andzia69 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 mosii - nie bucz! podrzucimy ci coś jak masz mało zajęcia:eviltong: zebyś za dużo nie myslała! Quote
HebaNova Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 nareszcie, zdjęcia naszej gwiazdy :loveu: jaka zadowolona minka :multi: slicznota prawdziwa z niej :lol: i w kuchni jaka fajna fotka - dziewczyna wie gdzie cos dobrego rozdają :sabber: Quote
mosii Posted March 26, 2006 Author Posted March 26, 2006 Informuje, ze z 370zł Essy, na próbe(niestety nieudana) ratowania radomskich maluchów wydałam 215zł. pozostało____________155zł Quote
Monia70 Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Essunia jest. Bazyl jest. A to małe pod łapkami Bazyla to kto???? Zdjęcia pyszne .Nasza serialowa gwiazda jest zdrowa i szczęśliwa:loveu: Quote
dziuba Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Przepraszam, że tak długo bez wieści. U Essy wszystko w porządeczku, żadnych rewelacji, żadnych sensacji, ot takie spokojne życie statecznej kobietki. W swojej Pani zakochana jest po uszy, tupta za nią po całym domu i te wpatrzone ślepia... cud miód malina. Z okazji wiosny biega po ogródku, chodzi na spacerki, brodzi po jeziorku :) Chyba już wie, że domek jej nie ucieknie, że to już tak na prawdę i na zawsze. A jaka się z niej laska zrobiła!! Mosii nie wiem, czy pamietasz? Jak Essa wyjeżdżała od Ciebie była taka jakby... rozdęta... myślę, że to był efekt ciąży i tych wszystkich przerażających przeżyć :( A teraz HOHO! Cycuchy już pięknie się zasuszyły, klatka piersiowa wysmuklała, brzusio niczym u modelki :) Aż jestem w szoku! Poprzednia psica Babci przypominała baryłeczkę. Ale u Essy było powiedziane: trzymamy linię, bo łapkom będzie ciężko. I Babcia z bólem serca, ale odmierza równiutkie porcyjki.... chociaż Essie taki układ z pewnością nie odpowiada (pannica należy do przeżuwaczy-odkurzaczy). Niestety nam się popsuł przyszywany synek Essy - u Bazyla zdjęcie wykazało obustronną dysplazję :( Straszny zonk. Chłopak ma ogólnie pecha, co chwila jakaś nowa awaria... ale co nas nie zabije, to nas wzmocni... jak już go powyciągamy z tych jego wszystkich problemów, to potem może być już tylko lepiej... a więc trzymajcie kciuki za dzieciaka! W środę operacja... :-( Quote
HebaNova Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 cudownie, naresazcie dobre wieści o naszej panience :) a za Bazyla mocno trzymamy kciuki Quote
boksiedwa Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Fajnie, że Essa ma sie dobrze i ze trafiła wreszcie na swoich ludzi. Za maluszka trzymam kciuki :kciuki: Quote
malawaszka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 kurcze trzymam :kciuki: za Bazylka i straaasznie się cieszę że Essunia jest taka szcześliwa :multi: Quote
mosii Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 ehhhhhhhhhhhhhhhhh:lol::lol::loveu: lezke tez uronilam:-( wspaniale :multi::multi: Bazylek trzyymamy :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Payton Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Miziaczki dla Essuni, tak sie ciesze ze znalazla kochajacy domek :multi: Za Bazylka tez trzymam kciuki.:loveu: Quote
Toska Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 co slychać u Essy ? tak dawno nie bylo żadnych wiadomości !!!! Quote
mosii Posted May 19, 2006 Author Posted May 19, 2006 teskni mi sie z tym bursztynowym spojrzeniem :( dziuba daj znac co u Was.... Quote
dziuba Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Halo halo, tu siedziba Królowej Essy I Żarłocznej :cool1: Niech tu nikt nie płakuja, bo nasza piękność ma się dobrze... aż za dobrze, coś babcia zmiękła i ostatnio dojrzałam u Essuchy zaczątki brzuszka-baryłki... muszę chyba wziąć sprawy w swoje ręce, bo jak tak dalej pójdzie, to Essa będzie mogła się raczej toczyć, a nie tuptać :) ale spoko spoko, trzymam rękę na pulsie :) Ale muszę powiedzieć, że z tej naszej królewny to niezły łobuziak. W domciu oaza spokoju - już odpuściła sobie ściąganie garnków z kuchenki (miło z jej strony), za to na spacerkach nadal dokazuje... mniej, ale dokazuje. Raz nawet przewróciła babcię, jak wyrwała z zębiskami swoimi pięknymi w celu zakończenia żywota pewnego psiaka po drugiej stronie ulicy :mad: To chyba jedyny "problem" Essuni, że jak widzi innego pieska, to jest trochę nieobliczalna. Zwykle przyjazna... ale czasem zdarza się taki "wyskok", a babcia nie ma już takiego powera, żeby dziewczę utrzymać. Z tej okazji pannica dostała od ciotki dziuby kolczatkę i wygląda na to, że pogodziła się ze swoim losem i zapał do przedłużania