Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślę, ze Gosia nie odbiera bo miała taki ciężki dzień....... Derunia :-(:-(:-(. Masakra po prostu....

Na konto Mikuni wpłynęło ostatnio:
- od Jolanty08 10 zł.,
- od Moniki z Katowic 10 zł.,
- od Bjuty 10 zł. - były dwie wpłaty po 5 zł.,
- od Jo37 25 zł.,
- od Dady M 40 zł. /za dwa miesiące/,
- od Magdy222 15 zł.
Razem 110 zł. [B]Bardzo dziękuję za wszystkie wpłaty!!!!!![/B]. Mikunia ma na koncie na dziś 193 zł.

Mikuniu, prosimy, zdrowiej kochana......

Posted

Dzisiaj Mikusia zrobila znow kupke na poslanku.
Niestety nie widac najmniejszej zmiany.
Wczoraj mialam wrazenie, ze jednak kiedy dotykalam jej udek, to minimalnie drgal jej ogonek. Moze wiec jednak leki odniosa skutek.
Wczoraj bylam u pani doktor ... z Derunia (*) .... pani doktor pytala o Mikunie.
No i dala mi od razu recepte na NIVALIN.
Nie wiem tylko, czy on nie ma jakiegos wiekszego wplywu na nerki czy watrobe .....
Dzisiaj rozmawialam z dogomaniaczka, ktora mi powiedziala, ze wynikiem podwyzszonego macznika jest rowniez chora watroba. Toksyny, ktorych watroba nie przefiltruje, powoduja wlasnie podwyzszony poziom mocznika.
Na jego regulacje w organizmie jest lek ..... nazwe dostane sms em, ale oczywiscie trzeba by zapytac tez lekarza.
[B]Pani doktor polecila mi tez na wspomozenie pracy nerek srodek o nazwie [U]RUBENAL[/U][/B].
Czy ktos o nim slyszal, zna jego skutecznosc i ewentualnie moze go kupic i nam przyslac ???

Na zdjecie pojedziemy wiec do Jeleniej Gory. Bede mogla pojechac w poniedzialek lub wtorek najszybciej.

Nikus, moge zadzwonic oczywiscie do pana doktora, ale moze najpierw poczekac na wynik RTG ?
Jak myslisz ?


A Mikunia jest spokojna. Oczywiscie troche sie boi, bo kiedy ja odwracam na drugi boczek co jakis czas, to musze ja brac na rece ( to kawal baby ... wazy 17 kg ).
Wtedy sie zapiera lapkami i szybciej oddycha, ale nie ma niczego w rodzaju siusiania pod siebie czy kupkania.
Czesto do niej chodze , siadam kolo niej i ja glaszcze.
Za kazdym razem tez zanosze jej cos do przegryzienia. Nie wiem tylko, czy pije wode, bo sama z poslania nie wychodzi, a zostawiam jej wode w legowisku na chwilke tylko i sie oddalam, zabieram po chwili zeby jej nie rozlala.
Jedzonko tez wstawiam jej do legowiska i zjada je zaraz.

Posted

Biedna Mikusia, co jej może być :( Dobrze że chociaż ma apetyt, dzięki Zuziu że wzięłaś ją do domku i tak o nią dbasz. Strasznie mi szkoda naszej bidulinki :(

Posted

Dzięki kochani za Waszą troskę o Mikunię. Wykruszają się te nasze tyszaki straszne... Takie to smutne...

Uzgodniłam wstępnie z Gosią, że postara się jechać z Mikunią na to zdjęcie w poniedziałek lub wtorek - wszystko zależy do ważnych spraw, które Gosia po prostu musi w jeden z tych dwóch dni pozałatwiać. Oprócz tego zrobimy Mikuni jeszcze raz wyniki, teraz już takie w pełni miarodajne bo robione na czczo. I dopiero mając te wszystkie dane będziemy, a właściwie lekarze będą musieli zdecydować o konkretnym dalszym leczeniu suczki. Bo moim zdaniem bez sensu jest kupowanie np. leku na nerki czy na wątrobę w sytuacji gdy nie mamy 100 proc. pewności że ten lek jest potrzebny. Szczególnie że sugerowane leki są dość drogie - ponad 100 zł. za opakowanie. Jeśli po tych badaniach i zdjęciach okaże się że trzeba je kupić to kupimy ale wtedy będziemy mieli pewność że jest to słuszny zakup.

