Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ra_dunia napisał(a):
może ktoś z Wągrowca mógłby podjechać? Albo Żnina?
Z Gniezna to trochę ponad 30 km, bo z Poznania jest niecałe 70...
Ale Wągrowiec i Żnin to niecałe 25 km...

Czekam na odpowiedź od rytki, bo miała sie dowiedzieć czegokolwiek chociaż przez znajomych, naprawdę ciężko...

  • Replies 908
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

agada napisał(a):
Czekam na odpowiedź od rytki, bo miała sie dowiedzieć czegokolwiek chociaż przez znajomych, naprawdę ciężko...


niestety nikt z moich znajomych nie zna tych ludzi.Ja nie mam daleko do Janowca(22km.)ale czasu brak totalny-od kilku dni mam na tymczasie psa,ktorego musze dpilnowac 24/h bo po zabiegu.Pozatym nigdy nie przeprowadzalam wizyty przedadopcyjnej.Jak nikogo nie znajdziecie to dajcie mi na pw instrukcje jakie pytania mam zadać i umowcie ta wizyte w godz.po 20tej. to pojade(dzien obojetny)

Posted

[quote name='Murka']rytka, super by było jakbyś mogła podjechać, bo jak widać chętnych wielu nie ma :-( a mielibyśmy obraz tego domku...

ok.tylko czeka m na pw. na co zwrócic szczegolna uwage(to moja pierwssza wizyta)i w skocie o Kawie na co Pani ma byc przygotowana..Wolala bym tez ,zeby ta wizyte umowil,ktos kto juz sie znimi kontaktował w godz. po 20 tej.dowolnego dnia ja sie dostosuje.

Posted

rytka napisał(a):
ok.tylko czeka m na pw. na co zwrócic szczegolna uwage(to moja pierwssza wizyta)i w skocie o Kawie na co Pani ma byc przygotowana..Wolala bym tez ,zeby ta wizyte umowil,ktos kto juz sie znimi kontaktował w godz. po 20 tej.dowolnego dnia ja sie dostosuje.

Juz wysylam PV

Posted

Dzisiaj zadzwoniła jeszcze pani z Poznania, pytała też o Melisę i Almę. Ogólnie chodzi jej o adopcję łagodnej suni, która mogłabyt mieszkać w ogrodzie, w domu są 2 koty i owczarek niemiecki (mieszka w ogrodzie, ale żadne tam łańcuchy ani boksy, biega luzem). Są też dzieci: 12,13,18 i 19 lat (jeśli dobrze zapamiętałam).

Mówiłam pani, że Kawa jest lękliwa i ze względu na to, najlepiej aby mieszkała w domu, żeby miała kontakt z człowiekiem, ale może macie inne zdanie, obiecałam pani, że dam znać i w razie czego zaproponuję jej inną sunię.

Dajcie znać co o tym myślicie.

Posted

rytka, oto podstawowe info:
Kawa jest bardzo łagodna zarówno wobec psów jak i kotów. Z psami lubi się
bawić. W domu sunia jest bardzo grzeczna, zachowuje czystość i nie niszczy.
Jest wesoła, cudnie się cieszy, lubi pieszczoty. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Jednakże jest to psinka lękliwa i płochliwa. Była już raz adoptowana do mieszkania w bloku i przez dwa tygodnie wszystko było super, państwo byli z niej bardzo zadowoleni. Nagle wg informacji pani coś się stało i Kawa zaczęła bać się wychodzic na spacery, nie chciała wychodzić, a wynoszona pod blok czołgała się i nie
chciała się załatwić. Pani oddała sunię od razu, nie chciała z nią
popracować, nie chciała dać jej czasu... Mimo, że wiedziała, że sunia może
wykazywać lęki. U nas w hoteliku Kawa zachowuje się normalnie, wcale nie boi
się wychodzić na spacery, uwielbia ogród i bieganie, czasem nawet nie chce
wejść do domu z powrotem ;-) Ma swoje lęki, np. jak zobaczy kogoś w oknie to
boi się podejść do drzwi zewnętrznych, boi się obcych, w domu raczej wybiera jeden bezpieczny kącik i tam sobie siedzi. Wybiera też jedną osobę, którą bardziej lubi, np. nikt prócz mnie nie jest w stanie zwołać Kawy z ogrodu do domu :razz: Czasami wbiegnie z innymi psami jak ktoś inny woła, ale najczęściej ja muszę to robić, a bywa, że jak coś się jej "uwidzi" to stoi lub leży parę metrów przed drzwiami i macha ogonem lub/i szczeka i nie wejdzie nawet ze mną. Trzeba trochę cierpliwości i wyrozumiałości. Na początku dobrze by było, aby sunia na ogród wychodziła na smyczy, żeby poznała teren. Plusem u Kawy jest to, że jak się czegoś wystraszy na ogrodzie to nie ucieka i nie zaszywa się w jakiejś dziurze tylko z bezpiecznej odległości szczeka :lol: Jest łakomczuchem, więc praca ze smakołykami mile widziana.

