Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Poniewaz jak napisala Mari Pani z Poznania chcialaby zabrac Siwe z litosci, to moze kiedy powie sie jej ,ze jest duzo domow chetnych, zdecyduje sie na psiaczka ktory zostal... Siwa nie moze isc do domu bez sterylki , jak to ktos napisal - " ratuj madrze, zebys nie musial jeszcze raz" (ciagle to sobie powtarzam). Quote
demi Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 ja nie wiem, rzucą coś ładnego albo rasowego, to sie mało nie pozabijają. Uważam, że osoba, która pierwsza sie zgłosiła ma pierwszeństwo, a decyzje gdzie bedzie psu lepiej podejmie osoba, która jakby koordynuje to wszystko i ma małą "na głowie". Ludzie potrafią sobie potem wytłumaczyć, że wolontariusze znaleźli lepszy dom i widocznie ten pies nie był dla nich, jeśli nie potrafią, to widocznie decyzja byłby dobrze podjeta. A zawsze jak chcą uratować jaką biedę i mają miejsce dla niej pod swoim dachem, to niech przygarną innego psiaka, do zaproponowania mamy od groma. Proste. Quote
Kenzo Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Heh... Więc tak. Sunia ma się coraz lepiej;) W nocy wogóle nie kaszlała i przespała spokojnie całą noc do 8:D Mam dla niej posłanko i spi obok Kenzusia. Dzieki temu on nie musi jej ustępować, maja równe prawa:) Sunia nie siusia narazie w domku, widać pęcherz ma się lepiej. Zrobiłam jej dziś 2 zastzryki zgodnie z zaleceniami weta. Jutro idziemy na kontrole i na zastrzyk do weta. Wczoraj zrobiłam próbe chodzenia bez smyczy...Bardzo fajnie wyszło. Sunia idzie przy nodze, pilnuje sie, nie ucieka. Trzeba tylko uwazać na okoliczne smietniki bo sunia do nich zapiernicza. Co do adopcji... Musze na spokojnie porozmawiać z Martą. Wiem jedno, jak sunia trafi do domu, w którym ludzie pracuja po 8 godzin to bedzie dramat na poczatku. Sunia nie jest nauczona zostawania sama, napewno mozna to nadrobić ale to potrwa. Można ja spokojnie zostawić z innym psem, wtedy jest spokój i sunia czuje sie bezpiecznie. Reaguje na imię Miła, Miłka. Oboje z mężem tak na nia wołamy:) Nie odstepuje mnie na krok, chodzi za mna wszedzie.Już się bardzo przywiązała. Ja zreszta też, ale jak mówie...Poznań i Koło maja pierszeństwo. Ja to szanuje. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Moze ktorejs rodzinie spodoba sie inna istota.. mamy taką małą.. 8 miesięcy, suka, mała, drobna. Delikatna, rezolutna i zwinna. Typowy piesek do mieszkania. Właścicielowi odda całe serce. Quote
elinka Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 a ten malec ciągle czeka w schronisku i jeszcze ten Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 tak jak pisalam, trzeba zdecydowac w miare szybko , bo czym dluzej ciagna sie nadzieje, tym wiecej zalu i rozgoryczenia, a co najwazniejsze uraz do dogo lub co gorsza adopcji. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Marcel z wroc.schr. Marcel nie ma szczęścia do ludzi. Trafia na samych nieodpowiedzialnych, pozbawionych emaptii.Dlaczego? Ten pies był już tyle razy w Schronisku, że już nawet nie pamiętam ile. Po prostu się nudził i odstawiano go spowrotem, albo wywalano na ulicę. Marcel po ostatniej takiej sytuacji siedzi samotny, osowiały w betonowym boksie. Popada w depresję. W końcu ile można cierpieć, ile razy można zaufać i zawieźć się na osobach, które kochało się najbardziej na świecie? Ta mała, piękna dusza pękła. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś los się do niego uśmiechnie.. pomóżmy mu... Oto opis Marcela ze strony Schroniska " 1664/09 4 lata, pies, średni. Źle znosi pobyt w schronisku. Jest zrezygnowany i osowiały. Bardzo potrzebuje kochającego właściciela, który przywróci mu radość życia." Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/174865-RA-A-ni-ludzie-mnie-brali-potem-oddawali-bo-siAE-nudziA-em-Marcel watek Marcelka Quote
