Porta Nigra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Tylko czemu na kalczadce wrrr :-( Błagam, zmieńce jej obrożę na zwykłą, nie wierzę, że nie jesteście w stanie jej utrzymać na smyczy i nauczyć na niej chodzić :-( Quote
supergoga Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Juz o tym rozmawialiśmy - choc na razie Bela przez futrzysko nawet jej nie czuje. Ale Państwo wiedzą i z pewnością zmienią. Quote
Lilmo Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Wspaniale jest czytać takie szczęśliwe zakończenia! Quote
Marylin Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Witam :-) Belunia ma się świetnie a co do "kolczatki" to faktycznie przez futro nic nie czuje... ale ma już nową obrożę i raz ma na spacerze zwykłą a raz kolczatkę. Jak wychodzi z nią np. babcia to wierzcie - lepiej że ma kolczatkę bo ciągnie ciut mniej. TYLKO CIUT MNIEJ ale Pan ją uczy chodzić ładnie. Z tego co wiem to są już efekty. To bardzoooo mądra psina. Bela dziś pierwszy raz zaszczekała :-) ale tylko w zabawie. To i tak dobrze bo nasza Marylin nie szczeka nawet w zabawie. Ewentualnie na jakiegoś psa ale to też chyba raz na miesiąc :-P Quote
Marylin Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dzisiaj Bela "zaliczyła" kanapę :-) ale na widok swojej Pani zeszła bezszelestnie i udawała, że się Pani tylko wydawało :-P Myślę, że się zadomowiła w 100%. Na weekend planujemy pojechać do rodzinki i poznać Belę z Marylin... no i podjąć próbę zaprzyjaźnienia ich. Oby się udało... trzymam za nie kciuki - to teraz kuzynki :-). Quote
snuszak Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 do dobrego psiaki szybko sie przyzwyczaja :) powodzenia w zapoznawaniu psinek, może beda jakies wspolne zdjecia?? :) Quote
Marylin Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Ehhh jednak na ten weekend nie pojedziemy ale zapewniam, że jak już się poznają sunie to wspólne fotki będą na 100%. Bela ma się dobrze - ma taką samą ulubioną zabawkę jak Marylin... pingwinka pluszowego :-). Też się boi narazie piłki (Marylin się bała piłki ale jeszcze bardziej bała się kija jak jej chciałam kiedyś rzucic na spacerze) ale jest kochana i grzeczna. Ponoć straaaszna z niej "szmarciara"... porywa ręczniki, kapcie itp. :-) Pańcia i Pańcio w niej zakochani a ona w nich. Quote
PaulinaT Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Ale się tej Belli udało... całe te mrozy wielkie i śniegi ją ominęły i takich super Państwo ma :) Quote
Marylin Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Dawno mnie u Beli nie było, ale pewnie teraz już nikt tu nie zgląda :-P U niej wszystko super. Zadomowiona w 100%: zjadła sypialnię ( dosłownie: materac, pościele, kołdrę i poduszki) a została na 2 h sama w domu - a wczesniej już zostawała nie raz i to na dłużej. Najwyraźniej sie wkurzyła na cóś :-). Następnym razem zjadła też jakies poduszki z kanapy itp. Zaowocowało to zmniejszeniem powierzchni którą ma jak zostaje sama w domu. Państwo ( niewierygodnie wyrozumiali byli :-) ) zostawiają ją na kortarzu z kocem, wodą i zabawkami. Widac to Beluni bardziej odpowiada bo już teraz jest grzeczna i nic nie niszczy :-) Może mała miała lęk przestrzeni jak zostawała sama w całym domu... Przeslę do supergogi jakies fotki to może znajdzie czas i zamieści :-) Quote
PaulinaT Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Zaglądają zaglądają jak co nowego napisane ;-) Dobrze, że kłopoty się skończyły. Lęki separacyjne to niestety bardzo powszechna sprawa... A jakieś fotki będą? :razz: Quote
Marylin Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Będą, będą :-) Prześlę do supergogi z prośbą o zamieszczenie bo mnie to przerasta :-P Quote
Lilmo Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 I ja zaglądam do szczęściary Beli :) Nie dość, że ma właścicieli o wielkim sercu to jeszcze tak wyrozumiałych... naprawdę poszczęściło się dziewczynie :) Także czekam z niecierpliwością na zdjęcia :) Quote
Marylin Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Zdjęć nie ma nadal - aż wstyd. U Beli wszystko SUPER! Piszę jednak tutaj bo teraz inne zwierzaki potrzebują pomocy... Dwie kocie "kuzynki" Marylin i Beli: http://www.dogomania.pl/threads/182727-MiaA-yA-my-dom-ciepA-o-i-miA-oA-AE-nagA-a-A-mierAE-Pana-to-dla-nas-wyrok-schronisko-Pomocy?p=14380809#post14380809 Błagam o pomoc dla nich! Quote