Posted

Może to działać w dwie strony: większa ilość ludzi = większy kontakt z ludźmi = większa szansa na oswojenie. Poza tym gdyby mieszkała w ogrodzie to na pewno nie miałaby tłoku. A towarzystwo psa na pewno dobrze by jej zrobiło. Możliwe, że te starsze dzieci są np. na studiach, nie dopytywałam się.

Można sprawdzić domek i zdecydować czy to dobry dom dla Kawy czy innego psiaka (u nas np. Paja by się nadawała do takich warunków i byłaby szczęśliwa, pani nie zależy na małej suczce, może być większych rozmiarów).

Posted

Jo37 napisał(a):
Trochę za dużo ludzi w tym domu. Nie wiem czy to dobre dla Kawy ?


Wydaje misię,że Kawa jest "psem jednej osoby" przy tak dużej ilości domownikow może czuc się zagrożona i zdezorientowana.Podzielam zdanie przedmowcy.

Posted

To fakt, że Kawa upatruje sobie jedną osobę, którą darzy największym zaufaniem :roll:

A macie coś co by się nadawało do takich warunków, żeby przedstawić tej pani?
Domek ogólnie brzmi bardzo fajnie.

Posted

[quote name='Murka']To fakt, że Kawa upatruje sobie jedną osobę, którą darzy największym zaufaniem :roll:

A macie coś co by się nadawało do takich warunków, żeby przedstawić tej pani?
Domek ogólnie brzmi bardzo fajnie.[/QUOTE

Może najpierw trzeba go sprawdzić,a decyzje podjąc póżniej.Moze przesadzamy z tym "gdybaniem"co bybylo gdyby...

Posted

Fiszka to chyba odpada w przedbiegu, choćby ze względu na krótką sierść i nie tolerowanie innych zwierząt :roll:

Zapytam Ra_duni czy mogłaby podjechać z wizytą.

Posted

Murka napisał(a):
Fiszka to chyba odpada w przedbiegu, choćby ze względu na krótką sierść i nie tolerowanie innych zwierząt :roll:

Zapytam Ra_duni czy mogłaby podjechać z wizytą.

Fiszka ma bardzo oryginalną urodę.Myślę,ż na nia musi być specjalny amator.

Posted

zrobilam wizyte w Janowcu-odpowiedzi wg.ankiety podalam Toli na pw oraz swoje wrazenia(sorry ale w 3 pw bo wolno pisze i mnie wylogowuje.)w razie pytan jakis jeszcze to prosze pytac;)

ps.to była moja pierwsza wizyta wg. mnie sa za i przeciw.Tola ma wszystko w pw.pozostawiam decyzje Wam.

Posted

rytka napisał(a):
zrobilam wizyte w Janowcu-odpowiedzi wg.ankiety podalam Toli na pw oraz swoje wrazenia(sorry ale w 3 pw bo wolno pisze i mnie wylogowuje.)w razie pytan jakis jeszcze to prosze pytac;)

ps.to była moja pierwsza wizyta wg. mnie sa za i przeciw.Tola ma wszystko w pw.pozostawiam decyzje Wam.

Dziękuję bardzo za wizytę:loveu:
Moim zdaniem to nie sjet dom dla Kawy:roll:
Panie z góry zakładają, ze jak cos nie wyjdzie to oddadzą Kawę.
Nie mozemy po raz kolejny narazac suni na stres.
Przeslę Murce i Jo37 opis wizyty na PV, sama nie mogę decydowac.

Posted

Wg mnie to za daleko, aby ryzykować, jeśli już teraz pojawiają się wątpliwości :shake:
Kawa to specyficzna sunia i musi być bardzo-bardzo-bardzo chciana.

Posted

Murka napisał(a):
Wg mnie to za daleko, aby ryzykować, jeśli już teraz pojawiają się wątpliwości :shake:
Kawa to specyficzna sunia i musi być bardzo-bardzo-bardzo chciana.


to tez moje zdanie-ryzyko za duze(chociaz nigdy nie wiadomo co sie psu spodoba-nie zawsze pies ma takie zdanie jak my;))Panie sympatyczne swojego psa Misia b.kochaja i dbaja o niego(maja 7 lat go)nigdy nie myslały o drugim psie ale jak zobaczyly Kawe cyt."my tak z gupoty" -bo taka podobna do ich dawnej suni.Dopiero wczoraj zaczeły myslec o ew. kłopotach jakie moga wyniknać(np.ze psy sie nie dogadaja).Warunki opisałam dokladnie,mi sie wydaje,ze panie starsze juz nie ogarniaja juz wszystkich obowiazków a Kawa to jednak dodatkowy obowiazek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...