Talcott Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Visennko czemu bannerek Pirata się nie otwiera? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Talcott, dogo mi swiruje, nie moge nawet edytowac sygnaturki :( Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/143914-patrze-na-A-wiat-jednym-oczkiem-maleA-ki-Pirat-szuka-swojego-portu watek Pirata Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 słuchajcie ale bez przegięć!!! ja nie prosiłam żeby ktoś wstawiał Siwą na wątek tych ludzi i nie prosiłam też żeby szukać Siwej domu stałego, tylko zapytałam o dom tymczasowy (i to na paru portalach, na tym wątku od tych ludzi - nie), więc nie do mnie pretensje!!!! Nie gram na uczuciach ludzi - to oni się wkręcili że sunia będzie u nich, jedni i drudzy, każdy wie że są procedury adopcyjne a wy teraz nagle ich nie widzicie??!! Siwa nie miała mieć jeszcze szukanego ds, był pilnie potrzebny dt to działałam, a że Pani z Poznania zadzwoniła i pytała czy Siwa nie szuka ds - odpowiedziałam tak, ale na razie jej nie znamy + procedury adopcyjne są itp. Zgodziła się i czeka i wypytuje o Siwą. Dodam że Ci z Koła widząc zdjęcie stwierdzili że ją chcą, nie wiedząc jeszcze jaka ona jest... Ale nie przesądzam po tym. Tyle psów jest do adopcji - jak im zależy wszystkim na ładnym psie - to proszę się przejechać do schronisk u siebie w rejonie - tych psów jest tam pełno! Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 Aga to rozgoryczenie u ludzi z Koła jest ich sprawą! Nie każę im się katować! Pani z Poznania się nie katuje na przykład. Sorry że nie pojechałam od razu i nie sprawdziłam w 1 dzień domków!! Przecież wiemy jak się działa, że trzeba czasu przecież nie każę PaulinieT w ten sam dzień co ją poprosiłam na wizytę jechać! a gdzie Wy byliście jak trzeba było to załatwić? mogliście to tak załatwić że ta wizyta byłaby już przedwczoraj. a nie, że teraz jakieś wymądrzanie się na wątku widzę... Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 dodam że kubraczek zamówiłam już bo nie ma na co czekać Quote
Poker Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 korenio, z tego wynika,że nie musimy się spotykać w sprawie kubraczka.Pewnie dotrz szybciej,niż ja Ci go przekażę. Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 nie napisałyście że już jesteście umówione, wszystko było jeszcze nie obgadane do końca, a nie można było czekać, no i wydaje mi się że osobisty kubraczek dla Siwej na zawsze będzie lepszy, i tak dziękuję Poker że chciałaś pomóc tak, nie musicie sobie już głowy zawracać Quote
Poker Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 pisałyśmy tu na wątku ,że wstępnie się umawiamy na poniedziałek.Czekam na nr telefonu od korenii i tyle mam do powiedzenia , bo nie mam niczego do ukrycia, pisać pW.Kubraczek ode mnie miał być dla małej ,a nie dla Siwej. Nie ma potrzeby mi dziękować , bo ja chcę pomóc PSOM. Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 nie doczytałam więc mała= Siwa, dla Ciebie nie? czy jakiego psa masz na myśli? Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 no i przeczytałam jeszcze raz - niestety nie umówiłyście się - tzn nie było takiej informacji na dogo, no i Poker napisałaś też o pożyczeniu a nie daniu, więc nie rozumiem Twojego focha do mnie kolejnego... myślałam że pomagasz psom jak to napisałaś sama a nie załatwiasz swoje osobiste porachunki... i to tyle odnośnie tego tematu Quote
Aarionne Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 xmartix napisał(a):Aga to rozgoryczenie u ludzi z Koła jest ich sprawą! Nie każę im się katować! Pani z Poznania się nie katuje na przykład. Chwilę, ale nikt nie mówi o rozgoryczeniu. Rozmawiałam z Toba przez telefon i powiedziałam Ci, że oni bardzo chcieliby właśnie tę suczkę. I będą na nią czekac tak długo, jak będzie trzeba. Oni nie są zalogowani na dogo, ja im wysłałam link do wątku, który im założyłam, ktoś tam wkleił właśnie tę sunię i mieli prawo sądzić, że mogą już zacząć przyzwyczajać się do mysli, że ona będzie ich. To JA napisałam, że uważam, że takie przeciąganie sprawy jest nie fair, ale to nie ja prowadzę tę adopcję i nie do mnie należy decyzja... Quote
