czerda Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 przed chwilą dostałam maila , nie mogę przestac płakać Mam nadzieję, że Apacz nie znalazł jeszcze nowego miejsca, bo chcielibyśmy, żeby zamieszkał z nami. Ponieważ 10-go marca kończy mi się zwolnienie, planuję więc przyjechać do Pani. Jeśli trzeba będzie szybciej przyjechać po Apacza, to oczywiście przyjedziemy! pozdrawiam Quote
Agucha Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Co to za ludzie, skąd wiedzą o Apaczu? O losie, cóż za nowiny! Quote
mari23 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 a ja mu właśnie DT znalazłam... :) tak się cieszę !!! ten wspaniały pies zasługuje na dom i serce !!!!! Quote
elisse Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 nareszcie domki zaczynają się bić o Apacza!! :) Czerda koniecznie trzeba sprawdzić tych ludzi.......żeby nie było wg przysłowia - co nagle to po diable Quote
elisse Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 nareszcie domki zaczynają się bić o Apacza!! :) Czerda trzeba koniecznie "prześwietlić" tych chętnych......Apacz musi trafić do najlepszego domku,należy się chłopakowi!! Quote
czerda Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 ja tych ludzi znam , nie mogę jeszcze sie nacieszyć , ja bardzo go kocham , bo jak wiedie mój afgan był bardzo do niego podobny ci ludzie maja pół ha ogrodu , mają starą też przygarnietą suczkę i dużo czasu Inka jest bardzo wrażliwą i mądrą kobietą jak była u mnie pokazałam jej zdjęcia nie z zamiarem żeby go adoptowała , poprostu chciałam sie z nią tym podzielic , a ją ta opowieść poruszyła i dlatego tak się stało mieszka w moim rodzinnym mieście będę mogła go widywac jestem naprawdę szczęśliwa zawioze go sama w niedziele Quote
elisse Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 to super wiadomość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! skoro będzie u Twoich znajomych i jeszcze prawie po sąsiedzku,bardzo sie cieszę :) nie ukrywam,że bardzo czekam na wieści o Apaczu,no i na foty!!bardzo mnie ciekawi jak teraz chłopak wyglada Quote
czerda Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 na pewno zrobię zdjęcia i zobaczymy jaki jest piękny Quote
elisse Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 to super wiadomość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! skoro będzie u Twoich znajomych i jeszcze prawie po sąsiedzku,bardzo sie cieszę :) nie ukrywam,że bardzo czekam na wieści o Apaczu,no i na foty!!bardzo mnie ciekawi jak teraz chłopak wyglada Quote
elisse Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 najpierw mi pokazuje,że posta nie można wysłać i czy chce spróbować ponownie,a potem okazuje sie,ze dwa razy wysyła ach to dogo....... ale ważne,ze dzięki niemu psiaki domki znajduja :) Quote
Agucha Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Boziutku! Co za wiadomości!!! :) Ja wysłałam maila do hoteliku i czekam na odpowiedź... nawet jak się nie doczekam to co tam :) Quote
MilenaDz Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 W sprawie podliczenia finansów Apacza. Na koncie fundacji doszukałam się tylko jednej wpłaty na niego - 602zł od pani Anny K. w przelewie był nick "ambra" co jak się dowiedziałam miało znaczyć, że to jest dla Apacza (imienia psa w przelewie nie było). Z konta fundacji zostały opłacone 3 faktury po 252zł za hotelowanie w Psiej Sforze oraz część jednej faktury tj.52zł z lecznicy w Zielonej Górze. Większą część tej faktury z lecznicy opłaciła osoba prywatna (z informacji od koordynatorki jakie dostałam wynika że było to 300zł, jednak nie wiem za co to była faktura - leczenie? kastrację? hotelowanie?). Także w tej chwili na Apacza na konto fundacyjne wpłynęło 602zł a wypłynęło 808zł i w tej chwili nie mamy środków finansowych aby zapłacić 252zł za kolejną fakturę za hotelowanie która doszła niedawno do koordynatorki na adres domowy. Obiecała ona zrobić allegro zbiórkowe dla Apacza więc może coś się uzbiera, jednak w tej chwili niestety limit fundacyjnych pieniędzy na tego pieska jest wyczerpany. :( Także tak wygląda Apacz od strony finansowej. Quote
mari23 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Bjuta napisał(a):Bardzo się cieszę!!!!!!! Bjutko, Ty jesteś jakimś dobrym duszkiem naszych piesków, co któremu allegro zrobisz - domek jest prawie natychmiast... przynosisz im szczęście!!!!!!!!! zrób teraz Rufusowi w miejsce Apacza... :) Quote
Bjuta Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Dom dla Apacza sam się znalazł ;) A gdzie znajdę wątek Rufusa? Quote
Malwi Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 wątek Rufusa: http://www.dogomania.pl/threads/177176-Szkieletor-rufus-pod-skrzydaA-ami-animalsA-w-i-weta-czeka-na-dom-staA-y Quote