supergoga Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 A oto wieści, mam nadzieje, że Marylin napisz więcej. W święta miało miejsce pierwsze, weekendowe spotkanie dwóch animaliowych już teraz kuzynek - Marylin (Lady) i Beli. Wypadło lepiej niż pomyślnie.Dziewczyny na początku nieufne ale ciekawskie, później bawiły się w najlepsze, ganiały za piłkami, dzieliły się miską z wodą i zabawkami.Sama radość, zero agresji, zazdrości i dominacji. Dwa psie ideały. Jestem dumna że są członkami naszej rodziny. Myślę że Animalia może być dumna że je tak dobrze wyadoptowała :- I z zabaw z kuzynką Quote
Marylin Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Witam wszystkich! Dawno mnie tu nie było, a sporo się działo. Jakieś 3 miesiące temu Bela zaczęła chudnąć ale nic nie wzbudzało naszego niepokoju... bo to lato, gorąco, więcej biegania itp.,itd. Miała apetyt, humor jak - szalona biegała za piłeczką. Była odrobaczona, a doktor stwierdził że ma wagę ok. Dziwiło mnie że wysterylizowana sunia, tak dobrze karmiona jest tak szczupła. Ale skoro ekspert mówi że jest ok a Bela czuje się świetnie to na tym pozostaliśmy. Nie będę opisywać wszystkiego, tego co przeżyliśmy... a co w szczególności przeżyli jej Pani i Pan kiedy w sobotę jakieś 2 tygodnie temu Bela nagle oślepła :-( niemal nagle tego samego dnia zaczęły się wymioty, biegunka, apatia. Szybka reakcja, badania... czekanie na wyniki nas dobijało. Bela po lekach czuła się w miarę ok ale jakieś parę godzin później wszystko od nowa. Mieliśmy już najczarniejsze myśli. Psina cierpiąca, smutna i nadal ślepa. Okazało się, że ma ciężką cukrzycę. Szczęście w nieszczęściu bo z tym może żyć. Do tego przyplątała się "jelitówka" i dlatego taki efekt. Jelitówke szybko doktor wyleczył. Teraz Belunia jest na insulinie, na specjalistycznej karmie - tak będzie już do końca życia. Niestety nie widzi... już raczej nigdy nie będzie widziała. Radzi sobie z tym wzorowo. Dzielna dziewczynka. Cieszy się, biega radośnie po terenie który zna, czuje się doskonale. Jesteśmy z niej dumni ale szkoda że taka młoda psina jest już niewidoma! Bardzo ją wszyscy kochają, miała i ma najlepszą opiekę. Nie mam jej aktualnych fotek ale mam takie sprzed choroby, z czerwca. Postaram się je wstawić! Pozdrawiamy tych którzy tu jeszcze zaglądają i pamiętają! Marylin (ze swoimi ludźmi) & Bela ( ze swoimi ludźmi) Quote
Marylin Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Tutaj wstawiłam fotki jeszcze w 100% zdrowej Beli - te które mam najaktualniejsze tj. z czerwca br. http://picasaweb.google.com/Klaudia1981/BELA02#5527579777885080466 Quote
supergoga Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Nie pisałam tych wieści - bo tak mi było ciężko - jak dowiedziałam sie od Marylin o Belusi - to ręce mi opadły. Taka młoda, piękna, szczęsliwa suka - taka tragedia. Jak dobrze, że ma dom - co by z nią bylo, gdyby nadal mieszkała w przytulisku - na pewno duzo trudniej. Marylin, podziękuj Państwu Belusi za to, że nie zrezygnowali z suni, nie oddali - że kochają, że sa jej oparciem. Ona to czuje i dlatego mimo nieszczęścia jest szczęśliwa. Chylę czoło!!! Quote
Marylin Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Witam Wszystkich świątecznie. Jestem właśnie, podłuższym czasie, u Beluni. Nie jest dobrze Kochani... Codziennie dostaje zastrzyki z insuliny, 5 x dziennie specjalne jedzenie, 2x w tygodniu u lekarza... a jest coraz chudsza, wygląda jak głodzona, jedno oczko zupełnie zaszło błoną. Gdybym nie była, nie zamawiała jej najlepszej karmy, nie znała właścicieli pomyślałabym że ją torturują i jeść nie dają. Niemal non stop już ma biegunki -> na każdym spacerze + w domu zdarza się jej zobić, najczęściej w nocy. Potwornie się martwię. Wygląda to bardzo, bardzo źle... Quote
supergoga Posted December 25, 2010 Author Posted December 25, 2010 Tragiczne wieści Klaudio. Nie wiem co napisać, nikt tego nie przewidział. Taka piekna, młodziutka, zdrowa wydawałoby się sunia, trafiła do raju. Trzeba to przemyślec, żeby wiedzieć kiedy przyjdzie czas... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.