xmartix Posted January 10, 2010 Author Posted January 10, 2010 A ja uważam że jest fair, sprawa nie jest przeciągana, Pani z Poznania też ma prawo mieć szansę być domkiem dla suni bo po 1 zgłosiła się pierwsza, a po 2 nie jej wina ani nie moją że wizyta będzie dopiero na początku tygodnia, po 3 - bo każdy na równe prawa. Zobaczcie że nie minęło parę dni i logicznym jest że od tak od ręki się nie załatwi niczego na Dogo, więc zawsze troszeczkę trzeba czekać. Czy nawet tydzień to za dużo dla tych Państwa na czekanie co w sprawie suni? a buldożka mieliby "od ręki"? Aarionne czy ta rodzinka czyta na bieżąco co u suni? bo nie wiem czy ten ktoś wkleił tylko zdjęcia im na wątek czy też link do wątku suni. Zaraz powinna Kenzo napisać co zaobserowowała u suni, bo dowiadujemy się co rusz nowych rzeczy odnośnie zachowania suni, a to bardzo ważne informacje przecież. Quote
Poker Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Korenia napisał(a):Niestety nie idę, bo mam zaliczenia i bym nie wyrobiła z nauką:(. Ja studiuje na politechnice, wiec poniedziałek-piątek jestem na Grunwaldzkim, może tam byśmy się umówiły? Kenzo zaraz piszę Ci smska :) Kenzo nazywa sunię Miła, a nie Siwa. xmartix, postaram się nie być na "Twoich" wątkach, nie jesteś dla mnie partnerem do wyimaginowanych porachunków. Biorę poprawkę na Twój odmienny stan i możliwy z tym nastrój.Tyle ode mnie. Quote
Kenzo Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Zauwazyłam u suni miłość do śmietników:D Jak zobaczy smietnik to tak zapitala, ze szok;) Albo ma jakies stare nawyki-może Pan zbierał puszki???i chodził z psiakami? U mnie na osiedlu pełno takich dziadków i nawet jedna babcie;) Trzeba uważać jak się chodzi bez smyczy (na te śmietniki) Jutro jeszcze poprosze weta o sprawdzenie gruczołów okołoodbytowych bo Miła "daje" rybą w okolicach pupci. Z siusianiem już dobrze-mała wytrzymuje spokojnie od spaceru do spaceru-do 8 godzin. Teraz tak, jeżeli chodzi o DS: Postaram sie ja scharakteryzować dla dobra jej i przyszłego DS-uważam, ze przyszli właściciele powinni wiedzieć o niej to, co ja wiem teraz, zeby nie było, ze ja po 2 dniach pogonią!! Szczekanie: Miła nie szczeka w domu jak jest z nami albo z Kenzo. Zostawiona sama w domu-szczeka. Zostawianie samej: Nie bardzo, Miła szczeka, drapie drzwi, potrafi coś zrzucić, poszarpać (u mnie był to papier ksero i suchy chleb z blatu kuchennego) SAMA MOŻE ZOSTAĆ TYLKO W TOWARZYSTWIE INNEGO PSA!! Myśle, ze to jest do naprawienia, Miła jest bardzo karna, inteligentna i łapie o co chodzi w mig!ale trzeba czasu! Potrzeby załatwia na dworze. Pieknie chodzi bez smyczy, nie ucieka, pilnuje się ale trzeba uważać na śmietniki, bo lubi do nich zaglądać. Je właściwie wszystko, ja jej daje suchy pokarm 2-3 razy dziennie (około 100-150 gram) bo jest chudzienka-namoczony w ciepłej, przegotowanej wodzie. Miła jest specyficzna. To taka troche arystokratka, damessa. Poniekad indywidualistka. Ma duzo z kota. W kuchni na blatach nie może stać nic goracego ani nic do jedzenia!!! Pod szafkami kuchennymi nie maja prawa stać żadne stołki, lub cokolwiek innego bo wskoczy na meble kuchenne (tak było u mnie-stołka już nie ma;) ) Krzesła od stołu muszą być podosuwane-fotel nie powinien stać koło stołu na którym jest jedzenie!!ITD, ITP... Miłą wskakuje na stoły, blaty kuchenne itd, nie wspomne o kanapach i fotelach! Śmietnik nie może być na wierzchu!!Nawet worek ze smieciami, bo jak sunia poczuje w nim np kosci-rozwali worek na 100%-dziś miałam tego dowód. Ona jest słodka, malutka, pocieszna...nie mozna sie nie zakochać;)ale ma tez swoje nawyki wyniesione z poprzedniego domu, które mnie np nie odpowiadają i ja tego oduczam!!Nie lubie jak mi zwierzęta chodza po stole z obiadem. Na szczescie jak mówie nie wolno-to słucha;) To narazie tyle, jak cos jeszcze zauwaze, napisze. Quote
Kenzo Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Mam nadzieje, ze przyszli wlasciciele to przeczytaja albo sie o tym dowiedza. Jeżeli komuś te nawyki nie przeszkadzaja, to spoko...ja w każdym razie pracuje nad sunia i ją szkole po swojemu. Spac na fotelu moze, ale w łóżku już nie a wskakuje na nie-ale konsekwentnie nie pozwalam!!i ona łapie coraz lepiej. Kurcze, i ludzie z Koła mogliby to przeczytać wszystko...ja nie chce za dwa dni telefonu, ze Miła chodzi po stole i oni jej nie chca!! Albo jej na to pozwola albo beda ja szkolic pod siebie, ja jak napisałam-tepie te nawyki,szkoleniem, jak tylko moge. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.