lewana Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Czu ona jest w schronie czy w hoteliku? Quote
*Gajowa* Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Jutro wybieram się z Charlin do weta do Piaseczna na szczepienie. Karmela nie biorę bo sama nie dam rady z dwójką. Ciekawe jak nam pójdzie zakładanie szelek i wsiadanie do samaochodu. Mam nadzieję, że tym razem nie będę musiała jej nosić na rękach. Quote
AśkaK Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Może da się przekonać smakołykami..? Padło pytanie czy Charlin jest w schronie - NIE! Jest już w hoteliku u *Gajowej* i ma się coraz lepiej!:p Quote
Beata J. Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Trzymam kciuki za wyjazd do weta. Właściwie nie wiem za kogo bardziej za Charlinkę czy za "Gajową".Która z pań będzie bardziej zestresowana? Oby wszystko poszło zaskakująco gładko. Quote
Beata J. Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 W szybkich podskokach na pierwszą stronę zapraszam Quote
*Gajowa* Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Trudno wysłać post - nie wiem co się dzieje z Dogomanią. Charlin zaszczepiona p/wściekliźnie - ma już książeczkę. Zapłaciłam 20 zł. Nie było łatwo ale i tak duży postęp w stosunku do wizyty w ubiegłym tygodniu. cdn. Quote
*Gajowa* Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Drapie się już zdecydowanie mniej. Smakołyki w sytuacji "zniewolenia" /szelki+smycz/ wogólne nie interesują Charlin. Na rączki musiałam wziąść tylko przy wsiadaniu do samochodu i żeby ją położyć na stół. Pozostałą drogę przebyła samodzielnie bądź została przyciągnięta na szeleczkach mniej więcej pół na pół. Najlepiej nam poszło wyjście z gabinetu cały czas szła o własnych siłach dopiero przy samochodzie przestraszyła się dżwięku pilota i puściła się do ucieczki - było groźnie. Myślałam, że mi się zerwie. W samochodzie już nie była taka przylepiona do siedzenia jak poprzednio tylko rozglądała sie przez szyby i obwąchiwała moją głowę. Po powrocie nie była na mnie obrażona i przyszła normalnie zjeść obiad. Quote
Beata J. Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 Lara napisał(a):nie, no to widac postepy!!! :multi: To samo chciałam napisać. Również się cieszę, że są widoczne efekty pobytu u "Gajowej". Na wszystko potrzeba czasu, a u zwierząt tak samo jak u ludzi jednym pewne rzeczy przychodzą szybciej i łatwiej a inni potrzebują trochę więcej czasu. CHARLINKO NIEUSTANNIE TRZYMAM KCIUKI. Quote
*Gajowa* Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Dzisiaj długi poranny spacer odbywała Charlin w towarzystwie Karmela i Gaji. Sunie pięknie się ze sobą bawiły. Karmelek też włączał się do zabawy ale jest dalej bardzo niedelikatny i Gaja wyraźnie preferuje igraszki z Charlin. Jeszcze nie widziałam Charlin tak radosnej i roześmianej. Quote
Beata J. Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 Proszę wstać! Charlin idzie na 1 stronę Quote
Beata J. Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 Taki ruch , że trudno utrzymac się na 1 stronie. Ale damy radę. Quote
Beata J. Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 [quote name='Beata J.']Charlin ponownie na allegro http://www.allegro.pl/show_item.php?item=89132025 Właśnie przed chwilą dostałam maila z zapytaniem czy Charlinka toleruje koty i czy mozliwy byłby dowóz, bo ta osoba nie ma samochodu. Wysłałam do "Gajowej" pytanie o kota. Czekam też na odpowiedź skąd zainteresowana jest. Quote
Milady Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Pewnie kotki ignoruje :cool3: . A dowóz dokąd? Bo jakby coś - to może pomogę.... Quote
Beata J. Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 Niestety jeszcze sie do mnie nie odezwała ta osoba zainteresowana Charlinką. Może do kogoś z Was pisała lub dzwoniła? Quote
*Gajowa* Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Nie mam jak zrobić testu z kotem. Moja kotka tak wystraszyła się poprzedniej suni, która była u mnie - Iwy, że nie wychodzi wogóle z domu od czasu jak wróciła po 17-dniowej nieobecności. Nie mam sumienia jej znów stresować. Jeżeli ta pani mieszka niedaleko można próbę zrobić u niej. Może się mylę ale Charlin jest jeszcze tak bojaźliwa, że z pewnością kota nie zaczepi. Quote
Beata J. Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 Lara napisał(a):hmm... w kwestii kota to niestety wiecej zalezy od kota, wiec to trzeba wybadac na konkretnym kocie :roll: Chyba kwestię kota jak i ewentualnego transportu w "nieznane" mamy za sobą, bo od rana czekam na maila- I NIC. :roll: Grunt to nie robic sobie wielkich nadziei......Chyba za bardzo emocjonalnie do tego podchodzę. Quote
avii Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Beatko>> spokojnie ;) Z Allegro zapytań i obserwujących jest wiele >> ale domek --- jeden . I on sie odnajdzie :) Quote
Beata J. Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 Racja avii ten prawdziwy domek jest tylko jeden. Charlin ciagle czeka na swój wymarzony, kochajacy domek. Komu taka śliczna psinka?????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.