babcinych rąk wyraźnie osłabł. Ostatnio zaliczyła pierwszą kąpiel w wannie, bo wiadomo, lato idzie, to trzeba się podobać. Babcia przez następny tydzień leczyła zakwasy... Essa nie lubi mydełka :) Ale za to kocha babcię nad życie :multi: Już idzie na całość i ładuje się co noc do babcinego łóżka :cool3: Nadal wpatrzona i niesamowicie posłusza, wystarczy jedno krótkie "Essa nie wolno", żeby pokornie przytuptała do babci :) Mówiłam już, że jest mistrzynią robienia słodkich oczek do każdego przy stole? Jak oczka nie wystarczą, to siada obok takiego delikwenta, kładzie tą swoją biedną łapkę na kolanach, patrzy błagalnie prosto w oczy - "daj mi kanapeczkę, proszę, jestem taka biedna i kulawa" :) Bazylkowi też już odpuściła, chociaż widać, że każda jego wizyta jest dla Essuchy mocnym przeżyciem. Scenariusz zawsze ten sam - dzwonię do furtki, otwierają się drzwi, Essa wybiega z domu, wyszczekując "wróg! wróg! pogonię go!". Za nią babcia - "Essa, nie wolno!", więc najgrzeczniejsza Królewna na świecie robi w połowie schodów w tył zwrot i wraca do domu. Bazyl niczym tornado wbiega za nią, mija Esse, dopada jej miskę, wylizując niewidzialne resztki obiadu. Essa wyskakuje z posłania, babcia za nią "Essa, nie wolno!", więc dziewczynka obrażona wraca na swoje łóżeczko. Ale złość szybko przechodzi i już za chwilę wybucha wielka miłość i już się z Bazylem wylizują po pyszczydłach :loveu: Dobrze, że mojemu dzieciakowi nie wyszły jąderka, bo kto wie, co by z tego w przyszłości było :razz: I tak właśnie sobie żyjemy, postaram się pożyczyć znowu aparat i cyknąć jakieś fociaki :) Quote
mosii Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 :-( :lol: ojej, normalnie nie wiem co powiedzieć, wspaniale:multi: :multi: :multi: prosze wycałowac Essunie ode mnie, ja naprawde troszke za nia tesknię:oops: Quote
Toska Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 och , uwielbiam takie wiadomości :loveu: :loveu: :loveu: pozdrowienia i uklony dla dzielnej Babci i glaski dla Essuni !!!! Quote
dziuba Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 dzień dobry! nazywam się Essa. kto pamięta? kto pamięta? Chciałabym napisać o jakiś wielkich nowościach i przełomach, ale... u nas taki spokój, że aż wstyd :) Psina jest przeurocza i przekochana, jak sklonowana Kora (poprzednia sunia Babci). Nabrała nawet takich samych nawyków, w tą samą stronę ciągnie na spacerach i sadzi kupsztale w tym samym miejscu. To na prawdę niesamowite. No i nareszcie pokochała psiaki, już nie chodzi w kagańcu, a każdego spotkanego czworonoga z uwielbieniem wylizuje po pysku, po uszach. Może to zasługa Bazyla, on ją zawsze wypieszcza w ten sam sposób :) Essa przetrwala upały, prawie cały czas siedziała w domu, była bardzo biedna i bardzo zdyszana, nawet nie chciała wychodzić do ogródka. Ale wraz z przyjściem ochłodzenia dziewczynka odżyła :) Może dzięki tej większej aktywności zżuci parę kilogramów, bo ostatnio zrobił się z niej niezły misio pluszak. Ale ciocia Dziuba zaraz podarowała worek karmy odchudzającej i już widać pierwsze efekty. Essa była wczoraj u weterynarza, bo strasznie się drapała i żadne kąpiele nie pomagały. Bidulka non stop prawą łapką, lewą łapką, na leżąco, na stojąco. Do tego na pyszczku Babcia odkryła dość spore obtarcie, najwyraźniej musiała gdzieś przydzwonić łepetyną. Ale sytuacja już opanowana, na drapanie dostaje zastrzyki (jakieś spore uczulenie), na obtarcie okłady i wszystko idzie ku lepszemu :) Quote
Toska Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 jak to , kto pamięta ? WSZYSCY pamietają Essę !!!! super wiadomości !!!! aż się serce raduje , że psina taka szczęśliwa !!! pozdrawiam , wyglaskać Essunie proszę !!! Toska Quote
HebaNova Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 od nas tez dużo głasków, tak się cieszę że Essunia ma dobry domek :loveu: inne psiaki mogą tylko zazdrościc Quote
mosii Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 ehhh :placz: ja znów się wzruszam:lol: wspaniałe wieści:multi: dziuba błagam pokaz jakieś nowe foteczki:razz: :multi: :multi: Quote
Mysia_ Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 wszyscy pamiętamy o Essie :loveu: kochana sunia, tak się cieszę, że na was trafiła :multi: Quote
dziuba Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Dorobiłam się telefonu z aparatem, więc częściej będę podzucać fotaski :) Narazie pierwsza próba, nieco kiepskawa, ale dopiero się uczę obsługiwać to cudo, więc nie marudzić :cool3: zdjęcie nosi tytuł "drapaj mnie" :) c.d.n. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.