Bjuta Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Dzięki! To zaraz podmienię Apacza na Rufusa, ale ponieważ - nie lubię zapeszać, odłożę sobie tu tekst Apaczowego allegro na wszelki wypadek. APACZ to pies wyjątkowy. Jest ogromny i łagodny jak baranek. Waży z 45 kg jak nic - a jeszcze chętnie by troszkę przytył. Jest radosny i serdeczny. Kocha jazdę samochodem oczywiście - jeszcze bardziej - bieganie ile sił w łapach. Mimo, że sporych rozmiarów - bardzo lubi bawić się z dziećmi. Absolutnie nie gardzi towarzystwem innych psów! Wręcz przeciwnie - bryka z nimi i urządza psie gonitwy. W końcu płynie w nim krew dzielnych afgańskich chartów! Może z domieszką collie, bo Apacz wcale nie jest psem nieufnym (to często cecha afganów) - Apacz jest przyjazny i otwarty. Nie możemy się temu nadziwić, bo początek jego życia do anielskich nie należał. Apacz mieszkał na łańcuchu przy budzie przez niemal cztery lata u człowieka zupełnie nieświadomego, jaki skarb trzyma na uwięzi. Apacz został odebrany przez wolontariuszki i trafił do hoteliku, gdzie rozkwitł. Apaczowi należy się teraz wspaniały człowiek! Do kochania i biegania! [SIZE=5]tel. 504-252-274 lub 604-431-861 Piesek zostanie wydany wraz z umową adopcyjną. Zastrzegam sobie prawo wyboru przyszłego właściciela. Często jesteśmy w stanie pomóc w transporcie, jeśli będzie taka potrzeba. Oferty niepoprzedzone kontaktem - będą usuwane - chyba wszyscy to rozumieją? Szukamy domu dla żywych czujących istot! [SIZE=5]tel. 504-252-274 lub 604-431-861 Quote
elisse Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Hotelik już wie,że jutro Apacz go opuszcza,bo jedzie do nowego domu? Czekam na relacje i zdjęcia (bardzo niecierpliwie) Quote
Agucha Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Tak, wie. Pani z hoteliku mi odpisała, że w niedzielę Apacz jedzie do nowego domku :) Quote
czerda Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 tak wszystko ustalone , pan bardzo sie ucieszył , on uważa że Apacz jest wyjątkowy dopadła mnie jakaś grypowa infekcja , ale bardzo się mobilizuję ma jutro , jedzie zresztą ze mną tw będzie ok Quote
mari23 Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 nie umiem wklejać banerków po tych dogo-zmianach... ale czytam: rączy jak koń? powabny, jak łabędź? Szczęśliwy, jak... Apacz!!!! :) on jest naprawdę cudownym psem i zasługuje na szczęście!!!! jak ja się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Agucha Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 [quote name='mari23']nie umiem wklejać banerków po tych dogo-zmianach... ale czytam: rączy jak koń? powabny, jak łabędź? Szczęśliwy, jak... Apacz!!!! :) on jest naprawdę cudownym psem i zasługuje na szczęście!!!! jak ja się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak jest! ;) Quote
mari23 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 przekazuję radosną wiadomość: Apacz już w nowym, SWOIM WŁASNYM domku !!!!!!!!! :multi::multi::multi: czerda go właśnie zawiozła, już wraca :loveu: Apacz śliczny i grzeczny, trafił do wspaniałych ludzi - resztę opowie sama czerda, jak wróci... w końcu to JEJ zasługa ( i jej wspaniałego TZ) Quote
czerda Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 urok Apacza obezwładnia to jest coś instyktowego plus lekkość bytu , to takie ulotne a zarazem nieustannie z niego promieniujące - spokój , i radość naprawdę niezwykły pies w hotelu pan wypuścił go z kojca -Apacz przed panem i moim tz kładł się w geście poddanoia i pan prosił , żeby go tego oduczać i że Apacz woli panie -panów się trochę boi w samochodzie był bardzo grzeczny i oglądał widoki po 2 g. byliśmy na miejscu-piękny dom z 1885 r. wokół pół ha ogró , warsztat stolarski właściciela , strumyk , pagórki , mnóstwo drzew sunia 12 l mała onka wyszedł pan Cezar i Iwona , wysiadł Apacz i po przywitaniu ze wszystkimi pobiegł do ogrodu i od razu do zagrody , dużej z drzewami , i ogromną < wcześniej mieszkał tam dog -olbrzym> budą wszedł do niej , pokręcił się -to jego miejsce a potem powoli podchodził do ludzi , i wbrew temu co mówił pan treser , nie kładł się , i widać było , już jednoznacznie że Cezar został jego panem , poprostu poczuliśmy to wszyscy -co chwile podbiegał do niego , wpychał mu głowę pod ramie , cieszył się , naprawdę niesamowity widok Cezar ma w sobie spokój i ciepło , Apacz poczuł to od razu i nie było mowy żeby musiał poddaniem zdobywać łaski Cezara -wystarczyło żeby był sobą -pięknym , wręcz dostojnym psem , z lekkością i urokiem , który pozostał i odżył w nim i którego nie zniszczyły lata na łąńcuchu Iwona patrzyła na nich zdziwiona ale i zadowolona że niczym już nie musi się martwić sunia kilka razy powarczała na Apacza , oczywiście on -bo w jego naturze nie leżą waśnie -odwracał głowę jakby móił < nie szkodzi i tak nic nie widziałem> widziajam jak rozpędzał się i biegł po jego już łące i wszystko było bez lęku , spokojnie , z radością kocham go bardzo , i wiem , że będzie szczęśliwy a teraz pozwólcie mi sie wypłakać z żalu że nie będzie ze mną i z radości , że tam bedzie kochany i zawsze mogę do niego pojechać Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.