwal, tul, daj smakołyk, i jak Charlin podejdzie daj jej smakołyk i zacznij powoli wiekszy kontakt, raz jedno klepnij, raz drugie pogłaszcz. Charlin zacznij głąskać jedynie po piersi, narazie unikaj ruchu reki od góry na łeb. Tylko od dołu, piers i jak Ci da boczek. Kiedy bedziesz sie tak bawic nie rób tego na stojaco, ale kucnij sobie, tak abyś była mala i z tej pozycji sie baw, przy okazi dużo ćwierkaj i sie ciesz. CZyli radosć na wysokim tembrze głosowym, takie piszczenie jakbys zobaczyła mysz tylko radosnie:lol: . Teraz co do "zniewolenia" załóż jej obroze i przypnij tasme. I PUSĆ JA TAK !!!! A Ty odejdz sobie w kąt i obserwój. Niech sie przyzwyczai ze chodzi z linką ale moze isc gdzie chce i nikt ja nie trzyma. I napisz czy chodzi. Quote
LALUNA Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Mozesz jej puscić Karmelka niech sie chwile pobawią a potem wejdź i zacznij zabawe z dwoma ze smakołykami. Charlin cały czas ma mieć linke przypięta ale masz ja nie trzymać. No i normalnie chyba jej zostawiasz non stop obrozę aby się przyzwyczaiła? Quote
Witokret Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Gdy w pazdzierniku zgarnelysmy z trasy gdanskiej 2 psiaki - roczna suczka i roczny pies, mialysmy podobna sytuacje. Czarnuszka przy Parkerze zachowywala duzy dystans do ludzi. Robila tylko to co on. Jesli on sie lasil, ona rowniez probowala. Gdy Parker poszedl do domu obawialysmy sie, ze bedzie to dla niej ciezkie przezycie, a tymczasem ona w koncu odzyla... zaczela sie zachowywac bardziej przyjacielsko i po kilku dniach, to juz byl inny pies :) Quote
AśkaK Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Dziewczyny, dzięki za rady i słowa otuchy :loveu: , teraz wszystko leży w rękach *Gajowej* :cool3: i łapkach Charlin.;) Witokret, oby było z Charlinką i Karmelkiem tak jak piszesz! Quote
*Gajowa* Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Dzisiaj postępów niewiele - tylko ubrałam ją w szelki, bo obrożę znosi jeszcze gorzej . W nagrodę, że pozwoliła się ubrać wypuściłam ją z kojca do Karmelka, który już biegał sobie. Charlin nie chciała jeść obiadu - pierwszy raz. Ponadto pozwoliła do siebie podejść i bez problemu mogłam ją obejrzeć /brzuszek/. Myślę, że może się źle czuje i oczekuje ode mnie pomocy - bo nie wiem jak to tłumaczyć inaczej. Trochę jestem zaniepokojona - będę ją obserwować. Quote
Beata J. Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 I co tam u Charlinki?. Mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje. Quote
*Gajowa* Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Charlin nie jadła kolacji - na wieczorny spacer wyszła, trochę pochodziła ale wcześniej wróciła do kojca. Jak wyszłam zamknąć Karmela to Charlin była już w budzie. Na pewno źle się czuję. Zobaczymy co będzie rano i ewentualnie pojedziemy do weta. Quote
Beata J. Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 O matko, nie znam się więc proszę powiedzcie, czy często występują powikłania po sterylce i na ile to jest groźne. PROSZĘ Quote
Beata J. Posted March 18, 2006 Author Posted March 18, 2006 Charlinka ponownie na allegro. "Gajowa"-podałam nr telef. do Ciebie.Do wolontariuszek także. Tym razem nikt nam nie zakończy aukcji ot tak sobie. http://www.allegro.pl/show_item=92927055 Rano z niepokojem czekam na wieści o zdrowiu Charlin Quote
Beata J. Posted March 18, 2006 Author Posted March 18, 2006 Sorry, jest już późno i trochę pokręciłam z tym allegro Mam nadzieję że teraz się uda. CHARLINKA PONOWNIE NA ALLEGRO http://www.allegro.pl/show_item.php?item=92927055 Quote
Katcherine Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Po sterylce trzeba byc przez pierwsze 10 dni bardzo ostroznym- zadnych szalenstw itd. Sunia musi wrocic do formy. Mozliwe ze Charlin dopiero teraz leki przeciwbolowe opuscily- i stad to pogorszenie nastroju.Po prostu boli. Mozna poprosic weterynarza- po obejrzeniu czy wszystko w porzadku o podanie leku przeciwbolowego. Ale od razu uprzedzam jak przestanie bolec sunia odzyje- i moze sama sobie zrobic krzywde np. biegajac lub w zabawie. Mocno trzymam kciuki za sunieczke. Gajowa- jednak masz u niej 'chody'. Sunieczka by ci nie pokazywala ze jest cos nie w porzadku..gdyby ci nie zaufala juz. Quote