Jutro Mikunia dostanie kolejną dawkę tego leku, który jej wcześniej zaordynowano. Podobno jest poprawa, na razie bardzo mała ale jest :lol:. A Pani Doktor mówiła, że po trzech dawkach coś powinno drgnąć... i zdaniem Gosi coś drgnęło...

Kochani, jeśli macie jakieś uwagi czy sugestie odnośnie przyszłego postępowania z Mikunią to bardzo proszę - piszcie . Im nas więcej, więcej opinii - tym jesteśmy mądrzejsi i sensowniejsze decyzje możemy wspólnie podjąć. A przecież dobro Mikuni jest najważniejsze...

Posted

No wiekszych zmian nie ma.
Mikunia dzisiaj zrobila wielka kupke, niestety na podklad w swoim legowisku.
Bede musiala ja wyniesc na dwor zeby zrobila siusiu.
Na poczatku robila takie niewielkie ilosci na podklad, ale wczoraj rano bylo sucho.
Nie wiem czy to wynik tego, ze moze cos sie poprawia i Mikunia kontroluje siusianie i nie chce siusiac na poslanie.
Wczoraj ja wynioslam na dwor. Niestety ciagnela nozki za soba. Prowadzalam ja troche, podtrzymujac jej pupe w gorze, ale tez nie zrobila siusiu.
Dopiero kiedy ja wzielam na rece i szlam juz w kierunku domu, to zaczela siusiac mi na rekach i wysiusiala droge dluga, az pod sam dom.
Dzisiaj musze to powtorzyc, bo przeciez musi siusiac.
Dzisiaj wziela ostatnia tabletke.
Jedziemy dzis na RTG.
Mysle, ze trzeba tez sie zastanowic nad zaczeciem podawania Nivalinu. Wczoraj mi tez znajoma go polecala. Ma sparalizowana bokserke, ktorej powtarza serie tych zastrzykow na wiosne i sunia sama moze sie poruszac po nich przez jakis czas. Sa naprawde skuteczne.
I powinno sie je podawac z witaminami z grupy B ( tez w zastrzykach ). Wtedy dziala lepiej.
Zastanowcie sie.

Dotychczasowe koszty na leczenie i opieke :
wizyta u lekarza ( badanie krwi + zastrzyk B12 i leki ) - 60,- zl
Esseliv Forte na watrobe - 25,40 zl
podklady higieniczne - 10,- zl

Posted

Gosiu - zróbcie zdjęcia, powtórzcie, tak jak rozmawiałyśmy badania i jak będzie trzeba to ten lek na pewno kupimy. I inne potrzebne też bo Mikuni trzeba pomóc bez dwóch zdań....

Czekamy z drżącym sercem na kolejne wieści.....

Posted

Teraz pedze do pani doktor ze swoja kocica, bo dostala mi ropomacicza i musimy ja wysterylizowac ....
Jak wroce, to tylko nakarmimy psiaki i zabiore Mikusie na RTG.
Lidziu, na szczescie moge pojechac do Zgorzelca, a nie do Jeleniej Gory, bo okazuje sie, ze jeden z lekarzy ma RTG i dwoch mlodych lekarzy na praktyce.
A to duzo duzo blizej.

Posted

Kotka ok. Mikunia tak sobie. Zdjęcia dziś zostały zrobione, jutro ZuziaM podjedzie z nimi do tej Pani Doktor, która Mikunię prowadzi. Później zrobimy te wyniki i już wszystko będzie wiadomo...

Na razie stan Mikuni jest taki jaki był... Ogonek reaguje na bodźce ale łapki niestety nie....

Posted

Pan doktor, ktory robil zdjecia, wypatrzyl na jednym kregu spory ubytek kosci.
Mowi, ze to moze byc jakis bardzo przewlekly stan zapalny .... albo rownie dobrze takze guz ....
W kazdym razie doszlo do uszkodzenia nerwu .... powiedzial tez, ze jest uszkodzony rdzen kregowy ....
Ja sie nie znam na tych zdjeciach,m ale rzeczywiscie i laik zauwazy roznice w jednym miejscu na kregoslupie.
Wole to pokazac jeszcze pani doktor.
Jutro do niej jade ze zdjeciami.

Moja kociczka miala ropomacicze.
Juz po operacji. Mam nadzieje, ze szybciutko dojdzie do siebie.
Jest biedniutka w tym kolnierzyku .... taka nieszczesliwa ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...