*Gajowa* Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 U Charlin bez zmian - po otwarciu kojca zaraz wyszła na spacerek jednak widać, że jest "bez humoru". Znów pozwoliła się głaskać poza kojcem i bezproblemowo założyć szelki. Nie chciała parówki. Oglądałam brzuszek i moim zdaniem wszystko jest w porządku. A może zjadła jakieś świństwo. Pojedziemy do wetki. Quote
*Gajowa* Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Byłyśmy u miejscowej nowej wetki /"moja" dotychczasowa poszła rodzić i będzie miała przerwę/. Charlin ma temperaturę 39,4 - pani wetka ją obejrzała i prosiła jednak o kontakt z osobą, która przeprowadziła zabieg, a jak się nie uda to wizytę jutro. Kontaktowałam się z osobą, która robiła sterylkę i przyjedzie do nas jutro o 11tej. A Charlin chyba lubi jeździć samochodem. Quote
*Gajowa* Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Odrazu z samochodu wzięłam ją oczywiscie do domu /wniosłam na rękach/. Pochodziła trochę, popiła wodę, a następnie usadowiła się na kanapie w salonie gdzie do tej pory sobie drzemie. A ja udaję, że tego nie widzę. Quote
Katcherine Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 :lol: Gjowa chyba wlasnie tego upartego szczupaczka...zlowilas:razz: . Gratulacje. Quote
Katcherine Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Lara ale 10 dni od zabiegu jest krytyczne-dopiero po zdjeciu szwow mozna na wiecej pozwalac.Oczywiscie nie na za wiele. Dlatego jak dla mnie 5 dni to wcale nie dlugo. Gajowa trzymam mocno kciuki zeby nic Charlince powaznego nie dolegalo. A moze tak dobra opieka- i to ze w trudnej sytuacji ja wspierasz na jej prosbe- przelamie do konca opor tej 'Ksiezniczki':cool1: Quote
*Gajowa* Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Tak jak pisze Lara nie będzie zdjęcia szwów. Charlin po dwóch dniach zaczeła ganiać spokojnie z Karmelem i trzeciego dnia już mniej spokojnie biegali i wszystko było ok. Szew wygląda dobrze. Właśnie chciała wyjść na spacerek, więc ją wypuściłam z ciągnącą smyczą. Po kilku minutach wyszłam - oczywiście stała przy kojcu. Nie chciała iść w stronę domu, więc musiałam grubaskę wziąć na rączki i przynieść do domu. Quote
Katcherine Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Hmmm no ta nowa metoda ja nie robilam...ja tradycyjnie. chyba tylko alfusia...ale mnie rodzina skrzyczala ze szwow nie zdejmuja;). Ale dmuchajac na zimne 10 dni zrobilismy ostroznosci- i bylo wszystko ok. to przy tej nowej metodzie sie psa nie oszczedza? Quote
wanda szostek Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Może byc po sterylce. U mojej suczki wystąpily zrosty według relacji weta i niestety suczka zdechła i to sporo czasu po sterylce. (1,5 - 2 mieś.) Quote
*Gajowa* Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Szew jest bardzo krótki ok. 3 cm , sunia dostaje minimalną dawkę środka przeciwbólowego, ażeby sama sobie mogła dawkować ilość ruchu. Quote
AśkaK Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 A czy Charlin dostała zapobiegawczo antybiotyk (domyślam się że tak, tak pytam dla pewności ;) ). Może jak silniejsze leki przeciwbólowe podane w dniu sterylizacji przestały działać, to sunia poczuła się gorzej... Czy ona je cokolwiek czy całkiem straciła apetyt? Quote
*Gajowa* Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Sunieczka noc przespała spokojnie, o 6tej rano zaczęła się kręcić i popiskiwać więc wyszłyśmy i było dłuuugie siusiu. Póżniej na rączki i do domu. Jak narazie nie jadła nawet kurczka. Była wetka - zbadała ją, pod względem operacyjnym wszystko okay. Gorączki dzisiaj nie miała 38,4. Dostała dwa zastrzyki Betamox i Metecan /może źle napisałam/ oraz jeszcze dostałam 3 przygotowane zastrzki na trzy dni. Zapłaciłam 30 zl. cdn. Quote
*Gajowa* Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Przyczyn takiego stanu może kilka, np. nietolerancja nici to jest jednak ciało obce, zwykłe przeziębienia. Cżęsto u suk zdarzają się stany depresyjne po zabiegu, związane z rewolucją hormonalną osłabiające organizm. Charlin bardzo nie lubi samotności. W nocy spała na posłaniu Nortona , om obok na podłodze. Około 5.30 Norton i Gaja wyszli do ogrodu i wtedy Charlin otworzyła uchylone drzwi mojej sypialni i wpakowała się do łóżka. Quote
Katcherine Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 :loveu: Gajowa...to Ty z dzikuska robisz psa poduszkowego.:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.